mfind mfind

Mimo pandemii rynek ubezpieczeń OC pozostaje stabilny

Choć pandemia silnie wpłynęła na gospodarkę, lokalne rynki i model zachowania klientów, sektor ubezpieczeń nie ucierpiał tak znacznie, jak się tego spodziewano. Dodatkowym pozytywnym elementem było obniżenie częstotliwości występowania szkód w związku ze zmniejszoną aktywnością kierowców na drogach. Jak mówi Michał Daniluk, członek zarządu mfind„(…) Okresowe wzrosty podyktowane luzowaniem obostrzeń, sezonem urlopów i świąt nie skonsumowały „zapasów” wynikowych i pozwoliły na wyraźne spadki cen notowane praktycznie od trzeciego kwartału ubiegłego roku.” Rok 2020 zakończył się zatem finalnie spadkiem cen, a rok 2021 owym spadkiem nas przywitał.

Średnia krajowa cena OC – po I kwartale sytuacja jeszcze lepsza

Od I kwartału 2019 roku mogliśmy zaobserwować systematyczny spadek cen obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego OC. Trend ten utrzymuje się do tej pory, co z pewnością napawa kierowców optymizmem. Sytuacja po pierwszych 3 miesiącach 2021 roku prezentuje się lepiej niż jeszcze na koniec ubiegłego roku, gdzie musieliśmy zgodnie przyznać, że za składkę ubezpieczenia OC kierowcy płacili naprawdę rozsądnie. Obecnie średnia cena OC w skali kraju wynosi 579 złotych, czyli 22 złote mniej w stosunku do IV kwartału 2020 roku (i odpowiednio 17 złotych mniej w stosunku do stawki z grudnia 2020).

OC w I kwartale 2021 – kierowcy z jakich województw i miast płacili najwięcej?

Struktura średnich cen ubezpieczenia OC kształtowała się w I kwartale 2021 podobnie jak w minionych okresach. Zatem najwyższą składkę w pierwszych trzech miesiącach roku płacili tradycyjnie mieszkańcy województw pomorskiego – 654 złote, mazowieckiego – 621 złotych, oraz dolnośląskiego – 620 złotych. Mimo iż wymienione województwa zanotowały najwyższe ceny składek, te w stosunku do poprzednich okresów, w tym IV kwartału 2020, wyraźnie spadły, odpowiednio o 4,88%, 5,08% i 4,17%.

Wśród miast, których mieszkańcy musieli zapłacić najwyższą cenę za OC, znalazły się z kolei:

  • Gdańsk – średnia cena OC w I kwartale wyniosła 715 złotych
  • Warszawa – 707 złotych
  • Wrocław – 692 złote
  • Szczecin – 678 złotych

Paradoksalnie, mimo najwyższych średnich cen OC na rynku krajowym, kierowcy z wymienionych miast mogli cieszyć się z niższych stawek niż te obowiązujące w poprzednich okresach. Kierowcy z Wrocławia płacili średnio za OC 17% mniej niż w analogicznym okresie w 2020 roku oraz niemal 8% mniej niż w IV kwartale ubiegłego roku. Wyraźny spadek cen odczuli również kierowcy z Gdańska i z Warszawy.

Miasta i województwa z najtańszym OC w I kwartale 2021 roku

Jak wskazuje raport, najniższymi składkami OC mogli cieszyć się w I kwartale br. kierowcy z województw podkarpackiego (503 zł), opolskiego (516 zł) oraz świętokrzyskiego (523 zł). Największy spadek cen obowiązkowego ubezpieczenia odczuli z kolei mieszkańcy Podlasia i Podkarpacia. W tych regionach ceny OC spadły średnio o 9 proc. w stosunku do cen, jakie obowiązywały na koniec 2020 roku.

Kierowcy Opola, Lublina i Białegostoku to z kolei szczęśliwcy, którzy w pierwszych trzech miesiącach bieżącego roku płacili za OC najmniej wśród mieszkańców kraju. Średnie ceny wynosiły tutaj odpowiednio 521 zł, 531 zł i 539 zł, co odpowiada spadkowi cen w stosunku do IV kwartału 2020 odpowiednio o -6,46%, -7,97%, -9,41%.

Warto w tym miejscu dodać, że najwyraźniejszy spadek cen OC dotyczy Poznania, gdzie kierowcy płacili średnio 13% mniej za swoje ubezpieczenie niż w IV kwartale roku poprzedniego. Niepocieszeni z pewnością pozostali kierowcy z Katowic, gdzie odnotowano największy wzrost średnich cen OC. Stawki były tutaj wyższe średnio o 13,42% w porównaniu do IV kwartału 2020.

Najdroższe OC dla młodych oraz dla singli

Ten fakt chyba nikogo nie dziwi. Kierowcy bez doświadczenia za kółkiem to według ubezpieczycieli większe ryzyko kolizji, czy wypadku. Stąd też średnia stawka za OC dla kierowcy w wieku 18-25 lat wyniosła w I kwartale 1060 zł. Na przeciwległym biegunie cenowym znaleźli się doświadczeni kierowcy w grupy wiekowej 55+, którzy w badanym okresie płacili za OC średnio 534 zł.

Nie bez znaczenia dla ceny OC pozostaje m.in. stan cywilny kierowcy, czy też pojemność silnika posiadanego samochodu. Kawaler i panna zapłacili za swoje OC średnio 674 zł, co stanowi 127 zł więcej w porównaniu z kierowcami żonatymi, czy mężatkami za kierownicą. Z kolei 422 zł to średnia stawka OC dla pojazdu z silnikiem o pojemności 0,9, oraz 634 zł dla pojazdu z silnikiem o pojemności od 2,4 do 3,0.

Jakie prognozy na przyszłość?

Wiele wskazuje na to, że optymistyczny spadkowy trend może ulec zmianie. Ceny OC najprawdopodobniej wzrosną. Jak dodaje Michał Daniluk – „Pod szyldem dynamicznego pricingu, skomplikowanych schematów taryfowych, zasilanych coraz bardziej skomplikowanymi silnikami, kryje się zwyczajna, agresywna walka ceną o udział w rynku. Wszyscy znamy scenariusz, przerabiany już dwukrotnie w ostatniej dekadzie i wiemy, czym ta historia może się skończyć. Nie bez kozery szacuje się, że przyszły rok będzie notował najwyższe w historii branży straty na wyniku OC komunikacyjnym – rzędu ponad 1,5 miliarda złotych. Czy spowoduje to wzrost cen? Tak, pytanie tylko, kiedy. Dlatego zawsze wybór ubezpieczenia warto poprzedzić porządną analizą dostępnych ofert.”

Po I kwartale br. kierowcy chyba nie mogą narzekać. Trend spadkowy utrzymał się, a ceny ubezpieczenia OC należą do najniższych od dwóch lat. Wiele jednak wskazuje na to, że ów trend może zmienić kierunek. Kiedy? Zobaczymy.