22 490 9000 Zadzwoń
MENU
1 miesiąc temu

5 dobrych sposobów na poprawę bezpieczeństwa

5 dobrych sposobów na poprawę bezpieczeństwa<

Pomysł wprowadzenia obowiązkowych, corocznych egzaminów na prawo jazdy dla każdego kierowcy wzbudził wiele emocji. Choć Ministerstwo Infrastruktury zdementowało, że bierze takie rozwiązanie pod uwagę, dało to początek dyskusji nad stanem bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Eksperci porównywarki OC/AC mfind.pl wskazali 5 obszarów, w których wymaga ono natychmiastowej poprawy.

Więcej dróg typu 2+1

W ostatnich latach polscy kierowcy mają do dyspozycji coraz więcej kilometrów autostrad i dróg ekspresowych. Według danych Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad, z końcem 2016 roku oddanych do użytku było 1631,7 km autostrad i 1531,7 km ekspresówek. Jeszcze w 2004 roku kierowcy mieli do dyspozycji zaledwie ok. 470 km autostrad i ok. 200 km dróg ekspresowych.

Ale budowa dróg o najwyższym standardzie to wielkie obciążenie dla budżetu państwa. Według szacunków GDDKiA, koszt budowy 1 km autostrady to aż 9,6 mln euro. Dlatego od pewnego czasu coraz częściej mówi się o drogach typu 2+1. Co kryje się pod tą nazwą? Ta koncepcja pochodzi ze Szwecji i jej głównym założeniem jest budowa drogi z trzema pasami, na której ruch odbywa się naprzemiennie fragmentami z dwoma i jednym pasem w każdym z kierunków.

Koszt budowy 1 km takiej drogi jest nawet 10-krotnie niższy, niż w przypadku autostrady. Trasy typu 2+1 pozwalają znacząco obniżyć liczbę zderzeń czołowych, do których dochodzi w trakcie wyprzedzania. W Polsce, najlepiej sprawdziłoby się ono na drogach krajowych, gdzie wyprzedzanie nie jest łatwe, a często wręcz ryzykowne. Tylko w 2016 roku na polskich drogach doszło do 1385 wypadków spowodowanych właśnie przez nieprawidłowe wyprzedzanie.

Nie zapominajmy o pieszych

Trzecią, najczęstszą przyczyną wypadków spowodowanych przez kierujących jest nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu dla pieszych. Rok temu było to powodem blisko prawie 3,5 tys. wypadków. Co więcej, co trzecią ofiarą śmiertelną na polskich drogach są piesi. Stanowi to jeden z najwyższych wyników w krajach Unii Europejskiej.

Jak można to zmienić? W naszym kraju sprawdzoną metodą na poprawę bezpieczeństwa pieszych jest montaż tzw. azyli. To wysepki montowane na środku trasy, które pomagają w pokonaniu jezdni dwuetapowo. Jak pokazują badania, po montażu azyli czas przejścia przez drogę skraca się nawet o połowę, zaś kierowcy najczęściej w takich miejscach zwalniają, co także wpływa pozytywnie na bezpieczeństwo.

Edukacja w zakresie jazdy po autostradach

Egzaminy na prawo jazdy odbywają się w obszarze zabudowanym, w okolicy Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego. Jednak już po zdaniu egzaminu, kierowcy korzystają także z autostrad. Efekty braku edukacji widzimy właśnie na autostradach lub “ekspresówkach”, gdzie wielu kierowców popełnia wręcz podstawowe błędy.

Przede wszystkim należy unikać jazdy “na zderzaku” poprzedzającego nas auta. Zaleca się, by jadąc z większymi prędkościami zachować minimum 50 metrów odstępu, aby mieć czas na reakcję i zatrzymanie samochodu w porę.

Wielu kierowców ma szczególne upodobanie do jazdy lewym pasem. Zapominają, że służy on tylko do wyprzedzania i po zakończeniu manewru należy wrócić do prawej krawędzi jezdni. Jest to o tyle niebezpieczne, że chcąc wyprzedzić takiego “zapominalskiego”, kierowcy są zmuszeni do wykorzystywania prawego pasa, lawirując między samochodami.

