Interpretacja zapisów OWU

  • #11118
    • Dołączył: 02.09.2016
    • Liczba postów: 3

    Witam!

    Posiadam pełny pakiet ubezpieczeń komunikacyjnych na samochód, łącznie z rozszerzeniem ubezpieczenia assistance

    /Super Komfort/.W porównaniu do „Komfortu” zmienia on limit holowania poza granicami RP z 150 km do 1000km.

    Polisa zawarta w PZU, OWU z dnia 5 grudnia 2014r. Samochód ulega poważnej awarii w jednym z krajów, z których może być zholowany  dwoma trasami, lądową o długości  ok. 1200 km i lądowo – morską z przeprawą promową o długości ok. 840 km.

    Ubezpieczyciel wybiera drugą trasę, bo niby musi być  to najkrótsza trasa, z tym, że chce mnie obciążyć kosztami przeprawy promowej w wysokości kilkuset euro twierdząc, że takie są zapisy w par. 32 pkt.2. :

    „2) holowania pojazdu w przypadku jego unieruchomienia wskutek wypadku, awarii pojazdu lub użycia niewłaściwego paliwa, jeżeli naprawa na miejscu, o której mowa w pkt 1, nie jest możliwa; holowanie odbywa się jednorazowo do wybranego przez ubezpieczonego miejsca na odległość do 150 km, liczoną od miejsca zatrzymania pojazdu do docelowego miejsca holowania; w przypadku organizowanego przez PZU holowania na odległość dalszą niż 150 km, koszty holowania powyżej tej odległości lub koszty przepraw promowych ponoszone są przez ubezpieczonego;”

    Oczywiście mnie dotyczy również par. 34 OWU, który zmienia limit km z 150 na 1000. Uważam, że za przeprawę promową muszę zapłacić wówczas, gdy zostanie przekroczony limit km , jak również za km powyżej tego limitu.  Treść zdania po średniku nie może odnosić się do treści zdania przed średnikiem.  Przeprawa promowa mieści się w limicie 1000 km, więc powinien za nią zapłacić ubezpieczyciel.  Chciałabym się dowiedzieć jakie jest Państwa zdanie na ten temat.                                   Będę wdzięczna za pomoc w interpretacji tego zapisu OWU.

     

     

     

     

    #11162
    Maciej Putrzyński
    • Dołączył: 09.05.2016
    • Liczba postów: 10

    Witam

    zgodnie z tym co Pani napisała, jak również po zapoznaniu się z OWU interpretuję Pani sytuację w następujący sposób :

    Zakres holowania w ubezpieczeniu Assistance Super Komfort jest rozszerzony, ze 150 km do 1000 km, ale pozostałe rzeczy pozostają bez zmian, w tym przeniesienie na klienta, ewentualnych kosztów przeprawy promowej i mówi o tym par. 34 pkt. 2 podpunkt b). Jest tam tylko mowa o holowaniu, nie o przeprawie promowej, więc śmiem twierdzić niestety, że ubezpieczyciel ma rację. To, że wybrali tę trasę i obciążyli Panią wszelkimi kosztami, to już inna sprawa. Jedynie można się doszukiwać w OWU zapisu o wyborze jak najkrótszej trasy i jeśli on nie występuje, to wtedy zanegować decyzję i zaproponować podział kosztów. Pozostaje również skarga do Rzecznika Finanowego o mało pro-klienckim zachowaniu wobec Pani, pod warunkiem, że nie było tego zapisu.

    Pozdrawiam

     

     

    #11163
    • Dołączył: 02.09.2016
    • Liczba postów: 3

    Witam!

    Dziękuję za odpowiedż, chociaż  nie zgadzam się z Pańską interpretacją. Spróbuję wyjaśnić dlaczego.

