SZUKASZ TANIEGO UBEZPIECZENIA OC? SKORZYSTAJ Z PORÓWNYWARKI UBEZPIECZEŃ

Mimo że komunikacyjne OC to najpopularniejsze ubezpieczenie w Polsce – najpopularniejsze, bo obowiązkowe dla właścicieli zarejestrowanych pojazdów – uzyskanie odszkodowania w wielu przypadkach nie jest proste ani ekspresowe. Na drodze do wypłaty pieniędzy stoi mnóstwo dokumentów i formalności. Ubezpieczyciele chcą zabezpieczyć się przed ewentualnymi wyłudzeniami. Jeśli jednak po kolizji pamiętasz o kilku podstawowych zasadach, likwidacja szkody nie powinna okazać się stratą dla Ciebie jako właściciela auta. Jak zatem uzyskać odszkodowanie z OC sprawcy?

Zgłoszenie szkody OC – do kogo?

Podstawowa zasada głosi, że z wnioskiem o likwidację szkody zwracasz się nie do zakładu ubezpieczeniowego, w którym opłacasz składkę, ale do firmy, którą wcześniej wybrał sprawca kolizji. To z jej przedstawicielami  będziesz się odtąd kontaktować. Zgłoszenie szkody do ubezpieczyciela możesz złożyć telefonicznie, choć w wielu towarzystwach szkodę można zgłaszać przez internet wypełniając formularz szkody komunikacyjnej.

Ucierpiałeś w wypadku? Przeczytaj nasz artykuł, w którym podpowiadamy, jak w 3 krokach dochodzić odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu z OC sprawcy.

W 2015 roku kilka firm ubezpieczeniowych zaczęło oferować ubezpieczenie OC z bezpośrednią likwidacją szkód. Jeśli wykupiłeś OC w jednym z tych towarzystw, masz możliwość zgłoszenia szkody do własnego zakładu ubezpieczeń. Twój ubezpieczyciel wypłaci Ci odszkodowanie, a następnie sam rozliczy się z firmą, w której sprawca miał wykupione OC. Obecnie to udogodnienie oferują swoim klientom firmy: PZU, Warta, InterRisk, Uniqa, Allianz, Ergo Hestia, Concordia, Liberty UbezpieczeniaAviva, AXA Direct oraz Gothaer.

Czytaj także: Bezpośrednia likwidacja szkód stała się faktem. Ośmiu ubezpieczycieli oferuje BLS

Do zgłoszenia, oprócz Twoich danych, potrzebne jest imię, nazwisko i PESEL sprawcy, numer jego polisy, numery rejestracyjne i marki obu pojazdów, oraz data i okoliczności zdarzenia. Dlatego tak ważne jest spisanie wszystkich danych osoby, która ponosi odpowiedzialność za szkodę. W przypadku, gdy wina danego kierowcy nie jest ewidentna, lub gdy on sam ma inne zdanie od Twojego, powinno się wezwać policję. W takim wypadku zgłaszając się później do ubezpieczyciela, musisz podać też dane jednostki policji, która pojawiła się na miejscu wypadku. Jeśli okoliczności zdarzenia są jasne, sprawca przyznaje się do winy a jego trzeźwość nie budzi Twoich wątpliwości, zamiast wzywać drogówkę możecie spisać oświadczenie sprawcy.

Czytaj także: Oświadczenie sprawcy kolizji drogowej. Kiedy trzeba wezwać policję, a kiedy wystarczy spisanie oświadczenia?

Spotkanie z rzeczoznawcą

Po kilku dniach skontaktuje się z Tobą kolejny przedstawiciel ubezpieczyciela. To rzeczoznawca, który umówi się na oględziny samochodu. Ma on za zadanie zbadać rozmiar i rodzaj uszkodzeń oraz zrobić zdjęcia, pomocne przy ocenie jak duża była szkoda OC. To przede wszystkim na podstawie tych oględzin zakład podejmie decyzję o przyznaniu odszkodowania i jego wysokości. Ważne, żeby pokazać rzeczoznawcy dokładnie wszystkie zniszczenia w samochodzie – jeśli tak się nie stanie istnieje ryzyko, że za część napraw przyjdzie Ci zapłacić z własnej kieszeni.

Nie naprawiaj za wcześnie

Przed zgłoszeniem szkody i przybyciem rzeczoznawcy, lepiej nie dokonywać żadnych napraw. A jeżeli są konieczne, na przykład by wrócić samochodem do domu, musisz dobrze udokumentować stan sprzed naprawy – fotografie powinny wystarczyć.

Kosztorys na częściach oryginalnych

Teraz przyjdzie Ci poczekać na telefon od ubezpieczyciela. Po wyliczeniu kosztów naprawy, zadzwoni lub napisze do Ciebie do z gotowym kosztorysem. Jeżeli masz auto na gwarancji, powinien uwzględnić cenę oryginalnych części zamiennych. W przeszłości często zdarzało się, że firmy ubezpieczeniowe stosował ceny tańszych zamienników, co znacznie obniżało wycenę naprawy i w rezultacie wartość  rynkową pojazdu. Jak podkreśla Rzecznik Ubezpieczonych, ubezpieczyciel może ustalić wysokość odszkodowania w oparciu o części zamienne, tylko wtedy, gdy właściciel samochodu wyrazi na to zgodę, albo jeżeli pod maską w momencie kolizji nie znajdowały się części oryginalne. Obecnie zakłady ubezpieczeń musza stosować się tez do wytycznych KNF w sprawie likwidacji szkód komunikacyjnych, co nie pozwala im już na takie zaniżanie odszkodowań jak jeszcze kilka lat temu.

