Przychodzi klient do agenta i mówi: „Poproszę ubezpieczenie, dobre i tanie!” – „A po co Panu aż dwa?”- odpowiada agent. Ten popularny w środowisku ubezpieczeniowym dowcip dobrze obrazuje dwie ważne prawdy. Pierwsza jest oczywiście taka, że tanie ubezpieczenie może okazać się niekorzystne, ponieważ na przykład zakłada niską sumę ubezpieczenia lub wiele wyłączeń odpowiedzialności. Dobra, dopasowana ochrona ubezpieczeniowa musi kosztować. Druga prawda płynąca z tego krótkiego dowcipu dotyczy stosunku klientów do agentów ubezpieczeniowych. Czy Ty też często przerzucasz na agenta odpowiedzialność za wybór Twojego ubezpieczenia?

Aby dobrać sobie  odpowiednią ochronę ubezpieczeniową, nie musisz znać się na ubezpieczeniach. Powiem więcej – możesz łatwo sprawdzić, czy nie przepłacisz za ubezpieczenie. Wystarczy, że udasz się do dobrej multiagencji ubezpieczeniowej, takiej, która dysponuje ofertami jak największej liczby zakładów ubezpieczeń. Pośrednicy na miejscu porównają dla Ciebie różne oferty. Jednak nawet z najlepszej multiagencji możesz wyjść z kiepskim ubezpieczeniem, jeśli pozwolisz, żeby wybrano je za Ciebie bez Twojego udziału.

1. Nie spiesz się

Zacznij od wygospodarowania czasu na rozmowę z doradcą. Najgorsze, co możesz zrobić, to wpaść do agencji ubezpieczeniowej i krzyknąć „Dziś kończy mi się auto casco! Znajdźcie mi coś dobrego, tylko szybko, bo spieszę się do pracy!”. Jeśli chcesz kontynuować ubezpieczenie, umów się z pośrednikiem przynajmniej na kilka dni przed końcem trwającej umowy. Agent chętnie Ci doradzi i opowie o warunkach ubezpieczenia, jeśli tylko będzie miał na to czas. Przeznacz na rozmowę z pośrednikiem minimum godzinę. I najważniejsze: nie podpisuj umowy ubezpieczenia, ani wniosku o jej zawarcie podczas pierwszej rozmowy.

Pośpiech generalnie jest złym doradcą, a już bezwzględnie wszelkie decyzje dotyczące finansów domowych, a więc nie tylko ubezpieczeń, ale też kredytów czy inwestycji powinny być podejmowane spokojnie, bez presji czasu. Gdy ubiegasz się o kredyt, bierzesz jego warunki do domu, robisz sobie kawę i dokładnie je czytasz. To samo powinieneś zrobić przed zawarciem jakiejkolwiek umowy ubezpieczenia.

Wyobraźmy sobie taką sytuację: po rozmowie z pośrednikiem i obejrzeniu porównania cen
i warunków ubezpieczeń widzisz, że jedna oferta pasuje Ci najbardziej. W tym momencie poproś agenta, aby dał Ci do przeczytania Ogólne Warunki tego ubezpieczenia i umów się na dalszy ciąg rozmowy na inny dzień. A może już na samą myśl o czytaniu warunków napisanych trudnym językiem dostajesz wysypki? Nie nastawiaj się negatywnie. Obecnie wiele zakładów ubezpieczeń stara się, aby OWU były nie za długie i napisane w przystępny sposób.

2. Znaj swoje prawa!

Art. 384 § 1 kodeksu cywilnego: Ustalony przez jedną ze stron wzorzec umowy, w szczególności ogólne warunki umów, wzór umowy, regulamin, wiąże drugą stronę, jeżeli został jej doręczony przed zawarciem umowy.

Jeśli agent wręcza Ci warunki ubezpieczenia razem z polisą ubezpieczeniową, dopuszcza się nadużycia. Polisa jest potwierdzeniem już zawartej umowy ubezpieczenia, a Ty przecież powinieneś otrzymać warunki przed jej zawarciem. Dlatego zawsze śmiało żądaj warunków ubezpieczenia i czytaj je zanim zdecydujesz się na zawarcie umowy. Agent ma obowiązek Ci je doręczyć.

Art. 385 § 2. kodeksu cywilnego: Wzorzec umowy powinien być sformułowany jednoznacznie i w sposób zrozumiały. Postanowienia niejednoznaczne tłumaczy się na korzyść konsumenta.

Powyższy przepis prawa pomaga walczyć z odpychającym, specjalistycznym językiem warunków ubezpieczenia. Gdy warunki są napisane tak, że można je na różne sposoby rozumieć, zawsze wybiera się tę interpretację, która jest korzystniejsza dla klienta. Widzisz więc, że zakładom ubezpieczeń opłaca się upraszczać OWU i pisać je tak, aby przeciętny konsument przy odrobinie dobrej woli mógł je zrozumieć.

3. Ufaj, ale sprawdzaj

Agent wyłączny, czyli taki, który oferuje produkty tylko jednego zakładu ubezpieczeń, jest wynagradzany przez ten zakład. Multiagenci są wynagradzani prowizyjnie przez wszystkie towarzystwa, których produkty sprzedają. Ty nie płacisz agentowi bezpośrednio za to, że Ci doradza, a więc on nie reprezentuje Twoich interesów, tylko interesy tego, kto mu płaci. Ta sama uwaga dotyczy tzw. doradców finansowych, którzy oprócz ubezpieczeń sprzedają jeszcze kredyty i produkty inwestycyjne. Mamy do czynienia z sytuacją, w której z jednej strony agent ma do wyrobienia określone plany sprzedażowe, z których jest rozliczany, a z drugiej strony klient oczekuje od niego fachowej i niezależnej porady. Taka sytuacja może prowadzić do nadużyć ze strony nieuczciwych pośredników i do wykorzystywania niewiedzy klientów.

Przede wszystkim nie pozwól sobie „wcisnąć” ubezpieczenia, którego nie potrzebujesz. Jeszcze zanim wybierzesz się na rozmowę do agencji ubezpieczeniowej, pomyśl i zapisz sobie, co chcesz ubezpieczyć, od jakich zdarzeń i na jaką sumę ubezpieczenia.

Pośrednicy mogą namawiać Cię, abyś rozszerzył zakres wybranego ubezpieczenia lub przy okazji wykupił inne ubezpieczenie, na przykład inwestycyjne. Nigdy nie podejmuj takiej decyzji od razu. Poproś o warunki, przeczytaj i przemyśl wszystko na spokojnie w domu. Każdą propozycję sprawdzaj, odpowiadając sobie na pytanie „Czy ja na pewno tego potrzebuję?”. Każde ubezpieczenie, czy to samochodu, czy mieszkania, czy na życie, jest elementem domowych finansów, a więc dotyczy całej rodziny. Dlatego przed podjęciem decyzji porozmawiaj z najbliższymi.