Kalkulator OC i AC - szybki i dokładny
do 76 ofert ubezpieczenia

Porównaj i oszczędź nawet 517 zł na OC
5 minut wypełniania formularza
pełne, wiarygodne porównanie nawet 76 ofert
możliwość zakupu online każdej oferty

  • Proama
  • Link4
  • PZU
  • Gothaer
  • AXA
  • Aviva
  • Benefia

Zderzenie z dzikim zwierzęciem – kto ponosi odpowiedzialność?

Zderzenie z dzikim zwierzęciem – kto ponosi odpowiedzialność?
mfind.pl

Do zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt dochodzi całkiem często. Jak podaje resort środowiska, w 2017 roku doszło do ponad 10 tys. kolizji z udziałem dzikich zwierząt. Z kolei w latach 2010-2015 odnotowano aż 151 tys. takich zdarzeń, z czego ponad tysiąc zakwalifikowano jako wypadek. Łącznie śmierć poniosło w nich 49 osób. Do kolizji z udziałem dzikich zwierząt dochodzi najczęściej w nocy na drogach biegnących przez las.

Dowiedz się, jakie masz szansę na odszkodowanie i co musisz zrobić, jeśli przytrafi Ci się takie niefortunne zdarzenie.

Kto zapłaci odszkodowanie za zderzenie z dzikim zwierzęciem?

Naprawa zniszczonego samochodu może kosztować nawet kilka tysięcy złotych. Czy w sytuacji potrącenia zwierzęcia kierowca może ubiegać się o odszkodowanie? I od kogo? Zwierzęta nie są przecież ubezpieczone. Sprawa jest skomplikowana, a każdy przypadek jest inny i osobno badany. Wiele tego rodzaju spraw kończy się w sądzie. Odpowiedź na te pytania możemy znaleźć w przepisach, przede wszystkim w Ustawie o drogach publicznych i w… prawie łowieckim.

Winny: zarządca drogi

Pierwszy z dokumentów mówi o odpowiedzialności zarządcy drogi. Jest to istotna informacja, jeżeli uznamy, że nie dopełnił on swoich obowiązków. Trudno zabezpieczyć drogę przed dziko żyjącymi zwierzętami – ogrodzenia, które mogą powstrzymać jelenia, sarnę, czy dzika ustawiane są jedynie wzdłuż autostrad i niektórych dróg ekspresowych. Ale już znak drogowy A-18b „zwierzęta dzikie”, bądź jego brak, może być ważną przesłanką w walce o odszkodowanie. Wszystko jednak zależy od okoliczności.

Znak powinien być ustawiony w miejscach, gdzie występuje duża populacja zwierząt i istnieje duże ryzyko wypadku. W 2003 roku sąd nakazał warszawskiemu ZDM wypłatę wysokiego odszkodowania kobiecie, która została ranna w zderzeniu jej auta z łosiem. Powód? Brak znaku ostrzegawczego. Jednak orzecznictwo nie jest jednolite – sąd w Piotrkowie Trybunalskim rok temu odmówił odszkodowania właścicielowi samochodu rozbitego po kolizji z sarną, tłumacząc że wtargnięcie zwierzęcia na jezdnię było nagłe i żaden znak czy ograniczenie prędkości nie uchroniłoby kierowcy przed zderzeniem.

Warto zaznaczyć, że odpowiedzialność nie musi zawsze leżeć po stronie zarządcy drogi. Winne może też być nadleśnictwo, które nie poinformowało zarządcy o miejscach, w których taki znak powinien stanąć.

Sprawy nie ułatwiają niestety zakłady ubezpieczeniowe. Jak przyznaje Rzecznik Ubezpieczonych, przerzucają one na poszkodowanego obowiązek udowodnienia winy zarządcy drogi, jeżeli już odszkodowanie ma zostać wypłacone z jego OC. Dlatego w razie wypadku kierowca powinien zadbać o dowody: zdjęcia z miejsca zdarzenia, także pokazujące brak znaków, zeznania świadków, notatkę policyjną, ale też informacje o wcześniejszych wypadkach z udziałem zwierząt w tej okolicy.

