Od 17 sierpnia 2015 r. w Polsce można rejestrować samochody z kierownicą po prawej stronie, zwane „anglikami”. Przed wejściem w życie umożliwiającego to rozporządzenia, samochód sprowadzony z Wielkiej Brytanii czy Irlandii można było zarejestrować w Polsce po zrobieniu tzw. przekładki. Czyli po zainstalowaniu nowej deski rozdzielczej, przełożeniu pedałów czy zmianie reflektorów. Wszystko to podnosiło koszty samochodu kupionego „na wyspach”.

Od niemal trzech lat auto z kierownicą po prawej stronie można zarejestrować w Polsce bez potrzeby dokonywania takich zmian technicznych. Ale uwaga – rozporządzenie dotyczy tylko samochodów zarejestrowanych wcześniej na terenie Unii Europejskiej. Ubezpieczenie anglika to ostatni etap.  Co trzeba zrobić po sprowadzeniu do Polski auta z kierownicą po prawej stronie. Jak przystosować je do jazdy po naszych drogach i ile kosztuje jego zarejestrowanie?

Czy wiesz, że…

Samochody europejskich marek (przede wszystkim tych prestiżowych) eksportowane na rynek japoński mają kierownicę po lewej stronie i niczym nie różnią się od wersji oferowanych w Europie.

Ponieważ dla Japończyka posiadanie samochodu z kierownicą po lewej stronie jest synonimem prestiżu, auta takie są bardzo zadbane, mają małe przebiegi.

Co trzeba zmienić w „angliku” przed rejestracją?

W przywiezionym do Polski samochodzie, który dotychczas jeździł po drogach Wielkiej Brytanii czy Irlandii trzeba przede wszystkim:

  • zmodyfikować przednie reflektory. Ponieważ trzeba wymienić je na takie, których światło intensywniej oświetla prawą stronę drogi, dzięki czemu oświetlane będą znaki drogowe, piesi idący poboczem, a przede wszystkim nie będą oślepiani kierowcy jadący z przeciwka
  • przenieść na lewą stronę tylne światło przeciwmgłowe(jeśli oczywiście nie jest ono elementem tylnej lampy zespolonej)
  • zmienić wkłady w lusterkach na takie, które zapewnią zwiększone pole widzenia po lewej stronie
  • zmienić prędkościomierz na wyskalowany w km/h (o ile oczywiście samochód, który kupiłeś nie ma prędkościomierza wyskalowanego zarówno w milach jak i w kilometrach na godzinę.

Po dokonaniu tych zmian będziesz musiał pojechać do Stacji Kontroli Pojazdów, gdzie diagnosta potwierdzi, że przeprowadzone zmiany są wystarczające do tego, żeby twój „anglik” został zarejestrowany.

Rejestracja „anglika” w Polsce. Co trzeba o niej wiedzieć i ile kosztuje?

W wydziale komunikacji powinieneś zjawić się z wnioskiem o rejestrację pojazdu, jego obecnymi tablicami rejestracyjnymi oraz dokumentami niezbędnymi do zarejestrowania samochodu sprowadzonego zza granicy. Jakie to dokumenty? Wyjaśniamy.

Dokumenty niezbędne do zarejestrowania „anglika”

 

1.     Dowód własności pojazdu (np. faktura VAT, umowa sprzedaży, umowa zamiany, umowa darowizny, umowa dożywocia, prawomocne orzeczenie sądu rozstrzygające o prawie własności).

2.     Dowód rejestracyjny pojazdu.

3.     Potwierdzenie zapłacenia akcyzy na terytorium kraju albo dokument potwierdzający brak tego obowiązku albo zaświadczenie stwierdzające zwolnienie od akcyzy, jeżeli pojazd został sprowadzony z terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej (dotyczy: samochodu osobowego, pojazdu rodzaju „samochodowy inny”, podrodzaju „czterokołowiec” – kategoria homologacyjna L7e lub podrodzaju „czterokołowiec lekki” – kategoria homologacyjna L6e).

4.     Zaświadczenie o pozytywnym wyniku badania technicznego.

5.     Tłumaczenia na język polski, dokumentów sporządzonych w języku obcym, dokonane przez tłumacza przysięgłego lub właściwego konsula.

Procedura rejestracji „anglika” jest taka sama, jak samochodu kupionego w Polsce. Różnica polega na tym, że dla samochodu sprowadzonego zza granicy trzeba wyrobić kartę pojazdu.

Zakładając, że dla swojego samochodu nie będziesz chciał zamawiać indywidualnych tablic rejestracyjnych (ich koszt to 1 000 zł), za zarejestrowanie „anglika” zapłacisz nieco ponad 200 zł. Ile? Opłaty wymienione są poniżej.