Czytaj także: Zmiany w likwidacji szkód. Czy wytyczne KNF poprawiły życie ubezpieczonych?

Wariant kosztorysowy i wariant warsztatowy

Osobna sprawa to wybór między dwoma sposobami likwidacji szkody. Możesz zdecydować się na wariant kosztorysowy, czyli przyjąć odszkodowanie wyliczone na podstawie kosztorysu sporządzonego przez rzeczoznawcę. Pieniądze dostaniesz na konto i sam zdecydujesz, w jakim warsztacie naprawisz auto.

Możliwe jest też rozliczenie bezgotówkowe. Wtedy wspólnie z ubezpieczycielem wybierasz warsztat, w którym auto będzie naprawione i po prostu wstawiasz tam samochód. Wszelkie późniejsze wątpliwości wykonawca naprawy uzgadnia bezpośrednio z ubezpieczycielem, a ubezpieczyciel płaci warsztatowi bezpośrednio – pieniądze z odszkodowania w ogóle nie przechodzą przez Twoje ręce.

Termin wypłaty odszkodowania z polisy OC sprawcy

A co z terminami? Standardowo odszkodowanie powinno pojawić się na Twoim koncie najpóźniej 30 dni od zgłoszenia szkody. Taki obowiązek nakłada na ubezpieczyciela ustawa. Zdarza się, że wątpliwości co do zdarzenia jest tak dużo, że termin może się zmienić. Gdy już uda się je wyjaśnić, na pieniądze nie powinieneś czekać dłużej, niż dwa tygodnie, a na pewno nie dłużej, niż 90 dni od daty złożenia zawiadomienia o szkodzie. Trzymiesięczny termin likwidacji szkody jest więc maksymalny, chociaż…

Jest jeden wyjątek, jeżeli o odszkodowaniu lub jego wysokości decyduje postępowanie cywilne lub karne, ubezpieczyciel może wypłacić odszkodowanie nawet po maksymalnym terminie 90 dni – wyjaśnia Tomasz Młynarski, ekspert z biura Rzecznika Ubezpieczonych. Dotyczy to spraw skomplikowanych, w których żaden z uczestników wypadku nie przyznaje się do winy. O tym, kto zawinił i w jakim stopniu decyduje więc sąd. A na jego rozstrzygnięcie czeka ubezpieczyciel.

Uproszczona likwidacja szkody – szybsza wypłata

Z drugiej strony firmy coraz częściej oferują uproszczoną ścieżkę likwidacji, szczególnie w okresie, gdy same są zawalone zgłoszeniami i część klientów muszą potraktować ulgowo. Zgłoszenie szkód w firmach jak PZU, Warta, Hestia czy Generali często wiąże się z uproszczoną drogą likwidacji szkody. Dokumentów do wypełnienia jest wtedy znacznie mniej, wizyta rzeczoznawcy niekonieczna (należy samodzielnie zrobić zdjęcia uszkodzonego auta zgodnie z wytycznymi podanymi przez ubezpieczyciela przy zgłaszaniu szkody), a czas likwidacji szkody skraca się średnio o połowę. Taka ekspresowa ścieżka wypłaty odszkodowania – nawet w trzy dni – dotyczy tylko drobnych szkód. Pieniądze trafiają bezpośrednio na konto poszkodowanego, więc o naprawę musi zadbać we własnym zakresie. Niektórzy ubezpieczyciele rozliczają w ten sposób już co czwartą sprawę.

W przypadku drobnej stłuczki może w ogóle obyć się bez angażowania ubezpieczyciela. „Sprawca kolizji, czy częściej drobnego zarysowania powinien przekalkulować, czy bardziej opłaca mu się sięgnięcie do własnej kieszeni, czy pozwolenie, aby poszkodowany skorzystał z jego OC, ale z perspektywą utraty zniżek za bezszkodową jazdę” – mówi Dominika Grabek z porównywarki ubezpieczeń mfind. Warto porozmawiać o tym ze sprawcą na miejscu kolizji.

Podsumowując: bardzo dokładna lektura dokumentów, zarówno tych, które musimy wypełnić, jak i tych, przedstawionych przez ubezpieczyciela, uchroni Cię przed komplikacjami  przy załatwianiu odszkodowania. Wiedza o tym, jak współpracować z rzeczoznawcą, jaką wybrać formę naprawy – bezgotówkową, czy we własnym zakresie, ile czasu czekać będziesz na odszkodowanie i czy możesz skorzystać z uproszczonej  ścieżki, pomoże odnaleźć się w zawiłościach ubezpieczeniowych w razie wypadku, albo drobnej szkody, szczególnie jeżeli dotychczas miałeś szczęście nie znać terminu „likwidacja szkody”.