    Przytoczę jeszcze raz pkt. 2 par. 32 OWU:

    „„2) holowania pojazdu w przypadku jego unieruchomienia wskutek wypadku, awarii pojazdu lub użycia niewłaściwego paliwa, jeżeli naprawa na miejscu, o której mowa w pkt 1, nie jest możliwa; holowanie odbywa się jednorazowo do wybranego przez ubezpieczonego miejsca na odległość do 150 km, liczoną od miejsca zatrzymania pojazdu do docelowego miejsca holowania;

    w przypadku organizowanego przez PZU holowania na odległość dalszą niż 150 km, koszty holowania powyżej tej odległości lub koszty przepraw promowych ponoszone są przez ubezpieczonego;”

    Odłóżmy na razie par. 34. OWU.  Załóżmy, że limit holowania wynosi 150 km, samochód ulega awarii i trasa holowania łącznie z przeprawą promową wynosi 100 km. Przeprawa promowa znajduje się w środku tej trasy. Kto ponosi wtedy koszty przeprawy promowej? Pierwsza część tego punktu, zakończona jest znakiem interpunkcyjnym, średnikiem i nie ma tam mowy o żadnej przeprawie promowej. Tak samo jak nie ma np. o płatnych autostradach, koszty których ponosi ubezpieczyciel. Dopiero w drugiej części , po średniku, napisano, że jeżeli przekroczy się ten limit 150 km i akurat po przekroczeniu tego limitu znajdować się będzie przeprawa promowa, to oczywiście koszty tej przeprawy oraz nadwyżkę kilometrów powyżej limitu pokrywa ubezpieczony.

    Wracając teraz do par. 34 OWU, to jest on jedynie powtórzeniem zapisów par.32  z tym, że za dodatkową składkę, ten limit nie został rozszerzony, tylko zmieniony ze 150 na 1000 km. Mnie limit 150 km nie dotyczy, ja mam polisę  z limitem 1000 km., a przeprawa promowa jest w tym limicie, a nie po za nim. Zresztą cała trasa nie ma 1000 km. Nigdzie też w OWU nie ma zapisów, że holowanie ma się odbyć najkrótszą trasą. Ubezpieczyciel odpowiadając mi , powołuje się w swoich pismach na par. 32. Nie wiem, może sekretnym atramentem napisali, mogę jednak zaręczyć, że zarówno w tym paragrafie, ani w całym OWU nie ma słowa na temat najkrótszej trasy.

    Jeżeli będzie Pan miał  wolną chwilkę , to proszę poświęcić mi  troszkę czasu i przeanalizować to, co teraz napisałam.

    Dziękuję i życzę miłych snów!

     

    #11221
    Maciej Putrzyński
    • Dołączył: 09.05.2016
    • Liczba postów: 10
    Witam Panią
    odnosząc się jeszcze raz do Pani sytuacji, która nie należy do najprostszych, ponieważ rozbija się o interpretację OWU, które konstruował sam ubezpieczyciel, spróbowałem spojrzeć maksymalnie obiektywnie i doszedłem do następujących wniosków :
    pkt. 2 par. 32 OWU :
    „holowanie odbywa się jednorazowo do wybranego przez ubezpieczonego miejsca na odległość do 150 km, liczoną od miejsca zatrzymania pojazdu do docelowego miejsca holowania; w przypadku organizowanego przez PZU holowania na odległość dalszą niż 150 km, koszty holowania powyżej tej odległości lub koszty przepraw promowych ponoszone są przez ubezpieczonego;”
    Z tego fragmentu, według mojej interpretacji wynika, że koszty przeprawy promowej do limitu 150 km są w zakresie ubezpieczenia, wszystko co jest powyżej tej granicy, opłacane jest z Pani kieszeni.
    podpunkt b) pkt 2 par. 34 OWU :  „
     „b) o zmianę limitu holowania, o którym mowa w § 32 pkt 2, ze 150 km na 1.000 km, w razie zajścia wypadku ubezpieczeniowego na terytorium innych niż RP państw Europy (z wyłączeniem Mołdawii i Rosji), a także na terytorium Algierii, Maroka, Izraela i Tunezji, z zastrzeżeniem ust. 2.”
    Ten podpunkt zostawia niestety miejsce do różnej interpretacji i już tłumaczę czemu.
    Zakres ubezpieczenia jest rzeczywiście rozszerzony o holowanie do 1000 km. Jednak nie ma tam mowy o rozszerzeniu limitu bezpłatnej przeprawy promowej powyżej 150 km, ponieważ zachowane zostają pozostałe zapisy z powtórzonego pkt. 2 par. 32 OWU ( zgadza się, że limit holowania został zmieniony, ale o przeprawie promem nie ma wzmianki). Czym innym jest holowanie, czym innym jest przeprawa promowa i to niestety daje możliwość do negowania tego punktu przez ubezpieczyciela. Jednak, jeśli będąc konsekwentnym ubezpieczyciel powinien poczuwać się od limitu 150 km i tę odległość pokryć z własnej kieszeni( jak wynika to z par. 32 ).
    Rozumiem również Pani punkt widzenia i tak, zgadzam się, że można było również dokonać takiej interpretacji jaką Pani zaprezentowała.
    Co dokładnie ubezpieczyciel Pani odpisuje ? W jaki sposób dokonuje interpretacji OWU? Wspomniała Pani, że się zasłania par. 32 OWU. W mojej ocenie warto zasięgnąć interpretacji Rzecznika Finansowego, która dla ubezpieczyciela powinna być wiążąca(oczywiście przedstawiając wcześniej cały przebieg sprawy).
    Pozdrawiam serdecznie
    #11222
    • Dołączył: 02.09.2016
    • Liczba postów: 3

