Wydaje Ci się, że po wykupieniu polisy OC, niezależnie od tego, co przytrafi Ci się na drodze, Twoje pieniądze będą bezpieczne? W końcu jesteś pod skrzydłami ubezpieczyciela. Otóż nie do końca. Są bowiem sytuacje, w których trzeba ponieść konsekwencje wyrządzonych przez siebie szkód. Na czym polega tzw. regres ubezpieczeniowy?

Czym jest regres ubezpieczeniowy?

O regresie ubezpieczeniowym mówimy wtedy, gdy ubezpieczyciel wypłaci ofierze, np. wypadku samochodowego odszkodowanie, a następnie zwróci się do Ciebie – jako sprawcy wypadku – o zwrot pieniędzy. 

Kiedy działa regres ubezpieczeniowy w OC?

Są wyjątki, w których Twój ubezpieczyciel OC może wyłączyć swoją odpowiedzialność  i kosztami odszkodowania obciążyć Ciebie – tłumaczy koordynator ds. likwidacji szkód Katarzyna Szeles z firmy Interclaims. Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych wymienia wprost sytuacje, w których ubezpieczyciel ma prawo do regresu. Są to:

  • Spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu lub narkotyków
  • Zbiegnięcie z miejsca wypadku
  • Spowodowanie wypadku podczas jazdy skradzionym pojazdem
  • Wyrządzenie szkody podczas jazdy bez uprawnień

Wyobraź sobie, że wsiadłeś do samochodu po wypiciu kilku piw. W drodze do domu spowodowałeś wypadek. Właściciel samochodu, w który uderzyłeś, zgłosił szkodę z Twojego OC i otrzymał odszkodowanie od Twojego ubezpieczyciela. Nie oznacza to jednak, że uda Ci się uniknąć konsekwencji. Twój ubezpieczyciel zażąda bowiem od Ciebie zwrotu wszystkich wypłaconych pieniędzy – oczywiście, jeśli będzie w stanie udowodnić Twoją winę. Jakie będą to koszty, zależy wyłącznie od tego, jak wielkie straty spowodowałeś – będziesz po prostu musiał oddać pełne koszty naprawy poszkodowanego pojazdu, może być to nawet kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy złotych, jeśli trafisz luksusowy samochód. Dodatkowo również zostaniesz obciążony kosztami leczenia poszkodowanego, jeśli dozna obrażeń w tym wypadku.

Czytaj także: Uszkodziłeś czyjeś auto i odjechałeś? Zapłacisz z własnej kieszeni!

Spowodowałem wypadek bez OC. Co mnie czeka?

Co się stanie, jeśli spowodujesz wypadek, nie mając wykupionego obowiązkowego ubezpieczenia OC? W takiej sytuacji poszkodowany zwraca się, poprzez swojego ubezpieczyciela, do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. UFG wypłaca mu odszkodowanie, a następnie wszczyna wobec Ciebie postępowanie regresowe, chcąc odzyskać pieniądze.

Jeśli spowodujesz wypadek cudzym autem, które w momencie zdarzenia nie posiadało ważnej polisy OC, będziesz musiał ponieść finansowe konsekwencje za jego skutki – solidarnie z właścicielem samochodu, który nie wykupił ubezpieczenia. W skrajnym przypadku może to oznaczać wydatek ponad miliona złotych! Dotyczy to nie tylko kierujących samochodem, lecz także motocyklem, motorowerem czy ciągnikiem. UFG zwraca się o wypłatę pieniędzy do kierowcy, czyli sprawcy wypadku oraz posiadacza pojazdu Od tego momentu macie 30 dni na uznanie i wpłatę należności. W innym wypadku czeka Was postępowanie sądowe.

W ubiegłym roku UFG rozpoczął aż 4,3 tys. spraw regresowych, dotyczących właśnie wypadków spowodowanych przez sprawców bez ważnej polisy OC. W sumie prowadzonych było blisko 16,4 tys. takich postępowań na łączną kwotę ponad 211 mln zł.

Średnia wartość regresu ubezpieczeniowego wynosi obecnie ok. 12,8 tys. zł, czyli ponad 12-krotnie więcej, niż średnia cena polisy OC.

