Ministerstwo Infrastruktury nie próżnuje. Co rusz słychać o zmianach, nowelizacjach i nowych ustawach. Teraz Rząd poinformował o zamiarze wprowadzenia zmian, które mają ułatwić życie kierowcom i pozwolić niektórym na zaoszczędzeniu na obowiązkowym OC. W jaki sposób? Dzięki umożliwieniu czasowego wycofania pojazdu z ruchu.

Wyrejestrowanie auta tylko dla wybranych kierowców?

Ubezpieczenie OC jest ubezpieczeniem obowiązkowym dla wszystkich posiadaczy pojazdów mechanicznych. W przypadku zarejestrowanego pojazdu, musi być ono opłacane przez cały rok, a jego ciągłość uchroni kierowcę od płacenia kar za brak OC. Nie ma tutaj znaczenia częstotliwość użytkowania pojazdu – może być on wykorzystywany jedynie „od święta”, a na co dzień stać elegancko zaparkowany w garażu – mimo to, ubezpieczenie mieć musi. Teraz rząd chce iść na rękę tym, którzy samochód posiadają, ale z niego nie korzystają. Wyrejestrowanie, czyli czasowe wycofanie pojazdu z ruchu, przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy używają swoje pojazdy jedynie sezonowo – mowa tutaj szczególnie o właścicielach motocykli, kabrioletów, kamperów czy klasyków. Jeśli zapowiadane zmiany wejdą w życie, właściciel takiego pojazdu będzie mógł czasowo wycofać takie auto z ruchu i za miesiące, które pojazd spędza w garażu i nie wyjeżdża na ulicę – nie płacić OC.

Czasowe wycofanie auta: na czym mają polegać zmiany?

Według zapowiedzi Ministerstwa Infrastruktury zmiany mają dotyczyć dopuszczenia możliwości wycofania pojazdu z ruchu. To będzie wiązało się jednak z pewnymi obostrzeniami – wyrejestrować pojazd będzie można na okres od 3 do 12 miesięcy, a dokonać tego będzie można jedynie raz na 3 lata.  I jeśli do tej pory wszystko zapowiada się bardzo dobrze, na uwadze musimy mieć jedno – ponowne dopuszczenie pojazdu do ruchu będzie odbywałoby się na podstawie dodatkowego badania technicznego, za które będziemy musieli oczywiście zapłacić. Tak jak wspomnieliśmy, rozwiązanie to może okazać się opłacalne dla użytkowników motocykli czy kabrioletów, które z wyjątkiem okresu letniego „zimują” w garażu. Co ciekawe – póki co propozycja obejmuje jedynie samochody osobowe, a na temat motocykli milczy. Może natomiast spełnić marzenia właściciela youngtimerów oraz samochodów zabytkowych.

OC krótkoterminowe: kto ma szansę na OC 30-dniowe?

Standardowa umowa ubezpieczenia OC podpisywana jest na 12 miesięcy. W świetle obowiązującego prawa, umowę na okres krótszy niż rok, mają prawo zawrzeć posiadacze pojazdów zabytkowych i wolnobieżnych, a także ci, których samochody są zarejestrowane czasowo. Krótkoterminowe OC, czyli ubezpieczenie na 30 dni przyda się także osobom, które chcą sprowadzić samochód zza granicy. Co najważniejsze, OC krótkoterminowe nie przedłuża się automatycznie na kolejny miesiąc, a wygasa wraz z ostatnim dniem okresu, na jaki została zawarta.