Samo włączanie się do ruchu na autostradach także sprawia problemy. Aby ułatwić ten manewr powstały tzw. pasy rozbiegowe. Niestety, wciąż wielu kierowców nie wykorzystuje ich zgodnie z przeznaczeniem. Opuszczają te pasy jeszcze zanim osiągną prędkość zbliżoną do tej, z którą jadą pozostałe auta. W takiej sytuacji bardzo łatwo o wypadek.

Szkolenie kierowców, czyli co można poprawić

Czy w czasie 30 godzin można, nie mając wcześniej styczności z autem, nauczyć się je prowadzić? Jest to możliwe, ale praktyka pokazuje, że to zbyt mało aby nabrać dostatecznej pewności “za kółkiem”. Dodanie kolejnych 10-15 godzin lekcji praktycznych z pewnością pomogłoby w lepszej ocenie ryzyka, a także nauczyłoby przyszłych kierowców lepszego panowania nad samochodem.

Ponadto, warto zacząć edukację o przepisach i bezpieczeństwie już na etapie szkoły podstawowej. W końcu każde dziecko może być uczestnikiem ruchu drogowego, czy to jako pasażer, czy jako pieszy. Nauka właściwego zachowania od najmłodszych lat z pewnością zaowocuje w przyszłości lepszą świadomością użytkowników dróg.

Elementem, który zdaniem ekspertów porównywarki OC/AC mfind.pl, także wymaga poprawy, jest poszerzenie egzaminu praktycznego na prawo jazdy o elementy jazdy po drogach szybkiego ruchu. Jak wynika z raportu Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu, na naszych autostradach dochodzi średnio do 5 wypadków śmiertelnych w przeliczeniu na milion przejechanych kilometrów. Gorsze statystyki są tylko na Litwie.

Fotoradary powinny wrócić?

Od stycznia 2016 roku strażnicy miejscy nie mogą korzystać z fotoradarów. Instytut Transportu Drogowego zlecił analizę, która miała odpowiedzieć na pytanie, czy zmiana przepisów wpłynęła na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Badaniami objęto 43 miejscowości, w których do stycznia 2016 roku działały te urządzenia. Rezultaty analizy porównano ze statystykami wypadków w całym kraju. Co się okazało?

W okresie styczeń-sierpień liczba wypadków w całej Polsce wzrosła względem roku 2015 o 9%. Tymczasem w analizowanych 43 miejscowościach, liczba ta zwiększyła się o prawie 25%. Jeszcze gorzej wyglądały statystyki dotyczące ofiar śmiertelnych. Na terenie całego kraju liczba zabitych w wypadkach samochodowych wzrosła względem 2015 roku o 14%, zaś w miejscowościach, w których usunięto fotoradary odnotowano wzrost aż o 46%!

Biorąc pod uwagę powyższe liczby, warto rozważyć powrót fotoradarów na drogi – tłumaczy Łukasz Leus, ekspert kalkulatora OC/AC mfind.plMając jednak na względzie nadużycia, do których dochodziło w ubiegłych latach ze strony straży miejskich czy gminnych, należałoby wprowadzić rozwiązania zakazujące “ukrywania” fotoradarów. Urządzenia te powinny przede wszystkim działać prewencyjnie, być widoczne już z dalszej odległości, a ich obecność poprzedzona odpowiednim znakiem.

Więcej można przeczytać w artykule w serwisie Akademia mfind.

Press kit - materiały dla mediów

mfind.pl to nie tylko porównywarka ubezpieczeniowa, ale również Akademia ubezpieczeń mfind publikująca artykuły poradnikowe, aktualności, teksty interwencyjne, raporty oraz analizy. W mfind nie tylko opisujemy, ale również kształtujemy rynek ubezpieczeń w taki sposób, aby był jak najbardziej przyjazny dla konsumentów.

Kontakt

mfind

Bartłomiej Roszkowski

CEO / VP product
Budowa produktu, działania content marketingowe i PR

+48 663 855 556
bartlomiej.roszkowski@mfind.pl