Jesteś stałym klientem Towarzystwa Ubezpieczeniowego X, który przedłuża polisę licząc na bonus za wierność? Mamy dla Ciebie złą wiadomość. Z dużym prawdopodobieństwem przepłacisz i okażesz się naiwny i łatwowierny. A to i tak najdelikatniejsze określenia.

Odnowienia OC nie takie opłacalne jak myślisz!

Czy przedłużanie ubezpieczenia OC u obecnego ubezpieczyciela jest opłacalne? Czy w ten sposób możemy zaoszczędzić trochę grosza? Czy zostaniemy nagrodzeni za wierność niższą składką? Tak na chłopski rozum – lojalność się opłaca, popłaca i wynagradza. Uwaga – tylko w teorii. Praktyka pokazuje jednak zupełnie coś innego! Czy to w przypadku telekomów czy banków, wierni konsumenci karmieni są „wyjątkową ofertą dla naszych stałych klientów”. Wyjątkową – owszem, ale nie pod tym względem jak myślisz.

Przedłużając umowę w tej samej firmie płacisz zwykle o wiele więcej, niż zapłaciłbyś będąc nowym klientem.

Identyczna zależność funkcjonuje w towarzystwach ubezpieczeniowych, z którymi siłą rzeczy jesteśmy blisko związani jako kierowcy. Ale ten związek nie popłaca! Dowód? Proszę bardzo.

Nowy klient kontra klient odnowieniowy, czyli jak porzucić naiwność

Normalnie zapytalibyśmy: „ile zaoszczędzimy wykazując się wiernością wobec obecnego towarzystwa?”. Ale to bez sensu, bo… możemy również sporo stracić. Zapytamy zatem: „ile zaoszczędzimy dzięki brakowi lojalności wobec dotychczasowego ubezpieczyciela?”. Sprawdziliśmy to na konkretnych przykładach. A więc po kolei…

Naszym pierwszym bohaterem jest 50-letni mężczyzna, właściciel Volskwagena Passata 1.8 z 1997 roku. Otrzymał on ofertę wznowieniową od Allianz na 872 zł. Sprawdziliśmy jednak, w jaki sposób byłby on premiowany będąc nowym klientem, takim „z ulicy”. A zatem – ten sam kierowca, to samo auto i to samo towarzystwo – cena OC wyniosła już 758 zł. Tym samym jako nowy klient nasz bohater oszczędza 114 zł. Niby nie dużo, a jednak…

Są także o wiele bardziej ekstremalne przypadki. Jednym z niech jest oferta wznowieniowa w Link4. Tutaj mężczyzna w wieku 49 lat, właściciel BMW 316i z 1995 roku, otrzymał ofertę wznowieniową opiewającą na kwotą 1283 zł. Mógłby pomyśleć, że został potraktowany lepiej, bo po znajomości. Sprawdziliśmy, a wynik okazał się delikatnie mówiąc – rozczarowujący. Ta sama osoba, kupująca ubezpieczenie jako nowy klient, zapłaciłaby za nie 825 zł, co daje nam już 458 zł różnicy. Mieć a nie mieć prawie 500 złotych w kieszeni…

Nie lepiej swoich klientów traktuje Benefia. Naszą bohaterką w tym przypadku jest 41-letnia kobieta, która jeździ Oplem Astrą 1.6 z 2004 roku. Tutaj, przedłużając ubezpieczenie u dotychczasowego ubezpieczyciela otrzymała ofertę polisy za 1573 zł. Gdyby była jednak nową klientką, za to samo ubezpieczenie zapłaciłaby o 393 zł mniej.

Wspomniane towarzystwa wcale nie stanowią wyjątków na rynku ubezpieczycieli. Podobną politykę stosuje także Aviva, AXA, Gothaer, czy YouCanDrive.

Nie daj się wystrychnąć na dudka – walcz o tańsze ubezpieczenie! 

Ubezpieczyciele wiedzą co i jak robić, żeby zrobić interes. Czasem dzieje się to kosztem tych „wiernych i naiwnych”. Pamiętajmy, że przepisy gwarantują właścicielom aut automatyczne przedłużenie OC w przypadku, gdy pojazd zostaje u tego samego właściciela. Na 14 dni przed końcem polisy mają obowiązek poinformować klienta o prolongacie umowy. Teraz ruch leży po naszej stronie, czyli stronie klienta – możemy nie robić nic, a wówczas ubezpieczenie przedłuży się automatycznie po cenie zaproponowanej przez ubezpieczyciela (czyli często tej wyższej!), albo wziąć sprawy w swoje ręce i porównać oferty w innych towarzystwach. Co najciekawsze, nawet cena wg. taryfy dla nowego klienta w tym samym towarzystwie może być dużo wyższa niż cena w innym towarzystwie – pisaliśmy o tym tutaj. 

 – Większość klientów nie upomni się o lepsze stawki. Dopóki nie zmieni się świadomość klientów i ich nawyki w obszarze zakupu polis komunikacyjnych, praktyki stosowane przez ubezpieczycieli i faworyzujące nowych klientów kosztem starych, będą stosowane – mówi Wojciech Rabiej z mfind

Jeśli nie chcesz przepłacać za OC, sprawdź oferty innych towarzystw. Zajmie Ci to kilka minut, a dzięki temu możesz zaoszczędzić nawet kilkaset złotych!