Likwidacja szkody w sytuacji, gdy sprawca wypadku nie ma OC, niewiele różni się od zwykłej procedury, w której naprawę auta pokryją środki z czyjejś polisy.

Sprawca wypadku nie miał OC. Czy dostanę odszkodowanie?

Jeśli sprawca wypadku nie miał OC w chwili zdarzenia (tzn w ogóle nie miał ważnego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej), dostaniesz odszkodowanie z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

Spisz ze sprawcą oświadczenie lub wezwij policję, zapisz dokładnie wszystkie dane sprawcy i jego pojazdu, a potem zgłoś szkodę do dowolnie wybranego zakładu ubezpieczeń. Każde towarzystwo musi taką szkodę przyjąć i przekazać ją do UFG.

Odszkodowanie z UFG otrzymasz w takim samym terminie, w jakim dostałbyś je z zakładu ubezpieczeń sprawcy – czyli co do zasady w ciągu 30 dni. Po wypłaceniu Ci odszkodowania Fundusz będzie domagał się od sprawcy jego zwrotu.

Spisz oświadczenie sprawcy, zapisz numer jego polisy

Po wypadku najpierw trzeba spisać oświadczenie o zdarzeniu. Jeżeli wina nie jest ewidentna, nie obejdzie się bez wezwania policji. W oświadczeniu muszą znaleźć się podstawowe dane obu kierowców i pojazdów. Kierowcę, który ponosi winę za wypadek musisz poprosić o imię, nazwisko, PESEL, numer rejestracyjny pojazdu, a także kluczowy dokument – polisę OC, aby spisać jej numer. I wtedy często okazuje się, że winny kolizji nie ma tego dokumentu, albo że polisa OC jest nieważna. W takim przypadku spisz osobne oświadczenie o braku polisy. Pewnie dla sprawcy nie będzie to przyjemny moment dnia, ale to ważne, żebyś miał taki dokument.

Numer polisy OC sprawcy możesz łatwo wyszukać (lub dowiedzieć się, że jej nie ma) w internecie

Może się zdarzyć, że sprawca będzie unikał pokazania polisy, odmawiał Ci przedstawienia dokumentu. Najczęściej będzie to robił, gdy polisy po prostu nie ma. Wtedy możesz skorzystać z bazy Ośrodka Informacji UFG. Na stronie Funduszu pod adresem https://www.ufg.pl/infoportal znajduje się kwestionariusz, w którego rubryki trzeba wpisać jedynie numer rejestracyjny lub numer VIN pojazdu. W odpowiedzi otrzymasz podstawowe dane, czyli markę samochodu, numer polisy, oraz nazwę ubezpieczyciela. UFG oferuje też bezpłatną aplikację na urządzenia mobilne, dzięki której możesz na miejscu zdarzenia sprawdzić, czy sprawca jest ubezpieczony.

Czytaj także: Sprawdzenie OC. Jak sprawdzić, czy sprawca wypadku ma ważną polisę?

Każde towarzystwo ubezpieczeniowe musi zająć się Twoją szkodą

Jeśli mas dobrowolne ubezpieczenie AC, nie możesz zgłosić szkody do UFG, tylko powinieneś skorzystać z własnej polisy autocasco.

Czytaj także: Sprawca wypadku nie ma OC, ja mam autocasco. Co zrobić, aby uzyskać odszkodowanie z AC?

Tu jednak podpowiadamy, co robić, gdy nie masz AC. Powinieneś zgłosić szkodę do dowolnie wybranej firmy ubezpieczeniowej (np. tej, w której Ty masz OC). Każdy ubezpieczyciel działający w Polsce ma obowiązek przyjąć zgłoszenie szkody, którą spowodował nieubezpieczony sprawca. Ta firma zajmie się wstępnymi formalnościami, a następnie prześle dokumenty do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, od którego dostaniesz odszkodowanie.

Poza biurem w Warszawie, nie mamy terenowych oddziałów. Dlatego poszkodowany powinien zgłosić się nie do nas, lecz do firmy, która oferuje ubezpieczenia komunikacyjne – wyjaśnia Aleksandra Biały, rzeczniczka Funduszu. Może to być dowolny ubezpieczyciel, niekoniecznie ten, u którego wykupiłeś własne OC. Ważne tylko, żeby w ofercie firma ta miała ubezpieczenia komunikacyjne. Wtedy – zgodnie z prawem – nie może odmówić przyjęcia wniosku od Ciebie. To właśnie dobrowolnie wybrany ubezpieczyciel zajmuje się likwidacją szkody. Zanim przekaże dokumenty sprawy do UFG, za jego pośrednictwem będziesz mieć możliwość wglądu do wszystkich akt. Potem sam Fundusz jeszcze raz weryfikuje dokumenty i podejmie decyzję o wypłacie odszkodowania. Nie przejmuj się utratą zniżek – na pewno nie dotknie Cię nic takiego. W końcu nie jesteś sprawcą kolizji.

Wypłata odszkodowania w ciągu miesiąca

Wtedy pieniądze powinieneś dostać w 30 dni od daty przekazania dokumentów. Ale w przypadku wątpliwości co do przebiegu wypadku, albo niepełnej dokumentacji, Fundusz może nie dotrzymać miesięcznego terminu. Wtedy, według przepisów, powinien wypłacić pieniądze w ciągu 14 dni od daty wyjaśnienia nieporozumień.

Kto za to płaci? Kto się na to składa?

Skąd Fundusz ma środki na pokrycie gigantycznych zobowiązań? No cóż – jak zwykle w takich wypadkach „pan płaci, pani płaci”. UFG dysponuje pieniędzmi od wszystkich zakładów ubezpieczeniowych. Mają one obowiązek przekazywania części naszych składek na rzecz Funduszu. A to oznacza, że im  więcej osób unika wykupienia obowiązkowej polisy, tym bardziej rośnie nasza składka OC. Ubezpieczeni kierowcy zrzucają się po części na składki, które powinni płacić wszyscy właściciele pojazdów.

Po wypłacie odszkodowania dla Ciebie UFG wystąpi do sprawcy z żądaniem zwrotu co do grosza wszystkich wypłaconych pieniędzy, a oprócz tego nałoży na niego karę za brak ubezpieczenia.

Nieubezpieczone pojazdy jeżdżą po całym kraju, ale według statystyk najwięcej takich samochodów spotkać można na Warmii i Mazurach, w Małopolsce oraz w województwach: świętokrzyskim, opolskim i lubuskim. Obowiązkowej polisy nie wykupują najczęściej mężczyźni do 25 lat. Nie popełniaj tego błędu, jeśli nie chcesz narobić sobie problemów na długie lata.