Winne: koło łowieckie

Co innego, jeżeli dzika zwierzyna przebiega drogę, szukając wody lub pożywienia, a co innego, gdy ucieka przed strzelbami myśliwych. Tutaj o wskazanie “winnego” wypadku jest znacznie łatwiej. Z odpowiednim roszczeniem można zwrócić się do organizatora polowania. Tym bardziej, że w prawie łowieckim znajduje się przepis obligujący członków Polskiego Związku Łowieckiego do zawierania ubezpieczeń OC w zakresie czynności związanych z polowaniami lub gospodarką łowiecką.

Bez zmartwień z autocasco

Przed kłopotami możesz jednak uchronić się samemu wykupując ubezpieczenie AC. Większość polis autocasco przewiduje wypłatę odszkodowania za zderzenie z dzikim zwierzęciem. Warto jednak dopytać o to kupując ubezpieczenie albo zajrzeć do ogólnych warunków ubezpieczenia (OWU).

Czytaj także: Ubezpieczenie AC – 8 pułapek, które grożą marnym odszkodowaniem

Odszkodowanie z NNW

Do tej pory zwracaliśmy uwagę na uszkodzony samochód. Tymczasem przy dużej prędkości dochodzi często do wypadków, w których giną lub ranne zostają osoby podróżujące autem. W tym wypadku odszkodowanie gwarantować będzie standardowe ubezpieczenie NNW.

Czytaj także: Co to jest ubezpieczenie NNW, czyli ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków?

Nie ruszać potrąconego

Na koniec jeszcze jedna rada dotycząca potrącenia dzikiej zwierzyny. Aby uniknąć wielu wątpliwości i kłopotów z wypłatą odszkodowania, pamiętaj, żeby na miejscu kolizji nie ruszać rannego lub martwego zwierzęcia. Najlepiej poczekać do przyjazdu odpowiednich służb.

Podsumowanie

  • Kupując autocasco upewnij się, że polisa obejmuje przypadki zderzenia ze zwierzęciem.
  • Jeżeli masz tylko OC, o odszkodowanie może być bardzo trudno, chyba że udowodnisz zaniedbanie zarządcy drogi, nadleśnictwa, lub koła łowieckiego.
  • Po zderzeniu ze zwierzęciem najlepiej wezwać policję, zrobić zdjęcia miejsca wypadku i zadbać o wszelkie dowody, które mogą okazać się potrzebne.

Autor artykułu:

Radiowiec, poranny budzący w Radiu Plus, a do tego człowiek rozlicznych zainteresowań - prywatnie dzieli czas między dzieci, dobrą prozę, teatr i oglądanie piłki nożnej (okazjonalnie tenisa), zawodowo - oprócz budzenia, interesuje się tym, jak wielki biznes i polityka wpływa na nas, małych konsumentów.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

65 komentarzy do "Zderzenie z dzikim zwierzęciem – kto ponosi odpowiedzialność?"

avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy
Sebastian
Gość
Witam, mam pytanie odnośnie kolizji z udziałem zwierzyny. Otóż czy mając samo ubezpieczenie OC, możemy starać się o odszkodowanie, jezeli inny uczestnik ruchu uderzył w owego dzika a ten odbijając się uszkodził drugie auto. Czy uczestnik drugiego samochodu, może nazywać się poszkodowanym w danej sytuacji i może wystąpić do ubezpieczyciela o odszkodowanie? Dodam że, zdarzenie miało miejsce na drodze gdzie wcześniej znajdował się znak ostrzegawczy. Samochód drugi o którym mowa to samochód ciężarowy, który widząc zbliżające się dziki zaczął wyhamowywać, lecz jadące z naprzeciwka rozpędzone auto uderzyło w zwierzę a to odbiło się w samochód ciężarowy, dokonując ogromnych szkód, nie… Więcej »
Maciej Putrzyński
Gość

Dzień dobry

wszystko zależy od okoliczności zdarzenia. Według opisu, który Pan zamieścił śmiem twierdzić, że odpowiedzialność leży po stronie kierowcy, który nie zachował należytej ostrożności i doprowadził do zderzenia z dzikiem. Czy na miejscu była policja, która udokumentowała przebieg zdarzeń?

