Galimatias OC czyli jak komu pasuje.

  • #9262
    • Dołączył: 02.03.2016
    • Liczba postów: 1

    Sprawa niby prosta, ale chyba tylko dla mnie. Trochę będzie pokręcone ,ale może ktoś spotkał się z taką sytuacją ,więc czekam na komentarz w tej sprawie. Zacznę od faktów. Posiadam dwa samochody, żona jeden ,wykończony,który lada dzień trafi na złom.Jako kochający mąż, sporządziłem darowiznę na żonę, przekazując jej jeden z moich samochodów, aby nie ździerała już butów popychając swego złomka.I tutaj zaczyna się, jak w tytule, galimatias. Jakoż, iż jesteśmy małżeństwem, obowiązuje nas wspólnota majątkowa.Czyli połowa samochodu i tak  formalnie byłaby żony.Obdarowując ją swoją drugą połową samochodu, formalnie przestałem być właścicielem tegoż pojazdu .Jednak wydział komunikacji nie chce zmienić danych w dowodzie rejestracyjnym zasłaniając się prawem współwłasności w małżeństwie .Akt darowizny jest ważny bez podpisu notariusza i wchodzi w życie po przekazaniu pojazdu obdarowanemu, co jest poświadczone własnoręcznym jego podpisem, dokładnie jak w tym przypadku.Dalej ,na auto przyszedł czas na nowe OC. Ubezpieczyciel nie chce wystawić polisy na żonę, gdyż to ja w dalszym ciągu widnieję w dowodzie rej. jako właściciel pojazdu. Żona ma takie same zniżki jak ja,więc polisa byłaby w tej samej kwocie.Dopisując żonę jako dodatkowego kierowcę podwyższam sobie opłatę.Każdy dodatkowy kierowca  podnosi ryzyko ubezpieczyciela, więc opłata wzrasta z każdym dodatkowym kierującym. Mógł bym podać dane niezgodne z prawdą i zapłacić mniej, ale należy liczyć się z dopłatą (wraz z odsetkami) jeżeli wyjdzie to na jaw w trakcie trwania ochrony.Choć w tej sytuacji można powiedzieć że i tak kłamię gdyż jak pisałem samochód nie jest już mój tylko żony.Idą dalej tą drogą, to w razie kolizji przez moja wybrankę, to ja będę brany pod uwagę i to moje wypracowane przez lata zniżki mogą ulec zmianie. Reasumując ,  ja widzę dwa wyjścia z tej karuzeli. Pierwsze, zniszczyć umowę darowizny ( ja dalej jestem włascicielem, żona dalej jeździ złomkiem) lub widzę takie wyjście … . Żona jako własciciel obdarowanego auta wystawia go na sprzedaż ,następnie kupuje go od siebie ,płaci podatek w skarbówce, później płaci za wydanie nowych tablic i dowodu rej. a na koniec już bez dodatkowych kosztów może wreście pójść do ubezpieczyciela i opłacić składkę OC na własne konto ,a może jeszcze coś? Pozdrawiam i czekam na podpowiedzi.

    #9264
    Dominika Grabek
    • Dołączył: 03.06.2014
    • Liczba postów: 20

    Mogą Państwo spisać wspólne oświadczenie o zniesieniu współwłasności, w którym Pan zrzeka się nieodpłatnie współwłasności samochodu na rzecz żony, a ona oświadcza, że przyjmuje pełną jego własność. Z oświadczeniem i z umową darowizny należy jeszcze raz udać się do Wydziału Komunikacji, tym razem od razu do kierownika 😉

    #9270
    • Dołączył: 02.03.2016
    • Liczba postów: 1

    Dziękuję za podpowiedź , choć szczerze powiedziawszy , nie do końca rozumuję takie postępowanie. Wszak takie oświadczenie jest w gruncie rzeczy tym samym pismem co umowa darowizny, tyle tylko, że darowizna jest pismem wiążącym prawnie. Z drugiej strony , wydział komunikacji jest 30 km. ode mnie i wiąże się to znowu z potrzebą urlopu mojego i małżonki, stania w godzinowych kolejkach itp. itd. ,(gdybym był na emeryturze ,to pal licho) , nie na moje nerwy. Szukam innego sposobu, pomijając ten stres , o ile takowy istnieje.                                                                                                                                                                  Zastanawiam się, czy w jakiś sposób można wpłynąć na ubezpieczyciela, oczywiście zgodnie z prawem ,aby uzyskać w mojej sytuacji polisę wypisaną na żonę? Dodam tutaj , otrzymałem wiadomość  od waszego zespołu tj. mfind , że jeżeli chodzi o kwestię darowizny, to  polisę można jak najbardziej wykupić na żonę. Dlaczego więc w link 4 oraz u obecnego mojego ubezpieczyciela ,prowadzącego kilka firm ubezpieczeniowych między innymi  HDI ,TUZ  GENERALI itd są w związku z tym robione problemy.  Zgodnie z art.206.KC( Kodeks Cywilny) każdy ze WSPÓŁWŁAŚCICIELI jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli. Celowo wypisałem dużymi literami  słowo współwłaścicieli ,gdyż gdybym za małą opłatą ,10 zł. ,wpisał w dowód rejestracyjny współwłaściciela ,bo jest to do załatwienia bez żadnych przeszkód, to nie było by całej tej sprawy, ale nie o to chodzi. Chodzi o bzdurne przepisy które trzeba zmienić ,aby w podobnych sytuacjach ludzie nie mieli problemów. I tutaj ma zastosowanie wspomiana przez panią Dominikę możliwość spisania oświadczenia o zniesieniu współwłasności.Współwłaściciele mogą umownie zmienić obecny stan posiadania każdego z nich, określając inny udział każdego w rzeczy wspólnej. W szczególności każdy ze współwłaścicieli może przenieść na drugiego współwłaściciela w całości lub w części swój udział poprzez sprzedaż lub darowiznę.  Trochę  zagmatwane, (i żona wciąż nie jest współwłaścicielem w dow.rej.) ale od czego jest KR(Kodeks Rodzinny) gdzie w . art. 341 stwierdzono, że „każdy z małżonków jest uprawniony do współposiadania rzeczy wchodzących w skład majątku wspólnego. Tylko co z tego że ja to wiem.Powiedział bym że należało by przeszkolić w tym temacie ubezpieczycieli.

Aby dodać odpowiedź, musisz się zalogować. Przejdź do rejestracji lub .

Powrót do działu
3 odpowiedzi - 1 z 3
Coś nie działa? Napisz do nas na akademia@mfind.pl

Statystyki forum

394 użytkowników

112 wątków

301 postów