Kierowców z pewnością nie można zaliczyć do osób cieszących się ze śnieżnej i mroźnej zimy. Ci z nich, którzy nie mają miejsc postojowych w garażach podziemnych w zimowe dnie muszą zarezerwować sobie rano więcej czasu na odśnieżenie samochodu i/lub zeskrobanie szronu z szyb. Wejście do auta, które całą noc stało na mrozie nie należy do przyjemności. Panuje w nim temperatura niewiele wyższa od tej na zewnątrz. Mamy wrażenie, że lewarek skrzyni biegów porusza się w cemencie, a gdy przekręcamy kluczyk w stacyjce wydaje się nam, że silnik potrzebuje dłuższej chwili zanim podejmie pracę.

Jak odpalić auto na mrozie – o czym pamiętać?

Mróz nie jest sprzymierzeńcem naszych czterech kółek. Im niższa jest temperatura powietrza, tym bardziej spada pojemność akumulatora, co przekłada się na spadek jego mocy rozruchowej i odpalanie samochodu może się nie udać. Wraz ze spadkiem temperatury wzrastają też opory stawiane przez silnik. Dlatego też przy uruchamianiu silnika na mrozie liczy się każdy wat energii, która może zostać przesłana do rozrusznika. Zatem jak odpalić samochód na mrozie?

  • przed włożeniem kluczyka do stacyjki sprawdźmy czy poprzedniego wieczora przed wyjściem z samochodu wyłączyliśmy nawiew. Jeśli nie, zróbmy to teraz!
  • jeśli po przekręceniu kluczyka w pozycję ACC włączą się urządzenia elektryczne, z których można korzystać przy wyłączonym silniku (np. radio), wyłączmy je przed przekręceniem kluczyka w pozycję ON a następnie START, w której uruchamiany jest silnik.

Niektórzy producenci samochodów sugerują też ustawienie skrzyni biegów na „luz” i wciśnięcie do oporu pedału sprzęgła (zastrzegając przy tym, że rozrusznik jest tak skonstruowany aby działać nawet, jeśli pedał sprzęgła nie jest wciśnięty do końca). Z propozycji tej warto skorzystać przy niskiej temperaturze.

Jeśli w naszym akumulatorze jest dość mocy, silnik – z większą lub mniejszą chęcią – uruchomi się i będziemy mogli ruszyć w drogę. O tym, o czym trzeba pamiętać podczas pierwszych kilometrów jazdy, dopóki silnik się nie rozgrzeje, piszemy w akapicie „Uruchomiliśmy silnik. I co dalej?” Teraz jednak zastanowimy się, co trzeba zrobić jeśli nie udało się nam uruchomić silnika za pierwszym podejściem.

Nie udało się uruchomić silnika. Co robić?

Jeżeli za pierwszym razem nie udało się uruchomić silnika, odczekajmy kilkanaście sekund i ponówmy próbę. Jeśli ona (i kolejne) się nie powiedzie, a dźwięk rozrusznika będzie coraz słabszy, nie pozostanie nam nic innego jak udać się „na poszukiwanie prądu”. Co możemy zrobić?

  • poprosić o pomoc sąsiada czy taksówkarza i użyć kabli rozruchowych. W tej sytuacji trzeba postawić „dawcę” i „biorcę” prądu blisko siebie, połączyć ich akumulatory kablami, uruchomić silnik „dawcy” prądu i po odczekaniu 2-3 minut spróbować uruchomić silnik auta „biorcy”. Jeśli silnik uda się uruchomić odpinamy kable, dziękujemy za pomoc i odjeżdżamy
  • skorzystać z assistance i wezwać pomoc drogową. Pomoc drogowa dysponuje skuteczniejszym sposobem na uruchomienie silnika (m.in. na mrozie) niż kable rozruchowe. Mowa o urządzeniu rozruchowym (tzw. boosterze), czyli o przenośnej baterii o dużej pojemności. Obecnie produkowane boostery mają na tyle niewielkie rozmiary, że można przewozić je w bagażniku samochodu (nie rekomendujemy pozostawiania ich tam przy niskich temperaturach – także na znajdujące się w nich ogniwa mróz wywiera negatywny wpływ).

Jeśli mimo wszystko nie uda się uruchomić silnika, pozostaje tylko wciągnięcie auta na lawetę i zawiezienie go do serwisu, w którym zostanie wymieniony akumulator lub zdiagnozowana przyczyna problemów z „odpalaniem”.

Uruchomiliśmy silnik. I co dalej?

Także i w tym przypadku trzeba pamiętać o przestrzeganie kilku zasad.

  • po uruchomieniu silnika powinniśmy od razu ruszyć. Możemy ewentualnie odczekać kilkanaście sekund z silnikiem pracującym na wolnych obrotach (w tym czasie możemy np. zapiąć pasy)
  • nie należy czekać aż silnik rozgrzeje się na postoju. I to z dwóch powodów: po pierwsze dlatego, że silnik szybciej nagrzewa się podczas jazdy a po drugie dlatego, że zabraniają tego przepisy. Zgodnie z art. 60 ust. 2 ustawy prawo o ruchu drogowym zabrania się kierującemu: 1) oddalania się od pojazdu, gdy silnik jest w ruchu; (…) 3) pozostawiania pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym; nie dotyczy to pojazdu wykonującego czynności na drodze. Za takie wykroczenie na kierowca może dostać mandat w wysokości 100 zł
  • przez pierwszych kilka kilometrów, dopóki silnik nie rozgrzeje się do ok. 90 stopni Celsjusza, nie powinniśmy jechać na zbyt wysokich obrotach. Unikajmy też włączania w tym czasie zbyt wielu odbiorników prądu (np. nie używajmy jednocześnie klimatyzacji i ogrzewania tylnej szyby, samą klimatyzację włączajmy wtedy, kiedy zaczną nam parować szyby).

Powyżej podaliśmy tylko kilka, najistotniejszych naszym zdaniem, zasad, którymi powinno się kierować eksploatując samochód zimą podczas mrozów.

Podstawą jest dbanie o jakość akumulatora i instalacji elektrycznej – bo od ich stanu w dużej mierze zależy czy uda nam się uruchomić samochód.

Pamiętajmy również o assistance! Przydaje się nie tylko wtedy kiedy auto nie chce odpalić!