Szkoda całkowita z OC – co to jest?

Szkoda całkowita to sytuacja, w której przywrócenie pojazdu do poprzedniej sprawności kosztowałoby więcej, niż wynosi wartość samochodu ustalona w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia na dzień szkody. W zależności od firmy ubezpieczeniowej i warunków polisy, szkoda całkowita wynosi do 70% wartości pojazdu w dniu, w którym doszło do kolizji lub wypadku.

Ubezpieczenie OC jest obowiązkowe dla wszystkich właścicieli pojazdów. Podstawowym celem polisy OC jest zapewnienie odszkodowania dla poszkodowanych w wypadkach drogowych – zarówno za obrażenia ciała jak i za uszkodzony samochód.

Zdarzają się wypadki, w których pojazdy zostają tak bardzo zniszczone, że ich naprawa jest w ogóle niemożliwa – wtedy mówimy o szkodzie całkowitej. Zgodnie z definicją Rzecznika Ubezpieczonych (obecnie jest to Rzecznik Finansowy) szkoda całkowita jest to całkowite zniszczenie lub utrata przedmiotu ubezpieczenia.

Kiedy ubezpieczyciel może ją stwierdzić?

Szkoda całkowita z OC sprawcy może być stwierdzona wtedy gdy koszt naprawy pojazdu przekracza 100% wartości auta w dniu szkody, a więc gdy naprawa jest ekonomicznie nieuzasadniona.

Jeśli zgłosiłeś szkodę z OC sprawcy, zakład ubezpieczeń nie może stwierdzić szkody całkowitej np. jeśli koszt naprawy przekracza 70% wartości pojazdu. Szkoda całkowita jest dopiero wtedy, gdy naprawa przekracza 100% wartości Twojego auta – tak orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z dnia z dnia 12 stycznia 2006 r. (sygn. akt III CZP 76/05).

W przypadku szkody całkowitej otrzymasz od ubezpieczyciela różnicę pomiędzy wartością pojazdu w dniu szkody a wartością pozostałości, czyli tzw. wraku pojazdu. Ubezpieczyciel może również wskazać Ci nabywcę, który kupi od Ciebie uszkodzone auto za taką cenę, jaką podano w decyzji.

Kiedy ubezpieczyciel stwierdza szkodę całkowitą z Autocasco (AC)?

Szkoda całkowita z AC to sytuacja, kiedy koszt naprawy pojazdu przekracza 70% jego wartości. W takim przypadku otrzymasz od ubezpieczyciela różnicę pomiędzy wartością pojazdu w dniu szkody a wartością pozostałości, czyli tzw. wraku pojazdu. Ubezpieczyciel może również wskazać Ci nabywcę, który kupi od Ciebie uszkodzone auto za taką cenę, jaką podano w decyzji.

Niestety ubezpieczyciele nagminnie stosują inne metody kalkulacji w przypadku szkód częściowych, a inne w przypadku szkód całkowitych. Do stwierdzenia szkody całkowitej z AC brane są pod uwagę ceny części oryginalnych oraz koszty robocizny właściwe dla warsztatów ASO . Często zdarza się, że nawet drobne uszkodzenie samochodu zostaje uznane za szkodę całkowitą, ponieważ liczone w ten sposób koszty naprawy są bardzo wysokie, zwłaszcza w przypadku starszych samochodów.

Aby sprawdzić, w jaki sposób Twój ubezpieczyciel będzie kalkulował szkodę całkowitą, przeczytaj ogólne warunki ubezpieczenia (OWU).

Prawo a szkoda całkowita

Przepisy prawa nie definiują pojęcia szkody całkowitej, jednak w orzecznictwie sądów znajdziemy odpowiednie wyjaśnienie tego terminu. W wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 12 lutego 1992 r. (sygn. akt I ACr 30/92, OSA 1993, nr 5, poz. 32) wskazano, że:

  • szkoda częściowa ma miejsce wówczas, gdy uszkodzony pojazd nadaje się do naprawy, a koszt naprawy nie przekracza wartości w dniu ustalenia przez zakład ubezpieczeń tego odszkodowania,

  • szkoda całkowita występuje wtedy, gdy pojazd uległ zniszczeniu w takim stopniu, że nie nadaje się do naprawy, albo gdy koszty naprawy przekroczyłyby wartość pojazdu w dniu likwidacji szkody.

Wynika to wprost z definicji art. 363 § 1 Kodeksu cywilnego: Naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu.

Im starsze auto, tym większe prawdopodobieństwo uznania szkody za całkowitą

PRZYKŁAD: Gdy w samochodzie pękł blok silnika lub w wypadku uszkodzone zostały podłużnice, jest niemal pewne, że ubezpieczyciel uzna szkodę za całkowitą.

Jeśli szkoda likwidowana jest z OC sprawcy, poszkodowany może domagać się naprawy auta, pod warunkiem, że to technicznie możliwe. Decyduje również koszt naprawy, który nie może przekraczać wartości pojazdu w dniu, w którym doszło do szkody. Ubezpieczyciele dokonują tu zazwyczaj amortyzacji kwoty ubezpieczenia, uwzględniając postępujący w ciągu roku spadek wartości pojazdu.

Szkoda całkowita – czy można wtedy sprzedać auto?

Każde auto można sprzedać. Wiele firm skupuje auta zaniedbane, zepsute i uszkodzone, w tym objęte definicją szkody całkowitej. Adresy można znaleźć w Internecie lub lokalnej prasie. Pomocą często służą też warsztaty samochodowe lub blacharskie, które współpracują ze sprawdzonymi osobami. Możesz też poprosić ubezpieczyciela, który odmówił naprawy z uwagi na szkodę całkowitą, o pomoc w sprzedaży lub we wskazaniu potencjalnego nabywcy dla wraku. Niektóre firmy ubezpieczeniowe same wystawiają powypadkowe auta na aukcjach.

Zdarza się również, że właściciele uszkodzonych lub starych samochodów znajdują za wycieraczką oferty kupna, np. „Kupię każdy, uszkodzony”. Dobrze jest zbierać takie wizytówki, bo mogą się przydać w nieoczekiwanej chwili.

Na co zwracać uwagę sprzedając wrak?

Prawdopodobnie za uszkodzony samochód nie uzyskasz wysokiej ceny. W tym przypadku najważniejsze nie są pieniądze, ale poprawne sporządzenie umowy, która musi zawierać m.in. dokładne dane nabywcy. Nabywca powinien się w niej zobowiązać też do rejestracji auta. Sprzedaż takiego pojazdu należy natychmiast zgłosić w wydziale komunikacji oraz u ubezpieczyciela, aby nie płacić dalej OC.

Jak ustalana jest wysokość odszkodowania przy szkodzie całkowitej pojazdu?

Gdy ubezpieczyciel orzeknie o szkodzie całkowitej, wówczas wartość odszkodowania naliczana jest według następującego wzoru:

X – wartość nieuszkodzonego pojazdu przypadająca na dzień szkody,
Y – wartość wraku samochodu przypadająca na dzień szkody.

Wypłacane odszkodowanie stanowi różnicę pomiędzy wartością X i Y.

PRZYKŁAD: Twoje auto w stanie nieuszkodzonym było warte w dniu wypadku 30 tys. zł. Po kolizji, wartość samochodu spadła do 10 tys, zł. Odszkodowanie w takim razie wyniesie 20 tys. złotych.

Czy oddać samochód na „szrot”?

Może się okazać, że auto nie przedstawia już żadnej wartości i jedynym rozwiązaniem jest zezłomowanie go, czyli oddanie na tzw. „szrot” – po prostu na złom. Niezdekompletowane auta przyjmowane są zwykle nieodpłatnie.

Pamiętaj, że mniej istotna jest otrzymana kwota, a bardziej formalności, których musisz dopilnować. 

Sprawdź, czy stacja demontażu pojazdów ma upoważnienie wojewody do wydawania zaświadczeń o kasacji pojazdu. To bardzo ważny dokument, będzie niezbędny do wyrejestrowania samochodu w wydziale komunikacji. Listę najbliższych uprawnionych punktów znajdziesz też w urzędzie gminy.

Osoba oddająca samochód do kasacji (właściciel auta lub osoba przez niego upoważniona) musi przedstawić do wglądu:

• dowód osobisty
• tablice rejestracyjne
• dowód rejestracyjny pojazdu (lub zaświadczenie o jego zatrzymaniu przez Policję)
kartę pojazdu (o ile była wydana)

Gdy samochód był zarejestrowany na kredytujący go bank lub firmę leasingową, musisz mieć też zgodę finansującego na kasację. Podobnie, gdy pojazd miał współwłaściciela. Jeśli właściciel auta nie żyje, niezbędny będzie odpis aktu zgonu. Auto, które złomujesz musi mieć też czytelny numer VIN, lub numer nadwozia, ramy lub silnika, zgodny z danymi w dokumentach. Samochody przekazane do stacji demontażu są zazwyczaj rozbierane na części, więc nie można już ich ponownie zarejestrować.

Po wyrejestrowaniu masz 30 dni na zgłoszenie się do ubezpieczyciela po zwrot nadpłaty z polisy OC. Jeśli miałeś wykupione także AC, zwróć się o zwrot składki za niewykorzystany okres tego ubezpieczenia.

Szkoda całkowita – co zrobić z wrakiem?

Pozostałości Twojego pojazdu są Twoją własnością. Może brzydką i nieco kłopotliwą, ale w dalszym ciągu wartościową. Możesz zabrać wrak i sprzedać go we własnym zakresie, w całości lub w częściach.

Większość właścicieli zniszczonych aut nie chce samodzielnie zajmować się szukaniem nabywcy na wrak. To jednak spory kłopot. Niektórzy mogą powiedzieć: „Jak to, nie dość, że ubezpieczyciel nie wypłacił mi pełnej wartości samochodu, to jeszcze każe mi zabierać sobie wrak? A gdzie ja go postawię i co z nim zrobię?”

Mam dobrą wiadomość – zgodnie z wytycznymi KNF ubezpieczyciele powinni pomagać poszkodowanym w sprzedaniu pozostałości pojazdów.

Pracownicy zakładów ubezpieczeń wystawiają wraki na aukcjach internetowych. To właśnie na podstawie takich aukcji określana jest wartość pozostałości. Wraki kupują wyspecjalizowane warsztaty samochodowe, które zajmują się rozbiórką powypadkowych aut na części.

Co mogę odzyskać z wraku auta?

Poza przypadkami całkowitego spalenia auta, zazwyczaj możliwe jest odzyskanie wielu części, które można sprzedać. W tym celu nie możesz trzymać wraku na ulicy! Dlatego samodzielny demontaż wymaga pozostawienia auta w garażu lub na zamykanej posesji, np. na działce. Pozyskana w ten sposób kwota może być wyższa, niż ta ze sprzedaży auta w całości, ale wymaga więcej wysiłku i czasu. Jednak nie zawsze jest opłacalne.

Nawet ogołocony wrak po demontażu podzespołów (tzw. szkielet), także musisz oddać do stacji demontażu pojazdów.

Ta, zgodnie z przepisami, pobierze dopłatę do 10 zł za każdy brakujący kilogram auta. Policz więc, czy nie stracisz?

Najwygodniejszym, ale i najbardziej pracochłonnym sposobem, jest wystawianie pojedynczych części na sprzedaż w popularnych serwisach aukcyjnych. Paradoksalnie najwięcej zarabia się nie na skomplikowanych mechanizmach, ale na prostych, plastikowych elementach wnętrza, np. boczkach drzwi, itp. W cenie są też podzespoły elektroniczne, układy sterujące, samochodowe komponenty audio, nawigacja i inne elementy dodatkowego wyposażenia.

Szkoda całkowita z OC. Czy ubezpieczyciel musi odkupić wrak?

Jeśli zgłaszałeś szkodę z OC sprawcy i ubezpieczyciel stwierdził szkodę całkowitą, zgodnie z wytycznymi Komisji Nadzoru Finansowego powinien następnie pomóc Ci w zagospodarowaniu (sprzedaży) pozostałości pojazdu, czyli tzw. wraku.

Ubezpieczyciel nie ma więc obowiązku odkupienia od Ciebie wraku, ale powinien pomóc Ci w jego sprzedaży – np. podając kontakt do osoby, która na aukcji zaoferowała za wrak taką kwotę, która stała się podstawą wyceny jego wartości.

Poniżej treść wytycznej 19 KNF, która reguluje kwestie związane z pomocą w zagospodarowaniu wraku:

19.3. W przypadku wystąpienia szkody całkowitej, zakład ubezpieczeń powinien udzielić uprawnionemu pomocy w zagospodarowaniu pozostałości pojazdu, np. na prośbę uprawnionego, przedstawić samodzielnie ofertę zakupu pozostałości za cenę zgodną z zaproponowaną przez zakład ubezpieczeń wyceną bądź wskazać podmiot, który jest gotów nabyć pozostałości za tę cenę.

19.4. W przypadku braku możliwości sprzedaży pozostałości za cenę zgodną z zaproponowaną przez zakład ubezpieczeń wyceną, zakład ubezpieczeń powinien odpowiednio skorygować ustaloną wysokość świadczenia.

Jakie odszkodowanie należy mi się za szkodę całkowitą z OC sprawcy?

Jeśli Twój samochód został zniszczony w wypadku drogowym musisz pamiętać, że suma pieniężna wypłacona przez zakład ubezpieczeń nie może być wyższa od poniesionej szkody. Podstawowa zasada odszkodowań jest taka, że poszkodowany powinien dostać dokładnie tyle, ile stracił (i ile mógłby uzyskać, gdyby nie przydarzył się wypadek), ale nie może wzbogacić się na szkodzie.

Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2006 r. (sygn. akt III CZP 76/05) przyjmuje się, że nieopłacalność naprawy ma miejsce wtedy, gdy jej koszt przekracza 100% wartości pojazdu sprzed wypadku. Punktem wyjścia jest wartość, jaką samochód miał przed zdarzeniem. Zatem jeśli rozbity został Twój stary fiat, nie możesz liczyć na to, że za odszkodowanie z ubezpieczenia sprawcy kupisz sobie taki sam samochód, tylko nowy. Powinieneś dostać dokładnie tyle, ile było warte Twoje auto w dniu zdarzenia.

Pamiętaj, że gdy chcesz naprawić swój samochód z OC sprawcy, zakład ubezpieczeń nie może stwierdzić szkody całkowitej np. jeśli koszt naprawy przekracza 70% wartości pojazdu. Szkoda całkowita jest dopiero wtedy, gdy naprawa przekracza 100% wartości Twojego auta.

Ubezpieczyciel sprawcy orzekł szkodę całkowitą – i co dalej?

Co w praktyce oznacza dla poszkodowanego szkoda całkowita jego samochodu? Z pewnością nie szansę na naprawę auta, bo tego albo technicznie nie da się zrobić, albo jest to nieopłacalne. Jedyną możliwością jest wypłata pieniędzy.

Jak ustala się wartość odszkodowania? Robi się to przy pomocy tzw. metody dyferencyjnej, polegającej na odjęciu wartości pozostałości (wraku) od wartości pojazdu przed uszkodzeniem. Przykładowo, jeśli Twój samochód przed wypadkiem był warty 50 000 zł, zaś po wypadku jedynie 1 000 zł, odszkodowanie powinno wynosić 49 000 zł.

Jeśli rzeczoznawca zakładu ubezpieczeń określił uszkodzenia Twojego pojazdu jako szkodę całkowitą, wyrównanie Twoich strat będzie pochodziło z dwóch źródeł:

  • od ubezpieczyciela (w wysokości wartości auta pomniejszonej o wartość wraku)

  • ze sprzedaży wraku

Co zrobić w przypadku problemów z uzyskaniem odszkodowania?

Niestety zdarza się, że ubezpieczyciele zaniżają pierwotną wartość pojazdu – wszystko po to, aby odszkodowanie było jak najmniejsze.

Prawo stoi w takiej sytuacji za poszkodowanym, który może skutecznie kwestionować wysokość przyznanego odszkodowania. Wystarczy, że wniesie on odwołanie od wyceny ubezpieczyciela. Musisz pamiętać, że kwota podana przez ubezpieczyciela nigdy nie jest ostateczna i bezwzględnie wiążąca. W piśmie z odwołaniem warto, abyś przytoczył dowody na poparcie stanowiska, że wartość pierwotna zniszczonego auta jest wyższa niż wykazuje to ubezpieczyciel. W przypadku nowych samochodów może to być umowa sprzedaży z wyszczególnioną ceną pojazdu, w starszych modelach – wycena sporządzona przez rzeczoznawcę samochodowego.

Oczywiście ubezpieczyciel nie musi zgadzać się z Twoim odwołaniem, jednak w takim przypadku musi przesłać Ci swoje stanowisko na piśmie. W tym momencie albo zdecydujesz się na odszkodowanie w wysokości ustalonej przez ubezpieczyciela, albo oddasz sprawę do sądu. Jeśli dysponujesz mocnymi środkami dowodowymi potwierdzającymi Twoje stanowisko, oddanie sprawy na drogę postępowania sądowego wydaje się być słusznym, choć wymagającym cierpliwości rozwiązaniem.

Już od wielu lat polskie sądy utrzymują jednolita linię orzeczniczą, zgodnie z którą zwiększają odszkodowania z OC, nawet jeśli ubezpieczyciel stosował się do zasady szkody całkowitej. Tym samym przegrana dyskusja z ubezpieczycielem co do wysokości odszkodowania w zasadzie nie jest dla Ciebie porażką, lecz szansą – wystarczy tylko, że zdecydujesz się oddać sprawę pod rozstrzygnięcie sądu i  udowodnisz, że wycena była zaniżona.

Szkoda całkowita z AC – co to jest?

Niedawno opisywaliśmy historię naszego Czytelnika, pana Zbigniewa, w którego samochodzie zostały uszkodzone jedynie reflektory i zderzak, a pomimo niewielkich rozmiarów szkody PZU wycenił uszkodzenia jako szkodę całkowitą. Jak to wytłumaczyć?

Jak się okazuje, pojęcie szkody całkowitej w ubezpieczeniu AC nie jest takie samo jak przy OC. Ubezpieczyciele podkreślają, że szkoda całkowita przy AC będzie miała miejsce nie wtedy, gdy koszt naprawy jest większy od wartości pojazdu, lecz wtedy, gdy koszt naprawy przekroczy określoną procentowo w warunkach polisy AC wartość samochodu stanowiącą próg ekonomicznej opłacalności naprawy uszkodzonego pojazdu. Zazwyczaj jest to próg od 60 do 80% wartości rynkowej pojazdunajczęściej 70%. Przykładowo, Twój samochód jest warty 50 000 zł, w umowie AC określono próg wartości odszkodowawczej na 70% – czyli 35 000, a naprawy wynikające z wypadku będą kosztowały 45 000 zł. W takiej sytuacji mamy do czynienia ze szkodą całkowitą, nawet jeśli auto technicznie nadaje się do naprawienia.

Trzeba więc wyraźnie zaznaczyć, że szkoda całkowita z OC nigdy nie będzie pokrywała się z pojęciem szkody całkowitej z AC. Jednak sposób określenia kwoty odszkodowania będzie taki sam jak w przypadku odszkodowania z OC – ubezpieczyciel wypłaci Ci różnicę pomiędzy wartością samochodu sprzed wypadku, a wartością auta po kolizji.

Uwaga!!! W przypadku AC wysokość odszkodowania nie może być większa niż suma ubezpieczenia, czyli kwota, na jaką ubezpieczyłeś swój samochód. Co więcej, wypłata takiego odszkodowania powoduje zakończenie umowy AC – polisa po prostu wygasa. Niestety niewielu ubezpieczonych o tym pamięta.

Szkoda całkowita z AC – zaniżone odszkodowanie

Zastanawiasz się pewnie, czy w przypadku szkody całkowitej i polisy AC ubezpieczyciele nie próbują zaniżać odszkodowań, tak jak ma to miejsce w przypadku OC. Niestety taka praktyka wciąż jest spotykana. Co więcej, tutaj prawo nie chroni Cię tak skutecznie jak przy szkodzie całkowitej z OC sprawcy. Autocasco jest ubezpieczeniem dobrowolnym, więc powinieneś wybrać je świadomie. W związku z tym, że AC nie jest obowiązkowe, przy likwidacji szkody zastosowania nie znajdą przepisy ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, lecz postanowienia wynikające z Ogólnych Warunków Ubezpieczenia, a te bardzo często działają na Twoją niekorzyść.

PZU w warunkach ubezpieczenia AC podaje taki oto sposób wyceny szkody całkowitej:

Otóż na potrzeby ustalenia szkody całkowitej brane są pod uwagę części oryginalne, a także robocizna autoryzowanego serwisu naprawczego, co znacznie zwiększa koszty naprawy. I nie ma tu znaczenia fakt, że Twój samochód ma już swoje lata, że i tak nie naprawiałbyś go w autoryzowanym warsztacie i że w ogóle nie wybierałeś wariantu serwisowego, tylko kosztorysowy.

Ta sama szkoda wyceniana według zasad dla szkody częściowej, czyli na podstawie cen nieoryginalnych części i robocizny w nieautoryzowanym warsztacie, nie przekroczyłaby 70% wartości pojazdu.

Szkoda całkowita z AC. Czy ubezpieczyciel musi odkupić wrak?

W przypadku szkody całkowitej z ubezpieczenia AC niestety nie ma żadnych przepisów, które mówiłyby o tym, że ubezpieczyciel musi odkupić wrak (pozostałości pojazdu). Zakład ubezpieczeń nie ma obowiązku przejęcia wraku ani udzielenia pomocy w jego sprzedaży. Niektórzy ubezpieczyciele oferują pomoc w zbyciu uszkodzonego pojazdu, jednak nie jest to standardem.

Jawna niesprawiedliwość?

Oczywiście, jednak oprócz kwestionowania decyzji ubezpieczyciela nie masz innych prawnych możliwości podważenia jego zdania. Obowiązują Cię postanowienia umowne, nawet jeśli są one teraz dla Ciebie niekorzystne. Teoretycznie mógłbyś próbować podważyć postanowienia umowne przed sądem, jednak w praktyce rzadko kiedy mają miejsce takie sytuacje, a jeśli nawet się zdarzają, to na razie pozostają bez wpływu na postępowanie ubezpieczycieli.

Czytaj także: Ubezpieczenie AC – 8 pułapek, które grożą marnym odszkodowaniem

Praktyka zaniżania wartości samochodu sprzed szkody i zawyżania wartości „wraku” przez ubezpieczycieli, żeby tylko zakwalifikować szkodę jako całkowitą, jest dosyć częsta. Czy ubezpieczycielom się to się w ogóle opłaca? Niestety tak, choćby dlatego że po wypłacie takiego odszkodowania kierowca traci swoje AC (umowa zostaje rozwiązana) – trzeba więc wykupić nową polisę, a to jak wiadomo czysty zysk dla firm ubezpieczeniowych. Po drugie, wypłacenie różnicy między wartością samochodu przed wypadkiem, a nieuszkodzonymi pozostałościami po kolizji jest dla firm zdecydowanie korzystniejsze niż naprawa pojazdu. Dlaczego? Dlatego że usunięcie uszkodzeń w praktyce przewyższa kwotę ustaloną przez ubezpieczycieli.

W rezultacie zostajesz z rozbitym samochodem, który nadaje się do naprawy, ale nie jesteś w stanie jej dokonać w ramach odszkodowania za szkodę całkowitą.

Pamiętaj, że odszkodowanie z AC określane jest na podstawie warunków ubezpieczenia, które podpisałeś i powinieneś był wcześniej przeczytać. Niektóre towarzystwa ubezpieczeń określają to, czy szkoda jest całkowita czy częściowa, zgodnie z wybranym przez klienta wariantem ubezpieczenia. I tak jeśli wybrałeś wariant kosztorysowy, to będziesz miał wycenianą szkodę na zasadach właściwych dla tego wariantu. Jeśli serwisowy, to na podstawie oryginalnych części i robocizny w ASO. Takie rozwiązanie stosuje np. Proama. Jest ono dla Ciebie o tyle korzystne, że każda szkoda, niezależnie od rozmiaru, będzie wyceniana według tego wariantu ubezpieczenia, który wybrałeś i za który płacisz składkę.