Kalkulator OC i AC - szybki i dokładny
do 76 ofert ubezpieczenia

Porównaj i oszczędź nawet 517 zł na OC
5 minut wypełniania formularza
pełne, wiarygodne porównanie nawet 76 ofert
możliwość zakupu online każdej oferty

  • Proama
  • Link4
  • Liberty
  • PZU
  • Gothaer
  • AXA
  • Aviva
  • Benefia

Ceny OC szybują! 6 powodów, dlaczego ubezpieczenia OC będą drożały [ANALIZA]

Ceny OC szybują! 6 powodów, z których OC będzie drożało
mfind.pl

W skrócie: Dlaczego ubezpieczenie OC drożeje?

Główne przyczyny wzrostu cen OC to: straty ubezpieczycieli w segmencie OC, coraz wyższe świadczenia za szkody osobowe, wytyczne w sprawie likwidacji szkód i apel KNF o podniesienia składek, podatek bankowy, a w przyszłości również tzw. podatek Religi.

Powód 1: nierentowny segment OC

Warunki obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego OC reguluje ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, PBUK i UFG. W związku z tym każdy ubezpieczyciel oferuje taki sam zakres ubezpieczenia. Brak konkurencyjności w tym zakresie spowodował, że ubezpieczyciele musieli znaleźć inny pomysł na to, jak przyciągnąć do siebie klientów. Naturalnym rozwiązaniem wydawała się konkurencja cenowa.

Wejście na rynek firm takich jak Link4, które jako pierwsze w Polsce zaczęło sprzedawać polisy komunikacyjne w kanale direct (przez internet lub telefon), rozpoczęło wojnę cenową ubezpieczycieli. Zaczęli oni kusić coraz niższymi składkami, licząc na powiększenie portfela swoich klientów. Niestety, od kilku lat widać wyraźnie, że składka ubezpieczeniowa za OC niewiele wspólnego ma z faktycznym ryzykiem, jakie ponosi ubezpieczyciel, który obejmuje pojazd ochroną.

Efekt? Segment OC od kilku lat nie przynosi zysków, ale ogromne straty! Za dowód niech posłużą statystyki KNF. Ostatnim rokiem, kiedy ubezpieczyciele nie odnotowali strat z tytułu ubezpieczeń OC był 2006 rok. Wynik techniczny wyniósł wtedy 200 mln złotych. W kolejnych latach systematycznie spadał, znajdując się coraz bardziej pod kreską. Rekordowy był rok 2009 – ubezpieczyciele stracili niemal 1 miliard złotych na tej działalności. Ubiegły rok również nie napawa optymizmem – „tylko po trzech kwartałach 2015 r. rynek OC w Polsce przyniósł stratę 585 mln zł” – komentował na potrzeby naszego ostatniego raportu Marcin Tarczyński z Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Czytaj także: Wiemy już, kto oferuje najtańsze OC 2016! Ceny OC rosną – sprawdź, u którego ubezpieczyciela zapłacisz najmniej w swoim mieście [RAPORT]

Ceny komunikacyjnego OC musiały pójść w górę. Bieżący rok jest pierwszym od wielu lat, kiedy średnia składka dla kierowców wzrasta o 19% w stosunku do roku 2015.

Powód 2: rosnące kwoty świadczeń za szkody osobowe

Zgodnie z art. 415 kodeksu cywilnego kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Ryzyko wyrządzenia szkody innemu użytkownikowi ruchu (na osobie i w mieniu) jest stosunkowo wysokie podczas jazdy samochodem. Właśnie dlatego ubezpieczenie OC jest obowiązkowe. Dzięki temu ubezpieczyciel bierze na siebie ryzyko pokrycia kosztów szkód wyrządzonych poszkodowanemu w zdarzeniu komunikacyjnym w zamian za regularnie opłacaną składkę.

Ustawowe sumy gwarancyjne w ubezpieczeniu OC są wysokie:  równowartość 1,22 mln euro za szkody w mieniu oraz równowartość 6,07 mln euro za szkody osobowe na jedno zdarzenie drogowe. Taki poziom sum gwarancyjnych zapewnia odszkodowania od firm ubezpieczeniowych nawet za bardzo poważne wypadki.

Ubezpieczyciele, oferując niską składkę za OC, musieli szukać oszczędności. W efekcie wypłacane odszkodowania bardzo często nie były adekwatne do poniesionych szkód. Szczególnie dotyczyło to zadośćuczynień za szkody osobowe – nie można ich precyzyjnie i obiektywnie wyliczyć, a zatem ubezpieczyciel może przyznać mniej niż poszkodowany podaje w roszczeniu. Był to niewątpliwie sposób zakładów ubezpieczeń na zmniejszenie strat w i tak już nierentownym segmencie OC. W związku z tym poszkodowani coraz częściej i chętniej zaczęli korzystać z usług kancelarii odszkodowawczych, a także polskiego wymiaru sprawiedliwości – kierując sprawy na drogę sądową.

Orzecznictwo sądowe oraz działalność kancelarii prawnych specjalizujących się w odszkodowaniach przyczyniły się do znacznego wzrostu wypłacanych świadczeń z tytułu zdarzeń komunikacyjnych. Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby nie zmiany w kodeksie cywilnym.

