Rynek finansowy (ubezpieczeniowy i bankowy) w Polsce jest stabilny. Dość powiedzieć, że podczas ostatniego kryzysu finansowego w Polsce nie upadł żaden ubezpieczyciel. W Stanach Zjednoczonych bliski upadku był ubezpieczeniowy gigant AIG (American International Group). Przed upadkiem uratował go kredyt udzielony przez amerykański bank centralny. Ostatnia upadłość ubezpieczyciela w Polsce miała miejsce w 2000 r. W roku tym upadły TUiR Polisa SA i TUiR Gwarant SA.

Trzeba jeszcze dodać, że postępowania upadłościowe zakładów ubezpieczeń mogą trwać nawet kilkanaście lat. Przykład? 15 marca 1993 r. ogłoszono upadłość Zakładu Ubezpieczeń WESTA SA. Postępowanie upadłościowe zakończyło się w lipcu 2004 r. a w listopadzie tego roku ubezpieczyciel został wykreślony z Krajowego Rejestru Sądowego.

To, że od ponad osiemnastu lat w Polsce nie upadł żaden ubezpieczyciel, nie znaczy, że nie może się to zdarzyć w przyszłości. Pora więc odpowiedzieć na pytanie co by się stało w razie upadku ubezpieczyciela i kto wtedy wpyłaci odszkodowania?

Co się stanie jeśli upadnie ubezpieczyciel?

W przypadku upadku zakładu ubezpieczeń, tak jak wtedy gdy upada bank, klienci nie są pozostawieni samym sobie. Depozyty zgromadzone w bankach są gwarantowane przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny do kwoty będącej równowartością 100 000 EUR. W przypadku ubezpieczeń podobną funkcję pełni Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Ale uwaga – inaczej potraktowane będą osoby mające ubezpieczenie obowiązkowe (OC komunikacyjne, OC rolnika oraz ubezpieczenie budynków rolnych), a inaczej osoby mające np. ubezpieczenie na życie.

Odszkodowanie z UFG: Ile wypłaci UFG?

Osobom mającym ubezpieczenia obowiązkowe, tj. OC komunikacyjne, OC rolnika oraz ubezpieczenie budynków rolnych, UFG wypłaci 100 proc. należnego świadczenia. Górną granicą odpowiedzialności UFG będzie:

  • 5 000 000 euro– w przypadku  szkód na  osobie w odniesieniu  do jednego zdarzenia, którego skutki  są  objęte ubezpieczeniem  bez  względu na  liczbę poszkodowanych
  • 1 000 000 euro– w przypadku  szkód w mieniu w odniesieniu  do  jednego zdarzenia,  którego skutki  są  objęte ubezpieczeniem  bez  względu na  liczbę poszkodowanych.

W przypadku ubezpieczeń obowiązkowych, którymi objęte być muszą określone podmioty na podstawie przepisów  odrębnych ustaw  lub  umów międzynarodowych ratyfikowanych przez Rzeczpospolitą Polską umów oraz ubezpieczeń na życie, UFG wypłaci 50 proc. wierzytelności, nie więcej jednak niż równowartości w złotych 30 000 euro wg średniego kursu NBP obowiązującego w dniu  ogłoszenia  upadłości, oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości lub umorzenia  postępowania upadłościowego albo w dniu zarządzenia likwidacji przymusowej.

Kiedy UFG wypłaci pieniądze?

UFG nie wkracza do akcji od razu po tym, jak ubezpieczyciel ogłosi upadłość. Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych dokładnie określa sytuację, w której do UFG należy zaspakajanie roszczeń uprawnionych osób:

W przypadku ogłoszenia upadłości zakładu ubezpieczeń albo oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości zakładu ubezpieczeń lub umorzenia postępowania upadłościowego,  jeżeli majątek  dłużnika nie  wystarcza  nawet na zaspokojenie kosztów postępowania upadłościowego albo w przypadku zarządzenia likwidacji  przymusowej zakładu ubezpieczeń, jeżeli roszczenia osób uprawnionych nie  mogą być  pokryte  z aktywów stanowiących pokrycie rezerw techniczno-ubezpieczeniowych, do zadań Funduszu należy również zaspokajanie roszczeń osób uprawnionych.

Osoba ubezpieczona może też – po zgłoszeniu swoich roszczeń – uczestniczyć w postępowaniu upadłościowym. Z możliwości takiej można skorzystać jeśli UFG wypłacił osobie ubezpieczonej tylko część należnej kwoty lub nie skorzystała ona z gwarancji UFG. W takiej sytuacji trzeba pamiętać o jednej sprawie  postępowanie upadłościowe zakładu ubezpieczeń może trwać kilka a nawet kilkanaście lat, więc na pieniądze trzeba będzie prawdopoodbnie poczekać.

Polski rynek ubezpieczeń ma się dobrze. Mamy nadzieję, że w dającej się przewidzieć przyszłości klient żadnego towarzystwa ubezpieczeniowego działającego w Polsce nie będzie musiał sprawdzać w praktyce tego, co się stanie jeśli upadnie ubezpieczyciel.

 

Czytaj również: Raport UFG –  170 mln wypłat, 156 mln kar dla kierowców