Audi TT. Przeszłość sportowego Audi

Audi TT, którego nazwa pochodzi od wyścigu „Tourist Trophy”, należy do tych samochodów, wobec których nie można pozostać obojętnym. Jedni zachwycają się jego zadziornym wyglądem coupe, inni widzą w nim raczej zbyt napompowanego kulturystę o wzroście metr pięćdziesiąt. Albo się to Audi szczerze uwielbia, albo jeszcze goręcej nienawidzi. Auto spełnia marzenia o sportowym samochodzie, na który można rwać płeć przeciwną pełnymi garściami.

Jednak po jednym sezonie szparagowych żniw w Niemczech młodego człowieka stać tylko na bardzo sfatygowany egzemplarz. Auta w dobrym stanie lub nowsze roczniki są po prostu drogie, ale też warte swojej ceny. Co ciekawe, mimo że Audi ma już 21 lat, jego wygląd jest nadal zadziwiająco świeży. Wszystko zaczęło się w roku 1998, kiedy z taśmy zjechały pierwsze egzemplarze tego sportowego cacuszka. Auto od początku było tak zrywne i dynamiczne, że trzeba było nieco utemperować jego osobowość, a właściwie nadsterowność. Od początku też wprowadzono w tetetce wiele rozwiązań sprzyjających sportowej jeździe, w tym napęd quattro.

Audi TT. Druga generacja

Następna generacja Audi TT zadebiutowała w 2006 roku i jej produkcja trwała do roku 2014. Trzecia generacja modelu, jak w przypadku innych nowych modeli Audi, ma za kierownicą w miejscu zegarów dużego laptopa.

Ale wróćmy do drugiej generacji. W porównaniu z początkiem coupe urosło o kilka centymetrów i zrobiło się nieco bardziej przestronne. Kupując tetetkę, można się zdecydować na manualną skrzynię biegów, a jeśli ktoś woli, żeby auto samo sobie radziło, to dostępny jest S-tronic. Jakby komuś mało było wrażeń i chciał poczuć jeszcze wiatr we włosach, to w 2007 pojawiła się wersja Roadster z płóciennym dachem. W 2010 model przeszedł lifting, który polegał na poszerzeniu skromnej gamy silników. Auto przyciągało wyglądem, więc w drugiej generacji naprawiono tylko niedociągnięcia techniczne debiutanta. Żeby nasze Audi przy dużej prędkości nie zachowywało się nieobliczalnie jak nastolatek po wysypie hormonów, zwiększono mu rozstaw kół i osi. Zmiana środka ciężkości, nowe materiały konstrukcyjne i spojler ustabilizowały wreszcie samochód na drodze.

Audi TT. Wnętrze coupe

Wnętrze tetetki wykonane jest precyzyjnie i solidnie, jak przystało na wszystkie samochody marki Audi. Jakość materiałów zadowala nawet mocno wybrednych, a wnętrze po wielu latach używania nie robi wrażenia sfatygowanego. W drugiej generacji mamy jeszcze do czynienia z klasycznymi zegarami, pokrętłami i przyciskami, ale kokpit uwodzi elegancją z pazurem.

Natomiast jeśli chodzi o miejsce w aucie, to cóż, nie ma się co czarować – jest ciasno. O ile z przodu można się w miarę wygodnie umościć na fotelach, to tylna kanapa zdecydowanie jest tylko ozdobą wnętrza. Lepiej z niej nie korzystać, no chyba, że koniecznie musimy. Coupe to przecież nie samochód rodzinny, którym dowozimy pięcioro dzieci do przedszkola. To auto 2 +2, przy czym najlepiej pozostać tylko przy dwóch osobach. Bagażnik jest płytki, ale jak na coupe, całkiem spory czyli 290 litrów. Po złożeniu siedzeń robi się z tego 700 litrów.

Audi TT. Wyposażenie

Najprościej byłoby powiedzieć, że tetetka jest naszpikowana bajerami oraz nowoczesną technologią. Ale jak to bywa w przypadku wielu modeli, część wyposażenia jest opcjonalna i od niego właśnie zależy cena konkretnego auta. Jednym z takich technologicznych rozwiązań jest chociażby system adaptacyjnego zawieszenia Audi Magnetic Ride. Dzięki niemu zawieszenie dostosowuje się do aktualnych warunków na drodze. A my sobie po niej płyniemy. Do tego dochodzi mnóstwo innych systemów dbających o bezpieczeństwo w aucie i urządzeń, w tym multimedialnych. Tempomat, system parkowania, system stabilizacji toru jazdy ESP, komputer pokładowy – a także podświetlane lusterka do makijażu.

