Ile kosztuje nas smog?

  • Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ocenia, że wśród 50 europejskich miast o największym stężeniu pyłu PM2.5 są aż 33 polskie miasta (oprócz Krakowa, m.in. Rybnik, Sucha Beskidzka i Nowy Sącz).
  • W kwestii smogu jesteśmy w ścisłej czołówce UE i mamy na koncie kilka „rekordów”. Polska stale przekracza wartość obowiązujących norm jakości powietrza (średnio o 500 proc.)
  • Komisja Europejska wyliczyła, że smog kosztuje Polskę ok. 26 mld euro rocznie. To więcej, niż kosztuje nas program 500+
  • W Polsce koszty skutków smogu to 6 proc. PKB. Dla porównania w Niemczech udział tych kosztów to 1.7 proc, a w Wielkiej Brytanii 1 proc.

Smog – co to takiego i skąd się bierze?

Co ważne, smog nie jestem niczym nowym. Nie pojawił się nagle kilka lat temu.

Definicja słownikowa mówi o nienaturalnym zjawisku atmosferycznym, które polega na jednoczesnym występowaniu zamglenia i bezwietrznej pogody. Źródła zanieczyszczenia możemy podzielić na antropogeniczne, do których zaliczamy spalanie paliw ciekłych i stały, domowe paleniska, przemysł praz kurz uliczny (ze ścierania powierzchni dróg, opon samochodowych, klocków i tarcz hamulcowych) oraz na naturalne, czyli np. pożary lasów czy emisje aerozolu soli morskiej.

W Polsce w większości smog powodowany jest tzw. niską emisją, czyli ma ścisły związek z sezonem grzewczym (od września do kwietnia).  W wywiadzie dla PAP dr Uscka – Kowalkowska z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu mówi: Tego problemu nie ma w miejscach o mniejszym zurbanizowaniu. W miastach problem rozwiązywałoby podłączanie wszystkich budynków do elektrociepłowni, żeby nie było indywidualnych palenisk. Tak byłoby najlepiej. Elektrociepłownie są najczęściej usytuowane na uboczu, mają wysokie kominy i są pod kontrolą. To jest klucz do zmian, których wszyscy byśmy chcieli – dodaje.

Koszty smogu

Zanieczyszczenie powietrza to jeden z najważniejszych czynników śmiertelności na świecie. Uplasowany jest znacznie wyżej niż cholesterol czy alkoholizm. Oddychanie silnie zanieczyszczonym powietrzem zwiększa ryzyko wystąpienia szeregu chorób. Można powiedzieć, że mamy tu pełen wachlarz, zachorować może wszystko. Smog powoduje choroby:

  • układu oddechowego, m.in.: astma, rak płuca, POChD
  • układu krwionośnego, m.in.: zawał serca, nadciśnienie tętnicze, choroba niedokrwienna serca
  • układu nerwowego, mi.n.: problemy z pamięcią i koncentracją, wyższy poziom niepokoju,

choroba Alzhaimera, udar mózgu

  • układu rozrodczego: bezpłodność, przedwczesny poród, obumarcie płodu.

Mówi się, że mieszkaniec Krakowa, oddychając „krakowskim” powietrzem wypala 127 paczek papierosów rocznie.

Problemy ze zdrowiem mają nie tylko „ludzki” wymiar.  Niosą też za sobą kilka rodzajów kosztów.

  1. Chory musi pójść do lekarza i kupić lekarstwa. Zdarza się, że musi położyć się do szpitala
  2. Chory jest nieobecny w pracy i to też generuje koszty, np. utraconych dni pracy dla pracownika i obniżoną produktywność, która jest kosztem dla pracodawcy (a w konsekwencji dla całej gospodarki).

WHO pokazuje dane, wg których w Polsce przedwcześnie umiera rocznie ok. 40 tys. osób, właśnie w skutek powikłań i chorób związanych z zanieczyszczeniem powietrza. Komisja Europejska w swoim raporcie z 2017 r. (całość dostępna w sieci, zawiera wiele stron bardzo szczegółowych informacji) zwraca uwagę, że wymienione powyżej  tzw. koszty zewnętrzne pochłaniają w Polsce 26 mld euro rocznie. Liczba przepadających z tego powodu dni roboczych jest zatrważająca – to 19 mln dni.

Leczenie ww. chorób kosztuje NFZ ponad 200 milionów złotych rocznie (leki, koszty leczenia i terapii). Kolejne 100 milionów na minusie nasza gospodarka „zawdzięcza” przedwczesnym zgonom – 40 tys. osób przestaje płacić podatki. A co z kosztami rent, wypłat chorobowego w czasie nieobecności w pracy? To kolejne 100 milionów.

Polska stolica smogu, czyli Kraków wydaje rocznie ok. 500 mln złotych na pokrycie tych kosztów. Dużo? Tak, szczególnie, kiedy powiedzieć, że dokładnie tyle kosztowałoby wymienienie wszystkich węglowych pieców (najbardziej trujących) na piece ekologiczne. Skutki smogu zmniejszałyby się z dnia na dzień, osiągając poziom 50 proc.*! Łatwo policzyć, że koszty całej akcji wymiany pieców zwróciłyby się  w ok. 2 lata.

Gołym okiem widać, że smog się nam zwyczajnie nie opłaca.

Paradoksem jest natomiast to, że oszczędzamy na walce ze smogiem, ale jednocześnie wydajemy krocie na opłacanie jego skutków.

Co w tym temacie robią polskie władze?

W ramach programu walki z zanieczyszczeniem powietrza i smogiem od kwietnia 2018 r. ma zostać zakazana sprzedaż  w pieców węglowych (niskoemisyjnych). Odczują to w portfelach właściciele domów, koszty ogrzewania piecami ekologicznymi mogą być dwukrotnie wyższe niż palenie węglem.

Czy to rozwiąże problem. Niekoniecznie. W dokumencie KE czytamy, że Polska, pomimo tak ogromnego, największego w UE problemu z fatalną jakością powietrza, jest jedynym krajem, w których nie obowiązują żadne normy, dotyczące sprzedawanych na rynku paliw stałych.

Komisja Europejska wskazuje na to, że to powszechność stosowania kotłów, które nie spełniają norm w połączeniu z dostępnością słabej jakości węgla to główni winowajcy złego stanu powietrza w Polsce. „Bez odpowiednich środków, które mają na celu zmniejszenie zanieczyszczenia, prawdopodobieństwo zakończenia ciągłego naruszania unijnych norm jakości powietrza jest bardzo małe” – czytamy w dokumencie KE.