Narzędziem, które obnażyło fatalny stan oświetlenia polskich samochodów, był testowany przez policję przenośny analizator strumienia światła. Urządzenie to potrafi w warunkach polowych określić ustawienie reflektorów oraz moc strumienia świetlnego, który wytwarzają. Wyniki pomiarów okazały się fatalne, a przecież stopień oświetlenia drogi (zasięg świateł oraz ich intensywność) ma kapitalne znaczenie dla bezpieczeństwa jazdy, ponieważ nie sposób ominąć przeszkody (np. pieszego), którego się po prostu nie widzi.

Czytaj także: Źle naprawione samochody. Ubezpieczycieli nie obchodzi bezpieczeństwo na drogach?

Ustawienie świateł w samochodzie osobowym – to konieczność!

Większość polskich kierowców robi to nie częściej niż raz do roku – w czasie obowiązkowego przeglądu technicznego. I to tylko wtedy, gdy przegląd ten zrobiony jest uczciwie, bez próby przekupienia diagnosty banknotem stuzłotowym wetkniętym w dowód rejestracyjny auta. Tymczasem ustawienie świateł mijania powinno być przeprowadzone po każdorazowej wymianie żarówki, ponieważ snop światła zależy także od położenia samej żarówki w reflektorze.

Dlatego żarówki powinno się wymieniać parami – ponieważ jeśli przepaliła się jedna, w ciągu kilku godzin „padnie” i druga, a wtedy znów trzeba będzie ustawiać światła. Gdzie można to zrobić? Oczywiście w Stacji Kontroli Pojazdów. Cena za ustawienie świateł mijania wynosi około 20 złotych i trwa minutę z zegarkiem w ręku. SKP często czynne są nawet do 22.00. Zatem stać na to każdego kierowcę i każdy ma na to czas – żadnych wymówek!

Światła trzeba czyścić

Szyba reflektora brudzi się błyskawicznie, gdy jest mokro. Gdy brudna woda i błoto z jezdni lądują na rozgrzanej szybie, woda odparowuje pozostawiając warstwę zanieczyszczeń. Dlatego każdorazowo przed wyjazdem poza teren zabudowany – gdzie zwykle nie ma latarni – należy podjechać na stację benzynową i przetrzeć szyby reflektorów przy użyciu wystawianych tam specjalnych gąbek do czyszczenia szyb. Dzięki temu nie tylko będziesz lepiej widział, ale i zmniejszasz ryzyko oślepiania innych kierowców, ponieważ strumień światła nie będzie się załamywał na brudnej szybie reflektora.

Żarówki wymień raz w roku

Pomijając żarówki o wydłużonej trwałości dzięki wzmocnionej konstrukcji, zwykle oznaczane przez producentów jako „Long Life”, żarówka zachowuje pełną wydajność przez około roku eksploatacji. Po tym czasie, a zanim się przepali, jej sprawność spada. Dzieje się to jednak tak powoli, że kierowca przyzwyczaja się do tej zmiany i praktycznie jej nie zauważa.

Dlatego dobrym zwyczajem jest prewencyjna wymiana żarówek raz do roku – jesienią, tak by w okresie zimowym, gdy dzień jest najkrótszy – korzystać z pełnej mocy nowych żarówek. Innym sposobem na to, by brak oświetlenia nie zaskoczył nas na trasie, jest wyposażenie auta w komplet zapasowych żarówek, np. w schowku pasażera.

Ustawianie świateł mijania na ścianie

Jeśli czujesz się na siłach, możesz spróbować ustawić światła samodzielnie. Jak ustawić światła w samochodzie samemu?

