porównywarka ubezpieczeń zdrowotnych

– Coraz więcej osób myśli o dodatkowym ubezpieczeniu zdrowotnym. Jednak znikomy procent trzydziestolatków decyduje się na wykupienie dodatkowej polisy – mówi Tomasz, jeden z brokerów ubezpieczeniowych. Jego zdaniem, w naszym kraju dodatkowe ubezpieczenie zdrowotnego nie jest jeszcze tak rozpowszechnione, jak zagranicą. Jedną z przyczyn jest fakt, że pracodawcy w Polsce zazwyczaj nie wymagają od swoich pracowników takich dodatkowych polis.

– U nas ludzie zaczynają myśleć o lepszym ubezpieczeniu zdrowotnym dopiero w okolicach czterdziestki. Czasem nieco wcześniej, przeważnie wtedy, gdy decydują się na założenie rodziny – podkreśla Tomasz.

Dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne – statystyki mogą mylić

Z doświadczenia Tomasza wynika, że przeciętny trzydziestolatek pieniądze, które miałby przeznaczyć na składkę, woli wydać na codzienne przyjemności czy zabawę.

– Pracujący młodzi ludzie i tak wiedzą, że mają powszechne ubezpieczenie w NFZ. Obecnie na rynku pracy, kiedy coraz trudniej pozyskać pracownika, pakiety medyczne zapewniają też sami pracodawcy.

Według Doroty M. Fal z Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU), trudno mówić o dokładnych statystykach w przypadku dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych w grupie osób trzydziestoletnich.

Bardzo wiele osób pomiędzy trzydziestym a czterdziestym rokiem życia ma dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne właśnie dzięki pracodawcy.
– Taki dodatkowy bonus, gwarantowany przez pracodawcę, jest jednym z istotnych czynników, który decyduje o wyborze miejsca pracy – podkreśla ekspertka PIU. A w wielu branżach to dobry sposób na pozyskanie młodych specjalistów.
Niestety, nie istnieją dokładne statystyki dla indywidualnych zakupów (nie za pośrednictwem pracodawcy) dodatkowego ubezpieczenia zdrowotnego.

– Problem z danymi dotyczącymi ubezpieczeń zdrowotnych polega na tym, że nie mają one swojej specjalnej grupy w KNF. Oznacza to, że ubezpieczenie zdrowotne, które zawieramy może zostać zaklasyfikowane w grupie polis na życie, czyli działu pierwszego, jak i majątkowych czyli działu drugiego. I każde mieści się w grupie, w skład której wchodzi bardzo wiele innych podobnych rodzajów ubezpieczeń. Przykładowo, kiedy kupuje się ubezpieczenie życiowe, to ono w raportach do KNF znajdzie się wraz z ubezpieczeniami nieszczęśliwych wypadków – dodaje Fal.

Coraz więcej młodych w gabinetach lekarskich

O dodatkowej ochronie naszego zdrowia warto jednak pomyśleć, nie sugerując się statystykami, bo według lekarzy coraz więcej młodych osób choruje. W ocenie specjalistów, jest to związane przede wszystkim z prowadzonym przez trzydziestolatków trybem życia, stresem, przemęczeniem, przepracowaniem, złą dietą, stosowaniem używek – nadmiarem kawy, papierosów i alkoholu. To wszystko sprawia, że coraz młodsi ludzie trafiają do gabinetów np. kardiologów.

– Już u trzydziestokilkulatków można stwierdzić niektóre czynniki ryzyka choroby wieńcowej – nadciśnienie tętnicze, podwyższony cholesterol, nadwagę – mówi Anna Ścibisz, doktor nauk medycznych, specjalista kardiolog. Jej zdaniem, kumulacja tych niekorzystnych czynników może prowadzić nawet do zawałów serca w tak młodym wieku, a co za tym idzie, jego niewydolności i istotnego pogorszenia sprawności, funkcjonowania w życiu codziennym, ale i zawodowym.

– Konieczność ciągłej rywalizacji, negatywne postrzeganie siebie i niskie poczucie własnej wartości przyczyniają się też do pojawiania się nastrojów depresyjnych, a nawet pełnoobjawowej depresji. Ta z kolei sprzyja nie tylko rozwojowi choroby wieńcowej, ale i wiąże się z jej niekorzystnym przebiegiem – dodaje lekarka.

Potwierdza to Dorota M. Fal, ekspertka PIU. Chociaż większość kontaktów z lekarzami w tej grupie osób, z wyjątkiem sezonowych przeziębień, to przypadłości związane z okresem rozrodczym: ciążą, połogiem, problemami z płodnością, ale coraz więcej jest też związanych z leczeniem nowotworów, zaburzeń psychicznych oraz chorób układu krążenia.

Najważniejsza jest profilaktyka 

– Ogólnie w tym wieku jesteśmy jeszcze dość zdrowi – podsumowuje Fal – ale gdy teraz nabierzemy złych nawyków, po przekroczeniu czterdziestki lub pięćdziesiątki wpłynie to na naszą kondycję. – Zapadalność na różne choroby rośnie wówczas znacząco – podkreśla ekspertka. Dlatego jej zdaniem, bardzo istotne jest wyrobienie sobie odpowiednich przyzwyczajeń związanych z dbaniem o zdrowie.

–  Jeśli nauczymy się tego w wieku trzydziestu lat, nie będziemy mieli problemu z profilaktyką w późniejszych latach. Troska o zdrowie w młodości wpłynie na jakość naszego życia i na kondycję w przyszłości – dodaje ekspertka PIU. Właśnie w wieku trzydziestu lat powinniśmy zacząć chodzić na badania kontrolne, a także nauczyć się zdrowo żyć i odżywiać.

Potwierdza to doktor Anna Ścibisz. Jej zdaniem, na szczęście coraz więcej młodych osób zaczyna już zwracać uwagę na swoje zdrowie, mając świadomość rosnących zagrożeń.

Szukanie diagnozy w internecie bywa zgubne

– Niestety, bardzo często naszą wiedzę medyczną czerpiemy z internetu czy portali społecznościowych. Zamiast sięgania do wiarygodnych źródeł firmowanych nazwiskami medycznych autorytetów, wolimy skorzystać z podpowiedzi Google’a, a to może prowadzić do nadmiernego lęku – zaznacza lekarka.

Jako przykład podaje przypadek jednego ze swoich pacjentów, Adama – 34 letniego managera, który panicznie boi się zachorowania na nowotwór.

– Podczas ostatniej wizyty w moim gabinecie, zapytał mnie o skuteczność wykonywania skanu ciała, o którym przeczytał na portalach społecznościowych. Taki skan, jak się dowiedział, może pomóc wykrywać we wczesnej fazie nowotwory – opowiada lekarka.

Jak dodaje, pacjent z jednej strony chętnie poddałby się takiemu zabiegowi, ale z drugiej  obawia się, że to badanie może w jego przypadku faktycznie „coś” wykazać. U pacjenta opisywanego przez doktor Ścibisz, w ostatnim czasie pojawiły się typowe objawy przeziębienia: stan podgorączkowy, katar i kaszel. Ponieważ 34-latek cierpi na paniczny lęk związany z możliwością zachorowania na raka, postanowił zdiagnozować się sam, zanim odwiedził gabinet lekarski.

– Niestety, pan Adam wyczytał w internecie, że te objawy mogą także świadczyć o rozwijającym się nowotworze. Kiedy się już u mnie zjawił, musiałam zacząć od uspokajania i uświadomienia go, że ten lęk, właściwie nie do końca uzasadniony, może mieć na niego równie negatywny wpływ co ewentualna choroba. Jak zaznacza doktor Ścibisz, przykład troski o zdrowie przejawiany przez pana Adama należy do skrajności, ale oczywiście należy zachować czujność i nie zwlekać z pojawieniem się u specjalisty, kiedy zaniepokoją nas jakieś nietypowe objawy. Zwłaszcza jeśli w rodzinie występowały choroby nowotworowe.

Pan Adam, mimo że po rozmowie z lekarzem poczuł się zdrowszy i spokojniejszy, i tak postanowił wykupić dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne.

– Nie ma w tym nic złego, jeśli świadomość dodatkowej polisy pozwoli mu spać spokojnie – śmieje się lekarka.

Jak dobrze wybrać polisę?

Jeśli więc zdecydujemy się zakupić dodatkową polisę zdrowotną, musimy zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Bardzo istotny jest zakres takiego ubezpieczenia.
– Przede wszystkim musimy sobie zadać pytanie, czego oczekujemy i czego potrzebujemy – mówi Dorota M. Fal z PIU.
Jej zdaniem, wybierając polisę powinniśmy się także zastanowić, czy cierpimy na jakąś chorobę przewlekłą lub czy przypadki takich chorób pojawiały się w naszej rodzinie w przeszłości. Jeśli tak, powinniśmy zadbać, żeby nasz pakiet polisy zdrowotnej zawierał dostęp do specjalistów, których możemy potrzebować. Jak dodaje ekspertka PIU, w przypadku kobiet ważny jest też dostęp do ginekologa, ewentualnie kliniki położniczej, bo zwykle panie w wieku około trzydziestu lat myślą o dzieciach.
– Warto też zwrócić uwagę, czy mamy np. szczepienia i tzw. przeglądy zdrowotne w pakiecie – dodaje Fal. To właśnie ta istotna profilaktyka, której mamy się uczyć, a w pakiecie będziemy ją mieli w cenie, znacznie taniej niż gdybyśmy płacili za takie badania osobno. I bynajmniej nie trzeba tu takich skrajności, jak opisywany wyżej przypadek.

– Jeśli jesteśmy aktywni fizycznie, warto też zwrócić uwagę, by w naszym pakiecie znalazł się też np. poszerzony pakiet ortopedyczny zawierający opiekę u ortopedy, operacje ortopedyczne i rehabilitację – mówi ekspertka PIU. Coraz więcej trzydziestolatków biega lub uprawia inne sporty. Wielu robi to na zasadzie rywalizacji, stawia sobie bardzo ambitne cele, które prowadzą dość szybko do poważnych kontuzji. Wtedy pakiet z takim rozszerzeniem jest bardzo wskazany.

Według Tomasza – brokera ubezpieczeniowego, dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne nie przyprawi nas o ból głowy ani nie wydrenuje naszego portfela. Jak zaznacza, ceny polis zdrowotnych mogą się wahać od kilkuset do kilku tys. zł rocznie. Wszystko zależy od tego, co zawiera dana polisa. Im szerszy zakres, tym ubezpieczenie będzie droższe.

– Warto jednak zainwestować w szeroki dostęp do opieki zdrowotnej, zwłaszcza, że składki można opłacać w ratach, np. miesięcznie – dodaje Tomasz.