Ważna w tym kontekście nowelizacja kodeksu cywilnego miała miejsce w 2008 roku. Do ustawy wprowadzono czwarty paragraf art. 446, który umożliwił ubieganie się osób bliskich o zadośćuczynienie za ból i cierpienie doznane w wyniku utraty osoby bliskiej: sąd może także przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Wprowadzenie takiego zapisu spowodowało, że rodziny ofiar wypadków komunikacyjnych zaczęły dochodzić swoich roszczeń na drodze sądowej, nierzadko żądając więcej niż proponowali ubezpieczyciele na etapie likwidacyjnym. Praktyka orzecznicza pokazuje, że kwoty zadośćuczynień zasądzane na rzecz bliskich mogą wynosić od kilkudziesięciu do nawet ponad stu tysięcy złotych. W orzeczeniach sądów zadośćuczynienia są interpretowane jako środki mające chociaż w pewnym stopniu zrekompensować utratę członka rodziny lub partnera, z uznaniem zasad powszechnie panujących w społeczeństwie. Również dla samego poszkodowanego w wypadku komunikacyjnym sąd może przyznać zadośćuczynienie za doznane krzywdy na podstawie art. 448 kodeksu cywilnego.

Mimo że na polskich drogach ginie i zostaje rannych coraz mniej osób, to w związku z rosnącą świadomością swoich praw przez poszkodowanych świadczenia powstałe wskutek zdarzeń drogowych i wypłacane z OC sprawcy są coraz wyższe, bo coraz większą ich część stanowią właśnie zadośćuczynienia za szkody osobowe.

Drugą, ważną zmianą jest interpretacja Sądu Najwyższego z 2010 roku, w której SN stwierdził, że rodziny ofiar wypadków mogą ubiegać się o zadośćuczynienia za zdarzenia, które miały miejsce przed nowelizacją kodeksu cywilnego, czyli przed 2008 rokiem. Zgodnie z art. 4421 § 2 kodeksu cywilnego jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.

Poważne wypadki drogowe, czyli właśnie takie, w których są ofiary śmiertelne lub ktoś zostaje ciężko ranny, są zazwyczaj kwalifikowane jako występki – a zatem rodziny zmarłych mogą teraz występować o zadośćuczynienia za zdarzenia sprzed kilkunastu lat.

Orzeczenie Sądu Najwyższego wykorzystują kancelarie odszkodowawcze, które oferują pomoc w uzyskaniu „zaległego” roszczenia od ubezpieczyciela.

Jednak działanie prawa wstecz ma też drugą stronę, która nie jest tak korzystna dla obecnych kierowców. Przed nowelizacją kodeksu cywilnego ubezpieczyciele nie uwzględniali w taryfikacji składek takich wydatków – a okazało się, że będą musieli wypłacać zadośćuczynienia, których wcześniej prawo w ogóle nie przewidywało, i to za zdarzenia sprzed nowelizacji. Żeby nie ponosić dodatkowych strat, muszą więc podwyższyć ceny OC obecnym kierowcom.

Poszkodowani coraz częściej wiedzą, o co mogą się ubiegać, a jeszcze lepiej wiedzą to pracownicy firm odszkodowawczych, którzy aktywnie poszukują klientów. Według danych UFG w roku 2008 wypłaty za szkody osobowe stanowiły zaledwie 15 proc. wszystkich odszkodowań z ubezpieczeń OC, natomiast w 2014 roku było to już ponad 25 proc. „W całym 2014 roku ubezpieczyciele komunikacyjni wypłacili świadczenia za 155 tysięcy szkód osobowych na łącznie ponad 1,04 mld złotych, to jest o 16 proc. więcej niż rok wcześniej” – podaje UFG.

Powód 3: wytyczne KNF w sprawie likwidacji szkód komunikacyjnych

W marcu ubiegłego roku zaczęły obowiązywać wytyczne, które wydała ubezpieczycielom Komisja Nadzoru Finansowego. Przyczyniły się one do wzrostu kosztów operacyjnych związanych z likwidacją i samych wypłat roszczeń z polis komunikacyjnych, co w konsekwencji odbiło się na wyższych składkach, przede wszystkim za ubezpieczenia OC. Poniżej przypominamy najważniejsze wytyczne, do których ubezpieczyciele muszą stosować się w myśl zasady „zastosuj albo wyjaśnij”:

  • Ubezpieczyciele nie powinni stosować amortyzacji części (a więc pomniejszać ich wartości o czas zużycia);
  • Ubezpieczyciele muszą stosować jednolite standardy kalkulacji w szkodach częściowych i całkowitych z OC;
  • Ubezpieczyciel powinien pomóc poszkodowanemu przy sprzedaży wraku pojazdu w przypadku szkody całkowitej;
  • Zarówno w wariancie serwisowym jak i i kosztorysowym powinny być stosowane jednolite kryteria wyceny;
  • Roszczenia o zwrot kosztów za najem pojazdu zastępczego muszą być rozpatrywane indywidualnie, a ubezpieczyciel nie może odmówić zwrotu powołując się wprost na argument, że poszkodowany miał dostęp do komunikacji miejskiej lub nie wykorzystywał auta w działalności gospodarczej.

Czytaj także: Zmiany w likwidacji szkód. Czy wytyczne KNF poprawiły życie ubezpieczonych?

