Dokąd wybrać się na ferie z rodziną lub zimowy wypad ze znajomymi? Biura podróży oferują nam przede wszystkim narciarskie wyjazdy w polskie góry lub austriackie i włoskie stoki. Popularne są też wyjazdy do europejskich stolic – Berlin, Praga czy Paryż przeżywają zimą prawdziwe oblężenie. Część osób zimą odwiedza coraz modniejsze kraje Azji, jednak taki wyjazd wymaga większego budżetu i wcześniejszego zaplanowania. Jeśli więc szukasz pomysłu na spontaniczny zimowy wyjazd, nie lubisz jeździć tam, gdzie jeżdżą wszyscy i marzysz, by tej zimy okryć nowe, fantastyczne miejsca – skorzystaj z naszego poradnika.

  1. Sierra Nevada, czyli narty w Hiszpanii

Ciepłe morze, Sangria na plaży, corrida, gorące rytmy oraz masa fantastycznych miast, pełnych zabytków i turystycznych atrakcji – oto, z czym większości z nas kojarzy się Hiszpania. Ale narty w Hiszpanii? Tymczasem na południu tego kraju, w Andaluzji, znajdziemy region Sierra Nevada, który wielu określa, jako najbardziej egzotyczne miejsce do jazdy na nartach w Europie. Masyw ma ponad 120 km długości i ponad 40 km szerokości. Sercem ośrodka jest Pradollano, ale noclegi znajdziemy także w kilku okolicznych miasteczkach. Czeka tu na nas 30 wyciągów narciarskich i 100 km dobrze utrzymanych tras o różnym stopniu trudności.

„Narty z widokiem na Afrykę” – takim hasłem Sierra Nevadę reklamują biura podróży i rzeczywiście – linia brzegowa, morze i wybrzeże Maroka są tu w zasięgu wzroku, szczególnie, że stacje narciarskie znajdują się na wysokości ponad 3000 metrów.  W Sierra Nevada panują wprost fantastyczne warunki do jazdy. Sezon trwa tu od listopada do maja, śnieg pada często i intensywnie, a dodatkowo, większość stoków jest naśnieżana w razie potrzeby.  Dzięki wyjątkowej lokalizacji jest tu też bardzo słonecznie, zdarza się nawet, że mocno operujące słońce zmusza narciarzy do zrobienia przerwy w godzinach okołopołudniowych. Ale nic straconego – wtedy do woli mogą oni cieszyć się wyjątkową, andaluzyjską kuchnią. A gdy zechcą zrobić przerwę od szusowania, okolica pełna jest wartych zwiedzenia zabytków kultury – 40 km stąd znajduje się Grenada – przepiękne miasto ze słynnym arabskim zamkiem Alhambra.

  1. Andora – szusowanie i zakupy

Włochy, Austria, rzadziej Francja i Szwajcaria – takie kraje przychodzą nam zwykle do głowy, gdy myślimy o nartach w Europie. A Andora? Nawet, jeśli wiemy, że to nazwa państwa, niekoniecznie potrafimy precyzyjnie wskazać je na mapie, nie mówiąc już o pomyśle, by wybrać się tam na narty. Tymczasem Andora to niewielkie państewko położone na granicy francusko – hiszpańskiej, w całości znajdujące się na obszarze Pirenejów, co gwarantuje narciarzom obłędne wprost widoki. Na miejsce dotrzemy samochodem lub wygodniej – samolotem, korzystając np. z tanich połączeń do hiszpańskiej Girony oddalonej od  Andory o ok. 200 km. Co znajdziemy na miejscu? Dwa duże regiony narciarskie: Grandvalira oraz Vallnord. Grandvalira to największy ośrodek narciarski w Pirenejach, w którym czeka na nas ponad 200 km tras narciarskich, przeważnie łatwych i średnich, dobrze przygotowanych i naśnieżonych. Nie brakuje też tras do narciarstwa biegowego, a także zaawansowanej infrastruktury – jest tu ponad 60 wyciągów (z podgrzewanymi siedzeniami), są windy i ruchome schody, a także niezawodne systemy naśnieżania.

Vallnord to ośrodek znacznie mniejszy, więc tańszy i mniej zatłoczony. Na miłośników białego szaleństwa czeka tu 100 km tras, trzy stacje narciarskie, a także miejsca do narciarskich slalomów i freestyle’u. Miłośnicy mocnych wrażeń mogą pojeździć poza wyznaczonymi trasami, powspinać się po ścianach wspinaczkowych czy zjechać ze szczytu rodzinnym toboganem.

To jednak nie koniec atrakcji  – Andora jest w Europie znana jako jedna z największych stref wolnocłowych. Na fanów (i fanki) zakupów czeka prawie 5000 tysięcy sklepów, co robi ogromne wrażenie, gdy weźmie się pod uwagę fakt, że cały kraj ma 468 km kw. powierzchni.

