Ubezpieczenie domu i mieszkania

20%
zniżki
Zainteresowany zakupem najlepszej i najtańszej oferty ubezpieczeniowej dostępnej na rynku? Zostaw nam swoje dane, a oddzwonimy.
+48
Potrzebujesz polisy szybko?
Zadzwoń 22 490 90 00

Polacy już wiedzą, że kredyt hipoteczny na trzydzieści lat to nie zakupy w spożywczaku, że tego się nie robi spontanicznie. Twój kredyt będzie Ci towarzyszył przez znaczną część życia, w szczęściu i w nieszczęściu, w zdrowiu i w chorobie, zatem musi być do Ciebie dobrze dopasowany, „uszyty na miarę”. Aby wybrać najlepszy kredyt, możesz samodzielnie porównywać oferty różnych banków lub udać się do doradcy finansowego. W każdej z tych sytuacji pamiętaj jednak, aby nie poprzestać na pierwszej ofercie, którą podsunie Ci doradca lub bankowiec. Nie odrzucaj z góry ofert, które wydają się trochę droższe od najtańszej, bo może się okazać, że po dokładnym przeanalizowaniu to one okażą się w Twojej sytuacji korzystniejsze.

Kredyt bez ubezpieczenia. Czy to możliwe?

Jeśli nasłuchałeś się negatywnych opinii o ubezpieczeniach dodawanych do kredytów i szukasz kredytu hipotecznego bez żadnych ubezpieczeń, to mam dla Ciebie złą wiadomość – najprawdopodobniej takiego nie znajdziesz. W ciągu ostatnich lat sprzedaż wiązana usług ubezpieczeniowych z bankowymi, zwana bancassurance, zacieśniła się tak bardzo, że trudno znaleźć jakikolwiek kredyt, nie tylko hipoteczny, który byłby wolny od „wkładki” ubezpieczeniowej. Banki w ten sposób ograniczają swoje ryzyko związane z kredytowaniem, a także, co nie mniej istotne, są wynagradzane przez zakłady ubezpieczeń za pośrednictwo w pozyskaniu kolejnych klientów.

Oto najczęściej spotykane ubezpieczenia dodawane do kredytów hipotecznych:

  • ubezpieczenie na życie kredytobiorcy,

  • ubezpieczenie od utraty pracy,

  • ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW),

  • ubezpieczenie na wypadek choroby i trwałego inwalidztwa,

  • ubezpieczenie niskiego wkładu własnego (coraz rzadziej stosowane),

  • ubezpieczenie pomostowe – do momentu wpisu hipoteki do księgi wieczystej,

  • ubezpieczenie nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych,

  • ubezpieczenie na wypadek utraty wartości nieruchomości,

  • ubezpieczenie na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (ubezpieczenie inwestycyjne).

Dużo tego, prawda?  Mogę Cię zapewnić, że w warunkach każdego kredytu, które dostaniesz do przeanalizowania, będzie kilka ubezpieczeń z powyższej listy. Ubezpieczenie kredytu nie jest w Polsce obowiązkowe, w przeciwieństwie np. do ubezpieczenia OC samochodu. Praktyka pokazuje jednak, że banki żądają od kredytobiorców wykupywania różnego typu ubezpieczeń. Czy koniecznie musisz je wykupić? Czy takie ubezpieczenie to tylko przykry dodatek zwiększający koszt kredytu, czy może realne zabezpieczenie dla Ciebie?

UWAGA!!! Gdy bierzesz kredyt z większości powyżej wymienionych ubezpieczeń będziesz musiał ustanowić cesję praw na bank, czyli uprawnić bank do odbioru świadczenia.

Czytaj także: Jak działa cesja polisy na bank?

Bank nie ma prawa zmusić Cię, abyś wykupił ubezpieczenie u konkretnego ubezpieczyciela, z którym ma podpisaną umowę, ani do tego, byś przystąpił do grupowej umowy zawartej przez bank. Powinieneś mieć swobodę wyboru zakładu ubezpieczeń. Ewentualnie bank może przedstawić Ci listę ubezpieczycieli, których polisy zaakceptuje.

Aby ubezpieczenie było rzeczywistym zabezpieczeniem zarówno dla Ciebie, jak i dla banku, musi być wybrane świadomie. Moja podstawowa rada jest taka: gdy bierzesz do porównania warunki różnych kredytów, zawsze żądaj w banku, aby dano Ci również warunki wszystkich ubezpieczeń, których dany bank wymaga. A w domu czytaj dokumenty dotyczące ubezpieczenia tak dokładnie, jak dokumenty kredytowe. Możesz odkryć, że kredyt, którym się interesujesz jest, owszem, tani, ale ubezpieczenie będzie albo drogie, albo ryzykowne, albo w ogóle do Ciebie niedopasowane.

Czy ubezpieczenie kredytu może być niedopasowane?

Oczywiście może. Do Rzecznika Ubezpieczonych wpływają liczne skargi kredytobiorców, którzy kupili sobie „wydmuszkę” ubezpieczeniową, czyli iluzoryczną ochronę. Ci ludzie przez lata płacili składkę na ubezpieczenie, a gdy już doszło do nieszczęścia, okazuje się, że np. ubezpieczyciel odmówił wypłaty świadczenia z tytułu utraty pracy, bo ubezpieczony był zatrudniony na umowę zlecenie. W najbardziej tragicznych przypadkach ludzie ciężko schorowani ubezpieczają się na życie nie wiedząc, że jeśli umrą wskutek choroby, ubezpieczyciel i tak nie wypłaci świadczenia. A kiedy bank nie może odzyskać pieniędzy z polisy, sięga po inne zabezpieczenia, czyli np. mieszkanie. W opracowanym przez Rzecznika Aneksie do Raportu bancassurance przeczytasz szerzej o najczęstszych nieprawidłowościach w oferowaniu ubezpieczeń przez banki.

Czy ubezpieczenie kredytu może być ryzykowne?

Oj, tak. Przekonali się o tym boleśnie kredytobiorcy, którzy dali się złapać na bankowe „promocje”, czyli minimalne obniżenie marży kredytowej w zamian za wykupienie wieloletniej polisy inwestycyjnej. Teraz nie dość, że co miesiąc spłacają niemałe raty kredytu, to jeszcze dodatkowo płacą składki na ryzykowny produkt inwestycyjny, który wcale nie gwarantuje zysku, a za jego wcześniejsze rozwiązanie ubezpieczyciel przewiduje horrendalnie wysokie opłaty likwidacyjne. Mówią o sobie „nabici w polisy”.

Ubezpieczenia oferowane w bankach do niedawna miały najczęściej formę ubezpieczeń grupowych. Stronami takiej umowy są zakład ubezpieczeń oraz bank jako ubezpieczający. Grupę ubezpieczonych stanowią wszyscy kredytobiorcy. Ty, jako klient, nie jesteś stroną umowy, choć to Ty płacisz składkę. Strony umowy nie muszą przekazać Ci wszystkich warunków ubezpieczenia, a jedynie te, które dotyczą Twoich praw i obowiązków. Widzisz zatem, że w umowie grupowej Twoja pozycja prawna jest słabsza niż w umowie indywidualnej, którą sam możesz zawrzeć z ubezpieczycielem.

Czytaj także: Uwaga na ubezpieczenia w bankach: pracownicy nie wiedzą, co sprzedają

Ubezpieczenia grupowe mają jeszcze jedną wadę – uproszczenie ankiet medycznych i brak konieczności robienia badań lekarskich. Powiesz: „Jaka to wada? Przecież to dobrze, że nikt w banku nie będzie mnie wypytywał o wagę, przebyte choroby i o to, czy palę papierosy!”. Nie zapominaj jednak, że ubezpieczenie ma być takie, jak kredyt – jak najbardziej dopasowane do Ciebie. Czy wolisz płacić mniejszą składkę za ubezpieczenie, z którego w razie problemu masz małe szanse skorzystać, czy może mieć dopasowane do Twojej sytuacji ubezpieczenie ze składką obliczoną indywidualnie dla Ciebie?

Wielki błąd kredytobiorców polega na tym, że starają się za wszelką cenę spełnić warunki banku i wykupują każde ubezpieczenie, jakiego bank zażąda, byle tylko dostać kredyt. Tymczasem ubezpieczenie, podobnie jak kredyt, będzie Ci towarzyszyć przez wiele lat, więc musisz zainteresować się jego zakresem. Pracownicy banków i doradcy finansowi będą chętnie rozmawiali z Tobą o kredycie, ale mniej chętnie o ubezpieczeniu. Dlatego zawsze żądaj warunków ubezpieczenia i dokładnie je czytaj. Czasami warto zdecydować się na nieco droższy kredyt z ubezpieczeniem indywidualnym na życie, niż na tani z grupową polisą inwestycyjną.