Rząd przyjął projekt ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Nowe regulacje przewidują podwyższenie minimalnych sum gwarancyjnych w ubezpieczeniu OC posiadaczy pojazdy mechanicznych oraz OC rolników. Zmianie ulegną także zasady wypłacania odszkodowań w przypadku sporu towarzystwa ubezpieczeniowego z Ubezpieczeniowym Funduszem Gwarancyjnym. Czy kierowcy zapłacą więcej za ubezpieczenie OC?

Podwyżka minimalnych sum gwarancyjnych – gwarantowana! 

18 września 2018 roku Rada Ministrów przyjęła projekt, który podwyższa minimalne sumy gwarancyjne w obowiązkowym ubezpieczeniu OC. Po wprowadzeniu zmian, suma gwarancyjna, do której szkody pokrywa ubezpieczyciel nie będzie mogła być niższa niż:

  • w przypadku szkód dotyczących osoby – 5,21 mln euro (aktualnie jest to 5 mln euro) na jedno zdarzenie bez względu na liczbę poszkodowanych,
  • w przypadku szkody materialnej – 1,05 tys. euro (aktualnie jest to 1 mln euro) na jedno zdarzenie niezależnie od liczby poszkodowanych.

Skąd takie rozróżnienie w stawkach? Wyższe sumy gwarancyjne w odniesieniu do szkód osobowych wynikają z faktu, że szkody osobiste mają poważniejsze skutki społeczne, niż te wyrządzone na majątku.

A w czym należy upatrywać przyczyn takich zmian? Resort tłumaczy, że zmiany wymuszone są przyjęciem unijnej dyrektywy komunikacyjnej. W opinii Ministerstwa Finansów zmiany te mają korzystnie oddziaływać na ubezpieczających m.in. poprzez zwiększenie ochrony ubezpieczeniowej i zwiększenie wysokości odszkodowań.

Wyższe sumy gwarancyjne, wyższe OC?

Zmiana w ubezpieczeniach komunikacyjnych, jak każda inna, ma dwie strony medalu. Z jednej strony mamy ministerstwo, które przekonuje, że podwyższenie sum gwarancyjnych pozostanie bez wpływu na cenę ubezpieczenia OC, z drugiej – opinie ekspertów, którzy przewidują, że będzie to kluczowy argument za podwyższeniem ceny obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego OC. Podobnego zdania jest Bartosz Salwiński, członek zarządu mfind: – Wysokość składki ubezpieczeniowej jest w dużym stopniu zdeterminowana wysokością sum gwarancyjnych. Wzrost wysokości tych parametrów będzie więc z pewnością argumentem dla ubezpieczycieli przemawiającym za podwyżką cen polis OC – twierdzi Salwiński. Na koniec dodaje, że nie będą to raczej działania gwałtowne, a stawki za ubezpieczenie OC podnoszone będą stopniowo na przestrzeni kilku miesięcy.

W ostatnich miesiącach nastroje na rynku uspokoiły się, a ceny polis przestały rosnąć

Zmiana wysokości sum gwarancyjnych może więc w pierwszej kolejności zahamować te spadki i wpłynąć na stopniowe podwyższanie cen za nowe polisy – uważa Bartosz Salwiński. Biorąc pod uwagę średnią cenę polisy OC trzeba zauważyć, że  Kowalski może zapłacić drożej o góra 50 złotych rocznie.  Kierowcy płacący za polisy około 600-700 złotych rocznie zapłacą więcej o max. 20-30 zł rocznie. Chyba, że pojawią się inne przesłanki do podniesienia cen polis.

Ubezpieczyciel czy UFG: kto wypłaci odszkodowanie?

Wyższe sumy gwarancyjne to jeszcze nie koniec zapowiadanych zmian. Wspomniana nowela dotyczy także kwestii spornej między Ubezpieczeniowym Funduszem Gwarancyjnym i zakładem ubezpieczeń. Chodzi o ustalenie, który z nich ma wypłacić odszkodowanie. Projekt wskazuje, że to zakład ubezpieczeń ma niezwłocznie wypłacić odszkodowanie poszkodowanemu. Jeśli później jednak zostanie ustalona odpowiedzialność UFG, fundusz będzie musiał rozliczyć się z ubezpieczycielem.

Nowe rozwiązania mają zacząć obowiązywać od 31 grudnia 2018 roku.

Więcej o planowanych zmianach w ubezpieczeniach komunikacyjnych przeczytasz TUTAJ.