Z raportu Policji podsumowującego sytuację na polskich drogach w 2018 roku wynika, że najwyższy wskaźnik wypadkowości odnotowano w województwie łódzkim, pomorskim oraz małopolskim. Z kolei dane porównywarki mfind pokazują, że po pierwszym kwartale 2019 roku, najwięcej za OC płacą mieszkańcy Wrocławia, Gdańska i Warszawy. Wypadkowość w różnych regionach Polski postanowiliśmy zestawić z cenami OC w poszczególnych ośrodkach miejskich. Za punkt odniesienia przyjęliśmy statystyki dotyczące wypadków z całego roku 2018 oraz średnie ceny OC za pierwszy kwartał 2019 roku. Sprawdziliśmy czy większa liczba wypadków w danym mieście przekłada się na wyższą cenę OC.

Wypadki na polskich drogach w liczbach

Tradycyjnie, koniec pierwszego kwartału to czas, kiedy Policja podsumowuje sytuację na polskich drogach. Z raportu „Wypadki drogowe w Polsce w 2018 roku” wynika, że sytuacja na polskich drogach zmienia się z roku na rok. O ile od 2012 do końca 2015 roku zanotowano znaczny spadek liczby wypadków drogowych i ich ofiar, tak od 2016 roku liczba zdarzeń drogowych wzrosła. W 2017 roku znów mieliśmy do czynienia z tendencją malejącą, jednak już rok 2018 przyniósł smutną zależność – choć liczba wypadków drogowych i osób rannych zmniejszyła się w porównaniu do roku ubiegłego, tak wzrosła liczba zabitych. W ubiegłym roku doszło w sumie do 31 674 wypadków drogowych. W porównaniu z rokiem 2017, liczba ta spadła o 1 086, czyli zanotowano spadek o 3,3 proc. Jeszcze większy spadek zanotowano w przypadku zdarzeń, w których były osoby ranne.

W 2018 roku, w wypadkach rannych zostało 37 359 osób, z czego ciężko rannych 10 963. Z kolei w 2017 roku zanotowano 39 466 osób rannych, co oznacza, że liczba ta spadła o 2 107 osób. O ile dotychczasowe statystyki napawają optymizmem pokazując, że jeździmy bezpiecznej, o tyle za wczesną radość tłumią dane dotyczące osób zabitych na polskich drogach. W porównaniu z rokiem ubiegłym, w wypadkach zginęło o 31 osób więcej. Śmierć w wyniku zdarzeń drogowych poniosło w sumie 2 831 osób.

Wypadkowość w województwach: łódzkie drogi najbardziej niebezpieczne

Najnowszy raport Policji podsumowuje także wypadkowość w poszczególnych województwach. Gdzie doszło do największej liczby wypadków? Co ciekawe, większe miasta nie zawsze mają gorszą statystykę wypadkowości. W tych od wielu już lat przoduje jednak Łódź. To właśnie to miasto uznawane jest za najbardziej niebezpieczne pod kątem zdarzeń na drodze. W 2018 roku na łódzkich drogach doszło do 3759 wypadków, w których zginęło 229 osób, a 4600 osób zostało rannych. Na drugim miejscu pod kątem wypadkowości uplasowało się województwo małopolskie, w którym we wszystkich zdarzeniach w 2018 roku zginęły 223 osoby, a 4003 zostało rannych. Niewiele mniej zdarzeń odnotowano w województwie wielkopolskim i śląskim.

Z kolei najmniejszym odsetkiem zdarzeń drogowych wyróżnia się województwo lubuskie, podlaskie i opolskie. Weźmy jednak pod uwagę, że wyniki te, mimo że są bardzo precyzyjne, nie są do końca miarodajne. Musimy pamiętać, że poszczególne województwa różnią się nie tylko powierzchnią, liczbą mieszkańców, ale także natężeniem ruchu. Wobec tego, Policja w celach porównawczych przyjęła wskaźnik liczby wypadków na 100 tys. mieszkańców.

    • Na pierwszym miejscu nadal pozostaje Łódź, gdzie wskaźnik wypadkowości wyniósł rekordowe 152,1. Z kolei po drugiej stronie barykady znalazło się województwo kujawsko-pomorskie, w którym doszło do najmniejszej liczby zdarzeń drogowych. Tam wskaźnik wypadków wyniósł 46,6.

Dokładnie w połowie zestawienia znalazło się województwo dolnośląskie i rekordowy pod kątem wysokości cen OC – Wrocław.

Wypadki w Polsce w 2018 rpli

Najdroższe OC a wypadkowość

Łódź wyraźnie wybija się na prowadzenie pod kątem wypadkowości. W myśl – większa wypadkowość, wyższe OC, to właśnie łódzcy kierowcy powinni płacić najwyższe składki za OC. Czy w rzeczywistości tak jest?