Jak zatem wygląda wdrożenie powyższych wytycznych w praktyce ubezpieczycieli komunikacyjnych? Okazuje się, że stosowanie takich samych cenników napraw w wariantach kosztorysowym i serwisowym nie spowodowało zmiany nawyków poszkodowanych – Polacy nadal najchętniej wybierają pierwszą opcję czyli wypłatę gotówki. „Wytyczne KNF spowodowały wzrost liczby szkód rozliczanych kosztorysowo, przy jednoczesnym spadku liczby szkód rozliczanych na podstawie faktury z serwisu (naprawy bezgotówkowe). Analiza wypłacanych szkód wskazuje, iż ciągle najpopularniejszą formą rozliczenia szkody wybieraną przez poszkodowanych jest rozliczenie szkody na podstawie kosztorysu sporządzanego przez towarzystwo ubezpieczeń” – wyjaśnia Michał Gajewski, Ekspert ds. Likwidacji Szkód z UNIQA.

Również Radosław Bedyński, Dyrektor Biura Likwidacji Szkód i Świadczeń z PZU potwierdza to stanowisko: „Nie można stwierdzić, że w związku z wejściem w życie wytycznych, więcej szkód z OC jest likwidowanych metodą serwisową niż kosztorysową. W metodzie kosztorysowej nastąpił natomiast zdecydowanie większy wzrost wysokości odszkodowania”. Ekspert dodaje, że największy polski ubezpieczyciel w pełni zastosował się do wszystkich wytycznych KNF.

Duży wpływ na koszty związane z likwidacją szkód ma też obowiązek indywidualnego rozpatrywania zwrotu kosztów najmu pojazdu zastępczego. Tutaj ukłon w stronę poszkodowanych kierowców robi UNIQA: „Istotnym elementem wpływającym obecnie na średnią szkodę są także roszczenia związane z najmem pojazdu zastępczego. Z tego powodu już na etapie zgłoszenia szkody informujemy poszkodowanych o możliwości skorzystania bezpłatnie z pojazdu zastępczego oferowanego przez UNIQA” – wyjaśnia Michał Gajewski.

Ubezpieczyciele wdrażają wytyczne KNF i nie chcą nadepnąć na odcisk nadzorowi, który nie tylko zarekomendował zmiany w postępowaniach likwidacyjnych ale i bacznie przygląda się wdrożeniu ich w życie u poszczególnych ubezpieczycieli: „KNF kontroluje PZU w zakresie wdrażania swoich rekomendacji” – informuje Radosław Bedyński.

Wzrostu wysokości odszkodowań nie należy więc upatrywać jedynie w zwiększeniu kwot za szkody osobowe – wytyczne nadzoru powodują, że również za szkody w pojazdach poszkodowani otrzymują wyższe świadczenia.

Powód 4: apel przewodniczącego KNF o podniesienie składek

Kolejną inicjatywą KNF mającą na celu uzdrowić rynek obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych był list otwarty przewodniczącego KNF Andrzeja Jakubiaka z września zeszłego roku, w którym apelował on do ubezpieczycieli o podniesienie składek z tytułu ubezpieczeń komunikacyjnych. Nadzór zauważa, że ubezpieczyciele zaniżaną ceny poprzez przyznawanie lekką ręką zniżek handlowych ze względu na „ostrą konkurencję rynkową”, czyli po prostu wojnę cenową.

Obawy KNF wzbudził również fakt, że ubezpieczenia komunikacyjne stanowią znaczną część portfela ubezpieczyciel, co przy pogarszającej się rentowności może w znaczący sposób wpłynąć na płynność działalności zakładów ubezpieczeń oraz ich „zdolność do realizacji zobowiązań z zawartych umów ubezpieczenia”.

Dodatkowym czynnikiem wpływającym na kondycję ubezpieczycieli jest również niski poziom stóp procentowych, co przekłada się na niższe zyski z tytułu działalności inwestycyjnej.

Firmy ubezpieczeniowe powinny w opinii nadzoru m.in. zmienić taryfy składek, tak aby były one adekwatne do warunków rynkowych i prawnych, zrewidować modele matematyczne służące ocenie ryzyka czy skontrolować swoją politykę w zakresie stosowania zniżek lub zwyżek. Oprócz tego ubezpieczyciele powinni dokonać dokładniejszej segmentacji pojazdów, monitorować wskaźniki szkodowości czy efektywnie wykorzystywać dane historyczne np. z UFG czy PBUK.

Apel przewodniczącego kończy się przypomnieniem dla ubezpieczycieli, że KNF może nakładać na firmy ubezpieczeniowe grzywny za stwierdzone nieprawidłowości lub w skrajnych przypadkach może nawet odebrać zezwolenie na prowadzenie działalności ubezpieczeniowej.

Należy jeszcze wspomnieć, że apel kierowany jest do krajowych zakładów ubezpieczeń oferujących ubezpieczenia komunikacyjne. Nie dotyczy on wobec tego takich firm jak Liberty Ubezpieczenia, AXA Direct czy Proama, które są jedynie krajowymi oddziałami firm mających siedziby poza granicami kraju.