Pozdrawiam

Sebastian
Gość

Dziękuję za odpowiedź. Tak na miejscu zdarzenia była policja, która udokumentowała całe zdarzenie, jest do tego świadek zdarzenia i kompleksowe zdjęcia wykonane przez firmę holownicza.

Maciej Putrzyński
Gość

Czy treść notatki obarcza winą drugiego kierowcę? Czy został wskazany winny zdarzenia? Jeśli tak, to proszę się zgłosić do ubezpieczyciela sprawcy.

Pozdrawiam

Stefan
Gość

Witam !
Ostanio miałem zdarzenie z sarna, nadleśnictwo odpowiedziało, że nie ponosza odowiedzialności. Próbować do zarządcy drogi ?

Maciej Putrzyński
Gość

Dzień dobry

czy zdarzenie zostało udokumentowane? Czy był na drodze znak ostrzegawczy? Może Pan jak najbardziej próbować, tylko szkodę trzeba dobrze udokumentować.

Pozdrawiam

arek
Gość

witam. jadąc drogą powiatową wybiegł mi zając uszkadzając przód auta, znaku „dzika zwierzyna nie ma”, policji nie wzywałem bo owy „szkodnik wstał i pobiegł dalej zanim z auta wysiadłem. wec czy w takiej sytuacji mam szanse ubiegać sie o odzkodowanie jeśli tak to od kogo?

Maciej Putrzyński
Gość

Dzień dobry

bez jakiejkolwiek dokumentacji zdarzenia będzie bardzo ciężko uzyskać odszkodowanie, ale może Pan spróbować zgłosić się do zarządcy drogi z roszczeniem, dokładnie je opisując.

Pozdrawiam

Kasia
Gość
Witam, Mam pytanie, dziś 22.01.2017 doszło do kolizji z udziałem zwierzęcia. Tata jechał autem i byk jelenia wyskoczył na drogę, przy dzisiejszej pogodzie – ostre słońce, tata go po prostu nie zauważył. Była to wprawdzie otwarta przestrzeń ale w pobliżu lasów, a odcinek na jakim kolizja się wydarzyła nie jest oznaczona znakiem „dzikie zwierzęta”. Z naprzeciwka jechali od razu członkowie koła łowieckiego, zadzwonili, po członka zarządu który przyjechał, spisaliśmy jego wszelkie dane, i powiedział, że jeżeli będziemy potrzebować, pomocy, czy by potwierdził że taka sytuacja miała miejsce to oczywiście nie ma żadnego problemu. Nie było by tematu gdyby rodzice wykupione… Więcej »
Maciej Putrzyński
Gość

Dzień dobry

zamieszczam link do naszego artykułu, który w zależności od reszty okoliczności zdarzenia odpowie na Pani pytania – dochodzenie odszkodowania : zderzenie z dzikim zwierzęciem.

Pozdrawiam

Ola
Gość

Witam, kilka dni temu mialam wypadek z udzialem stada dzikow, ktore wtargnely na jezdnie i potracilam jednego. Jechalam przepisowo, przy drodze byly znaki, jednak nie zdazylam wyhamowac, mam zeznania swiadkow oraz notatke policji. Czy czy braku autocasco moge sie ubiegac o odszkodowanie od nadlesnictwa ?

elwira
Gość

witam. wczoraj miałam kolizję z dzikiem…
zwierzyna uciekała spłoszona przez myśliwych i całym stadem ok 8szt. wtargnęła na jezdnię…
mam prawie cały bok auta pogięty , nie wspominając że echałam z dwojką dzieci, które wpadły w panikę a jedna z córek ma mocno zbitą reke ? co mam zrobić , gdzie to zgłosić???