Z raportu mfind podsumowującego pierwszy kwartał na rynku cen OC wynika, że owszem – łodzianie za OC płacą nieco powyżej średniej w Polsce, ale ceny polis w ich mieście wcale nie należą do najwyższych. Z naszych danych wynika, że średnia składka, jaką za OC płacą Polacy, oscyluje wokół 906 złotych, przy czym mieszkańcy Łodzi płacą średnio 1007 złotych.

Z kalkulacji przeprowadzonych przez klientów mfind od 1 stycznia do 31 marca 2019 roku wynika, że najwięcej za OC płacą mieszkańcy województwa dolnośląskiego, pomorskiego i mazowieckiego. Średnia cena OC w poszczególnych ośrodkach miejskich wynosi kolejno: 1151, 1140 i 1036 złotych. Czy najwyższe składki idą za najwyższą wypadkowością? Nie do końca. O ile wypadkowość w województwie pomorskim  ustępuje miejsca na podium jedynie Łodzi, tak przykładowo Wrocław, którego mieszkańcy płacą za ubezpieczenia auta najwięcej – plasuje się dokładnie w połowie zestawienia. W tym przypadku możemy pokusić się o obalenie tezy, że większa wypadkowość na danym terytorium zawsze niesie za sobą wyższe składki ubezpieczenia. Potwierdzenia tej teorii moglibyśmy doszukiwać się jedynie w przypadku wspomnianego wyżej Gdańska, czy – nieco na siłę – w przypadku województwa mazowieckiego.

    Na podstawie powyższego możemy stwierdzić, że parametry związane z samym miejscem zamieszkania mają swój udział w kształtowaniu stawek za OC, ale nie zawsze są czynnikiem determinującym wysokość ostatecznej składki.

Największa wypadkowość na danym terytorium nie przesądza o najwyższej cenie obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego.

Najtańsze OC a wypadkowość

A jak to wygląda w sytuacji mieszkańców miast, w których doszło do najmniejszej liczby zdarzeń drogowych? Czy ci mogą liczyć na preferencyjne stawki i tanie OC? I w tym przypadku odpowiedź nie będzie taka oczywista. Liczyć na tańsze OC możemy zawsze, ponieważ na jego wysokość wpływ ma wiele różnych czynników, ale niekoniecznie przesądzi o tym wypadkowość. Dowód?

Województwo świętokrzyskie plasuje się w pierwszej piątce tych najbardziej wypadkowych. Zgodnie z przekonaniami, ceny OC dla mieszkańców stolicy województwa, czyli Kielc, powinny być powyżej średniej. Tyle w teorii. A jak wygląda to w praktyce? Z analizy naszych danych wynika, że płacą oni jedną z najniższych składek w Polsce.

Najtańsze OC przypada z kolei mieszkańcom województwa podkarpackiego, które to pod kątem wypadkowości plasuje się na 12 miejscu. A jak kształtują się ceny OC tam, gdzie doszło do najmniejszej liczby zdarzeń  na drodze? Najmniejszą wypadkowością może pochwalić się województwo kujawsko-pomorskie. To tam wskaźnik wypadkowości na  100 tys. mieszkańców wyniósł dokładnie 46,6. Dla porównania – w najbardziej wypadkowej Łodzi wynosi on trzy razy więcej. Tymczasem ceny OC w Bydgoszczy czy Toruniu do najniższych wcale nie należą, a konkretniej – kształtują się powyżej średniej składki w Polsce. Bydgoszczanie, za ubezpieczenie samochodu płacą średnio 1007 złotych, natomiast dla mieszkańców Torunia jest to koszt wynoszący średnio 981 złotych.

Miejsce zamieszkania tak, ale czy wypadkowość…?

Każdy, kto choć raz przechodził przez proces zakupu ubezpieczenia OC, musiał stawić czoła szeregowi pytań, które pozornie nie mają większego związku z polisą. Tymczasem każde pytanie, na które musimy odpowiedzieć przy wyliczeniu składki, ma wpływ na jej wysokość. Jednym z kryteriów branych pod uwagę przez ubezpieczycieli przy wyliczeniu składki OC jest miejsce zamieszkania. Teoretycznie im wyższy odsetek kolizji na danym terenie, tym większe prawdopodobieństwo, że kierowca poruszający się po tym terytorium będzie sprawcą jednej z nich. Skutek? Podwyższenie składki OC.

    Z analizy powyższych przykładów możemy jednak wywnioskować, że o ile miejsce zamieszkania jest jednym z kryteriów branych pod uwagę przy wyliczeniu składki OC i poniekąd wpływa na jej wysokość, tak sama wypadkowość na danym terenie nie do końca znajduje odzwierciedlenie w wysokości cen ubezpieczenia.

Niemniej, kierowca poruszający się autem po mniejszej miejscowości z pewnością zapłaci za ubezpieczenie auta mniej od tego, który codziennie pokonuje dystanse w większych aglomeracjach.