mfind.pl

Indeksacja składki – to po prostu podwyższenie składki i sumy ubezpieczenia w każdą rocznicę zawarcia polisy. Składka rośnie o wskaźnik inflacji proponowany przez zakład ubezpieczeń (zwykle w oparciu o wyliczenia wzrostu cen i usług GUSu). Ma to służyć temu, żeby inflacja „nie zjadła” wartości świadczeń. Ty, jako klient, możesz zaakceptować proponowaną podwyżkę, czyli indeksację składki lub z niej zrezygnować (choć warto się upewnić, czy Twoja umowa to przewiduje). Uważaj jednak, bo może się okazać, że rezygnacja z podwyższania składki np. w dwóch kolejnych latach trwania umowy, spowoduje utratę prawa do indeksacji w następnych latach. Gdy natomiast indeksację zaakceptujesz, powinieneś otrzymać zaktualizowaną polisę z nową, podwyższoną sumą ubezpieczenia i składką.

Czy warto się pogodzić z koniecznością indeksacji? Zwłaszcza w przypadku długoterminowych ubezpieczeń na życie, zdecydowanie tak. Wcale nie potrzeba hiperinflacji, aby pieniądz tracił na wartości. Wystarczy, że to będzie na przykład 5%. Wtedy 100 000 zł, po 30 latach będzie odpowiadać dzisiejszej kwocie około 23 tysięcy. Tak to działa i warto o tym pamiętać w rocznicę ubezpieczenia, żeby polisa na życie nie okazała się żartem.