Obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne OC, a konkretniej jego ceny, są tematem dość kontrowersyjnym. Na każdym kroku szukamy oszczędności i sposobów na obniżenie składki OC. Nastroje te idealnie wykorzystał Link4, który w kwietniu 2017 roku wcielił w życie program zniżek za bezpieczną jazdę „KASA WRACA”.  Na czym on polega? Na jakie korzyści mogą liczyć kierowcy? W końcu – w czym tkwi haczyk?

Zniżki w OC w zamian za monitorowanie jazdy, czyli kasa nie wraca za darmo

Program zniżek skierowany jest do wszystkich tych, którzy zdecydują się na zakup polisy OC w Link4. Każdy kierowca przystępując do ubezpieczenia, otrzyma nawigację NaviExpert, do której dołączona jest aplikacja monitorująca styl jazdy. Aplikacja zapisuje płynność jazdy oraz sprawdza czy kierowca nie przekracza dozwolonej prędkości. Odnotowana zostaje także liczba gwałtownych przyspieszeń i zahamowań. Na podstawie tych informacji kierowca zostaje zaklasyfikowany do odpowiedniego profilu, który zadecyduje o przyznanej zniżce.

Na początku płacimy więc stawkę zgodnie z uzyskaną ofertą ( polisa oczywiście uwzględnia już posiadane zniżki , nasz staż posiadania prawa jazdy i inne czynniki wpływające na cenę polisy) –  po roku prowazenia samochodu

Kasa Wraca Link4 to tańsze OC – tylko co musisz zrobić?

Warunkiem otrzymania premii jest bezpieczna jazda. Aby ubezpieczyciel mógł sprawdzić Twój styl jazdy, musisz przejechać samochodem z włączoną nawigacją NaviExpert i aplikacją monitorującą styl jazdy, minimum 200 km w miesiącu. Wymagane jest uruchomienie aplikacji w trakcie co najmniej 5 różnych dni i pokonanie każdego dnia minimum 10 kilometrów.

Jeśli na podstawie tych danych ubezpieczyciel zakwalifikuje Twój styl jazdy jako bezpieczny, masz szansę na otrzymanie zniżki w OC sięgającej nawet 30%.

Tutaj pojawia się jednak pytanie, co w przypadku, kiedy zapisane dane wykażą częste przyspieszanie, hamowania, czy jazdę z przekroczoną prędkością? Link4 zapewnia, że kierowcy nie będą karani za dynamiczny styl jazdy, czyli zapłacą standardową składkę.

Reasumując więc – nic nie stracisz, a możesz zyskać.

Link4 daje przykład: w ślad za nim PZU GO

Link4 to nie jedyny ubezpieczyciel, który postanowił przetestować nowe technologie na rynku polskim. Teraz swoje pomysły przekazuje PZU ( który jest właścicielem marki LINK4) , który na początku stycznia 2018 roku zaprezentował nową funkcjonalność dla swoich klientów, tzw. PZU GO.

Jest to małe urządzenie przeznaczone do przyklejenia na szybę, które zapewni szybką pomoc w razie wypadku, a przy okazji mniejsze składki za OC. Warunek jest jeden – dokładnie tak samo jak w przypadku Link4 – kierowca musi wyrazić zgodzę na śledzenie, a jego wynikiem musi być bezpieczna jazda.

„Kasa wraca” – nasza opinia

Oferta Link 4 jak i PZU Go wpisuje się w nurt telematyki w obszarze ubezpieczeń. Z pewnością wiele towarzystw będzie udostępniało w przyszłości takie rozwiązania. Oferta jest atrakcyjna, zwłaszcza jeśli brać pod uwagę minimalne wymogi –  dla osób, które poruszają się samochodem regularnie i miesięcznie przejeżdżają kilkaset kilometrów, śledzenie przez aplikację w ciągu kilku dłuższych wyjazdów może nie być wcale specjalnie dotkliwe. Oszczędności mogą być za to spore. Biorąc pod uwagę, że młodzi ludzie, bez wypracowanych zniżek za OC płacą od 1000 do nawet 2000 złotych, możliwość odzyskania 30 % tej kwoty wydaje się być warta rozważenia. A jakie są Wasze opinie? Napiszcie w komentarzach!

Warto jednak podkreślić, że zanim zdecydujemy się na zakup polisy konkretnego towarzystwa, dobrze porównać ceny także u konkurentów.

Zrobisz to szybko za pomocą naszego kalkulatora cen OC/AC. Być może okaże się, że na tańszą ofertę nie musisz wcale czekać rok.

[Widget_reklama_porownywarki]