Audi TT. Sportowy napęd

Jeśli chodzi o silniki w Audi TT, to każdy z nich jest bardziej dynamiczny w tym sportowym aucie, niż w innych modelach marki. Wśród jednostek benzynowych można wybrać 1,8 TFSI (160 KM), dwa 2,0 TFSI o różnej mocy 200–211 KM lub 272 KM w wersji S oraz 2,5 TFSI (340–360 KM) w wersjach RS i RS Plus. Przez jakiś czas wyposażano też tetetkę w duży silnik 3,2 (250 KM). Audi jeździło także z dieslem 2,0 TDI CR (170 KM). Silniki psują się rzadko i błyskawicznie przyspieszają. Może i nie są najbardziej oszczędne, ale przecież jeśli kogoś stać na sportowe auto, to nie musi jeść tylko chleba z nutellą, żeby oszczędzać na paliwo.

Audi TT. Opinie użytkowników

Oczywiście nie ma aut idealnych, więc nawet to sportowe auto może borykać się z kilkoma problemami. Auto z reguły nie jest awaryjne, ale zdarzają mu się awarie układu rozrządu, odmówić współpracy może też dwumasowe koło zamachowe czy turbosprężarka. Czasami szwankuje też elektronika lub mechatronika np. centralny zamek czy dach. Części zamienne też nie należą do tanich. Ale jeśli dba się o to auto, można się nim cieszyć przez lata. Tym bardziej, że Audi TT kojarzy się właśnie z radością. Z przyjemnością się na nie patrzy, a jazda tym autem naprawdę wywołuje uśmiech na twarzy. Wystarczy sobie wyobrazić, jaką się czuje frajdę, gdy po przekroczeniu 120 km na godzinę z tylnej klapy automatycznie wysuwa się spojler. Tylko czekać, aż wysunie się podwozie i oderwiemy się od ziemi. Charakterystyczny sportowy spojler oczywiście można też na stałe postawić przy pomocy odpowiedniego przycisku.

Auto fantastycznie się prowadzi, ma świetny, oryginalny design, bogate wyposażenie, sporą dynamikę pod maską i daje radość. Nic dziwnego, że jest marzeniem wielu kierowców.

Ile kosztuje ubezpieczenie OC Audi TT z 2012 roku?

Pytanie dnia: czy właściciel Audi TT z 2012 roku może liczyć na dobrą cenę ubezpieczenia OC? Oczywiście. Stawka, którą przyjdzie mu zapłacić, zależy od kilku czynników. Istotne jest doświadczenie za kierownicą, gdzie mieszka, kim jest z zawodu, czy często wozi dzieci, jaka przedstawia się jego historia ubezpieczeniowa. Na pewno warto, by skorzystał z porównywarki OC, bo dzięki niej znajdzie najkorzystniejszą ofertę OC.

Faktem jest, że Audi jest jednym z droższych aut do ubezpieczenia, ale to wcale nie znaczy, że nie można znaleźć dobrej oferty.

Ile za ubezpieczenie OC Audi TT z 2012 roku zapłaci doświadczony kierowca?

Przy pomocy porównywarki Mfind.pl wyliczyliśmy OC dla kierowcy Audi TT z 2012 roku roku. Ma prawo jazdy od kilkunastu lat, przysługuje mu 60% zniżki i nie ma na koncie żadnej stłuczki w ciągu ostatnich siedmiu lat. Codziennie wozi dziecko do szkoły.

Zobaczmy, że ceny OC dla tego samego kierowcy różnią się w zależności od miejsca zamieszkania. Tam, gdzie ruch jest większy i wypadki zdarzają się częściej, OC jest droższe.

MiastoStawka OCU kogo najtaniej
Lublin466 złAXA Direct
Opole506 złAXA Direct
Radomsko448 złAXA Direct
Tarnów427 złAXA Direct

Inne propozycje OC Audi TT z 2012 roku dla doświadczonego kierowcy z Lublina:

Oferty ubezpieczenia OC Audi TT z 2012 roku dla doświadczonego kierowcy z Opola:

Ile za ubezpieczenie OC Audi TT z 2012 roku zapłaci młody kierowca?

Policyjne statystyki są jednoznaczne: młodzi kierowcy są sprawcami największej liczby wypadków. Młodość na ogół równa się niefrasobliwość. A jeśli dodać do tego brak doświadczenia za kierownicą, to mamy wybuchową mieszankę. Dlatego młodzi kierowcy zawsze płacą za OC więcej niż starsi.

Widać to w naszym zestawieniu: stawki OC Audi TT z 2012 roku dla młodego kierowcy są plus-minus dwukrotnie wyższe niż dla kierowcy z kilkunastoletnim doświadczeniem.

MiastoStawka OCU kogo najtaniej
Lublin821 złAXA Direct
Opole918 złAXA Direct
Radomsko867 złAXA Direct
Tarnów795 złAXA Direct

Inne propozycje OC Audi TT z 2012 roku dla młodego kierowcy z Radomska:

Przykładowe oferty OC Audi TT z 2012 roku dla młodego kierowcy z Tarnowa: