Koszty stłuczki pokrywane są z polisy OC samochodu sprawcy

Związek samochodu z OC oznacza po prostu tyle, że w przypadku stłuczki z winy kierującego, odszkodowanie obciąży polisę właściciela samochodu, a nie kierowcy. Najczęściej nie ma z tym problemu, bo właściciel i kierowca to jedna i ta sama osoba. Ale sprawa komplikuje się, gdy znajomy, współpracownik, albo ktoś z rodziny pożycza od Ciebie auto, albo tym autem Cię odwozi i doprowadza do stłuczki. Pożyczasz – ryzykujesz.

Nawet niebudząca żadnych wątpliwości wina nie przekłada się na sprawy ubezpieczeniowe, ponieważ to właściciel auta odpowiada za szkody nim wyrządzone. Pożyczając komuś samochód po prostu ryzykujesz. A ryzykujesz między innymi utratą zniżek. Przy zawieraniu kolejnej umowy możesz zapłacić nawet kilkaset złotych więcej.

Kolizja pożyczonym samochodem. Jak obciążyć likwidacją szkody kierowcę, który prowadził Twoje auto? Dogadaj się

Czy jest szansa na zwrot tych pieniędzy od osoby, która spowodowała wypadek w nieswoim samochodzie? Ja postawiłbym na dżentelmeńską umowę. Jeżeli szkoda była niewielka (zarysowanie, drobna stłuczka) możesz poprosić znajomego, aby pokrył koszty naprawy. Swoją drogą uważam, że jeśli jest to porządny człowiek, a tym bardziej dobry znajomy, powinien zaproponować to sam.  Jeśli jednak doszło do poważniejszego wypadku, a w grę wchodzić będą raczej tysiące niż setki złotych, bez odszkodowania z OC się nie obejdzie. Wtedy możesz poprosić kierowcę, aby pokrył różnicę Twojej składki za ubezpieczenie wynikającą z utraty zniżek za bezszkodową jazdę. Aby zakończyć sprawę bez zgrzytów, możecie napisać oświadczenie mówiące o tym, że kwota ta wyczerpuje jakiekolwiek przyszłe roszczenia związane ze szkodą. Ty dostaniesz rekompensatę, a sprawca zdarzenia będzie mieć pewność, że nie będziesz żądać od niego w przyszłości dodatkowych pieniędzy.

Ostateczność: sąd

Gdyby jednak Twoje stosunki z osobą, której nieszczęśliwie pożyczyłeś samochód nie wyglądały różowo, a ona sama unikała jakiejkolwiek odpowiedzialności za kolizję, pozostaje wejście na drogę sądową. Strat, jakie poniosłeś tracąc zniżki, możesz domagać się w postępowaniu cywilnym.

Wypadek pożyczonym samochodem bez OC

Zupełnie inaczej rozłoży się odpowiedzialność, jeżeli okaże się, że nie wykupiłeś obowiązkowego ubezpieczenia OC, a Twoim samochodem kierował ktoś inny. – Jeśli pojazd jest nieubezpieczony, za szkodę solidarnie odpowiadają właściciel pojazdu oraz kierujący – wyjaśnia Aleksandra Biały z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Oznacza to, że kłopoty będziecie mieli wspólnie i siłą rzeczy będziecie musieli podzielić się karą za brak OC oraz kosztami naprawy uszkodzonego pojazdu.

Kiedy za szkodę zapłaci kierowca, nie ubezpieczyciel OC?

Jest też kilka przypadków, w których za winę odpowiada wyłącznie kierowca. Te przypadki, określane mianem regresu ubezpieczeniowego oznaczają, że zakład ubezpieczeniowy będzie się domagał zwrotu odszkodowania od osoby, która doprowadziła do wypadku umyślnie, bądź pod wpływem alkoholu, zbiegła z miejsca zdarzenia, albo nie miała uprawnień do prowadzenia pojazdów. Osoby, którym ukradziono samochód, też nie muszą się martwić, przynajmniej wtedy, gdy złodziej spowoduje wypadek. Odszkodowanie nie obciąży polisy właściciela pojazdu.

Ryzyko jest

Napisałem wcześniej, że pożyczając samochód znajomemu ryzykujesz. Ryzykujesz na kilka sposobów: po pierwsze kłopotami przy likwidacji szkody, po drugie utratą zniżek na OC lub AC, jeśli masz takie ubezpieczenie, po trzecie procesem o wyrównanie strat, a po czwarte – w skrajnym wypadku – utratą pojazdu, bo przecież jeśli ktoś ma kluczyki i dokumenty pojazdu nie jest tak łatwo odebrać mu samochód.

Nie chciałbym wyjść na mało rozumiejącego przyjaciela, ale szczerze radziłbym na pytanie o użyczenie samochodu odpowiadać: „Naprawdę musisz? Naprawdę nie możesz wziąć taksówki?”.