Urszula Borowiecka
Gość

Proszę zgłosić szkodę w ramach OC zarządcy drogi. Jeżeli ubezpieczyciel zarządcy drogi nie przyjmie odpowiedzialności z tytułu zaistniałego zdarzenia, może Pani likwidować szkodę w ramach autocasco.

Maciek
Gość

Witam , miałem dziś kolizje z srana na drodze która nie była oznakowana znakiem drogowym o dzikich zwierzętach . Na miejscu porobiłem zdjęcia , wezwałem policję mam notkę policyjna . Do kogo teraz mam się zwrócić ? Do nadleśnictwa czy zarządcy dróg ? Bo policja nie potrafiła odpowiedzieć na to pytanie . Mam AC lecz szkoda mi zniżek czy jest sens walczenia o to ?

Urszula Borowiecka
Gość

W pierwszej kolejności zwróciłabym się do zarządcy drogi. Do jego obowiązków należy ustawienie znaku drogowego ostrzegającego przed zwierzętami. Według mnie podjęcie takich działań ma sens 🙂

Monika
Gość

Dzień dobry 03.05.17 jadąc drogą powiatową w lesie bez oznakowania a18b wprost na jadące auto wbiegł łoś. cały przód łącznie z dachem do roboty. na miejscu była policja i pogotowie. ubezpieczyciel zarządcy dróg twierdzi iż było to zdarzenie losowe i nie wypłaci odszkodowania. co w takiej sytuacji?

Urszula Borowiecka
Gość

Proszę napisać do ubezpieczyciela reklamację, powołując się na fakt, iż droga była nieoznakowana.

Andrzej
Gość

ubezpieczyciele zawsze twierdzą że to było zdarzenie losowe.Mi też odmówili odszkodowania.Któremuś kiedyś p******nę i mu powiem że to zdarzenie losowe.ciekawe co wtedy:)

Łukasz
Gość

Witam, mam pytanie odnośnie kolizji z udziałem zwierzyny dzikiej(sarny).Jeżeli posiadam OC to czy mogę starać się o odszkodowanie?na miejscu była policja i sporządziła notatkę i zdjęcia lecz brak sarny która uciekła,brak rownierz znaków ostrzegawczych przed zwierzyna dzika,co w takiej sytuacji robić?

Urszula Borowiecka
Gość

Może Pan zgłosić szkodę w ramach OC zarządcy drogi. Ze swojego ubezpieczenia OC nie może Pan dochodzić odszkodowania ponieważ jest to ubezpieczenie mające na celu ochronę osób, którym Pan wyrządziłby szkodę.

Miłosz
Gość

Witam, dotknęła mnie podobna sytuacja. Sarna podczas jazdy wbiegła mi w bok auta na drodze nie oznaczonej znakiem a18b. Z sytuacją zwróciłem się do zarządcy, który otrzymał opis sytuacji, notatkę policji, zdjęcia. Odpowiedź jaką otrzymałem była negatywna, powołali się na zdarzenie losowe. Przecież drogi są ubezpieczone od różnych kuriozalnych sytuacji. Jak mógłbym się odwołać od tej decyzji?

Urszula Borowiecka
Gość

Proszę poprosić ubezpieczyciela o szczegółowe wyjaśnienia odnośnie zajętego stanowiska i powtórnie wskazać na brak znaku w miejscu zdarzenia. W sytuacji, gdy ubezpieczyciel w dalszym ciągu będzie odmawiał wypłaty odszkodowania, proszę wystąpić z wnioskiem o podjęcie działań w Pana sprawie do Rzecznika Finansowego.

Ola
Gość

Witam. Wczoraj w nocy najechałam na potrąconego łosia na drodze ekspresowej s22 i dość powaźnie uszkodziłam sobie auto.Posiadam ubezpieczenie oc i nw.Jakie mam szanse na uzyskanie odszkodowania i od kogo?