Powód 5: podatek bankowy

Ustawa o podatku od niektórych instytucji finansowych, zwana potocznie ustawą o podatku bankowym, została uchwalona w ekspresowym tempie. 15 stycznia 2016 r. Sejm przyjął senackie poprawki do jej treści i jeszcze tego samego dnia prezydent Andrzej Duda podpisał akt. Ustawa wejdzie w życie już od 1 lutego 2016 roku i już od lutego banki, SKOK-i, instytucje pożyczkowe i firmy ubezpieczeniowe będą musiały ten podatek płacić. Celem regulacji jest pozyskanie dodatkowego źródła finansowania wydatków budżetowych, przede wszystkim tych o charakterze społecznym.

W myśl ustawy, każdy wymieniony w niej podmiot jest zobligowany do przekazania państwu 0,0366% podstawy opodatkowania miesięcznie. Mimo że jego wysokość jest jednakowa wszystkich podmiotów, to inna będzie kwota aktywów, powyżej której należy go odprowadzić. Dla banków kwota wolna od podatku to 4 mld złotych, dla instytucji pożyczkowych 200 mln złotych, natomiast ubezpieczyciele będą musieli zapłacić podatek za nadwyżkę aktywów powyżej 2 mld złotych.

Dla ubezpieczycieli oznacza to kolejne koszty, które ostatecznie odczują zapewne ich klienci. Jako że w większości dużą część portfeli firm ubezpieczeniowych stanowią ubezpieczenia komunikacyjne, to można spodziewać się, że podatek bankowy może odbić się głównie na kierowcach poprzez podwyższenie składek ubezpieczeniowych. Zweryfikować to będzie można jednak najwcześniej za kilka miesięcy.

Powód 6: podatek Religi

Kolejnym czynnikiem, którego ewentualne wprowadzenie mogłoby odbić się na portfelu kierowców, jest zapowiadany powrót do tzw. podatku Religi. Podatek ten został wprowadzony w 2007 r. jako realizacja pomysłu ówczesnego ministra zdrowia Zbigniewa Religi. Polegał na odprowadzaniu 12% składki polisy OC przez zakłady ubezpieczeń do Narodowego Funduszu Zdrowia. Głównym celem podatku było leczenie ofiar wypadków samochodowych. Jego zasadność i konstytucyjność kwestionowała nie tylko ówczesna opozycja, ale również Polska Izba Ubezpieczeń. Ostatecznie podatek ten funkcjonował nieco ponad rok, do końca grudnia 2008 roku.

W zeszłym roku powrót do podatku Religi postulował Marian Zębala, wówczas minister zdrowia w rządzie Ewy Kopacz. Pomysł nie został jednak zrealizowany. Temat wraca jednak jak bumerang. Obecny minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zapowiada powrót podatku w 2017 roku. Tym razem odprowadzane ma być nie 12 a 6% składki z każdej umowy OC. Cel ma być taki sam jak w 2007 roku – leczenie ofiar wypadków drogowych.

Jeśli podatek faktycznie zostałby wprowadzony, to rok 2017 może przynieść polskim kierowcom jeszcze większy wzrost ceny ubezpieczenia OC niż ma to miejsce w bieżącym roku. Składki mogłyby wzrosnąć o więcej niż 6% przekazywane do NFZ – doliczyć należy bowiem wszystkie koszty operacyjne związane z przekazaniem środków.

Koniec epoki tanich ubezpieczeń OC

Powyższe czynniki wskazują wyraźnie na to, że ceny ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej będą systematycznie rosły. Może się okazać, że w kolejnych kwartałach 2016 roku składki pójdą w górę o kolejnych kilka-kilkanaście procent. Obwarowania nakładane na ubezpieczycieli, nierentowność segmentu oraz rosnące kwoty odszkodowań powodują, że wysokość składki za umowę OC będzie w końcu zbliżała się do faktycznego poziomu rynkowego odpowiadającego skali ryzyka, które biorą na siebie ubezpieczyciele. Co ciekawe, zdaniem Polskiej Izby Ubezpieczeń wprowadzenie przez kilku ubezpieczycieli bezpośredniej likwidacji szkód nie wpłynęło na wzrost cen. „Model BLS wpływa na możliwość konkurowania jakością usług w ubezpieczeniu OC, a nie na cenę produktu” – mówi Marcin Tarczyński z PIU.

Jednak do tego, jak będą kształtowały się składki ubezpieczeń komunikacyjnych oprócz ubezpieczycieli i obwarowań prawnych możemy przyczynić się również my, kierowcy. Jak? Przede wszystkim jeżdżąc ostrożnie. Mniejsza liczba kolizji i wypadków, a co za tym idzie także mniej rannych i zabitych, może sprawić, że podwyżki będą mniej dotkliwe, bo spadnie ryzyko, jakie ponoszą ubezpieczyciele. Mimo że statystyki z polskich dróg są z roku na rok coraz lepsze, to jednak nadal Polska jest w niechlubnej czołówce państw europejskich o najwyższej śmiertelności w wypadkach.

Czytaj także: Ceny ubezpieczeń OC i AC w Europie: Polska poniżej średniej!

Tanie OC coraz bardziej poszukiwane

Nieuchronne podwyżki cen OC mogą zmienić także nawyki właścicieli pojazdów w zakresie kupowania ubezpieczeń. Dziś jeszcze wielu z nas pozwala na to, aby ubezpieczenie odnowiło się automatycznie na kolejny okres u tego samego ubezpieczyciela i posłusznie płaci wyznaczoną przez niego składkę. Ponieważ jednak ceny rosną a zakres OC się nie zmienia (jest to ubezpieczenie regulowane ustawowo, więc w każdej firmie jest takie samo), klienci w poszukiwaniu oszczędności będą coraz intensywniej sprawdzać oferty wielu towarzystw. Gdy ubezpieczenia drożeją a każdy grosz się liczy, znalezienie najtańszego OC samochodu może stać się ważnym elementem planowania domowych wydatków.

