Ubezpieczenie OC chroni nas przed finansowymi skutkami szkód wyrządzonych osobom trzecim. Jeśli spowodujemy wypadek, z naszej polisy zostanie wypłacone odszkodowanie za zniszczony samochód, w który wjechaliśmy, oraz zostaną pokryte koszty leczenia ofiar wypadku. Jeśli ucierpi i nasze auto, wówczas bardzo przydatna będzie polisa AC, która jednak nie jest obowiązkowa.

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny szacuje, że mimo ustawowego obowiązku ciążącego na posiadaczach pojazdów, po polskich drogach jeździ ok. 100 tys. samochodów i jednośladów bez ważnej polisy OC. Ich właściciele może nie do końca wiedzą, czym ryzykują. A ryzyko jest duże.

Co grozi kierowcy bez ubezpieczenia OC?

Po pierwsze, kara finansowa. Rośnie ona z każdym rokiem, dostosowywana jest bowiem do płacy minimalnej. W 2019 roku można zapłacić nawet 4500 zł, jeśli „zaoszczędziło” się na polisie OC samochodu osobowego i nawet 6750 zł, jeśli nie opłaciliśmy OC ciężarówki. Za taką kwotę można by wykupić wypasione pakiety OC+AC+NNW+Assitance+wodotryski dla dwóch różnych samochodów.

Kary za brak OC 2019

Po drugie, konsekwencje prawne i jeszcze wyższa odpowiedzialność finansowa. Jeśli spowodujemy wypadek bez ważnego OC, musimy z własnej kieszeni pokryć te koszty, które pokrywa ubezpieczyciel. A są to koszty naprawy samochodu, w który wjechaliśmy, a także leczenia i rehabilitacji ofiar wypadku. A jeśli trzeba będzie komuś wypłacać rentę do końca życia? To już są koszty idące w setki tysięcy złotych, jeśli nie miliony.

Brak OC – a może nie wyjdzie na jaw?

Jeśli się nie wyda, to chwała Bogu, ale jeśli się wyda, to nie daj Boże!… Kto może odkryć brak OC?

Po pierwsze, policja w czasie kontroli drogowej. Kiedyś można było się wykręcić, że dokumenty zostały w domu i zapłacić symboliczne 50 zł mandat za ich brak. Obecnie policja ma dostęp online do wszelkich informacji o naszym pojeździe, w tym – przede wszystkim – o opłaceniu bądź braku polisy OC.

Po drugie, brak OC może wykryć kontrola online, a przeprowadza je systematycznie UFG. Wykrywalność braku OC bez udziału policji jest coraz większa! Już teraz w ten sposób „wpadły” miliony kierowców!

Nie masz OC? Zostaniesz namierzony! 75% kar nałożonych bez kontaktu z kierowcą!

Kiedy należy ubezpieczyć samochód?

Prawo określa to precyzyjnie: najpóźniej w dniu rejestracji. Co to oznacza w praktyce? Kiedy kupujemy samochód, udajemy się do urzędu z plikiem dokumentów, a wśród nich powinien być dowód ubezpieczenia OC do wglądu. Powinien być – ale nie musi.

Samochód z salonu możemy ubezpieczyć po dokonaniu rejestracji, czyli z tymczasowym dowodem rejestracyjnym w ręku pędzimy przez miasto z rozwianym włosem do agenta ubezpieczeniowego…

Nie, to nie tak! W XXI wieku nigdzie nie musimy pędzić. Wracamy do domu, robimy sobie kawę i odpalamy kalkulator ubezpieczeń mfind.pl. Tam w ciągu kwadransa znajdujemy i kupujemy online najtańsze OC lub atrakcyjny cenowo pakiet OC+AC (to w końcu nowe auto, każda rysa będzie bolała, jakby wyżłobiona na własnych plecach, a nie ma lepszego lekarstwa przeciwbólowego niż świadomość, że za renowację karoserii nie będziemy płacić z własnej kieszeni).

Jeśli kupujemy samochód z rynku wtórnego, mamy polisę OC zawartą przez poprzedniego właściciela. Możemy z niej korzystać do wygaśnięcia lub wypowiedzieć ją i wykupić własną.

Kupiłeś ubezpieczenie samochodu dzień po rejestracji?

Co jednak w sytuacji, gdy w całym tym zakupowym szale w związku z nabyciem nowego cacka na czterech kółkach, nie wyrobiliśmy się ze wszystkimi formalnościami i kupiliśmy ubezpieczenie samochodu dzień po rejestracji?

W takiej sytuacji mamy dwie wiadomości – dobrą i złą. Od której zacząć? Najpierw zła, na otarcie łez będzie ta dobra.

    Zła jest taka, że dzień zwłoki będzie kosztował 900 zł. Każdy zarejestrowany pojazd musi być ubezpieczony, a kary za brak OC wynoszą od 900 do 4500 zł.

I to jest ta dobra wiadomość. To jest tylko 900, a nie 4500 zł. Tyle zapłaci kierowca, który z ubezpieczeniem spóźnił się ponad 14 dni.

Pamiętajmy jednak, że są stawki dla kierowców osobówek. Posiadacze samochodów ciężarowych bez OC zapłacą w 2019 roku od 1350 do 6750 zł kary.