Urszula Borowiecka
Gość

W pierwszej kolejności zgłosiłabym się do zarządcy drogi. Zarządca drogi powinien podać Pani numer polisy, a jego ubezpieczyciel przeprowadzić postępowanie likwidacyjne. Niestety Pani OC nie będzie miało tutaj zastosowania. Jeśli miała miejsce szkoda na osobie, może ją Pani zgłosić w ramach NNW.

Kuba
Gość

Dzień dobry,
Miałem podobną sytuację jak wszyscy. Wczoraj wieczorem jechałem trasą nadwiślańską z Warszawy, nagle na nieoznakowanej drodze wyskoczyła na jezdnię sarna i niestety wbiegła prosto na mój samochód. Zdarzenie było o tyle niebezpieczne, że sarna wskoczyła mi na przednią szybę samochodu. Mam przez to zbitą przednią szybę, wygięty błotnik i drzwi. Na miejscu nie było niestety policji, był za to myśliwy, który zabrał sarnę i trójka świadków, których zeznania posiadam. Czy w takiej sytuacji jest w ogóle sens podejmowania próby walki o odszkodowanie czy raczej mija się to z celem, bo odpowiedź i tak będzie negatywna?

Urszula Borowiecka
Gość

Dzień dobry, oczywiście że jest sens podejmowania próby walki o odszkodowanie. Proszę zgłosić szkodę z OC zarządcy drogi.

Artur
Gość

Witam, mam pytanie odnośnie kolizji z udziałem zwierzyn.trasa Kraków-Warszawa trasa szybkiego ruchu Białobrzegi,policja była wezwana udokumentowano wszystko do kogo się kierować ??

Grzegorz Bujański (mfind)
Ekspert

Witam. Drogami krajowymi i autostradami zajmuje się GDDKiA. Proszę zgłosić szkodę z ich OC.

Marcelina
Gość

Witam, mam pytanie odnośnie kolizji. Wypadek na drodze wojewódzkiej. Na drodze jest oznaczenie o ograniczonej prędkości i znakiem informujący o dzikiej zwierzynie. Auto nowe, roczne, na miejscu była policja, zebrała dokumentacje. Jak wyglądała sytuacja jadący autem z dopuszczalna prędkością ,warunki na drodze nie sprzyjające , w pewnym monecie wleciał w auto jeleń, który z siła uderzenia wylądował w lesie. Same auto może się poruszać ale są duże szkody w karoserii z całej strony auta. Teraz mam pytanie do kogo ubezpieczyciel ma się odwołać, czy do lasów państwowych, czy do zarządu dróg.

Grzegorz Bujański (mfind)
Ekspert

Ubezpieczyciel może odmawiać wypłaty odszkodowania z OC zarządcy dróg, ze względu na znak ostrzegający o dzikiej zwierzynie. Najważniejsza sprawa, to czy zdarzenie zostało w jakikolwiek sposób udokumentowane?

Marcelina
Gość

Tak, na miejscu była policja ( porobili zdjęcia oraz nagrali film z miejsca zdarzenia, sporządzili protokół. Z tego co się dowiedzieliśmy to na tym odcinku drogi w przeciągu paru dni było parę wypadków z powodu wejścia zwierzyny na drogę. Również są osoby trzecie, zostały porobione zdjęcia na miejscu, przez właściciela auta .

Grzegorz Bujański (mfind)
Ekspert

Rozumiem. Jeśli wtargnięcie dzikiej zwierzyny miało miejsce na skutek polowania lub nagonki, to można zgłosić szkodę z OC koła łowieckiego. Jeśli jednak nie miało to związku z polowaniem, odszkodowanie raczej nie będzie wypłacone. Zarządca dróg spełnił swój obowiązek stawiając znak ostrzegający przed dziką zwierzyną. Więcej informacji na ten temat można znaleźć na stronie Rzecznika Finansowego pod adresem: https://rf.gov.pl/najczestsze-pytania-i-odpowiedzi/Zdarzenie_z_dzikiem__jeleniem__psem__krowa_czyli_odpowiedzialnosc_za_szkody_wyrzadzone_przez_zwierzeta__20902

Lukasz
Gość

Witam
Jak wygląda kwestia odszkodowania jeśli zwierze „los” zostało wcześniej potrącone przez innego kierowcę który odjechał z miejsca zdarzenia nie zabezpieczając jego w żaden sposób?
Ja natomiast jadąc w nocy wjechał na zwierzę leżące na jezdni.
Na drodze był znak ostrzegawczy ale żadne służby nie sprzatnely i nie zabezpieczył zwłok zwierzęcia.
Na miejsce przyjechała policja i spisała protokół.

Grzegorz Bujański (mfind)
Ekspert

Witam. W tej sytuacji nie ma tak na prawdę do kogo zgłosić się w sprawie porycia kosztów szkody. Pozostaje naprawa samochodu z AC. O ile wykupił Pan takie ubezpieczenie.

Kamil
Gość

witam, samochód jadący z naprzeciwka potrącił dzika, który wpadł prosto pod moje koła przez co ja wylądowałem w rowie – czy jest możliwość dochodzenia odszkodowania z OC kierowcy, który jako pierwszy potrącił zwierzę?

Grzegorz Bujański (mfind)
Ekspert

Witam. Wszystko zależy od okoliczności zdarzenia. Czy na miejscu była policja i sporządziła notatkę? Wskazali sprawcę zdarzenia i została sporządzona dokumentacja zdjęciowa?

Ola
Gość
Witam, jadąc na autostradzie a1 wskoczył mi lis na drogę .Szkoda nie została zgłoszona natychmiastowo. Jedynie dnia następnego zgłosiłam kolizję na a1 i na policję. Zjechałam z a1 uszkodzonym autem na najbliższą stację w celu oględzin (w obawie że jak wyłączę silnik to go nie uruchomie ponieważ auto poprzez awarię chłodnicy zaczęło tracić na mocy) następnie z powrotem wróciłam na a1 w celu zawrócenia i powrotu do domu. Jedyny dowód jaki mamy to paragony z wjazdu i wyjazdu na A1 (w sensie że wjechałam autem całym a wyjechałam uszkodzonym) . Zgłosiłam to pierwszym mailem na a1. Dostałam informację że nie… Więcej »
Grzegorz Bujański (mfind)
Ekspert

Witam. W tym przypadku ciężko będzie udowodnić winę zarządcy dróg. Podstawą do wypłaty odszkodowania byłaby dokumentacja z miejsca zdarzenia. Brak takie dokumentacji znacząco utrudnia sytuację.

Basia
Gość

Dzień dobry,
Jeżeli miałam wypadek z udziałem sarny, mogę pobrać świadczenia ze swojego ubezpieczenia AC, oraz zgłosił do zarządcy drogi i z ich ubezpieczenia pobrać również świadczenia?

Rafał Kalinowski
Ekspert

Dzień dobry, odszkodowanie może Pan pobrać z jednego źródła. Nie może Pan otrzymać odszkodowania z AC i jednocześnie z OC zarządcy drogi.

Basia
Gość

Dlaczego? Są na to jakieś artykuły kodeksu cywilnego?
Mój ubezpieczyciel nie może dochodzić regresu od ubezpieczyciela zarządcy drogi, na której doszło do zdarzenia?

Basia
Gość

Dlaczego nie mogę domagać się roszczeń od zarządcy drogi? Jest na to jakiś art. k.c?

Basia
Gość

Dlaczego nie można? Jest na to jakiś art. k.c.?

