Wizyta w warsztacie, rutynowa wymiana zużytej części, a przy okazji uszkodzenie innej, sprawnej. Skutek: konieczna dodatkowo naprawa. To, że jesteś właścicielem samochodu, nie oznacza jednak, że będziesz za tę nadprogramową usługę musiał zapłacić.

Jedno naprawił, drugie zepsuł – kto odpowiada za uszkodzenie?

Mechanik, któremu zleciłeś naprawę samochodu, w całości odpowiada za szkody, które powstały podczas wizyty w warsztacie. Dlatego jeśli naprawiając jedną część w aucie, uszkodził inną, bo nie zachował należytej staranności, musi naprawić powstałą szkodę. Na jakiej podstawie? Wskazuje na to  art. 355 ust. 2, art. 471 i 637 kodeksu cywilnego.

Pierwszy z nich mówi, że dłużnik obowiązany jest do staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju (należyta staranność), czyli nakłada na mechanika obowiązek starannego wykonywania powierzonych zadań.

Drugi z nich nakłada obowiązek naprawienia powstałej szkody: Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.

 

Trzeci zaś daje ci prawo do tego, byś żądał od warsztatu naprawienia szkody za darmo w wyznaczonym terminie albo pokrycia kosztów naprawy w innym warsztacie – jeśli ten, któremu powierzyłeś auto, nie będzie w stanie naprawić tego, co zepsuł: Jeżeli dzieło ma wady, zamawiający może żądać ich usunięcia, wyznaczając w tym celu przyjmującemu zamówienie odpowiedni termin z zagrożeniem, że po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu nie przyjmie naprawy. Przyjmujący może odmówić naprawy, gdyby wymagała nadmiernych kosztów. Gdy wady usunąć się nie dadzą albo gdy z okoliczności wynika, że przyjmujący zamówienie nie zdoła ich usunąć w czasie odpowiednim, zamawiający może od umowy odstąpić, jeżeli wady są istotne; jeżeli wady nie są istotne, zamawiający może żądać obniżenia wynagrodzenia w odpowiednim stosunku. To samo dotyczy wypadku, gdy przyjmujący zamówienie nie usunął wad w terminie wyznaczonym przez zamawiającego.

Jak walczyć z nierzetelnym mechanikiem?

Znasz już swoje prawa, ale dobrze, byś wiedział, jak ich dochodzić.

Pierwszym rozwiązaniem jest po prostu złożenie pisemnej reklamacji, np. e-mailem, listem poleconym lub faksem, z prośbą o usunięcie usterki. Możliwe, że warsztat weźmie na siebie odpowiedzialność za powstałą szkodę i naprawi auto, zwróci koszty naprawy auta w innym warsztacie lub wypłaci odszkodowanie z polisy OC (jeśli taką serwis ma).

Jeśli jednak mechanik nie uzna twojej reklamacji, to jedynym wyjściem będzie wkroczenie na drogę sądową. Pomocne w dochodzeniu swoich praw mogą się okazać dwa dokumenty. Po pierwsze, protokół przyjęcia auta, na postawie którego udowodnisz, że szkoda powstała właśnie w warsztacie, a nie wcześniej. Po drugie umowa naprawy, która potwierdzi to, że twoje auto było naprawiane w tym warsztacie. Nie spisałeś umowy? Nie szkodzi. Dla sądu dowodem zawarcia umowy będą również bilingi z rozmowy telefonicznej z mechanikiem, korespondencja mejlowa z warsztatem albo po prostu świadkowie, którzy potwierdzą twoje słowa, np. inni klienci warsztatu lub jego pracownicy. Jeśli sąd uzna, że twoje zarzuty wobec warsztatu są zasadne, to nakaże mu wypłatę odszkodowania.

Naprawa w ramach polisy AC

Ostatnią, najmniej korzystną opcją rozwiązania problemu jest pokrycie kosztów dodatkowej naprawy w ramach własnej polisy autocasco. Choć bezpośrednio nie poniesiesz z tego tytułu żadnych kosztów,  to stracisz zniżki na ubezpieczenie, a warsztat nie poniesie żadnych konsekwencji za wyrządzoną szkodę.

Jak widzisz, w przypadku uszkodzenia samochodu w warsztacie prawo stoi po stronie właściciela auta, a nie warsztatu. Trzeba o tym pamiętać i dochodzić swoich praw, nawet w sądzie.

Zwykle udaje się załatwić sprawę polubownie.

[Widget_reklama_porownywarki]