  1. U stawianie reflektorów przeprowadzamy, gdy na zewnątrz jest już zmrok, abyś dobrze widział strumień światła.
  2. Ustaw swój samochód na przodem do prostej ściany (np. garażu, budynku etc.). Upewnij się wcześniej, że samochód stoi na równym podłożu
  3. Zapal światła mijania
  4. Ustaw korektor pochylenia świateł w pozycji neutralnej (najczęściej jest to „0”)
  5. Podjedź maksymalnie blisko ściany i zaznacz na niej (np. taśmą) miejsca odpowiadające środkom reflektorów (a konkretnie położenia żarnika żarówki). W jednej linii zaznacz również środkową oś pojazdu (może do tego posłużyć logo producenta).
  6. Odjedź autem od ściany na odległość 10 metrów w linii prostej.
  7. Sprawdź wartość pochylenia świateł na reflektorze swojego pojazdu (jest ona wyrażana w procentach, najczęściej wynosi 1%).
  8. Każdy 1% oznacza, że w odległości 10 metrów od ściany, granica światła i cienia powinna znajdować się 10 cm poniżej oznaczonych wcześniej środkom reflektorów (1,5% oznacza 15 cm itd.)
  9. Jeżeli granica światła i cienia nie znajduje się w pożądanym miejscu, powinniśmy wyregulować reflektor pokrętłami znajdującymi się w jego obudowie za pomocą wkrętaka lub klucza. Jeśli jest to niemożliwe, warto odwiedzić okręgową stację kontroli pojazdów i zlecić regulację.

Regulacja świateł w samochodzie została szczegółowo opisana przez Instytut Transportu Samochodowego i opracowanie to znajdziesz tutaj.

Kontroluj stan reflektorów

Światła to nie tylko żarówki, ale i reflektory. Szczególnie ich szyby podatne są na degradację, z wiekiem matowiejąc, co najczęściej zdarza się w przypadku szyb wykonanych z tworzyw sztucznych. To częsta przypadłość samochodów starszych niż 10 lat. Widoczne gołym okiem zamglenia rozpraszają snop światła i ograniczają skuteczność reflektorów – można je spolerować przy użyciu specjalnych środków chemicznych i narzędzi, ale warto skorzystać tu z pomocy specjalisty.

W autach powypadkowych zdarza się, że reflektor traci szczelność i do środka przenika woda, która – w skutek zmian temperatur – skrapla się na wewnętrznej stronie szyby. Taki reflektor nadaje się wyłącznie do wymiany.

Wymienić trzeba także reflektor, którego odbłyśnik ma matowe plamy. Powstają one, gdy stosowane były żarówki o zbyt dużej mocy, które wydzielają tak dużo ciepła, że po prostu nadtapiają warstwę optyczną odbłyśnika.

Jeśli już trzeba wymienić reflektor – wymień oba, ponieważ w przeciwnym wypadku różnica pomiędzy „nowym” i „starym” będzie bardzo widoczna. Niestety, taka wymiana jest kosztowna, bo nie warto kupować reflektorów używanych (czyli zwykle powypadkowych, patrz wyżej) ani miernej jakości części niewiadomego (czyt. azjatyckiego) pochodzenia. Technologia produkcji odbłyśników nie jest prosta i dobrze radzą sobie z nią tylko uznani producenci części (np. Hella czy Valeo), którzy projektują i dostarczają swoje produkty koncernom samochodowym w celu ich montażu w nowych samochodach.

Lepiej niż standard? Można i warto!

Jeśli samochód nie jest fabrycznie wyposażony w światła do jazdy dziennej, warto dokupić takie światła. Na rynku są markowe zestawy (np. Hella, Osram, Philips) zbudowane w oparciu do diody LED, które nie tylko zapewniają doskonałą widoczność samochodu w dzień, ale także mają dodatkowe funkcje przednich świateł przeciwmgłowych, a nawet doświetlania zakrętów.

Korzyścią z takiej modyfikacji auta – poza jego optycznym odmłodzeniem – nie jest oczywiście obniżenie zużycia paliwa (bo światła mają na to znikomy wpływ). To możliwość używania żarówek świateł mijania tylko w nocy. To znacząco wydłuża ich trwałość i czyni opłacalnym zakup żarówek o podwyższonych osiągach.

