Kia Rio. Trudne początki

Jeszcze w latach 50-tych koncern odpowiedzialny dziś za produkcję Kii zajmował się całkiem innymi pojazdami. Robił bowiem… rowery. A potem Koreańczycy z południa zaczęli kleić ze sobą po dwa rowery, żeby było szybciej i wyszło im auto. Przynajmniej takie wrażenie można mieć, patrząc na trudne początki Kii Rio. Tak naprawdę producenci przeszli jednak ewolucję od roweru, przez motocykl, potem pojawił się trójkołowiec i wreszcie zatrzymali się na czterech kółkach. Pierwsza generacja Rio pojawiła się na rynku w 1999 roku. Auto nie miało wyglądać. Miało jeździć i tę funkcję całkiem dobrze spełniało. Nieciekawe z wyglądu i szare w środku, nie kojarzyło się na pewno z tancerką samby z Rio de Janeiro, ale zaskakiwało ciekawą jak na tamte czasy elektroniką, czujnikami parkowania, czy dużą ilością poduszek powietrznych. Jako tanie auto masowe podbiło przede wszystkim rynek amerykański. Wszystko było w nim tanie i łatwe do zrobienia oprócz wymiany koła. Do tego trzeba było zamienić się na chwilę w MacGyvera albo wiedzieć, że potrzebujemy klucza 14.

Kia Rio. Zalety i wady

Pierwsza nieopierzona jeszcze wersja jakoś radziła sobie do 2005 roku, kiedy to jej miejsce zajęła II generacja pojazdu. Tu już kostium tancerki samby został zaprojektowany całkowicie od podstaw. Przede wszystkim zniknęła wcześniejsza wersja kombi i skupiono się na sedanie. Auto nabrało wreszcie wyglądu i mogło się zacząć podobać. W 2009 roku Kia Rio przeszła gruntowną modernizację, ponieważ zmieniono jej klosze reflektorów przednich i tylnych, a także wnętrze. Wersja podstawowa miała zamek centralny, elektryczne sterowanie szyb, ale niestety dziwne – niby gorące Rio, a bez klimatyzacji. Więc jeśli ktoś jednak nie chciał się spocić w Rio, musiał wybrać droższą wersję samochodu.

Kia Rio. Idealny kostium

Południowokoreańska Kia Rio zabłysnęła w pełni i oczarowała wszystkich dopiero wtedy, gdy sukienkę na miarę zaprojektował jej Niemiec Peter Schreyer. Wiedział on doskonale, jak z nieco zbyt skromnej i wciąż przeciętnej Kii stworzyć tancerkę, od której Europejczyk nie może oderwać oczu. III generacja w wersji hatchback pokazała się światu w 2011 roku w Genewie, a niedługo po niej zadebiutował też nowy sedan. Produkcja trójki trwała do 2016 roku. Ta konstrukcja naprawdę przyciąga wzrok, a szczególnie dobrze i niebanalnie prezentuje się w drapieżnej czerwieni. Dynamiczna sylwetka, duże wloty powietrza w zderzaku, spore reflektory oraz nowoczesne felgi robią swoje. Na dodatek po liftingu auto dostało nową atrapę chłodnicy, czyli tzw. tygrysi nos oraz przeprojektowane zostały oba zderzaki. W porównaniu z początkami modelu widać przepaść. A skoro Rio III stał się jednym z najlepiej sprzedających się samochodów w Polsce w ostatnich latach, to widocznie Polacy poczuli jego taneczny rytm.

 Kia Rio. Sam środek Rio

Niby małe to Rio, ale w środku ma zaskakująco dużo miejsca i to zarówno dla kierowcy jak i pasażerów z tyłu. Deska rozdzielcza jest bardzo rozsądnie zaprojektowana i intuicyjna w obsłudze, a zastosowane materiały całkiem przyjemne w dotyku. Za kierownicą siedzi się bardzo wygodnie i mimo mocno pochylonej przedniej szyby widoczność jest znakomita. III generacja kusi bogatym wyposażeniem. Ma w standardzie diody do jazdy dziennej, czujniki deszczu, system głośnomówiący, podgrzewane fotele i kierownicę. Czyli jednak gorący klimat. Do tego systemy związane z bezpieczeństwem jazdy – ESC, VSM czy HAC. Podsumowując, w Rio jest bogato i bezpiecznie. Auto w teście zderzeniowym Euro NCAP uzyskało 5 gwiazdek. Spory też jak na klasę B jest bagażnik – w hatchbacku 288 l, a po złożeniu foteli 900 l. Sedan z kolei oferuje 400 l pojemności.

Kia Rio. Co napędza Kię?

