Rok 2016 przyniósł ogromne podwyżki w ubezpieczeniach komunikacyjnych. Jak wynika z naszego raportu Najtańsze OC w 2017 r. Porównanie cen ubezpieczycieli w polskich miastach, w ciągu zaledwie 12 miesięcy średnia cena obowiązkowej polisy wzrosła aż o 55%, z 659 do aż 1024 złotych! Sprawdź aktualne ceny polis w naszym najnowszym raporcie o cenach OC.

Co sprawia, że OC jest tak drogie? Według Łukasza Zboralskiego, eksperta portalu BRD24.pl, ceny polis poszły w górę m.in. z winy samych ubezpieczycieli, którzy próbowali niejednokrotnie uchylić się od wypłaty odszkodowań. Dopiero po sądowych wyrokach musieli wypłacić należne kwoty.

Podwyżki OC – kto płaci najwięcej?

Podwyżki OC w 2016 roku najbardziej uderzyły po kieszeni tych kierowców, którzy w ostatnich latach spowodowali wypadki. Z naszego zestawienia dotyczącego szkodowych kierowców wynika, że już jedna kolizja na koncie podnosi cenę OC nawet o 46%, a dwie aż o 157%! Co ciekawe, wielu obserwatorów zauważyło, że od czasu podwyżek cen obowiązkowych polis OC jest wyraźny spadek liczby zdarzeń drogowych.

W pierwszym kwartale 2017 roku odnotowano ich o 12 proc. mniej w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Stało się tak mimo dużego wzrostu liczby aut w naszym kraju. Z danych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego wynika, że liczba aktywnych polis OC wzrosła z 22,1 mln do 23,2 mln. – Nie każda stłuczka jest zgłaszana na policję, stąd spadek liczby zgłoszeń – podkreśla Łukasz Zboralski.

Przez podwyżki OC kierowcy sami płacą za szkody?

Jego opinię podziela Elżbieta Wanat-Połeć, prezes UFG. – Niższa częstość szkód może być, wobec informacji o rosnących cenach polis, efektem niezgłaszania drobnych szkód w obawie przed utratą zniżek w ubezpieczeniu OC. Jeżeli jednak powyższy trend spadku częstości szkód utrzyma się, będzie to dowód, że ceny komunikacyjnego OC nie zależą bezpośrednio od poprawy bezpieczeństwa na drogach, ale od coraz wyższych wypłat odszkodowań z tych polis – dodaje.

W przypadku drobnych szkód, kierowcom bardziej opłaca się naprawić auto poszkodowanego z własnej kieszeni, aniżeli zgłaszać kolizję ubezpieczycielowi. Skutki wypadku z własnej winy przy kupnie ubezpieczenia, czyli dużo wyższe składki OC, mogą być odczuwalne dla portfela przez długi czas. – Sprawdzając historię szkód na koncie kierowcy, ubezpieczyciele biorą pod uwagę najczęściej 5 ostatnich lat. Są jednak towarzystwa, które naliczają zwyżki jedynie za stłuczki sprzed maksymalnie 3 lat, zaś inni ubezpieczyciele sprawdzają szkodowość kierującego nawet do 7 lat wstecz – wyjaśnia Ewa Olczak, doradca ds. ubezpieczeń mfind.pl.

W tej sytuacji wybór wielu kierowców przy drobnych stratach wydaje się oczywisty. Czy Wy też tak robicie? Zapraszamy do dyskusji!

[Widget_reklama_porownywarki]