Słowenia to dobry pomysł na zimowy wypad!

  1. Słoweńcy kochają narty i narciarzy

Wśród polskich turystów Słowenia wciąż pozostaje mało znanym krajem i we wszystkich rankingach popularności sromotnie przegrywa z sąsiadującą z nią Chorwacją. Niezasłużenie! Słowenia to przepiękny kraj, który ma ogromnie dużo do zaoferowania – zarówno zimą, jak i latem.

Słowenia jest prawdziwym rajem dla narciarzy i snowboardzistów – ponad 60 % powierzchni tego kraju zajmują góry. Dzięki temu, w niemal każdej większej miejscowości znajduje się przynajmniej jeden stok narciarski z dobrą infrastrukturą. Słoweńcy są dumni z gór, chętnie sami uprawiają narciarstwo i z radością goszczą przybywających tu narciarzy.

Najbardziej znanym pasmem górskim Słowenii są Alpy Julijskie, których najwyższy szczyt – Triglav (2864 m n.p.m.) – zajmuje honorowe miejsce w słoweńskiej fladze. Najstarszym, najbardziej znanym i rozbudowanym pod względem oferty ośrodkiem jest Kranjska Gora, położona niedaleko Planicy, osławionej przez organizowane tam zawody skoków narciarskich. Warto też sprawdzić ofertę takich ośrodków, jak Vogel, Kanin, Rogla czy Krvavec.

Oferta Słowenii nie kończy się jednak na narciarstwie. Przepiękne szlaki Alp Julijskich warte są niejednej górskiej wędrówki, szczególnie warto odwiedzić wyjątkowo piękne okolice jeziora Bled, a także okazałe Jaskinie – Szkocjańską i Postojną. Wielką zaletą Słowenii jest też to, że w ciągu 2-3 godzin możemy z ośnieżonego ośrodka narciarskiego przejechać do jednej z malowniczych miejscowości położonych nad Adriatykiem. Piran, Porotroż, Izola – zapamiętajcie nazwy tych nadmorskich kurortów!

A co z tymi, którzy kochają zimowe wyjazdy, ale nie przepadają za narciarstwem?

  1. Leć, leć na Maderę!

Nie ma chyba w zestawienia miejsc wartych odwiedzenia zimą, w którym zabrakłoby Madery. Swoją popularność wyspa zawdzięcza łagodnemu klimatowi i pogodzie, która przez cały rok sprzyja zwiedzaniu. Madera nazywana jest często „wyspą wiosny”, bowiem przez większość miesięcy panuje tu prawdziwie wiosenna atmosfera. Lato nie jest zbyt gorące, średnia temperatura wynosi wtedy ok. 25 stopni Celsjusza, zaś zima jest nader łagodna (15-20 stopni), choć zdarzają się deszczowe dni.

Co można robić zimą na Maderze? Spacerować bez końca i cieszyć oczy fantastycznymi widokami. Zdecydowaną większość tej portugalskiej wyspy pokrywają tereny górzyste, a wybrzeże jest klifowe – skaliste, strome, pozbawione plaży. Madera okaże się więc doskonałym miejsce dla tych, który nie przepadają za upałami i kochają pieszą turystykę. Mniej lub bardziej stromych szlaków jest tu pod dostatkiem, a naturalne nierówności terenu są okazją by zachwycać się urwiskami, dzikimi skałami i wodospadami. Zachwycają też tutejsze miasteczka – niewielkie, położone na stromych klifach i skałach, pełne wąskich uliczek, zachwycające także z morza. Warte odwiedzenia jest miasto Funchal – stolica wyspy, którą zamieszkuje 1/3 z 300 tysięcznej populacji Madery. Dobrym pomysłem jest też dostanie się na Maderę samolotem i wypożyczenie na miejscu samochodu. Powierzchnia wyspy to 800 km2, więc zwiedzenie jej podczas kilkudniowego pobytu jest możliwe. Szczególnie, że podczas niezobowiązującego szwendania bez planu, Madera nie raz zaskoczy nas pięknymi zaułkami i urokliwymi miejscami.

Zachwyca też roślinność – Madera przez większą część roku tonie w zieleni i dzikich kwiatach (egzotyczne strelicje to wizytówka tego miejsca). Choć Madera to w pełni ucywilizowana, portugalska wyspa, na którą dotrzemy wyposażeni tylko w dowód osobisty, wiele osób chwali ją za brak typowo turystycznego kiczu i przepychu.