Porównanie cen ubezpieczenia w wielu firmach oferują internetowe porównywarki ubezpieczeń a także stacjonarne multiagencje ubezpieczeniowe.

Podsumowanie

  • Ubezpieczyciele od lat odnotowują straty w segmencie OC komunikacyjnego.
  • Coraz wyższe są kwoty zadośćuczynień za szkody osobowe, a do ich wzrostu przyczynia się działalność firm odszkodowawczych.
  • Wytyczne KNF w sprawie likwidacji szkód komunikacyjnych także spowodowały zwiększone wydatki po stronie ubezpieczycieli.
  • Przewodniczący KNF Andrzej Jakubiak zaapelował do towarzystw ubezpieczeniowych o dostosowanie składek ubezpieczenia OC do ponoszonego ryzyka.
  • Już od lutego 2016 r. ubezpieczyciele będą musieli odprowadzać podatek bankowy.
  • Dodatkowym obciążeniem może okazać się planowany podatek Religi.
  • Wszystko wskazuje na to, że ceny OC będą w dalszym ciągu rosły. Właściciele pojazdów muszą jeszcze uważniej niż dotychczas porównywać ceny, aby znaleźć najtańszego ubezpieczyciela.

Politolog w ubezpieczeniach. Aktualnie student SGH i pracownik jednego z towarzystw ubezpieczeniowych. W wolnych chwilach dźwigam ciężarki, czytam kryminały i podnoszę umiejętności kulinarne, najczęściej słuchając przy tym polskiego hip-hopu.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

46 komentarzy do "Ceny OC szybują! 6 powodów, dlaczego ubezpieczenia OC będą drożały [ANALIZA]"

avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy
Marcin
Gość

Bardzo się cieszę, że wreszcie „biednym” ubezpieczycielom, którzy przez całe lata tracąc, dalej funkcjonowali na rynku będzie się to opłacać. Natomiast czekam teraz na „6 powodów dla czego PENSJE w Polsce wzrosną aby starczyło na wszystkie podwyżki”

Wojtek
Gość

A ja mam to w dup… Nie chce płacić za tych którzy mają więcej wypadów, ja nie miałem szkody od kilkunastu lat, czemu mnie dotyka wzrost, gdzie mogę się odwołać czy ktoś wie, w tej sprawie przecież mam do tego prawo, se wprowadzili i co mamy być cicho…

Maciej Putrzyński
Ekspert

Wojtku, nie musisz płacić więcej, ponieważ rynek ubezpieczeń komunikacyjnych jest różnorodny i podstawą jest porównanie ze sobą dostępnych ofert 🙂 To, że ktoś w zeszłym roku płacił np. 500zł nie oznacza, że w tym będzie płacił 600zł, bo może zapłacić i 400zł, kwestia dobrania odpowiedniej oferty 🙂

Pozdrawiam

Sylwia
Gość

W takim razie jaka jest Pana rada ? gdzie mam szukać taniego pakietu oc/ac ? w zeszłym roku płaciłam 1300 niecałe a teraz chcą 1650 najmniej…………. proszę o pomoc

Maciej Putrzyński
Ekspert

Witam 🙂

proszę skontaktować się z nami pod numerem 22 490 9000 lub też na stronie mfind.pl poprzez livechat. Znajdziemy dla Pani tańsze rozwiązanie 😉

Pozdrawiam

Kamil
Gość

Mam lagunę 3.0 V6 i OC w mbanku z lutego za 460zl na rok. Teraz kupilem Focusa 1.8tdci i właśnie wyszło mi OC za 750zl.. nie wiem ile dzisiaj wyszłaby laguna 3.0.. aż boję się sprawdzać..

Bardzo prosze o informację, gdzie w tym roku ubezpieczę swoje auta za te 400pln panie Macieju ??:) Chyba, że rozbiję na raty 50/50?? A to tak.. będzie dalej 400..

Łukasz Leus
Ekspert

Witam Panie Kamilu! Jako, że Maciek jest obecnie na urlopie pozwolę sobie odpowiedzieć na Pana pytanie 🙂 Co do ceny w wysokości 400 zł nie jesteśmy w stanie tego zagwarantować (za dużo różnych czynników oprócz auta wpływa na cenę), ale możemy zagwarantować, że wykonamy dokładne porównanie, aby wyszukać jak najtańszą ofertę. W celu wyliczenia najlepszym sposobem jest kontakt telefoniczny pod numer 22 490 9000, mailowy na adres: kontakt@mfind.pl, poprzed livechat na stronie https://mfind.pl 🙂 Istnieje też możliwość samodzielnego wyliczenia składki na naszym kalkulatorze: https://www.mfind.pl/ubezpieczenie-oc-ac/kalkulator-oc-ac

W razie jakichkolwiek pytań służymy pomocą!

