W Polsce od kilku lat pojawiają się informacje o tym, że brakuje lekarzy. Czy nie zabraknie nam lekarzy pediatrów? Oto alarmujące wyniki raportu, który powstał po przeprowadzonym badaniu na temat dostępu do opieki pediatrycznej w Polsce.

Raport Fundacji MY Pacjenci- jak wygląda dostęp do pediatrów w Polsce? Czy w Polsce brakuje pediatrów?

W kwestii zdrowia dziecka potrzebujemy poczucia bezpieczeństwa, czyli świadomości, że w razie potrzeby możemy liczyć na szybką i profesjonalną pomoc lekarza pediatry. Obecnie rodzice mogą porównać w Internecie własne doświadczenia związane z kontaktem ze służbą zdrowia. Właśnie na tej podstawie powstało badanie ankietowe online przeprowadzone w 2014 roku. Przyczyniła się do tego grupa rodziców-blogerów parentingowych. Wzięli oni udział w projekcie Rodzice dla Zdrowia realizowanym przez Fundację MY Pacjenci we współpracy z Fundacją NUTRICIA.

Pediatra prywatnie czy na NFZ?

Co prawda obecnie problem niedożywienia niemowląt czy większość śmiertelnych epidemii mamy już za sobą, ale to nie oznacza, że profilaktyczna opieka pediatrów stała się zbędna. Wręcz przeciwnie – rodzice, zalewani sprzecznymi i nie zawsze prawdziwymi informacjami z Internetu tym bardziej potrzebują konsultacji ze specjalistą i dostępu do profilaktycznej opieki pediatry.

Współczesne zagrożenia płyną przede wszystkim ze strony chorób cywilizacyjnych takich jak cukrzyca czy otyłość. Z raportu Fundacji MY Pacjenci wynika, że około 65% rodziców korzysta wyłącznie z opieki pediatrycznej w ramach NFZ, natomiast jedna czwarta poszerza je o różne formy opieki prywatnej, np. abonament medyczny czy prywatne wizyty.

Tylko 6% rodziców leczy dziecko wyłącznie prywatnie. Tłumaczą to długimi terminami, niedostępnością pediatry w godzinach wieczornych, w weekendy czy unikaniem szczepień. Rodzice przyznają też, że w przypadku choroby średnio cztery razy w roku korzystali z porad pediatrów w ramach publicznej służby zdrowia, a tylko dwa razy udali się do lekarza prywatnie.

Czy łatwo skorzystać z pomocy lekarza pediatry?

W przypadku choroby dziecka istnieje natychmiastowa potrzeba skontaktowania się z pediatrą. Z raportu wynika, że osoby korzystające z wizyt prywatnych właściwie nie mają problemu z telefonicznym kontaktem ze swoim lekarzem. Zupełnie inaczej jest z opieką lekarską w ramach NFZ. Tutaj tylko 21% rodziców przyznaje, że ma możliwość dodzwonić się do swojego lekarza. A skoro nie można się skontaktować, to problemem staje się natychmiastowa wizyta u pediatry. Widać więc, że w sytuacji zagrożenia często rodzic pozostawiony zostaje samemu sobie lub musi czekać na wizytę.

W Polsce brakuje pediatrów: mało młodych lekarzy pediatrów

A jak wygląda sytuacja lekarzy pediatrów w naszej publicznej służbie zdrowia? Raport podaje, że ponad trzy czwarte dzieci w Polsce objętych opieką POZ znajduje się pod opieką lekarzy pediatrów, co oznacza, że pozostałymi zajmują się lekarze rodzinni. To aż jedna czwarta małych pacjentów. Liczby nie prezentują się optymistycznie. Populacja dzieci i młodzieży do dziewiętnastego roku życia wynosi ponad 7,5 mln osób, a w 2013 roku w zakładach POZ pracowało tylko 6895 lekarzy rodzinnych i jeszcze mniej pediatrów – 5540. Niepokoi też przedział wiekowy specjalistów, ponieważ okazuje się, że aż około 75% pediatrów to osoby powyżej 50. roku życia. Alarmująca jest niewielka grupa pediatrów poniżej 41. roku życia – tylko 5%. Całkowita liczba lekarzy pediatrów w naszym kraju to 16979. Czyli pojawia się pytanie – kto za kilkanaście lat będzie leczył nasze dzieci? Przyszłość nie zapowiada się optymistycznie w kraju, w którym na 1000 mieszkańców przypada 2,2 lekarza, a jeszcze trudniej o dostęp do specjalistów.

