mfind.pl

Złomowanie auta a zwrot składki za ubezpieczenie OC

Żeby zrozumieć sedno problemu, należy przyjrzeć się różnicy pomiędzy sprzedawaniem komuś pojazdu a oddawaniem go na złom. W obu przypadkach dostajesz pieniądze za pojazd, jednak na tym podobieństwa się kończą. Gdy oddajesz samochód na złom w celu rozebrania i pocięcia, to w świetle prawa przestaje on być samochodem. Nie ma już rejestracji, nie można nim jeździć. Staje się stalą z domieszką tworzyw i metali kolorowych, a najważniejsze jest to, że właśnie za takie coś płaci stacja demontażu. Jednym zdaniem: sprzedajesz złom, który kiedyś był samochodem, ale w momencie przyjęcia do demontowania już nim nie jest.

Z tego wynika Twój zwrot składki OC za niewykorzystany okres ubezpieczenia, który przysługuje Ci, ponieważ byłeś ostatnimi właścicielami pojazdu, a nie można ubezpieczać i pobierać opłaty za coś, co już nie istnieje. Składkę płacisz z góry, ale do zwrotu liczy się każdy niewykorzystany dzień (nie istnieje już art. 42 Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, który mówił o zaokrąglaniu do pełnych miesięcy). Jeśli opłaciłeś OC za cały rok, przysługuje Ci zwrot składki za okres od dnia zezłomowania pojazdu do końca okresu ubezpieczenia. Aby odzyskać nadpłatę, wystarczy zaświadczenie o demontażu albo o wyrejestrowaniu, co poświadcza, że auto już nie istnieje (bez złomowania nie dałoby się go wyrejestrować).

Złomowanie auta – ile płacą za wrak pojazdu?

Oddanie auta na złom to dobry sposób na to, by ze starego i nikomu już niepotrzebnego „przedmiotu” odzyskać jeszcze trochę pieniędzy. Ile płacą na złomie za wrak Twojego pojazdu? Wszystko zależy od jego wagi. Jeszcze kilka lat temu, za pojazd wielkości Fiata Cinquecento można było uzyskać kwotę rzędu 500 złotych. Obecnie, ceny złomu poszły w dół i za zezłomowanie wraku takiego pojazdu można dostać o połowę mniej, czyli około 250 złotych. Za większe auto, wielkości kompaktu, możesz liczyć na uzyskanie około 400 złotych.

Co istotne, jeśli Twoje stare auto jeszcze nadaje się do dalszej eksploatacji (np. wymaga tylko remontu), warto rozważyć sprzedaż takiego wraku na szrot. Pamiętaj jednak, by dobrze przyjrzeć się umowie. Na co uważać? Przeczytasz w kolejnym akapicie.

Złomowanie auta – o tym musisz pamiętać

Oddając swoje auto na złom, musisz pamiętać o tym, by było ono możliwie kompletne. Chodzi o wagę wraku. Zgodnie z przepisami, złomowany samochód osobowy nie może ważyć mniej, niż 90% zapisanej w dowodzie rejestracyjnym masy własnej pojazdu (pozycja G w dowodzie). A co, jeśli złomowane auto będzie lżejsze? Stacja Demontażu może domagać się dopłaty. Najczęściej wynosi ona 1 zł za każdy brakujący kilogram.

Po zezłomowaniu auta, Stacja Demontażu pojazdów ma obowiązek wydać Ci zaświadczenie o zezłomowaniu i unieważnione dowód rejestracyjny, a także (o ile była wydana) kartę pojazdu. Jeszcze jednym ważnym dokumentem jest umowa kupna-sprzedaży, którą zawierasz ze Stacją Demontażu. Dzięki temu mogą one w łatwy sposób udokumentować pochodzenie części zamiennych, które oferują na sprzedaż.

Zwróć również uwagę, czy firma z którą podpisujesz umowę działa legalnie. Każda Stacja Demontażu musi posiadać zezwolenie wojewody. Zgodnie z prawem, tylko takie firmy mogą prowadzić kasację pojazdów oraz unieważniać dowody rejestracyjne samochodów.

Niestety na rynku nie brakuje osób, które wykorzystują niewiedzę kierowców i kuszą ich lepszymi cenami za wrak auta. Skupowane przez nich auta z reguły są na tzw. „słupy”, czyli np. osoby bezdomne. Czy jest to dla nas zagrożeniem? Jak najbardziej tak. Jeśli wartość transakcji przekracza 1 tys. złotych, to urząd skarbowy musi otrzymać 2% podatek od wartości samochodu wpisanej na umowie. Jeśli nie można ustalić adresu nabywcy, to w ciągu 5 lat skarbówka może zgłosić się po należność do nas. Wówczas podatek trzeba będzie zapłacić wraz z odsetkami.

Po złomowaniu auta w Stacji Demontażu, należy udać się na koniec do Wydziału Komunikacji i przedstawić tam zaświadczenie o zezłomowaniu, unieważnioną kartę pojazdu wraz z dowodem rejestracyjnym. Należy także uiścić opłatę w wysokości 10 zł.