Pozdrawiam,
Łukasz

seba
Gość

W zeszlym roku za mondeo mk4 placilem 2100zl teraz dostalem 3700 gdzie tu logika ??? Bezszkodowa jazda 15e lat znizki max o co tu biega ??? Prosze o pomoc …kontakt na maila …

Łukasz Leus
Ekspert

Witam,
przesłaliśmy wiadomość 🙂

Pozdrawiam,
Łukasz

Patryk.
Gość

Zwykłe gadanie, ubezpieczenia poszły 100% w górę. W zeszłym roku płaciłem za samo OC 750 zł… w tym roku proponują mi, jak to powiedzieli „za jedyne 1582zł”, i niby jest to najtańsze wg porównywarki… używałem też Waszej strony… to samo… także wszystko w górę, a pensje stoją w miejscu. Zwykła zmowa cenowa by dupczyć kasę.

Maciej Putrzyński
Ekspert

Dzień dobry

proszę się z nami skontaktować, pomożemy znaleźć taniej 🙂 Kontakt tel : 22 490 90 00 lub livechat na stronie z naszym konsultantem, podaje również adres email : pomoc@mfind.pl

Pozdrawiam

Sławomir
Gość

Można sobie szukać w różnych Towarzystwach a i tak podwyżki sięgają do 80 % więc kolego nie pisz bzdur że to kwestia dobrania oferty bo to nie jest prawda.

Maciej Putrzyński
Ekspert

Witaj Sławomir 🙂

zachęcam do lektury naszego ostatniego raportu dotyczącego podwyżek taryf za pierwsze półrocze 2016 – link. Prawie 40% wyższe składki. To jest średni wzrost cen ubezpieczenia OC w całej Polsce. W tę statystykę również wliczone są wzrosty indywidualne składki o 60%, 80% a nawet o 120%. Jednak, nie oznacza to, że musimy płacić właśnie taką składkę. Od tego jesteśmy my i nasza porównywarka, dzięki której znajdziesz najtańszą ofertę 🙂

Pozdrawiam

Gibli
Gość

Myślałem, że tzw. wolny rynek polega na tym, że gdy podmiotom gospodarczym coś się nie opłaca to część z nich zaczyna się z biznesu wycofywać. Wtedy tort dzielony jest na mniej kawałków i pojawiają się zyski. No, ale w przypadku ubezpieczeń mamy do czynienia z ustawowym dojeniem obywateli, więc można składki podnieść by się licznym świniom można było nażreć do woli. Proponuję za rok składki obniżyć, a podstawowym powodem będzie fakt, że płatnicy zaczęli odnosić straty.

Maciej Putrzyński
Ekspert

Gibli – firmy sprzedające ubezpieczenia są ustawowo zobligowane do sprzedawania OC, czy im się to podoba, czy też nie. Prawdą jest też to, że rzeczywiście firmy odniosły rekordowe straty(licząc łącznie koszt wypłaconych odszkodowań i świadczeń) lecz tych czynników jest więcej, np:
podatek bankowy, który również z założenia dotyczy firm ubezpieczeniowych czy też wytyczne KNF, dotyczące podniesienia składek za OC, standaryzacji wypłaty świadczeń za szkody osobowe itp.
Dlatego, za stan rzeczy są odpowiedzialni wszyscy decydenci, razem wzięci..

Pozdrawiam

Jarek
Gość

To jest jakaś kpina. Mam 24 lata od 6 lat prawo jazdy żadnych punktów na koncie i bezszkodowa jazdę i jak kupiłem sobie wymarzony samochód Mazde 6 2.3 to oferta samego OC u ubezpieczyciela wyniosła mnie w granicach 3 tys. zł . I jak tu żyć w takim kraju. Brak słów

Maciej Putrzyński
Ekspert

Hej Jarek

sprawdź ceny OC u nas w porównywarce ubezpieczeń mfind i przekonaj się, że można mieć je taniej niż u innych 😉

Pozdrawiam

seba
Gość

To walek totalny trzeba miec skad wziac na zasrane 500+ [kurcze] na [wstretnych nierobow i leni patentowanych]…

yu
Gość

wierutne nieprawdy- deficyt w segmencie ubezpieczeń wg raportu siega roku 2007 to jak wytłumaczyć wejście w deficytowy rynek Liberty z JUSAw 2010? Co nie potrafili się dowiedzieć, że się nie opłaca? Śmieszne- chodzi o zmowę cenową, na która dostali ciche pozwolenie obecnej opozycji, która przecież w administracji i 4 władzy ma się dobrze nadal jak zbrodniarze sadowi czekają spokojnej emeryturki a potem fru na Powązki. Czyli rzad podniósł podatek – no to my odbijemy sobie na kliencie..

Maciej Putrzyński
Ekspert

To też jest jeden z czynników wzrostu cen. Niestety każdy sektor gospodarki reaguje w taki sam sposób, gdy zostaje nałożony/podniesiony podatek.. czy to banki, ubezpieczyciele, sektor paliwowy itd.

ja
Gość

Będą drożały bo ubezpieczyciele to chciwe liski i złodzieje,

max
Gość

Trzeba stworzyć system, który spowoduje opłacanie składek przez wszystkich zobowiązanych, wyeliminuje różnej maści naciągaczy i oszustów, zobowiąże zakłady ubezpieczeniowe do terminowego i uczciwego wypłacania odszkodowań. Nie może tak być, aby kierowca, który 30 lat jeździ bez wypadku i nie wyrządził żadnej szkody miał tak znacznie podniesioną składkę. Z 270 zł na 480 zł. Nie zgadzam się na pokrywanie zakładom strat powstałych w wyniku oszustw, dodatkowych podatków na nie nałożonych. Ja chcę płacić składkę ubezpieczeniową, a nie haracz. A gdyby nastąpiła szkoda z mojej strony chciałbym być w sposób kulturalny i bezzwłocznie załatwiony.