Tablice rejestracyjne zwyczajne80,00 zł
Dowód rejestracyjny54,00 zł
Karta pojazdu75,00 zł
Pozwolenie czasowe13,50 zł
Nalepka kontrolna18,50 zł
Nalepka legalizacyjna12,50 zł
Opłata ewidencyjna2,50 zł
RAZEM256,00 zł
Źródło: warszawa19115.pl

 

W wydziale komunikacji dostaniesz decyzję o czasowej rejestracji pojazdu wraz z pozwoleniem czasowym (jego ważność nie przekracza 30 dni), tablice rejestracyjne oraz nalepkę kontrolną do przyklejenia na przedniej szybie. Tymczasowy dowód rejestracyjny trzeba wymienić na dowód stały przed upływem 30 dni. Status wykonania dowodu rejestracyjnego dla swojego „anglika” możesz sprawdzić na stronie internetowej Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych.

Ubezpieczenie OC/AC dla anglika krok po kroku

Po zarejestrowaniu samochodu musisz kupić mu polisę obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC). Ubezpieczenie auta z kierownicą po prawej stronie nie jest takie proste. Jeśli dla auta sprowadzonego np. z Wielkiej Brytanii chciałbyś dodatkowo kupić dobrowolne ubezpieczenie AC, muszę cię zmartwić.

Przede wszystkim znalezienie zakładu ubezpieczeń, który byłby skłonny sprzedać ubezpieczenie anglika w Polsce, jest trudne.

Dlaczego? Tłumaczy to Łukasz Łodziana, ekspert ds. ubezpieczeń komunikacyjnych ERGO Hestii

– ERGO Hestia nie oferuje ubezpieczeń dobrowolnych (autocasco) dla tego typu pojazdów. Wynika to z naszych doświadczeń, które potwierdzają, że szkody z udziałem pojazdów z kierownicą po prawej stronie są poważniejsze i wiążą się z wyższymi odszkodowaniami.

Obowiązkowe ubezpieczenie OC „anglika” jest także droższe. Praktycznie w każdym towarzystwie stosowane są 200-proc., a nawet 300-proc. zwyżki w OC. Skąd tak wygórowane ceny ubezpieczenia OC „anglika”? Związane jest to z wysokim prawdopodobieństwem wystąpienia szkody.

Ile kosztuje ubezpieczenie OC anglika w Polsce?

W kalkulatorze mfind.pl wyliczyliśmy koszt ubezpieczenia dla Audi A4 Avant z 2006 r. napędzanego 2-litrowym silnikiem benzynowym o mocy 200 KM. Cenę ubezpieczenia wyliczyliśmy dla modelu z kierownicą po lewej i po prawej stronie . Dla każdej z opcji porównaliśmy 3 najtańsze oferty OC. Przyjęliśmy, że w obu przypadkach ubezpieczonym będzie 42-letni mieszkaniec Słupska z dobrą historią ubezpieczeniową. Tzn. korzystający z maksymalnych zniżek w ubezpieczeniu OC i AC. Jak w praktyce wygląda ubezpieczenie auta z UK w Polsce?

W przypadku auta z kierownicą po lewej stronie, najtańsze OC zaproponowała AXA Direct. Nasz kierowca mógłby kupić polisę już za 752 złote. Zaledwie 11 złotych więcej zapłaciłby decydując się na ofertę zaproponowaną przez Benefię. Dalej też nie było najgorzej – w LINK4 za ubezpieczenie zapłaciłby 764 złote, a przykładowo w MTU24848 złotych. A jak wygląda to w przypadku naszego bohatera, czyli omawianego „anglika”? Tutaj już nie jest tak kolorowo.

Potwierdziła się teza o zwyżkach przyznawanych właścicielom aut z kierownicą po prawej stronie. Ceny mogą przyprawiać o zawrót głowy. Najtańsze OC „anglika” zaproponowało LINK4. Decydując się na tę ofertę nasz kierowca musiałby zapłacić 3280 złotych. Jeszcze więcej, bo aż 3520 złotych wydałby na polisę w MTU24. Z kolei wybierając ofertę od UNIQA, z dodatkowym ubezpieczeniem NNW, z jego portfela upłynniłoby się „zaledwie” 6963 złote.

Ubezpieczenie samochodu z kierownicą po prawej stronie

Podsumowując, ubezpieczenie „anglika” nie należy do najtańszych. Jeszcze większa byłaby różnica w cenie między pakietem OC/AC dla samochodu z kierownicą po lewej i po prawej stronie. Zanim więc zdecydujesz się na kupno samochodu sprowadzonego z Wielkiej Brytanii czy Irlandii zastanów się czy skórka jest warta wyprawki. Może bardziej opłacalne będzie – mimo wyższej ceny – kupienie auta z kierownicą po lewej stronie?

Czytaj również artykuł na AUTOKULT:  Czy opłaca się kupić „anglika” ?