Czytaj także: Wniosek o wyrejestrowanie pojazdu. Kiedy trzeba wyrejestrować auto?

Sprzedaż zamiast złomowania, czyli sztuczki cwaniaków

Wiemy już, co się dzieje, gdy samochód jest złomowany. Przypomnijmy sobie zatem, co się stanie w przypadku sprzedaży. Oto firma X składa Ci ofertę złomowania Twojego wehikułu, który lata świetności ma już dawno za sobą, rdzewieje na podwórku i tylko za ubezpieczenie trzeba płacić. Pomogą mu nawet w ostatniej drodze, przyślą lawetę – wszystko za darmo, a do tego dostaniesz trochę gotówki. Dochodzi do transakcji, jednak dokument, który przedstawiciel firmy podsuwa Ci do podpisu, nie jest zaświadczeniem o złomowaniu pojazdu, ale umową sprzedaży. Wielu z nas nie zastanowi się nad konsekwencjami. Do tego momentu rachunki się zgadzają, może nawet pomyślisz, że i tak nikomu nie sprzedałbyś za te pieniądze takiego przerdzewiałego lub uszkodzonego samochodu. Koniec końców godzisz się. Pozostaje tylko zgłosić sprzedaż do wydziału komunikacji i „problem z głowy”.

Czytaj także: Zawiadomienie o zbyciu pojazdu. Czym różni się od wyrejestrowania? Pobierz wzór

Ponieważ była to sprzedaż jak każda inna, to należy sobie uświadomić w tym momencie kilka faktów:

  • Samochód nie musi być wcale złomowany, a więc cały czas istnieje i jest przepisowo zarejestrowanym pojazdem;
  • Zwrot za niewykorzystane OC należy Ci się na zasadach z art. 31 Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych – przeniesienie własności pojazdu;
  • Z tego względu zwrot składki należy Ci się jedynie, jeśli kupujący wypowie polisę. Jednak wcale nie musi tego robić, bo ustawa go do tego nie obliguje.

W tym momencie nabywca-cwaniak robi rzecz o wiele bardziej dla siebie korzystną – zaraz po zakupie sam oddaje auto na złom i zgarnia zwrot składki za niewykorzystany okres ubezpieczenia. A Tobie jako sprzedającemu te pieniądze przechodzą koło nosa.

Bądź świadomy, ostrzeż rodzinę

Jeśli auto od dawna stoi nieużywane, wolisz zapłacić całą składkę za OC z góry, bo nie chcesz pamiętać o kolejnych ratach i narażać się na karę z UFG.

Czytaj także: 2016 rok: wyższe kary za brak OC i droższe ubezpieczenia. Gdzie znajdziesz tanie OC?

Gdy stawki ubezpieczenia są wysokie, a samochód bezużyteczny, zaczynasz myśleć o pozbyciu się wraku, który tylko generuje niepotrzebne wydatki.  W tym momencie zastanów się dobrze, czy wolisz sprzedać samochód, a tym samym ryzykować, że to nie Ty odzyskasz część składki, tylko nabywca – czy jednak wolisz go zezłomować.

Z mojej praktyki i rozmów z klientami wynika, że na pozornie świetną ofertę „złomiarzy” dają się nabrać zwłaszcza osoby starsze – więc nawet jeżeli sam jesteś wystarczająco czujny, dobrym pomysłem byłoby ostrzec seniorów w Twojej rodzinie. Samochód, często zalegający na parkingu, niesprawny, po zmarłym małżonku albo rodzeństwie, jest sporym obciążeniem dla emerytury czy renty, więc dla starszych ludzi oferta odkupienia „problemu” będzie najbardziej atrakcyjna. Skrupulatna starsza osoba najczęściej właśnie opłaca ubezpieczenie OC za cały rok jednorazowo, co tym bardziej przyciąga oferentów liczących na bonus w postaci zwrotu niewykorzystanej części składki.

Sprawdź, komu przekazujesz samochód

Ryzyko można zminimalizować, uczulając siebie i bliskich na to, aby korzystać ze stacji demontażu. Jest to ustawowe określenie firmy która uzyskała pozwolenie na taką działalność i ma warunki do jej prowadzenia. Zdany tam samochód czy motocykl na pewno zostanie rozebrany, a nie oddany na złom dopiero przez nowego właściciela (a tak naprawdę pośrednika w złomowaniu).

W praktyce wystarczy spojrzeć na tytuł dokumentu, jaki podpisujesz oddając samochód do rozmontowania. Zaświadczenie o demontażu pojazdu ma swój określony w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury wzór, opublikowany w Dzienniku Ustaw Nr 62 Poz. 554.

Same stacje demontażu zwracają uwagę na to, że korzystanie z usług firm złomujących pojazdy bez pozwolenia sprawia, że ze zwrotem składki za Twoje OC najprawdopodobniej będziesz mógł się pożegnać:

zlomowanie-grafika-stal-car

Grafika: Stal-Car