W przypadku kilkuletniej Kii Rio mamy do czynienia z czterema jednostkami napędowymi. Koreańczycy sprawiedliwie obdzielili miłośników benzyny i diesla. Silniki benzynowe to jednostki 1,2 l o mocy 85 KM oraz 109-konny silnik CVVT 1,4 l. Użytkownicy twierdzą, że średnio spalają one odpowiednio 6 i 6,5 l paliwa. Znawcy polecają przede wszystkim ten mocniejszy silnik, ponieważ ten pierwszy co prawda świetnie nadaje się do stania w korkach, ale trudno z niego coś rozsądnego wycisnąć na trasie. Wysokoprężne silniki to pojemności 1,1 l -75 KM oraz 1,4 l o mocy 90 KM. Oba są naprawdę oszczędne, bo zużywają tylko od 5,1 do 5,7 l paliwa na 100 km. To prawie niespotykane – Kia jest piękna, utalentowana, ale nie naciąga nas na wygórowane koszty, jeśli zdecydujemy się ją utrzymywać.

OC Kia Rio. Opinie użytkowników

Osobom kupującym nowe Rio bardzo przypada do gustu siedmioletnia gwarancja. Ale nawet jeśli decydujemy się na używany samochód, generalnie nie ma co narzekać na Rio. Poprawił się przecież nie tylko jej wygląd, ale także funkcjonalność. Auto jest niezwykle grzeczne, ułożone i nie buntuje się na drodze. Bardzo dobrze się prowadzi i ma dobre zawieszenie. Świetnie radzi sobie na łukach. Wyeliminowano w Kii też poprzednie problemy ze skrzynią biegów, więc w trójce wszystko już działa precyzyjnie. Może jedynie średnica zawracania jest zbyt duża jak na małe miejskie auto, bo wiadomo, że w mieście ciasno i każdy centymetr ma znaczenie. Jeśli chodzi o awarie, to uciążliwe mogą się okazać usterki układu hamulcowego.

Kia Rio to bardzo dobry wybór. Wygląda tak dobrze i nowocześnie, że jeszcze przez wiele lat będzie atrakcyjna. Kusi też na pewno fakt, że w cenie starego niemieckiego auta (20-30 tysięcy zł) możemy dostać kilkuletni, nowoczesny samochód niedrogi w eksploatacji.

Ile kosztuje ubezpieczenie OC Kia Rio?

Cena ubezpieczenia OC to suma kilku różnych składników. Wiele zależy od samochodu, sporo od kierowcy. Inną stawkę OC zapłaci doświadczony kierowca z dobrą historią ubezpieczeniową, zupełnie inny wydatek czeka młodego człowieka w pierwszym samochodzie. Co ciekawe, KIA jest jedną z marek, którą można ubezpieczyć najtaniej.

Ile za ubezpieczenie OC Kia Rio z 2011 roku zapłaci doświadczony kierowca?

Nasz doświadczony kierowca ma prawo jazdy od kilkunastu lat i odkąd odebrał dokument uprawniający do kierowania pojazdami mechanicznymi kategorii B, jeździ wciąż, jako mąż i nie mąż. Tzn. najpierw jeździł jako nie mąż, a obecnie jako mąż i ojciec dwójki dzieci w wieku przedszkolnym. Wozi je rano do placówki i odbiera po południu. Jego wzorowa jazda została doceniona przez ubezpieczyciela i zapewnia mu 60% zniżki przy zakupie polisy.

MiastoStawka OCU kogo najtaniej
Lublin461 złAXA Direct
Olsztyn389 złAXA Direct
Tarnów387 złAXA Direct
Zakopane420 złLink4

Inne stawki ubezpieczenia OC Kia Rio z 2011 roku dla doświadczonego kierowcy z Lublina:

Pozostałe propozycje stawek OC Kia Rio z 2011 roku dla doświadczonego kierowcy z Olsztyna:

Ile za ubezpieczenie OC Kia Rio z 2011 roku zapłaci młody kierowca?

Młody kierowca płaci i płacze. Ubezpieczenie OC to dla niego spory wydatek, a to dlatego, że młodzi kierowcy powodują najwięcej wypadków. Tak mówią policyjne statystyki. To nie starsi ludzie, którzy z wiekiem tracą refleks, ale właśnie młodziaki sieją postrach na polskich drogach. Niedoświadczeni i skłonni do brawury powodują wiele groźnych wypadków, często ze skutkiem śmiertelnym. Dlatego stawki OC dla młodych są wysokie. Można oczywiście próbować je obniżyć, jest na to kilka sposobów o których pisaliśmy w Akademii Mfind . Warto skorzystać. Nasz młody kierowca z przykładowego wyliczenia nie skorzystał i oto ile zapłaci w poszczególnych miastach.

MiastoStawka OCU kogo najtaniej
Lublin975 złAXA Direct
Olsztyn950 złAXA Direct
Tarnów619 złAXA Direct
Zakopane856 złLink4

Inne propozycje ubezpieczenia OC Kia Rio z 2011 roku dla młodego kierowcy z Tarnowa:

Inne propozycje ubezpieczenia OC Kia Rio z 2011 roku dla młodego kierowcy z Zakopanego: