Przetestowaliśmy nowe rozwiązanie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego – możliwość sprawdzenia historii ubezpieczenia OC. Czy dokładność danych zawartych w serwisie wynagradza dość kłopotliwą rejestrację?

Jak zarejestrować się w serwisie UFG?

Postanowiłem porównać informacje z bazy, dotyczące ubezpieczeń mojego rodzinnego kombi, a także dwóch poprzednich aut z dokumentami, które mam w domu. Nie mogłem jednak  zrobić tego od ręki. Aby dostać się do danych UFG, musiałem założyć konto na portalu www.ufg.pl. I tu pojawiła się pierwsza trudność. Zamiast podania kilku standardowych danych osobowych i obmyślenia hasła do konta, serwis zażądał ode mnie znacznie mocniejszego uwierzytelnienia. Prowadzi do niego jedna z trzech dróg:

  • Stworzenie zaufanego profilu w systemie e-PUAP, które niestety wymaga wizyty w urzędzie. Korzyścią jest możliwość załatwienia w przyszłości wielu innych urzędowych spraw przed ekranem komputera. Profil zaufany nie jest szczególnie popularny – w całej Polsce korzysta z niego ok. 440 tys. osób.
  • Podpis elektroniczny. Jest on jednak płatny. Korzystają z niego głównie firmy, których przedstawiciele w ten wygodny sposób rozliczają się z kontrahentami albo załatwiają formalności urzędowe.
  • Potwierdzenie za pomocą zeskanowanego dokumentu tożsamości. Ta możliwość wymagała najmniejszego zachodu i na nią właśnie się zdecydowałem.

Żmudne wypełnianie rubryk z danymi osobowymi i obsługę skanera finalizują odpowiedzi na pytania: „gdzie mieszkają pszczoły?”, albo „czy umiesz czytać?”. W ten sposób UFG, że formularz wypełnia żywy człowiek, a nie automat.

Jak już pisałem, dostęp do bazy nie jest natychmiastowy. Urząd potrzebuje czasu do zweryfikowania nadesłanych danych. Ale, w porównaniu z papierowymi formalnościami w tradycyjnym okienku, na których rozpatrzenie rozmaici urzędnicy dają sobie dwa lub trzy tygodnie, jest to rzeczywiście chwila. Proces rejestracji mojego konta w portalu UFG zakończył się po dwóch dniach.

Sprawdzanie OC online – bez logowania

Czego możemy dowiedzieć się z bazy Urzędowego Funduszu Gwarancyjnego? Przede wszystkim podstawowych informacji o polisie OC. Mimo że każdy powinien je mieć w portfelu, razem z dowodem rejestracyjnym, a o przykrych szkodach, które mu się przytrafiły, dokładnie pamiętać, warto jednak sprawdzić, czy zgadzają się one z tym, co na ten temat wie UFG – zwłaszcza że może wiedzieć więcej niż nowy nabywca „bezwypadkowego” auta.

Podstawowe informacje dotyczące aktualnego ubezpieczenia OC dostępne są bez logowania. Już kilka lat temu UFG udostępnił wszystkim bazę polis komunikacyjnych.

Po wpisaniu numeru rejestracyjnego albo numeru VIN, system wyświetla podstawowe dane o zakładzie ubezpieczeniowym, w którym wykupiono polisę wraz z jej numerem.

Czytaj także: Sprawdzenie OC. Jak sprawdzić, czy sprawca wypadku ma ważną polisę?

Sprawdziłem więc, czy sam jestem wiarygodny. Okazało się, że tak. Zarówno numer polisy, nazwa ubezpieczyciela, jak i marka i rocznik mojego samochodu zgadzają się we wszystkich szczegółach. Choć tak na prawdę nie muszą, ponieważ ubezpieczyciel ma dwa tygodnie na przesłanie do UFG szczegółów ubezpieczenia. Jeżeli więc zderzyłeś się z dopiero co ubezpieczonym samochodem, w bazie możesz natrafić na nieaktualne informacje. W takich sytuacjach UFG radzi kontaktować się bezpośrednio z towarzystwem ubezpieczeniowym.

Historia ubezpieczenia OC z ostatnich 5 lat

Po zalogowaniu się do bazy UFG możesz również sprawdzić historię ubezpieczenia OC. Każde zapytanie ma formę kilkuzdaniowego, formalnego wniosku. Wniosek ten rozpatrywany jest jednak ekspresowo – odpowiedź nadchodzi po kilkunastu sekundach. W moim przypadku była ona… niemal zgodna z prawdą. Zgadzają się zarówno marki dwóch samochodów, których byłem właścicielem w ostatnich latach, jak i ich numery VIN. Zastrzeżeń nie mam też do nazw firm ubezpieczeniowych, w których wykupywałem ubezpieczenie OC.

Problem pojawia się jedynie przy numerze rejestracyjnym pierwszego z wymienionych aut. Mimo przerejestrowania auta w terminie zgodnym z przepisami, w historii mojego ubezpieczenia, w kolejnej polisie (pierwsza była kontynuowana po poprzednim właścicielu) nadal widnieje stara rejestracja. Trudno określić, czy jest to błąd w bazie, czy też ubezpieczyciel przesłał UFG nieaktualne dane.

Warto też zaznaczyć, że dane dostępne w bazie UFG dotyczą tylko ostatnich pięciu lat. Pierwsze z moich aut, tak jak nagle zniknęło pewnego wieczora z mojego parkingu, tak też nie ma po nim śladu w bazie Funduszu.

Równie szybko trwa wygenerowanie historii szkód komunikacyjnych, może dlatego, że zgodnie z prawdą system poinformował mnie, że „w okresie, którego dotyczy powyższe zapytanie, w bazie Ośrodka Informacji UFG nie odnaleziono danych dotyczących szkód/zdarzeń”. Fundusz zastrzega, że opiera się wyłącznie na informacjach, które dotarły od ubezpieczycieli. W ich treść nie może ingerować.

Szkody, regresy i kary za brak OC

Trzy kolejne funkcjonalności, które można wykorzystać w portalu UFG, już mnie nie dotyczą. W rubryce „szkody” można sprawdzić aktualną sprawę, w której rozstrzygnięcie zaangażowany jest Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, należy tylko wpisać jej numer. Podobnie rzecz ma się z regresami, czyli żądaniami zwrotu ubezpieczenia w wyjątkowych przypadkach oraz z karami za przerwy w ciągłości ubezpieczenia OC. Wszystkie te sprawy, jeżeli masz nieszczęście być w nich stroną, możesz również sprawdzić w bazie UFG.

Czytaj także: Wyższe kary za brak OC i droższe ubezpieczenia. Gdzie znajdziesz tanie OC?

Na plus serwisu UFG można zaliczyć szybkość działania. Wszystkie informacje dostępne są niemal od ręki, pomijając dwa dni potrzebne na rejestrację w portalu. Minusem jest ich podstawowy zakres. Trudno na przykład znaleźć informacje o ubezpieczaniach autocasco swojego auta, mimo że UFG chwali się obszerną bazą danych OC i AC.

[Widget_reklama_porownywarki]