Stłuczka na drodze wewnętrznej – kiedy wzywać policję?

Ale droga wewnętrzna to nie „hulaj dusza, piekła nie ma”. Musimy stosować się do znaków drogowych, nie możemy stwarzać zagrożenia w ruchu drogowym i nie wolno nam prowadzić pod wpływem alkoholu. Warto pamiętać, że wyjeżdżając z drogi wewnętrznej musimy ustąpić pierwszeństwa.

Na drogach wewnętrznych, do których zalicza się parkingi i inne place, oczywiście oznaczone przy wjeździe tabliczką „Droga wewnętrzna”, często dochodzi do uszkodzeń pojazdów, otarć, niegroźnych stłuczek. Ktoś, cofając, uderza w nasz zaparkowany samochód, parkując wgniata bok czy rozbija reflektor.

Czy warto w takiej sytuacji wzywać policję? Policjanci nie mogą wystawić mandatu na drodze wewnętrznej, prywatnej, wyłączonej spod nadzoru policji, za uszkodzenie samochodu, które nie wiązało się z zagrożeniem w ruchu drogowym, a ponadto, jak wieść niesie, do zdarzeń na drogach niepublicznych przyjeżdżają policjanci z prewencji, nie z drogówki.

Zupełnie jak w tej historii:

„Wjeżdżaliśmy na nasze osiedle, zamknięta uliczka za bramą. Przed naszym miejscem parkingowym stał taksówkarz, wysadzał gości do sąsiada. Czekaliśmy za nim, nie trąbiliśmy. Taksówkarz nagle zaczął cofać, nie spojrzał w ogóle w lusterko. Uderzył w nasz przedni zderzak, ten niestety pękł. Zdarza się, ale nie to było najważniejsze. Taksówkarz uparcie twierdził, że nic się nie stało, a my próbujemy załatwić sobie nowy zderzak jego kosztem. Chciał skrzyknąć na nas swoich kolegów. Wezwaliśmy policję. Niestety, przyjechała prewencja, a funkcjonariusze nie potrafili ocenić sytuacji, byli wściekli (to był wieczór). Chcieli i nas ukarać mandatem! Nie zgodziliśmy się. Sprawa trafiła do sądu. Po kilku miesiącach znalazła finał – taksówkarz został uznany za sprawcę i zapłacił odszkodowanie”.

Jak się zachować po zdarzeniu na drodze wewnętrznej?

Kierowca uszkodzonego pojazdu powinien zadbać przede wszystkim o to, by sprawca uszkodzenia podpisał oświadczenie o spowodowaniu stłuczki. Jeśli sprawca wymiguje się od odpowiedzialności, warto poprosić policjantów o sporządzenie notatki z miejsca zdarzenia, aby przesłać ją ubezpieczycielowi. Czy miejsce, w którym doszło do zdarzenia, to strefa ruchu? Jeśli tak, policja powinna pomóc.

A jeśli policjanci nie wydają się zbyt przyjaźni, warto zadbać o świadków zdarzenia, rozejrzyj się, może ktoś widział, jak doszło do stłuczki i w razie czego zgodzi się świadczyć w sądzie, gdyby sprawy nie udało się załatwić oświadczeniem.

Stłuczka na drodze niepublicznej – ekspert radzi, jak się zachować

Czy policja nie pomoże nam w przypadku stłuczki na drodze wewnętrznej? Wyjaśnia ekspert, dr inż. Paweł Olszowiec z Motoraporter.com:

Przydatność interwencji policji po kolizji lub wypadku służy nam jako pewnik jednolitości wydarzeń. Zdarzają się przypadki, kiedy to osoba będąca sprawcą, podpisująca oświadczenie o swojej winie, następnego dnia wypiera się wszystkiego, argumentując swój podpis szokiem.

Budzi się obawa o interwencję policji na terenie nie będącym drogą publiczną, na których to służby mają ograniczony zakres uprawnień. Wokół takich sytuacji funkcjonuje wiele mitów, jednakże pytanie takie w zasadzie nie ma odniesienia w rzeczywistości.

Oczywiście, wszystko zależy od skali zdarzenia, czy jest to symboliczna stłuczka czy też poważny wypadek z rannymi. Jeżeli mamy do czynienia z wypadkiem, policja może, a nawet musi interweniować, sporządzając notatkę z wypadku oraz współpracując z wszystkimi służbami dbającymi o porządek oraz nasze bezpieczeństwo.

Drugim z odstępstw od reguły, iż policja nie jest nam w stanie pomóc na terenie wyłączonym z ruchu, jak droga osiedlowa lub parking przed hipermarketem, jest fakt, że większość takich miejsc jest oznaczonych jako „strefa ruchu”, co w pełni umożliwia policji interwencję. Funkcjonariusze na takim terenie mogą sporządzać notatkę, wymierzać mandaty i określać winę.

Ponadto w sytuacji, gdy faktycznie znajdujemy się na drodze prywatnej lub terenie nie objętym nadzorem policji, mimo wszystko funkcjonariusze mogą sporządzić notatkę z miejsca zdarzenia i wysłać ją ubezpieczycielowi. Dlatego jeżeli kierowca, który uszkodził nam pojazd, uchyla się od napisania oświadczenia sprawcy kolizji, w takim wypadku mamy prawo wspomóc się opinią policjantów.