    Witam!

    Dziękuję za odpowiedż.  Być może ma Pan rację, że sprawa nie należy do prostych. Chociaż dla mnie sprawa jest prosta, jest ubezpieczenie assistance „Komfort” z limitem 150 km i w ramach tego limitu jest wszystko. Mogą nawet przewieżć  ten samochód samolotem. Skoro sami mi proponują większy limit km za dodatkową opłatą, to oni mają problem, bo sami piszą, że pozostałe warunki są bez zmian. OWU jest umową między ubezpieczycielem i ubezpieczającym. Konstruktorem tej umowy jest ubezpieczyciel i jego też obowiązują zasady pisowni języka polskiego. Skoro w zdaniu występuje średnik, to treść zdania po średniku nie może odnosić się do treści zdania przed średnikiem, bo po co by był ten średnik? Ponadto art.385  par.2 KC  mówi: „§ 2. Wzorzec umowy powinien być sformułowany jednoznacznie i w sposób
    zrozumiały. Postanowienia niejednoznaczne tłumaczy się na korzyść konsumenta.
    Zasady wyrażonej w zdaniu poprzedzającym nie stosuje się w postępowaniu w
    sprawach o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone.”

    Zwróciłam się do Rzecznika Finansowego z prośbą o interpretację interesujących mnie paragrafów OWU.  Odpowiedż jest dla mnie satysfakcjonująca, gdyż potwierdzono moją interpretację. Natomiast odpowiedzi ubezpieczyciela  są tak pokrętne i zagmatwane, że nie wiadomo o co w tym wszystkim chodzi. Ostania korespondencja z mojej strony została potraktowana jako reklamacja na reklamację. Dlatego też dałam sobie spokój, wysłałam wniosek o rozpatrzenie sporu do RF i czekam na efekty. Jakie one będą, zobaczymy. Mam nadzieję, że pozytywne.

    Jeszcze raz dziękuję i życzę spokojnej nocy!

     

     

     

    #11226
    Maciej Putrzyński
    • Dołączył: 09.05.2016
    • Liczba postów: 10

    Mam nadzieję, że sprawa rozwiąże się dla Pani pomyślnie, a ubezpieczyciel poczuje się zobowiązany do wypłaty należnej Pani kwoty. Proszę dać znać, jak sprawa się zakończy i trzymamy kciuki 🙂

    Pozdrawiam

    #11229
    • Dołączył: 02.09.2016
    • Liczba postów: 3

    Ja też mam taką nadzieję. Na pewno dam znać , bo to jest mało typowa sprawa. Bądżmy szczerzy, kto z nas, przeciętnych ludzi czyta jakiekolwiek umowy przed ich podpisaniem?  Powiem Panu taką ciekawostkę, znajomi z technicznym wykształceniem, którym opowiadałam o tym przypadku uważali, że nie mam racji, natomiast ci z zacięciem humanistycznym od razu interpretowali to na moją korzyść. Tym pierwszym wybaczam, bo przeważnie nie odróżniają znaczenia średnika od dwukropka. Tak więc może uratuje mnie lapsus językowo – prawny. Na pewno powiadomię o efektach, ale to może potrwać, bo wszędzie są kolejki.

    Również pozdrawiam!

     

Aby dodać odpowiedź, musisz się zalogować. Przejdź do rejestracji lub .

Powrót do działu
7 odpowiedzi - 1 z 7
Coś nie działa? Napisz do nas na akademia@mfind.pl

Statystyki forum

432 użytkowników

115 wątków

303 postów