Rynek ubezpieczeń komunikacyjnych w Polsce –  duże zyski, ceny w dół!

Polski rynek ubezpieczeń komunikacyjnych rozwija się prężnie i jest coraz bardziej nowoczesny. Oprócz tradycyjnych form, podbija także Internet przy użyciu nowych technologii i sprzedaży bezpośredniej. Skąd ta dobra passa? Odpowiedź nasuwa się, kiedy spojrzymy na zatłoczone parkingi i posesje, na których stoi po dwa, trzy samochody. W Polsce szybko przybywa aut.

Potwierdzają to także badania, które szacują liczbę samochodów w Polsce na prawie 29 mln. W samym 2018 roku w Polsce zarejestrowano ponad pół miliona nowych samochodów, a kolejny milion sprowadzono z zagranicy. Od kilku lat maleje liczba wypadków i kolizji drogowych oraz liczba skradzionych aut, co generuje mniejsze wypłaty odszkodowań. Badania na temat działania rynku ubezpieczeń komunikacyjnych w 2018 roku przeprowadziła Komisja Nadzoru Finansowego (KNF). Potwierdziła szacunki raportu Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU), która trzyma rękę na pulsie krajowego sektora ubezpieczeń.

Badania rynku ubezpieczeń komunikacyjnych –  zyski rosną!

Co wynika z tych badań? Najogólniej mówiąc dwie kwestie – że liczba polis rośnie i że na ubezpieczeniach można zarobić. Otóż grudniowy „Biuletyn Kwartalny. Rynek ubezpieczeń” informuje, że w 2018 roku ubezpieczyciele zebrali ze składek o 0,33% więcej niż w roku poprzednim. Ogólny zysk netto rynku wzrósł w ciągu roku aż o 17,34%, co wygląda na bardzo zadowalający wynik. Okazuje się, że wynik techniczny sektora ubezpieczeń osiągnął poziom 4773,83 mln złotych. W porównaniu w 2017 sięgnął 3925,1 mln zł.

Liczby liczbami, a co tak naprawdę składa się na zysk ubezpieczycieli? Wynik techniczny ubezpieczenia to nic innego jak różnica między przychodami ze składek, pozostałymi przychodami technicznymi, a wypłaconymi odszkodowaniami, świadczeniami i zmianami rezerw techniczno-ubezpieczeniowych oraz kosztami działalności ubezpieczeniowej i pozostałymi kosztami technicznymi. Przez jakiś czas uważano, że na ubezpieczeniu OC nie da się zarobić. Działo się tak, kiedy TU walczyły ze sobą, sztucznie utrzymując niskie ceny polis, tymczasem sumy odszkodowań wciąż rosły. A przecież trzeba było oprócz rekompensat opłacić także likwidację szkód. W latach 2016-2017 składki raptownie poszły w górę i dzięki temu utrzymują się chwilowo na tym samym poziomie, a nawet można z przyjemnością zauważyć, że spadają. A mimo tego sektor OC stał się wreszcie rentowny. Na pewno przyczyniło się do tego wyhamowanie wzrostu wypłaty odszkodowań.

Kto generuje największe zyski w ubezpieczeniach?

Raport Komisji pokazał wyraźnie, że w Polsce w minionym roku dobrze radziły sobie zarówno zakłady ubezpieczeń w formie spółek akcyjnych jak i towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych. Te pierwsze zdecydowanie przeważają na naszym rynku ubezpieczeń komunikacyjnych i stanowią 94,76% jego wartości. TUW-y to zaledwie 5,24% sektora, ale i one generują spore zyski proporcjonalne do swoich możliwości. Właściciele i udziałowcy firm ubezpieczeniowych teraz dopiero zbierają żniwo, które jest efektem trwającej wiele miesięcy stabilizacji na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych. Mogą patrzeć z nadzieją w przyszłość i zacierać ręce, licząc na dalsze zyski.

Ponad miliard zysku z komunikacji

Raport KNF potwierdza, że rynek ubezpieczeń komunikacyjnych w Polsce osiągnął w 2018 roku wysoką rentowność techniczną. Według danych wynik techniczny sprzedaży ubezpieczeń OC i AC to 1039,61 mln zł, co oznacza gigantyczny wzrost (o 99,04%!) w stosunku do poprzedniego roku. Oba segmenty solidnie się postarały, by osiągnąć sukces: segment OC osiągnął 445,39 mln zł, natomiast AC 594,21 mln zł. Nic, tylko cieszyć się z finansowego boomu ubezpieczycieli. Pozostaje jednak mieć nadzieję, że jako kierowcy też na tym zyskamy.

Co dalej z cenami OC?

Wszystko wskazuje na to, że przy większej rentowności ubezpieczeń komunikacyjnych i zmniejszającej się liczbie wypadków, ubezpieczyciele nie będą dążyli do dużych podwyżek taryfy, a to oznacza, że ceny polis OC w 2019 r. nie będą rosnąć, możliwe są także niewielkie spadki w segmencie najmniej szkodowych kierowców.

Aktualnie średnia cena OC oscyluje wokół 1000 zł i jest na poziomie niższym niż na początku 2018 roku.  Kierowcy z najbardziej pożądanej przez ubezpieczycieli grupy docelowej –  nieszkodowi –  w grupie wiekowej powyżej 30 roku życia, mogą się spodziewać konkurencyjnych ofert.