Suzuki Swift. Faza gąsienicy

Gąsienica przyszła na świat dość dawno, bo w 1983 roku jako pierwsze miejskie auto oferowane przez japoński koncern Suzuki. Auto wyglądało jakby mocno zirytowany czymś samuraj wyciął je szybko swoim mieczem z kawałka blachy. Chyba dlatego właśnie spodobało się wyłącznie w Japonii i tam zrobiło największą karierę, choć miało zawojować rynki na innych kontynentach. Kanciasty i zupełnie nijaki Suzuki Swift I generacji produkowany był do 1989 roku, kiedy to Japończycy jednak doszli do wniosku, że coś trzeba zrobić z tym samochodopodobnym tworem, żeby przestał straszyć.

 Suzuki Swift. Faza poczwarki

Długo, bo aż dwie generacje trwała faza poczwarki, z której wykluje się znany nam obecnie z ulic Swift. Od 1989 aż do 2004 roku z taśm produkcyjnych zjeżdżały na szczęście auta już zupełnie inne niż I generacja. Przede wszystkim pojawiła się możliwość wyboru między hatchbackiem, sedanem a zalotnym, choć nieco niedocenionym kabrioletem. Ale w sumie trudno by się z niego wyrzucało śnieg. W 1996 roku produkcja Suzuki przeniesiona została na Węgry, gdzie między innymi Swift produkowany jest do dziś. W tym czasie projektanci nieco zaokrąglili kształty Swifta, a w 1992 roku auto przeszło gruntowny facelifting. Zmieniono mu zderzaki, wygląd tylnych świateł oraz deskę rozdzielczą. Taki samochód wydawał się wtedy Polakom na tyle ładny, światowy i ekskluzywny, że odniósł u nas spory sukces. Podobny zresztą gust mieli Hindusi i Węgrzy. A to był przecież dopiero wstęp do prawdziwego oblicza Swifta.

Suzuki Swift. Faza motyla

Warto było czekać. W 2005 roku w Genewie zadebiutowała wersja od początku pomyślana i zaprojektowana z myślą o Europie. Stylizacja IV generacji jest rozwinięciem konceptu Suzuki Swift Concept i nie ma co ukrywać, że może kojarzyć się z Mini. W porównaniu z poprzednimi generacjami samochód jest znacznie wyższy. W 2008 roku IV generacji zafundowano delikatny lifting, który zmienił nieco przedni pas auta oraz wygląd tylnych świateł. A wreszcie w 2010 roku zadebiutowała V generacja Suzuki Swift. Wygląd czwórki okazał się na tyle zadowalający, że Japończycy niewiele zmienili. Motyl już się wykluł, zachwyca, więc po co poprawiać naturę? No tak tylko dla świętego spokoju chyba dodali samochodowi nowy pas przedni z innymi reflektorami, atrapą chłodnicy i zderzakiem, żeby zasłużyć na premię kwartalną. Za to nasz samochodowy bystrzak jeszcze lepiej dba o bezpieczeństwo użytkowników, zużycie paliwa i obniżył emisję CO2. W 2013 w ramach kolejnego faceliftingu Swift dostał światła LED do jazdy dziennej o ciekawym kształcie oraz wbudowane w lusterka kierunkowskazy. Model wypuszczony na rynek w wielu żywych kolorach narzuca skojarzenia z pięknym i kolorowym motylem. Auto zyskało także nową, lżejszą karoserię. I tu jednak zdecydowanie nie chcielibyśmy, aby grubość blachy była podobna do skrzydeł motyla.

Suzuki Swift. Zajrzyjmy do środka

Suzuki Swift zarówno IV jak i V generacji prezentuje się efektownie i zadziornie. Taki wygląd nadaje mu stylistyka karoserii i czarne przednie słupki, które sprawiają wrażenie, jakby dach unosił się nad autem. Od razu też rzucają się w oczy dzielone tylne szyby. Perfekcjoniści się cieszą, bo cała szyba chowa się dzięki temu w drzwiach, amatorzy zimnego łokcia niestety nie wywietrzą go z tylnej kanapy w Swifcie. A co się dzieje w środku tego ładnego autka? Kierowca nie może narzekać na regulację kierownicy i w sumie w fotelu też mu się całkiem dobrze jedzie, byle nie za długo. Schowków nie ma zbyt wiele i zbyt przestronnych, ale to jest do przeżycia. Ale co woła o pomstę do nieba? Otóż nie ma w samochodzie podłokietnika, a żywcem by się przydał. Niby miejsca w środku wystarcza, ale jest to auto bardziej dla czterech niż dla pięciu osób, choć dla chcącego, nic trudnego. Zegary, wyświetlacze i cała elektronika są czytelne i bardzo intuicyjne, właściwie prawie same się obsługują.

Suzuki Swift. Co pod maską?

