Według danych ONZ rocznie na świecie w wypadkach ginie prawie 200 tys. dzieci . To tak jakby każdego dnia znikała jedna spora szkoła. Jak potwierdza Policja, w statystykach bezpieczeństwa drogowego Polska nie wypada najlepiej  –  dochodzi u nas do wielu wypadków, w których poszkodowane są również dzieci, a wskaźnik zagrożenia dla grupy wiekowej do lat 16, był u nas w ubiegłych latach o ponad 50% wyższy niż średnio w Unii Europejskiej.

Nie są to optymistyczne informacje, zwłaszcza że wielu tragediom można z powodzeniem zapobiec.

Dziecko w foteliku – przepisy kontra rzeczywistość

Podstawowe zasady dotyczące przewożenia dzieci w samochodach, są nam w większości znane. Co z tego, skoro teoria stoi w sprzeczności z praktyką.

Z badania firmy BRITAX przeprowadzonego na grupie 4500 rodziców, dotyczącego bezpieczeństwa dzieci w podróży wynika, że rodzice nie mają wystarczającej wiedzy dotyczącej doboru fotelików, przepisów prawa, a także dopuszczają do niebezpiecznych sytuacji podczas jazdy.

Zdarza się, że dzieci są przewożone bez fotelików, albo nie zapinane w pasy „bo jedziemy tylko kawałek”, foteliki przechodzą z „pokolenia na pokolenie” i przypominają raczej zniszczony mebel, a nie urządzenie, które ma chronić zdrowie naszych dzieci. Wielu kierowców uważa także, że skoro jeżdżą bezpiecznie i mają bezpieczny samochód –  to ich dzieciom nic nie grozi.  Jak podkreśla Paweł Kurpiewski, ekspert ds. bezpieczeństwa dzieci z serwisu Fotelik.info, żaden, nawet najbezpieczniejszy samochód na świecie, nie zadba o bezpieczeństwo naszych dzieci w momencie, kiedy my sami tego nie zrobimy.

Nie wystarczy kupić dobry samochód i fotelik – trzeba też poprawnie go użyć i zamontować, oraz pamiętać, że nie jesteśmy w stanie ręczyć za wszystkich użytkowników dróg. Jeśli dojdzie do wypadku, nawet nie z naszej winy, nasze dzieci mogą być poszkodowane. Z punktu widzenia cierpienia i konsekwencji takiego zdarzenia, nie ma większego znaczenia, kto spowodował sytuację zagrożenia. Uznanie winy przez inną osobę nie zwróci życia ani zdrowia naszym bliskim. 

Kto musi jeździć w fotelikach? 

Przepisy ustawy o ruchu drogowym określają w minimalnym zakresie kwestie dotyczycące przewożenia dzieci w pojazdach samochodowych. Ustawodawca wskazuje na wiek do 12 lat i wzrost do 150cm. W tych wypadkach dziecko ma być przewożone w foteliku ochronnym, lub urządzeniu ochronnym odpowiadającym wadze i wzrostowi.

Dodatkowo w samochodach z zamontowaną przednią poduszką powietrzną zabrania się przewożenia dzieci tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu.

Dlaczego? Prędkość wystrzału poduszki to ponad 300km na godzinę. Przy wystrzale poduszki, dziecko siedzące tyłem do kierunku jazdy może zginąć. Dziecko siedzące przodem, także może zostać poszkodowane, zdarzają się np. złamania kończyn czy inne obrażenia.

Najbezpieczniejsze miejsca w samochodzie to te z tyłu i tam powinny siedzieć dzieci. Z danych statystycznych Policji wynika, że w Polsce w 2016 roku doszło do 17 484 zderzeń się pojazdów w ruchu. 10 031 to zderzenia boczne, 3 186 czołowe i 4 267 tylne. Co ciekawe, zderzenia boczne i czołowe to 75,6% ogółu zderzeń.

Dlaczego należy zapinać dzieci w foteliku?

Wymóg używania fotelików i konieczność zapinania pasów bezpieczeństwa u dzieci związane są z ich budową ciała. Fizjologia budowy ciała noworodka i dziecka różni się od dorosłego.

U noworodków głowa jest zdecydowanie cięższa, niż u dorosłego.

Zarówno niemowlęta jak i starsze dzieci mają nierozwinięty szkielet oraz miednicę, której kości zrastają się dopiero w okresie dojrzewania. Przy zapianiu pasów bezpieczeństwa niezrośnięte kości miednicy, mogą spowodować urazy wewnętrzne w organizmie.

Dlatego też jazda tyłem do kierunku jazdy jest najbezpieczniejsza. Przy takiej jeździe głowa stanowiąca 25% masy ciała przy zderzeniu czołowym będzie ochroniona, a nierozwinięty szkielet i kręgi dziecka zostaną osłonięte przez plecy.

 

Jaki fotelik wybrać?

Na rynku występują foteliki w podziale na grupy wagowe. Dla noworodków i dzieci do 13 kg zaleca się foteliki tyłem do kierunku jazdy. Mają one specjalną wkładkę, którą można wyjąć kiedy dziecko urośnie. Potem kolejne grupy wagowe to 9-18 kg i 15-36 kg.

