Spowodowałeś wypadek? Posiadanie polisy OC nie zawsze uchroni Cię przed finansowymi konsekwencjami takiego zdarzenia. Są sytuacje, w których Twój ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie ofiarom kolizji lub wypadku, a następnie zwróci się do Ciebie o zwrot wypłaconej kwoty. Tak właśnie działa regres ubezpieczeniowy.

Regres ubezpieczeniowy – kiedy następuje?

Z regresem ubezpieczeniowym masz do czynienia wtedy, gdy spowodowana przez Ciebie szkoda nie była nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności, lecz wynikała z Twoich zaniedbań i rażącego złamania prawa. Przepisy (Dz.U. 2003 Nr 124 poz. 1152, art. 43) mówią wprost, kiedy następuje regres ubezpieczeniowy:

  • Spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu lub narkotyków
  • Zbiegnięcie z miejsca wypadku
  • Spowodowanie wypadku podczas jazdy skradzionym pojazdem
  • Wyrządzenie szkody podczas jazdy bez uprawnień

Regres ubezpieczeniowy następuje również wtedy, gdy auto, którym poruszał się sprawca wypadku, nie posiadało wykupionej polisy OC. W takiej sytuacji szkody poniesione przez ofiary zdarzenia pokrywa UFG. Następnie zwraca się o zwrot wypłaconej kwoty od sprawcy zdarzenia.

CZYTAJ TAKŻE

Ubezpieczenie OC i AC motocykla – dlaczego tak trudno o dobrą ofertę?

Ubezpieczenie zabytkowego motocykla – fakty i mity

Rekordowy regres UFG wobec motocyklisty – musi oddać 1,3 mln złotych

Fundusz opublikował listę trzech najwyższych regresów ubezpieczeniowych w historii. Wszystkie opiewają na kwotę ponad 1 mln złotych!

  • 1 300 000 złotych – dwóch pijanych nastolatków (obaj bez uprawnień do kierowania) jechało motocyklem. Prowadzący stracił panowanie nad pojazdem, a w wyniku wypadku pasażer porusza się na wózku inwalidzkim.
  • ponad 1 100 000 złotych – nieletni w stanie nietrzeźwym, prowadząc niezarejestrowany motocykl uderzył w rowerzystkę, która zginęła na miejscu.
  • ponad 1 000 000 złotych – zderzenie czołowe dwóch motocyklistów w nocy. Motocykl sprawcy, który prowadził pod wpływem alkoholu był bez świateł. W wyniku wypadku osoba poszkodowana jest częściowo sparaliżowana.

We wszystkich powyższych przypadkach tak wysokie kwoty wynikały z konieczności wypłaty renty, zadośćuczynienia i pokrycia kosztów leczenia.  – Uczulamy kierowców, że warto wydać te ok. 150 złotych na obowiązkową polisę OC jednośladu, gdyż regresy wobec nieubezpieczonych sprawców wypadków spowodowanych przez kierujących motocyklami coraz częściej przekraczają milion złotych – podkreśla wiceprezes UFG, Hubert Stoklas.

Coraz więcej jednośladów bez OC

Niestety, apele UFG i wysokie kary nakładane na kierowców poruszających się pojazdami bez OC nie docierają wszystkich kierowców. Jak podaje Fundusz, wraz ze wzrostem liczby motocykli rośnie też liczba ujawnionych przypadków braku obowiązkowej polisy w tej grupie pojazdów.

W 2016 roku UFG wystawił ponad 6,1 tys. wezwań o okazanie tego ubezpieczenia lub zapłacenie kary za jego brak. Oznacza to prawie 30-procentowy wzrost względem poprzedniego roku.

Dlatego też UFG kładzie coraz większy nacisk na działania prewencyjne. – Zwiększyliśmy liczbę kontroli, również wśród motocykli, motorowerów oraz skuterów i stąd wzrost liczby wezwań w tej grupie pojazdów. Wykrywane są bowiem również motocykle nieużytkowane, stojące dotychczas na przykład gdzieś w szopach czy piwnicach, które też muszą posiadać polisę OC tak długo jak są zarejestrowane – wyjaśnia wiceprezes UFG.