Sławomir
Gość

Popieram kolegę Firmy ubezpieczeniowe robią co chcą nie szanują uczciwych klientów któży jeżdżą bez szadnej szkody 35 lat i nie wyrządzili żadnej szkody – sładka za pojazd z silnikiem 2.0 z 385 zł w ubiegłym roku na 685 zł Skandal a tu trąbią w mediach że OC podrożało maksymalnie 18 % a tu wychodzi ponad 80 % Zdizerstwo !!!

Maciej Putrzyński
Ekspert

Hej Sławomir 🙂

Dane, które są użyte w raporcie pochodzą z początku 2016 roku, link do najświeższych danych, które dla Was zebraliśmy zamieściłem w poprzednim komentarzu :). Co do ubezpieczenia, skontaktuj się z nami pod numerem 22 490 9000 albo na live chat z naszymi konsultantami, pomożemy 🙂

Pozdrawiam

artur
Gość

Widac ze analiza na zlecenie… Wystarczy spojrzec na statystyki, liczba pojazdow mechanicznych w Polsce caly czas rosnie przy jednoczesnym spadku ilosci wypadkow, wiec niech autor mi wytlumaczy jakim cudem oni jeszcze ne zbankrutowali?
rok 2006 – 18 mln zarejestrowanych pojazdow, 46 tys wypadkow 18/0,046=391
rok 2014 – 26mln zarejestrowanych pojazdow, 34 tys wypadkow 26/0,034=764.
Czyli w roku 2006 jeden samochod na 391 ulegl wypadkowi, a w 2014 roku jeden na 764, czyli automatycznie ubezpieczyciele mniej wyplacaja odszkodowan!!! Statystyka ze stluczkami jest podobna. Wystarczy wygooglowac „ilosc wypadkow i stluczek 2015”

Maciej Putrzyński
Ekspert
Hej Artur 🙂 Analiza została zrobiona na zlecenie szefa naszej redakcji i we współpracy z nim 🙂 Także nie ma niestety tutaj podwójnego dna, ani innych tajemnic. No właśnie w treści analizy zostało ujęte, to o czym mówisz i opisany jest również skutek : „Poszkodowani coraz częściej wiedzą, o co mogą się ubiegać, a jeszcze lepiej wiedzą to pracownicy firm odszkodowawczych, którzy aktywnie poszukują klientów. Według danych UFG w roku 2008 wypłaty za szkody osobowe stanowiły zaledwie 15 proc. wszystkich odszkodowań z ubezpieczeń OC, natomiast w 2014 roku było to już ponad 25 proc. „W całym 2014 roku ubezpieczyciele komunikacyjni… Więcej »
Karolina
Gość

My za nasze BMW e36, 1992r, 2.0 silnik placilismy około 800zl rocznie przy 60% zniżkach. W listopadzie kończy się obecne ubezpieczenie i dostaliśmy nowa „propozycje” na 1600zl!!!!! Jestem załamana i wykonczona… Za takiego grata tyle pieniędzy nie wiem co teraz. Skąd brać na to wszystko pieniądze?

Maciej Putrzyński
Ekspert

Hej Karolina

to prawda, że stawki w niektórych przypadkach są astronomiczne, ale najczęściej takie sytuacje występują przy kontynuacji ubezpieczenia w tym samym TU. Dlatego proszę się z nami skontaktuj, zawalczymy o niższą składkę! Możesz zostawić prośbę o kontakt lub zadzwonić do nas pod numer 22 490 90 00, ewentualnie zachęcam do skorzystania z opcji live chat z naszym konsultantem 🙂

Pozdrawiam

Robert
Gość

KNF do likwidacji. Przymyka oko na wyprowadzanie kasy z instytucji finansowych,
wyłudzenia kredytów na słupy, jak skok wołomin, sk bank wołomin, pko sa itd.
Stoi na straży interesów korporacyjnych ( rekomendacja – zwiększenie rentowności firm ubezpieczeniowych) zamiast społecznych. Nie zamierzamy opłacać takiego bufona z naszych podatków, który rekomenduje okradanie nas.
29 lat lejce. Składka z 277 na 416.

piotr
Gość

Mam pełne zniżki bez szkodowa jazde od 15lat prawo jazdy za oc placilem 340zl teraz chca 700zl i mówią ze to jeszcze nie koniec podwyzek w ciagu roku taka podwyzka!!!!!Kontaktowalem sie juz chyba ze wszystkimi ubezpieczycielami wiec niech mi nikt nie mówi ze podwyżki nie są duże.poprostu cos mi się wydaje ze coraz więcej osób znowu będzie jeździć bez oc

Maciej Putrzyński
Ekspert

Hej Piotr

zachęcam serdecznie do bezpośredniego kontaktu z nami, postaramy się pomóc 🙂 Numer do nas 22 490 90 00, lub możesz zamówić rozmowę i sami do Ciebie zadzwonimy, ewentualnie mamy też możliwość rozmowy z konsultantem na live chat 🙂

Pozdrawiam

Zły obywatel pseudo RP
Gość

Co roku mam zniżki coraz większe a płacę coraz więcej .
Złodzieje , złodzieje , złodzieje , złodzieje, złodzieje itd.