To, czy foteliki są bezpieczne dla dziecka mierzą organizacje takie jak ADAC, NHTSA, AA, ANWB, OEMTC. Foteliki przechodzą tam tzw. crash testy i ocenianie są w skali punktowej od 1 do 5. Zakupione foteliki powinny spełniać również europejskie techniczne standardy bezpieczeństwa ECE R44-03 i ECE R44-04.

Jak dobrać fotelik do wieku i wzrostu dziecka? Podstawowa zasada mówi, że posadzone w foteliku dziecko powinno mieć ustawioną odpowiednią wysokość zagłówka i pasy naramienne na wysokości barków. Trzypunktowe pasy bezpieczeństwa powinny przechodzić przez środek mostka.

Jeśli mamy wątpliwości – zawsze warto poradzić się eksperta i poświęcić kwadrans na wybór odpowiedniego sprzętu.

Jak prawidłowo zapinać pasy w foteliku?

Sam fotelik to za mało. Nie mniej istotny jest jego montaż i sposób zapinania pasów.

Punktem wyjścia jest zapinanie pasów najmocniej jak się da. Tu z pewnością pojawią się protesty –  ale kwestia ta jest zbyt ważna, aby decyzję podejmować tylko w oparciu o kryteria ewentualnej wygody lub jej braku.

Zbyt luźno zapięty pas powoduje urazy wewnętrzne, a w skrajnych wypadkach śmierć.

Pasy naramienne powinny przylegać do klatki piersiowej, nie powinny być skręcone. Dzięki paru sposobom możemy w łatwy sposób sprawdzić, czy pas został dopasowany optymalnie. Po zapięciu pasów warto przeprowadzić tzw. test szczypnięcia. Polega on na złapaniu rękoma luzu z pasa. Złapany odcinek materiału pasa bezpieczeństwa jest odcinkiem do skrócenia. Kolejną jest włożenie jednego palca pod uprząż pasa w odcinku piersiowym dziecka. Luz pomiędzy uprzężą pasa, a dzieckiem nie powinien być większy niż dwa palce. Niektórzy producenci fotelików instalują również automatyczną funkcję wskazującą na poziom naprężenia pasów. Funkcja wmontowywana jest w fotelik. Dzięki sygnalizatorom dźwiękowym i świetlnym można zoptymalizować naprężenie pasów.

Na rynku dostępne są również podstawki do sadzania dla starszych dzieci. Niestety używanie ich sprzyja zjawisku tzw. „nurkowania”.

Dziecko przypięte jest  w trzypunktowy pas samochodowy, który nie daje należytej ochrony. Przy zderzeniu dziecko może wsunąć się pod pas bezpieczeństwa. Organy wewnętrzne dziecka mogą zostać uszkodzone. W zależności od wieku mogą występować też urazy kręgosłupa.

Jak wygląda zjawisko nurkowania? Zjawisko to opisuje fotelik.info. Film z crash testów można obejrzeć tutaj.

Czy zimowa kurtka może zabić?

Zimą prawidłowe zapinanie pasów bezpieczeństwa jest szczególnie ważne. Kierowcy notorycznie zapinają pasy w wierzchniej zimowej odzieży, często nie mając świadomości, że zapinanie pasów w  grubej kurtce powoduje wytworzenie się luzu, który ukrywa kurtka.

Pasy bezpieczeństwa przypięte do puchowej kurtki ślizgają się, nie przylegają do ciała dziecka. Stwarza to zagrożenie dla życia.

Przy zderzeniu przy prędkości około 50-60 km/h dziecko wyślizguje się z kurtki, a tym samym z pasów, co w skutkach jest tragiczne. Różnicę luzu pomiędzy pasem, a dzieckiem w kurtce najlepiej sprawdzić samodzielnie. Przypiąć dziecko w kurtce, odpiąć, przypiąć jeszcze raz.

Odcinek do skrócenia w kurtce i bez kurtki będzie wynosił od kilku do kilkunastu centymetrów. Te centymetry w przypadku poważniejszej kolizji mogą decydować o życiu lub śmierci.

Jak zapinać dziecko w foteliku zimą?

Co zrobić kiedy temperatura jest minusowa, samochód stoi na otwartej przestrzeni a my chcemy przypiąć dziecko bez kurtki? Najprostszą metodą jest wcześniej nagrzany samochód. Dziecko nie odczuje wtedy różnicy temperatur. Dobrym sposobem jest też zapięcie dziecka w rozpiętej kurtce. Obowiązkowo należy sprawdzić dopasowanie pasów w odcinku ramieniowym i w obrębie miednicy.

Absolutnie złym pomysłem jest zapinanie w foteliki maluchów ubranych w kilka warstw odzieży, w tym w zimowy kombinezon. Wpływa to po pierwsze na bezpieczeństwo dziecka, po drugie na dekoncentrację kierowcy, który po paru chwilach jazdy będzie zmuszony poświęcić uwagę także maluchowi, któremu będzie znacznie za gorąco.

Nawet jeśli nie dysponujemy garażem, lepiej będzie poświęcić kilka minut przed wyjazdem na ogrzanie pojazdu, rozpięcie a najlepiej rozebranie z kurtki dziecka, niż ryzykować jego zdrowiem i życiem w razie kolizji drogowej.

Pamiętajmy o tym szczególnie przy wyjazdach na święta i ferie! 

 

 

Za konsultację dziękujemy : Fotelik info