Renomowani producenci żarówek (np. Bosch, Narva, Osram, Philips) mają w swojej ofercie żarówki, które zapewniają od 50 do nawet 130% „więcej światła”, choć pobierają one standardowe 55 W określone w homologacji. Jak to możliwe? Tu musimy przypomnieć sobie trochę optyki z liceum ogólnokształcącego: z punktu widzenia skuteczności reflektora punkt, w którym powstaje światło, powinien być jak najmniejszy. Żarówki o wysokich osiągach mają bardzo małe żarniki, dzięki czemu lepiej wykorzystują optykę reflektora. Oczywiście, coś za coś. Aby mniejszy żarnik miał chociaż 400 godzin żywotności, konieczne jest stosowanie szkła kwarcowego i znaczące podniesienie ciśnienia obojętnego gazu (argonu) w bańce, nawet do 10 bar. 400 godzin to nadal niedużo, ponieważ komplet takich żarówek kosztuje zwykle około 100 złotych. Dlatego stosowanie takich żarówek ma sens wtedy, gdy nie musimy z nich korzystać w dzień, bo mamy osobne światła do jazdy dziennej.

Zwykłe, białe czy niebieskie?

W przypadku żarówek halogenowych ich kolor należy traktować tylko jako „bajer”. Nie licząc jakiś „dalekowschodnich wynalazków” kupowanych w Internecie, na rynku nie ma żarówek, które będą emitować żółtawą poświatę. Z kolei jedynym sposobem na uzyskanie bardziej białego snopu światła (temperatura barwowa 4500-5000K) lub nawet niebieskawego, przypominającego światło ksenonowe (5000-6000K) jest nałożenie na bańkę żarówki… kolorowego filtra.

Ten filtr z kolei zatrzymuje część światła. Dzięki temu żarówka może i ładniej świeci dla oka, ale niekoniecznie mocniej. Można przyjąć, że najlepsze żarówki mają temperaturę barwową około 4000-4500K, a ich bańki nie mają żadnego wyraźnego zabarwienia. Te z filtrem będą wydawać się lekko niebieskawe.

Żarówki są staromodne, teraz są LED-y!

Owszem, ale lampy LED budowane są od podstaw (każda dioda ma swój mały reflektor) i nie mają żadnych cech wspólnych z reflektorami halogenowymi. Na rynku nie brak „żarówek LED”, które mają zastępować żarówki H4 i H7. Ich stosowanie jest nie tylko niezgodne z prawem, ale także skrajnie niebezpieczne. Dlaczego?

Odpowiedź jest bardzo prosta – wcześniej pisaliśmy, że „punkt, w którym powstaje światło, powinien być jak najmniejszy”. Pseudożarówki LED mają powierzchnię świecącą liczoną w centymetrach kwadratowych, która w ogóle nie współpracuje z optyką reflektora. W rezultacie zasięg świateł samochodu zostaje skrócony do pojedynczych metrów. Powinien wynosić około 40 metrów dla świateł „krótkich”. W najlepszym razie uzyskasz efekt „świateł do jazdy dziennej”.

Z halogenów – ksenony?

Tu już jest trochę lepiej. Istnieje możliwość „retrofitu” (jak to mówią specjaliści) lamp ksenonowych do samochodu fabrycznie wyposażonego w reflektory halogenowe. Z pewnością nie polega ona jednak na zastąpieniu żarówek palnikami ksenonowymi. Konieczna jest wymiana całych lamp przednich na przystosowane do ksenonów. Tak naprawdę jest możliwe tylko wtedy, gdy wyższa wersja danego modelu samochodu była w taki sposób wyposażona.

Dopiero jeden producent na rynku (Osram) zaczyna oferować takie reflektory zintegrowane z przetwornicami do aut, które fabrycznie w „ksenony” wyposażone nie były. Co ważne, w taki sposób stosować można tylko tzw. „słabsze” lampy ksenonowe, których strumień światła nie przekracza 2000 lm. Dla porównania – dobre żarówki halogenowe H7 dają około 1500 lm, a H4 – tylko 1000 lm. Mocniejsze lampy wymagają dodatkowo systemów aktywnego poziomowania reflektorów i oczyszczania ich szyb. To z tego powodu, że istnieje duże ryzyko oślepiania innych kierowców. To już bardzo kosztowna zabawa. Czasem po prostu niewykonalna w niektórych modelach aut.

Prawidłowo ustawione reflektory halogenowe, o czystych szybach i z markowymi żarówkami w środku, są w zupełności wystarczające do bezpiecznego poruszania się po drogach.  

Czytaj także: Opony – od niech zależy Twoje bezpieczeństwo. Jak je wybierać?