Ceny OC budzą emocje. Za to obowiązkowe ubezpieczenie najwięcej płacą młodzi kierowcy – taka jest konsekwencja faktu, że powodują też najwięcej wypadków i kolizji drogowych. Od czasów historycznych już wzrostów cen OC na przełomie 2015/2016 roku kiedy to słupki poszybowały w górę nawet o 60 %, sytuacja na rynku uspokoiła się.

W 2017 roku ceny właściwie stały w miejscu, jak pisaliśmy na początku roku w raporcie o cenach OC, średnia kwota płacona przez kierowcę za ubezpieczenie zmieniła się o zaledwie kilka złotych. Pierwsze 3 miesiące roku 2018, nie przyniosły rewolucji. Za OC płacimy średnio 1045zł, podczas gdy na starcie roku 2017 było to 1027 zł.

Ceny OC po pierwszym kwartale 2018 – bez zmian, ale nie wszędzie zapłacimy tyle samo!

Kierowcy, którym polisa kończyła się w pierwszym kwartale tego roku, jeśli tylko nie pogorszyła się ich historia ubezpieczeniowa, za OC płacili praktycznie tyle samo co przed rokiem. Różnice są naprawdę nieznaczne, a w niektórych ośrodkach miejskich OC mogło nawet być tańsze. Nie oznacza to jednak, że w każdym mieście zapłacimy tyle samo.

Aktualnie na najtańsze OC mogą liczyć kierowcy z Katowic, Kielc, Olsztyna. Tu średnia cena wynosi poniżej 1000 zł. Jednak trzeba uczciwie przyznać, że wielu kierowców może liczyć na tańsze oferty. Także w najdroższych miastach, do których zalicza się Wrocław, Warszawa, Gdańsk, za polisę OC można zapłacić poniżej 500 zł, a najtańsza oferta, uzyskana za pomocą porównywarki mfind, to 310 zł rocznej składki.

Jak to więc często bywa, średnia nie jest najbardziej miarodajnym wskaźnikiem poziomu cen w Polsce i warto brać pod uwagę inne czynniki.

Podwyżki cen OC bardzo możliwe

Niestety, korzystna dla kierowców sytuacja w branży ubezpieczeń komunikacyjnych może skończyć się razem z 1 kwartałem 2018 r. Uchwała Sądu Najwyższego w sprawie zadośćuczynień, o której pisaliśmy tutaj, prawdopodobnie wpłynie na koszty wypłaty odszkodowań, a te uczynią zasadnym podwyżki cen OC. Szacuje się, że koszty wypłat odszkodowań dla bliskich ofiar wypadków, mogą wynieść rocznie około 1 mld złotych. Tych kosztów ubezpieczyciele do tej pory nie brali pod uwagę.

Powodów do paniki nie ma –  mówi Bartosz Salwiński, współzałożyciel porównywarki Mfind – ale podwyżki o około 1-2 % miesięcznie są realne. Dotychczas zawierane polisy nie brały pod uwagę ryzyka, którym jest wypłata odszkodowań bliskim ofiar wypadków komunikacyjnych. Oznacza to, że w przypadku dużej ilości spraw, które po decyzji Sądu Najwyższego mogą wpłynąć do polskich sądów, ubezpieczyciele mogą bacznie przyglądać się sytuacji i prewencyjnie podnosić koszty ubezpieczenia OC. Efektem może być średnia cena polisy wyższa o około 10 %, a więc 100-150 zł na koniec ostatniego kwartału 2018 r. 

Jak kupić OC tanio?

Oczywiście łatwo powiedzieć: miej duże zniżki, mieszkaj w małym mieście, miej powyżej 30, a najlepiej 35 roku życia i prawo jazdy od minimum 10 lat.  Co jeśli jednak niekoniecznie jesteśmy w tej uprzywilejowanej grupie? Jak mimo to kupić OC tanio?

  1. Sprawdzaj ceny w różnych towarzystwach –  skorzystaj z porównywarki i nie trać czasu na wypełnianie kilku formularzy. Różnice w cenie mogą sięgać nawet 50 %! Zrobisz to szybko tutaj.

  2. Jeśli miałeś szkodę –  zmieniaj ubezpieczyciela. Różnica w cenie przy pozostaniu przy starym może wynieść nawet kilkaset złotych.

  3. Jeśli jesteś młodym, niedoświadczonym kierowcą, jeśli to możliwe skorzystaj z opcji współwłasności pojazdu –  zapłacisz zdecydowanie mniej

  4. Wybieraj ekonomiczne auta, sprawdź najtańsze marki, nie kupuj Audi lub BMW, bo właściciele tych aut płacą za OC zdecydowanie więcej niż kierowcy Suzuki, Skody czy Toyoty.