Przyczyny deficytu pediatrów

W Polsce brakuje pediatrów z różnych przyczyn. Odpowiedzialna jest za to organizacja kształcenia specjalistycznego, która spowodowała, że lekarze wybierają wąskie specjalizacje. Praca pediatry jest trudna i odpowiedzialna, egzaminy wyśrubowane, więc brakuje kandydatów do specjalizacji, co spowodowało lukę pokoleniową. Starzeje się społeczeństwo, starzeją się lekarze i za kilka lat w POZ drastycznie zmniejszy się liczba pediatrów.

Najwyższy czas zadać sobie pytanie, kto za kilka lat będzie leczył nasze dzieci? Wygląda na to, że nowy projekt ustawy o POZ nie poprawi sytuacji, a wręcz przeciwnie – mali pacjenci pozbawieni zostaną opieki pediatrów.

Czy warto mieć prywatną opiekę pediatryczną?

Tak naprawdę: to zależy. Jeśli mamy pod domem przychodnię, a dostęp do lekarza jest wygodny –  nie warto płacić dodatkowo. W końcu od składki zdrowotnej i tak nie ma ucieczki.  Z dostępem do lekarzy jednak bywa różnie, a w przypadku pediatrów i opieki specjalistycznej –  czasem oczekiwanie może być niemożliwe.

– W ubiegłym roku dzieci chorowały na potęgę –  mówi Agnieszka, mama 3-letniego Kuby i 7 -letniej Marcysi. W okresie od września do marca, nie było miesiąca bez wizyty u pediatry, a bywało też, że odwiedzaliśmy go 2 razy w tygodniu. W okresie kiedy wszyscy chorują, nie ma czarów –  umówić się trudno. Największy problem z wizytami u pediatry na NFZ w naszej przychodni to umawianie wizyt –  właściwie nierealne drogą telefoniczną. Często o 7.00 rano, przed otwarciem, przed przychodnią stoi kolejka. To oznacza, że żeby umówić dziecko, trzeba przyjść 6:30 i stać na mrozie. Niejednokrotnie wizyty są opóźnione, co oznacza w praktyce oczekiwanie pod gabinetem. Z gorączkującym, chorym dzieckiem nie jest to ani zdrowe, ani komfortowe – zauważa Agnieszka. Dlatego kilkakrotnie korzystaliśmy w ubiegłym roku z prywatnych wizyt u pediatry i wizyt domowych. Koszt? Jednorazowo od 100 do 250 zł za wizytę domową. Za badania i wizyty  u specjalistów: dentysty, okulisty, ortopedy również płacimy z własnej kieszeni. Okres oczekiwania i standard usługi którą otrzymywaliśmy w ramach NFZ był naprawdę słaby. W ubiegłym roku wydaliśmy w ten sposób blisko 3000 zł i są to wyłącznie koszty związane z leczeniem dzieci. 

 Zdecydowaliśmy się na prywatny pakiet medyczny właśnie ze względu na koszty i na dodatkową możliwość skorzystania z badań i specjalisty – mówi Iga, mama 4 -letniego Krzysia. Krzyś potrzebuje regularnych wizyt u okulisty ze względu na dość dużą wadę wzroku –  na NFZ było trudno się umawiać, a terminy często przekraczały kilka miesięcy. W miarę możliwości korzystamy z opieki pediatry na NFZ –  ponieważ do przychodni mamy 5 minut spacerem – ale w razie braku możliwości umówienia wizyty tam, korzystamy z pediatry w ramach prywatnego ubezpieczenia. Pakiet, mimo że trzeba za niego płacić co miesiąc, nawet jeśli nie skorzystaliśmy z wizyty lekarskiej w danym okresie, wychodzi taniej niż ewentualne opłacanie wizyt z własnej kieszeni. Za same prywatne wizyty u okulisty, których Krzyś odbył w ubiegłym roku cztery – zapłaciliśmy 600 zł. To więcej niż roczny koszt pakietu, w ramach którego możemy także skorzystać z konsultacji u pediatry, alergologa czy ortopedy. W naszym wypadku łącznie państwowej i prywatnej opieki medycznej wypada najlepiej. 

Ile kosztuje pakiet medyczny z dostępem do pediatry?

Pakiet medyczny z dostępem do opieki pediatrycznej to koszt około 40-50 zł miesięcznie. W takim pakiecie znajdziemy także kilku specjalistów i pakiet kilkudziesięciu badań. Dla osób bardzo wymagających to może być za mało, zwłaszcza że w ramach takiego pakietu nie dostaniemy na pewno dostępu do dentysty, rehabilitacji czy bardziej zaawansowanych badań. Pakiety o szerszym zakresie to zwykle koszt około 80- 100 zł na miesiąc.

Sprawdź teraz ile zapłacisz za pakiet dla Twojej rodziny:

porównywarka ubezpieczeń zdrowotnych