Hmmm… jaki by tu silnik wybrać. Otóż Suzuki zdecydowanie wyszło naprzeciw wszystkim tym, którzy mają problemy z podjęciem decyzji. W najnowszej wersji po prostu okroił gamę silników do zaledwie trzech jednostek. Zamiast więc rozmyślać nad kilkunastoma możliwościami, szybko wybieramy albo 1.2 VVT 94 KM, albo 1.6 VVT 136 KM w benzynie, ewentualnie niewielki diesel autorstwa Fiata czyli jednostkę 1.3 DDiS 75 KM. A wybór jeszcze warto zawęzić ze świadomością, że benzyna o wiele lepiej spisuje się podczas jazdy po mieście. Poza tym benzynowe silniki Suzuki nie są przekombinowane i w związku z tym sprawują się naprawdę bezawaryjnie. Na dodatek nie starają się zrujnować właściciela. Realne średnie spalanie to w zależności od pojemności od 5,7 do 6,8 l na 100 km, a potrafi być mniej.

Suzuki Swift. Opinie użytkowników

Generalnie auto się podoba i wyróżnia spośród innych samochodów swojej klasy. Dobrze wygląda zarówno w wersji pięcio- jak trzydrzwiowej. Jest dobrze wyposażone, niewielkie, poręczne w mieście i wszędzie się wciśnie. Użytkownicy potwierdzają, że nie daje się rdzy i jest bezawaryjne. Jeśli pojawiają się z autem problemy, to dotyczą przede wszystkim skrzyni biegów i wyciszenia auta, co jest odczuwalne zwłaszcza na trasie. No i chyba najpoważniejszy mankament samochodu – bagażnik. Nie dość, że niewielki, bo ma tylko 211 litrów pojemności, to jeszcze z tak wysokim progiem załadunku, że pakując zakupy, musimy się porządnie nagimnastykować. Poza tym nie ma się do czego przyczepić.

Japończycy nie poprawiali na siłę tego, co nie wymagało poprawy. Chwała im za to, bo auto jest naprawdę niebagatelne i przyciąga wzrok. Ma wszystko, co trzeba i na miejscu, a miejska jazda Swiftem sprawia frajdę.

Ile kosztuje ubezpieczenie OC Suzuki Swift?

Obowiązkowe ubezpieczenie OC pojazdów mechanicznych jest warunkiem, by pojazd mógł legalnie poruszać się po drogach. Kiedy spowodujemy wypadek, z OC wypłacane są odszkodowania dla tych, którzy ucierpieli.

Przygotowaliśmy dwa zestawienia przykładowych cen OC Suzuki Swift z 2011 roku dla doświadczonego i dla młodego kierowcy. Koszt ubezpieczenia OC Suzuki Swift będzie inny dla każdego kierowcy, zależy od wieku i doświadczenia, historii ubezpieczeniowej a także miejsca zamieszkania. W miastach, w których częściej dochodzi do wypadków, OC jest droższe, a młodzi kierowcy zawsze płacą więcej niż doświadczeni.

Ile za OC Suzuki Swift z 2011 roku zapłaci doświadczony kierowca?

Doświadczony kierowca to taki, który ma prawo jazdy od kilkunastu lat i kilkuletnią ciągłość w opłacaniu OC. Jeśli ma dobrą historię ubezpieczeniową, czyli nie spowodował w ostatnich latach żadnej stłuczki, a suma przysługujących mu zniżek sięga 60%, może liczyć na przystępną cenę polisy. Nasz kierowca ma dwoje małych dzieci, które odwozi do szkoły i przedszkola, zatem można założyć, że jeździ rozważnie.

MiastoStawka OCU kogo najtaniej
Inowrocław386 złAXA Direct
Lublin377 złAXA Direct
Opole399 złAXA Direct
Tarnów359 złAXA Direct

Pozostałe oferty OC Suzuki Swift z 2011 roku dla doświadczonego kierowcy z Inowrocławia:

Przykładowe oferty OC Suzuki Swift z 2011 roku dla doświadczonego kierowcy z Lublina:

Ile za OC Suzuki Swift z 2011 roku zapłaci młody kierowca?

Policyjne statystyki są jednoznaczne: to młodzi kierowcy powodują najwięcej wypadków, kolizji i stłuczek. Nierzadko giną w nich ludzie. Dlatego OC dla młodych kierowców jest zawsze droższe niż dla tych, którzy za kierownicą spędzili kilkanaście lat. Nasz młody kierowca jest singielką, jeździ po mieście, wyjeżdża na weekendy. Ma prawo jazdy od czterech lat, przysługuje jej 20% zniżki za bezszkodową jazdę. Mimo wzorowej postawy na drodze i tak zapłaci dużo więcej niż kolega z poprzedniego wyliczenia. Może oczywiście szukać oszczędności – jak je znaleźć, podpowiadamy w tym artykule https://www.mfind.pl/akademia/ubezpieczenia-komunikacyjne/jak-uniknac-zwyzki-oc/.

MiastoStawka OCU kogo najtaniej
Inowrocław745 złAXA Direct
Lublin896 złAXA Direct
Opole783 złAXA Direct
Tarnów672 złAXA Direct

Pozostałe oferty OC Suzuki Swift z 2011 roku dla młodego kierowcy z Opola:

Przykładowe oferty OC Suzuki Swift z 2011 roku dla młodego kierowcy z Tarnowa: