Niewypłacone odszkodowanie za wypadek na wakacjach nawet w przypadku posiadania ubezpieczenia podróżnego? Wszystko za sprawą tak zwanej klauzuli alkoholowej. Firmy, u których się na nią zdecydujemy, pokryją koszty leczenia naszych urazów nawet, jeśli dojdzie do nich po tym, jak spożyliśmy napoje wysokoprocentowe. Oczywiście są jednak określone warunki, na których klauzula ta obowiązuje.

Najpierw trzeba zacząć od wyjaśnienia tej kwestii. W ubezpieczeniach turystycznych , ale generalnie także innych ubezpieczeniach, nieszczęśliwe wypadki, zachorowania, czy szkody wyrządzone osobom trzecim, do których doszło, gdy ubezpieczony był nietrzeźwy (czyli zgodnie z polskim prawem – powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi) nie są pokrywane przez ubezpieczyciela.

Ubezpieczenie z klauzulą alkoholową – jak to działa w praktyce?

Jeśli podczas wakacji, po kilku głębszych spadniesz ze schodów i złamiesz nogę, a lekarz, który udziela Ci pomocy odnotuje w raporcie medycznym, że u pacjenta stwierdzono 1 promil alkoholu we krwi, to ubezpieczyciel zakwestionuje wypłatę odszkodowania, chyba że posiadamy właśnie wspomnianą klauzulę.

Jak ją sobie zapewnić? Podstawowa sprawa to dodatkowa opłata. Na szczęście nie występuje ona wszędzie. Takie firmy jak Generali, czy Gothaer oferują te rozszerzenie bez jakichkolwiek dopłat. W firmie Compensa musimy jednak zapłacić 20 proc. podstawowej składki ubezpieczenia, a w Allianz, która jako pierwsza wprowadziła taką ofertę, musimy dołożyć aż 30 proc. składki jeśli chcemy być chronieni także po alkoholu.

 

Czytaj również: Przewodnik Włochy – gdzie pojechać, co zobaczyć, jakie ubezpieczenie kupić?

 

Klauzula alkoholowa, jak to działa? Wypić możemy, byle z głową!

Obecnie opcja ta staje się coraz popularniejsza, a kolejne firmy wprowadzają ją do swoich ofert. Tym bardziej, że pierwsze wyniki sprzedaży pokazują, że Polacy bardzo chętnie decydują się na jej wykupienie. Lubiane przez coraz większą liczbę turystów wakacje w opcji all-inclusive, charakteryzują się tym, że podczas ich trwania alkohol jest łatwo dostępy. Ciężko się więc dziwić, że takie ubezpieczenie szybko się przyjęło. Ubezpieczeni wciąż muszą jednak pamiętać, żeby przesadnie nie szaleć.

Przykładowo w AXA klauzula alkoholowa obowiązuje, o ile poziom alkoholu we krwi nie przekracza 0,5 promila. Oznacza to, że jeśli podczas upojnej imprezy po 7 kieliszku wina złamiemy nogę i trafimy do szpitala, ubezpieczyciel może zakwestionować pokrycie kosztów leczenia.  Klauzula alkoholowa nie oznacza przyzwolenia na totalne pijaństwo i ekscesy rodem z filmu o Las Vegas. Wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy i de facto pozostaje bez ochrony na wakacjach.

Zanim wykupimy takie zabezpieczenie, lepiej dokładnie zapoznać się z warunkami ubezpieczenia, aby dokładnie wiedzieć za co płacimy.

Szukasz ubezpieczenia turystycznego? Sprawdź ofertę Nationale Nederlanden! 

Ubezpieczenie od piwa hitem wakacji?

Nieoficjalnie mówi się, że tylko w pierwszej połowie 2017 roku przed wyjazdem na wakacje na wykup klauzuli alkoholowej zdecydowało się aż 30 tysięcy Polaków. Dane za obecny rok nie są jeszcze znane, ale można przypuszczać, że ta liczba tylko się zwiększyła.

Wszyscy turyści jednak wciąż muszą stosować się do podstawowych zasad bezpieczeństwa i uważać na sytuację w której szkodę wyrządzimy np. innej osobie, albo pod wpływem alkoholu zniszczymy cudze mienie. Sytuacji, w której gość demoluje pokój hotelowy, albo niszczy wyposażenie restauracji raczej nie będzie można wytłumaczyć ubezpieczycielowi zwykłym „o jedną lampkę za dużo”.

Jak wybrać ubezpieczenie turystyczne? 

Klauzula alkoholowa nie pozwala na prowadzenie pojazdu!

Podobnie jest w przypadku jazdy samochodem. Tutaj polisa nam nie pomoże i sytuacja jest niezmienna i oczywista. Po wypiciu alkoholu nie możemy wsiadać za kierownicę.

Szkody na osobach czy rzeczach nie są uznawane, dokładnie tak jak działa to przy najpopularniejszych ubezpieczeniach OC komunikacyjnego, gdzie pijani kierowcy sami odpowiadają za konsekwencje swoich działań – podkreśla Piotr Ruszowski z Mondial Assistance.

Nie ma co się dziwić, że ubezpieczyciele coraz bardziej rozszerzają swoje pakiety ubezpieczeń. Polacy wyjeżdżają za granicę coraz chętniej, a przychody biur turystycznych w 2017 roku osiągnęły niemal 7 milionów złotych. Wycieczki zagraniczne są dostępne w coraz bardziej przystępnych cenach, nic więc dziwnego, że nasi rodacy masowo wyjeżdżają do takich krajów jak Grecja, Turcja, czy Bułgaria. Przy okazji stają się też coraz bardziej świadomymi klientami, a ubezpieczenie turystyczne, precyzyjnie dopasowane do potrzeb, ze zbędnego luksusu, powoli przekształca się w niezbędny aspekt dłuższej wyprawy każdego Polaka. Można więc się spodziewać, że nie tylko klauzula alkoholowa będzie stopniowo zyskiwała na popularności, ale też że ubezpieczyciele będą wymyślali kolejne tego typu udogodnienia tak, aby wyjeżdżający mógł dopasować polisę bezpośrednio do swoich potrzeb.