Rekordowy regres ubezpieczeniowy

Jak podaje UFG, w 2013 roku zapadł wyrok w sprawie rekordowego regresu ubezpieczeniowego. Sprawca jest winny Funduszowi aż 1,6 miliona zł! Jeszcze więcej miał do zapłacenia sprawca wypadku, który autem bez ważnej polisy OC spowodował kolizję za granicą – jego dług wobec PBUK to aż blisko 3 miliony złotych. Jak tego uniknąć? To proste, wystarczy kupić ubezpieczenie OC.

Ważna polisa OC nie tylko umożliwia ofiarom wypadków uzyskanie odszkodowania. Jest także zabezpieczeniem majątku właściciela pojazdu. Brak ubezpieczenia OC i wynikające z tego konsekwencje mogą całkowicie zrujnować życie, powodując ogromne długi. Warto o tym pamiętać wsiadając za kierownicę każdego pojazdu – tłumaczy Urszula Borowiecka, ekspert mfind.pl

Grozi Ci regres ubezpieczeniowy? Możesz się bronić!

Zdarzają się sytuacje, w których spowodujesz delikatną stłuczkę lub tzw. szkodę parkingową, nawet o tym nie wiedząc. Odjeżdżasz wówczas z miejsca zdarzenia zupełnie nieświadomy całego zajścia. Jeśli w okolicy był świadek lub monitoring, poszkodowany może dojść po numerach rejestracyjnych do Twojego ubezpieczyciela i domagać się odszkodowania za straty. TU potraktuje Twoje zachowanie jako zbiegnięcie z miejsca wypadku i będzie starało się zastosować regres ubezpieczeniowy.

Czy możesz tego uniknąć? Oczywiście!

,,Sytuacje, w których ubezpieczyciele występują z roszczeniem regresowym do osób, które niechcący oddaliły się z miejsca zdarzenia występują nagminnie. Zdziwieni sprawcy zazwyczaj przyjmują regres i nie działają w swojej obronie, popełniając tym samym błąd. Orzecznictwo sądowe bowiem jasno wskazuje, że zbiegnięcie z miejsca zdarzenia to takie zachowanie, które ma na celu uniemożliwienie zidentyfikowania kierującego i uniknięcie przez niego odpowiedzialności. Czy odjeżdżając niechcący z parkingu w centrum handlowym mamy w planach chowanie się po kątach przed firmą ubezpieczeniową? Z całą pewnością nie. Jeśli firma ubezpieczeniowa zwróci się do nas z regresem, nie dajmy za wygraną w pierwszej chwili. Spiszmy oświadczenie, że przyznajemy się do spowodowania stłuczki, spróbujmy wytłumaczyć, że nasze działanie nie było celowe.”– podkreśla Urszula Borowiecka, ekspert mfind.pl .

Pamiętaj jeszcze, że przysługują Ci określone prawa:

  • prawo do dokładnych wyjaśnień, co do rodzaju i wysokości wypłaconych świadczeń,
  • przy wyjątkowo trudnej sytuacji materialnej lub życiowej, prawo do wystąpienia o zmniejszenie, umorzenie, lub rozłożenie należności na raty,
  • w przypadku skierowania przez UFG sprawy na drogę sądową, prawo do dochodzenia swoich racji przed sądem powszechnym.

Regres typowy i nietypowy oraz właściwy lub niewłaściwy

Powyższe przypadki nazywamy regresem „nietypowym” lub „niewłaściwym”. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy ubezpieczyciel zgłosi się po pieniądze do osoby trzeciej, znajdującej się poza stosunkiem ubezpieczenia. Przykładem może być zalanie mieszkania sąsiada, przez niezakręcenie kurków z wodą w wannie. Mówimy wtedy o regresie „typowym” lub „właściwym”, który spotyka się w przypadku ubezpieczeń mienia.

Pamiętaj, że wykupienie polisy OC, nie zwalnia Cię z obowiązku przestrzegania zasad. Jeśli wsiądziesz za kółko po alkoholu, bez prawa jazdy, lub uciekniesz z miejsca wypadku, możesz nie tylko doprowadzić do tragedii, ale również słono zapłacić za brak rozsądku. Jeśli z kolei to Ty zostałeś poszkodowany, nie masz AC, a sprawca nie wykupił OC, nie obawiaj się! Pieniądze pomoże Ci odzyskać Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.