Ja należę do tych szczęśliwców, którym do tej pory (odpukać!) nie zdarzył się poważny wypadek.  Ale znam wiele narzekań na to, jak ciężko jest dostać solidne odszkodowanie za szkodę z polisy sprawcy. Szczerze mówiąc wydaje mi się, że to przekonanie oparte na stereotypach, albo rozpowszechniane na niezadowolonych z tego, że na wypadku nie zarobili kilku tysięcy na czysto. Ubezpieczenia w Polsce działają – odszkodowania raczej są wypłacane. Ale jeśli miałeś pecha i Twój zakład ubezpieczeniowy nie kwapi się do wyłożenia gotówki i wykorzystuje najdrobniejszy szczegół, by zaniżyć wartość szkody, w nieskończoność przeciąga termin wypłaty lub w ogóle jej odmawia, zasłaniając się na przykład tym, że poszkodowany dopuścił się rażącego niedbalstwa, powinieneś przeczytać poniższe.

Wiele osób po otrzymaniu niekorzystnej decyzji zakładu ubezpieczeń, rezygnuje z dalszej walki, bo wychodzi z założenia, że z wielką i bogatą firmą nie wygra. A ja Ci mówię, że może wygrać. Nie poddawaj się.

Odwołanie

Jeśli poczujesz się oszukany i uznasz, że sytuacja jest niedorzeczna, a argumenty ubezpieczyciela absurdalne, możesz odwołać się od jego decyzji.

Pismo w tej sprawie trzeba skierować do zarządu danego towarzystwa ubezpieczeniowego. Powinno zawierać podstawowe dane (m.in. numer szkody  i numer polisy) oraz zastrzeżenia co do podjętej decyzji. W piśmie odwoławczym trzeba wnieść o powtórne rozpatrzenie sprawy. Konieczne są przy tym mocne argumenty, a najlepiej dowody, na przykład niezależna wycena szkód sporządzona przez warsztat samochodowy. To może zadziałać, bo wiele odpowiedzi przychodzi z szablonu, bo likwidatorzy to też ludzie i mogli nie zauważyć czegoś, co świadczy na Twoją korzyść.

Gdy takie odwołanie nie poskutkowało, możesz powołać niezależnego rzeczoznawcę. Najlepiej osobę zrzeszoną w Polskim Związku Motorowym. Jego opinia będzie istotnym argumentem. Jeśli rozstrzygnie rozbieżności na Twoją korzyść, ubezpieczyciel powinien zwrócić zarówno różnicę w wycenach, jak i koszt opinii rzeczoznawcy.

Czytaj także: Jak napisać odwołanie od decyzji ubezpieczyciela?

Skarga do Rzecznika Finansowego

Gdy i ten krok nie przyniesie zmiany decyzji, możesz wystosować skargę do Rzecznika Finansowego (wcześniej był to Rzecznik Ubezpieczonych). To instytucja powołana specjalnie do tego celu. Nie może co prawda niczego ubezpieczycielowi nakazać, ale może wystąpić w Twoim imieniu i zażądać wyjaśnień.

Pisemna skarga do Rzecznika powinna zawierać dokładny opis sprawy oraz kopie niezbędnych dokumentów. Jej rozpatrzenia trwa około miesiąca. Kolejnych 30 dni to czas na odpowiedź ubezpieczyciela. W roku 2014 skuteczność interwencji podejmowanych przez Rzecznika wynosiła 28%. Nie jest to może wiele, bo firmy ubezpieczeniowe bardzo bronią swoich decyzji, jednak zawsze jest to jakaś szansa na uzyskanie lepszego odszkodowania. W razie czego dokumentem z interwencji Rzecznika będziesz mógł potem podeprzeć swoje argumenty w sądzie.

Sąd polubowny przy Rzeczniku Finansowym

Spór możesz próbować rozwiązać również w sądzie polubownym działającym przy Rzeczniku Finansowym. Jego decyzje mają taką samą moc prawną, jak wyroki sądów powszechnych, a koszty postępowania są dużo niższe. Jeszcze niedawno na postępowanie polubowne musiało wyrazić zgodę towarzystwo ubezpieczeń – teraz dla instytucji finansowych jest ono obligatoryjne. Taką prokliencką zmianę wprowadziła Ustawa o rozpatrywaniu reklamacji.

Czytaj także: 30 dni na rozpatrzenie reklamacji – inaczej dostaniesz to, czego chcesz. Nowa ustawa o reklamacjach

Skarga do Komisji Nadzoru Finansowego

Skargę na ubezpieczyciela możesz skierować także do  Komisji Nadzoru Finansowego, która zgodnie z nazwą nadzoruje funkcjonowanie rynku ubezpieczeniowego i w razie stwierdzenia nieprawidłowości może nakazać ubezpieczycielowi dostosowanie się do zaleceń lub nałożyć karę pieniężną. KNF jednak nie podejmie interwencji w Twoim pojedynczym przypadku, lecz może zainteresować się tym, czy stwierdzona przez Ciebie nieprawidłowość nie jest powszechna praktyką danej firmy.

Pamiętaj, że jeśli jesteś poszkodowany w wypadku, nie ma żadnych powodów, żebyś miał za cokolwiek płacić. Należą Ci się pieniądze za wszystkie straty. A co robić, kiedy żadna z tych interwencji nie jest w stanie wpłynąć na decyzję ubezpieczyciela? Pozostaje skierowanie sprawy na drogę sądową.

Czytaj także: KNF – czy może Ci pomóc w sporze z ubezpieczycielem?