  1. Jaki jest Cypr zimą?

Przede wszystkim zielony. Tutejsza bujna roślinność pozwala nacieszyć oczy wszystkim, którzy zdecydują się uciec na tę wyspę od polskiej zimy, szarzyzny i smogu. W zimowych miesiącach panują tu prawdziwie wiosenne temperatury (15-20 stopni Celsjusza), doskonałe do zwiedzania i długich spacerów. Co czeka na nas na Cyprze? Przede wszystkim piękne miasta, pełne zabytków i urokliwych miejsc. Warto odwiedzić greckie Pasos i zobaczyć imponujące Grobowce Królewskie, antyczny teatr w Kurion, tętniące życiem Limassol, przepiękny, prawosławny klasztor w Troodos, nadmorską i turystyczną Larnakę  a także miejscowość Perta Tou Romiou, miejsce narodzin Afrodyty. Prawdziwym rajem dla fanów plażowania i sportów wodnych jest Agia Napa, czyli tzw. święty gaj ze skalistym cyplem i licznymi zatokami. Nawet jeśli zimą temperatura wody nie pozwoli na kąpiele, trzeba zobaczyć to miejsce. Warto zatrzymać się też w Nikozji, czyli cypryjskiej stolicy, która jako jedyna na świecie podzielona jest między dwa kraje: Turcję i Grecję, a punkt graniczny znajduje się w centrum miasta.

Czym jeszcze kusi nas Cypr? Oczywiście wyjątkową kuchnią – trochę grecką, a trochę turecką. Na cypryjskich stołach królują warzywa w wielu postaciach, a także delikatnie przyrządzane mięso. Wielbiciele kuchni świata znajdują tu znane także w Polsce przysmaki: tahini (pasta z sezamu), ser halloumi, humus (pasta z ciecierzycy i oliwy z oliwek), a także sałatkę grecką. Cypryjczycy kochają mięsno – warzywne szaszłyki z wieprzowiny i drobiu, tradycyjnie je się tu też jagnięcinę i pieczone mięso kozie.  No i ziemniaki! Ziemniaczanych potraw zasmakujemy tu bez liku, pod różnymi postaciami i o różnych smakach. Cypryjczycy lubią biesiady, towarzyszące posiłkom spotkania i długie rozmowy, śmiech i zabawę. Lokalne knajpki tętnią więc życiem do białego rana, a turyści cenią sobie cypryjski luz i radość życia.

  1. Do Ziemi Świętej

W lipcu i sierpniu temperatury w nadmorskim Tel Awiwie, czyli drugim co do wielkości mieście w Izraelu przekraczają 40 stopni Celsjusza. Zwiedzanie i swobodny wypoczynek jest więc utrudnione przez upały i tłumy turystów. Co innego zimą – w styczniu temperatury wynoszą tu około 20 stopni, w kolejnych miesiącach delikatnie rosną.

Podróż do Izraela nie jest kłopotliwa – bezpośrednie samoloty startują codziennie z Warszawy i Krakowa. Na miejscu możemy wypożyczyć samochód lub korzystać z dobrze rozwiniętego transportu miejskiego. Autostop jest mniej popularny, za to świetnie działa tu tzw. szerut czyli zbiorowa taksówka.

Jakie są wady podróżowania po Izraelu? Z pewnością jest tu dość drogo – drogie są hotele, posiłki w restauracjach i pamiątki. Czy jest bezpiecznie? Ten region od lat jest niespokojny i dość często dochodzi tu do lokalnych zamachów, zamieszek czy innych incydentów, które jednak rzadko wymierzone są one przeciw przyjezdnym. Z resztą, sądząc po tłumach, jakie każdego dnia przybywają do Izraela i Palestyny, turyści nie boją się tych okolic. Warto podczas podróży zachowywać zasady bezpieczeństwa – śledzić na bieżąco sytuację polityczną i unikać zaognionych okolic. Pamiętajmy też, by szanować lokalne obyczaje i do świętych miejsc wchodzić w odpowiednim ubraniu (zakryte ramiona i kolana u kobiet, nakrycie głowy, stonowane kolory) i zachowywać się kulturalnie. Izrael pełen jest pilnujących porządku policjantów, którzy w pełnym uzbrojeniu spacerują po ulicach.

Co warto zobaczyć w tym regionie? Zestaw obowiązkowy na kilkudniową wyprawę to: Jerozolima (święte miasto trzech religii z najważniejszymi dla chrześcijan zabytkami: Bazyliką Grobu Pańskiego i Górą Oliwną, a także Ścianą Płaczu, Tel Awiw (nowoczesna metropolia położona nad morzem) i pobliska, starożytna Jafa, Hebron (piękna starówka i otaczający miast potężny mur), Morze Martwe (miejscowość Ein Gedi) oraz Ejlat – kurort nad Morzem Czerwonym.

 

Która z naszych propozycji najbardziej przypadła Wam do gustu? Podzielcie się swoim wyborem w komentarzach. A potem – podróżujcie szczęśliwie i pamiętajcie o konieczności wykupienia ubezpieczenia turystycznego!

 

Znajdziecie je tutaj: KLIK, lub dzwoniąc pod numer  22 490 90 00 

Koszt ubezpieczenia turystycznego zaczyna się już od kilku złotych dziennie –  spokój zaś jest bezcenny.