Piotr
Gość

co za podwyżki, Chryste ratuj!

Zbyszek
Gość

Maciej Putrzyński o czym Ty mówisz człowieku, jak możecie zawalczyć o niższa stawkę za OC?Z porównywarki najtańsza składka to ok 700zł za 2HDi. Dostałem propozycję za 645zł, a w 2015 u tego samego ubezpieczyciele zapłaciłem o 200zl mniej.Wy chyba macie płacone od wejścia na stronę. TO JEST ZMOWA a nie wolny rynek. Tak samo jak z telefonami komórkowymi.

Łukasz Leus
Ekspert

Witam,
Z chęcią sprawdzimy czy składka 700 zł to najtańsza oferta od ubezpieczycieli, których porównujemy. Prosiłbym o przesłanie linka do Pańskiej kalkulacji (znajduje się na Pana skrzynce pocztowej), oraz kontaktu na nasz adres email: kontakt@mfind.pl, a nasi doradcy po zweryfikowaniu danych poinformują czy jest możliwość znalezienia tańszej oferty u innego ubezpieczyciela, czy jednak najlepsza cenowo będzie oferta przedłużenia.

Pozdrawiam,
Łukasz

Gosia
Gość

Brednie i jeszcze raz brednie, podwyżki dla kogo ? dlaczego kierowcy , którzy mają bezszkodową jazdę mają być „karani” za innych , znowu karmi się nas , że muszą być podwyżki kłamstwo i mydlenie oczu dla naiwnych.To przecież nic innego jak kolejne drenowanie kieszeni kierowców, na premie dla prezesów jak zwykle!!!!!!!!

Janek
Gość

Super, wreszcie zniknął 20 letnie szroty z dużymi silnikami.

Jego imię 44
Gość

Zacznie się rejestracja aut za granicą i będą żydki z ubezpieczalni tyłki swoich starych ubezpieczać…..

grzegorz
Gość

polaky 🙂 jak drożało paliwko to blokowaliśmy drogi to teraz w ramach powtórki przez wzrost ubezpieczeń wyjedźmy i blokady… sukcesywnie i do skutku 🙂

Artur
Gość

Niedługo nie bedzie sie opłacać polaką miec auta – przesiądziemy sie na bryczki konne

grzegorz
Gość

Srututututu glupiemu kawal drutu PiS wymysli jeszcze 10000 powodow i sposobow zeby wprowadzac swoje dobre zmiany a nas zdeptac

Janusz
Gość

TO SIE NAZYWA ZMOWA CENOWA Tak było kiedyś ze zmową producentów cementu , niby konkurencja ale panowie przy kawce załatwiaja interesy ponad głowami zwykłych ludzi , a z OC zrezygnować nie można wiec ceny do gury ile się da ,zanim urząd ochrony konkuręcji się zorjętuje to gury kasy zarobią ubezpieczyciele . To nazywa się [cwaniactwo]

Kacper
Gość
Każdy patrzy zaleznie od punktu patrzenia. Pensjie nie ida w górę mimo iż to zwykły Kowalski tworzy PKB, a za chwilke nie bedzie miec co do garnka włożyc. Pan prezec towarzystwa ubezpieczeniowego ma straty. Pytanie czy jego tak samo obchodzi to czy ja mam za co i czym pojechac do pracy aby on mógł snic swoj sen. Pytanie co mnie obchodzi czy on ma straty? hmmm gówno mnie obchodzi. 4 lata temu ktoś wyrzadził mi szkode w aucie ktore stało na parkingu. Koszt naprawy 5600 zł. Ubezpieczyciel zaproponował 1600zł. Firma która się zajmowała w koncu tym przypadkiem wyciagnęła zdecydowanie wiecej.… Więcej »
Paweł
Gość

A co mnie to obchodzi ,że ubezpieczyciele odnotowują straty? !!! Czy jak ja prowadząc działalność gospodarczą jechałbym na stratach ,czy ktoś by mi za to zapłacił? Dlaczego społeczeństwo ma spłacać straty ubezpieczalni?Dwadzieścia parę lat płaciłem ubezpieczenie .W ogóle z tego nie skorzystałem. Nie miałem żadnych wypadków z własnej winy i teraz chcą mnie karać za to.

Paweł
Gość

Przez dwa lata płaciłem za OC 400zł za Skodę octavie 1,9 z 2000r, w tamtym roku wyszło 540, a w tym roku wychodzi około 900zł, jazda bezszkodowa od 1992r, wszystkie zniżki, kierowca zawodowy, masakra te podwyżki,

tomek
Gość

od kilku lat 60%zniżek bezszkodowa jazda ta sama pojemność i co płaciłem 430zł nagle najtańsze oc 780 zł bo co bo się ktoś nażreć nie może ? bo jak inaczej to nazwać a zwyżki to niech mają ci co kolizje i wypadki powodują dlaczego ja mam za nich płacić to jest zwyczajna kradzież

wpDiscuz