Rafał Kalinowski
Ekspert

Na początku zrozumiałem, że chciałaby Pani uzyskać odszkodowanie z dwóch źródeł – z AC i jednocześnie z OC sprawcy, co akurat jest niezgodne z prawem. Zgodnie z art. 8241 par. 1 KC – suma pieniężna wypłacona z tytułu ubezpieczenia nie może być wyższa od poniesionej szkody. Oczywiście jeżeli naprawi Pani pojazd z własnego autocasco, a okaże się, że winnym jest zarządca drogi, to Ubezpieczyciel może zregresować wypłaconą kwotę.

Basia
Gość

Czyli jak już pobrałam ze swojego ubezpieczenia AC świadczenia to mogę zgłosić się o odszkodowanie do zarządcy drogi? (zarządca drogi winny)

Rafał Kalinowski
Ekspert

Nie może Pani otrzymać odszkodowania podwójnie. Najwyżej Pani Ubezpieczyciel będzie mógł pobrać pieniądze od zarządcy drogi (regres). Jeżeli doszłoby do takiego zakończenia sprawy, to nie powinna Pani stracić części zniżek z AC.

Łukasz
Gość

Witam.
Miałem kolizje z dzikiem, droga powiatowa, teren zabudowany. W okolicy dużo lasów, znak o dzikiej zwierzynie jest tylko gdy droga przebiega przez las. Na miejscu była policja. Zgłosiłem się do zarządcy drogi ten przekierował sprawę do swojego ubezpieczyciela. Dostałem negatywną odpowiedź. Ubezpieczyciel powołał się na zdarzenie losowe na które zarządca drogi nie ma żadnego wpływu oraz iż na tym odcinku drogi nie było podobnego zdarzenia. Czy ma sens dalej się odwoływać?

Rafał Kalinowski
Ekspert

Dzień dobry, jeżeli był widoczny znak, który informuje o dzikiej zwierzynie, to może być problem z uzyskaniem odszkodowania, tym bardziej, że pierwsza decyzja Ubezpieczyciela jest negatywna. Czy warto się odwołać? – zawsze można próbować, nic nie zaszkodzi, a być może uda się wywalczyć jakieś pieniądze.

Radek
Gość

Witam. Dziś jadąc rano do pracy drogą krajową pod koła wbiegł mi dzik. Wezwalem policję i spisali notatkę, która będzie do odbioru za parę dni. Nie posiadam AC jak i na odcinku drogi jest ustawiony znak ostrzegawczy przed dzikimi zwierzętami. Tylko dlatego, że jest znak nie mogę starać się o odszkodowanie? Człowiek jedzie zgodnie z przepisami i nie ma wpływu na to, że nagle coś wyskoczy,a oni postawią znak i ręce umywają..

Rafał Kalinowski
Ekspert

Dzień dobry. Niestety w tym przypadku koszt naprawy pojazdu pozostaje po Pana stronie.

Mateusz
Gość

Witam dzisiaj miałem kolizje z sarna na drodze powiatowej gdzie nie było żadnego znaku o zwierzynie leśnej.Na miejsce wezwałem policje która poinformowała mnie ze miałem ową sarne zapakować w bagażnik i autem nie nadający się do dalszej jazdy udać się do domu.A nie zawracać im głowy. Po wielkich żalach zrobili parę zdjęć i być może sporządzą jakąkolwiek notatkę. A i co najlepsze nie zatrzymali mi dowodu za to zdarzenie bo dowód mam tymczasowy gdyż zarejestrowałem auto 3 dni temu. Gdzie mam dzwonić do zarządu dróg? I czy nie będzie później problemów z tym że policja nie zatrzymała mi dowodu?

Rafał Kalinowski
Ekspert

Dzień dobry, w tej sprawie proszę skontaktować się z zarządcą dróg i poprosić o dane z ich polisy. Tak jak widnieje w naszym artykule: „Znak powinien być ustawiony w miejscach, gdzie występuje duża populacja zwierząt i istnieje duże ryzyko wypadku.” Więc może się Pan powołać na taką informację przy zgłaszaniu szkody. Skoro policja nie zabrała dowodu, to oznacza, że auto nadaje się do dalszej jazdy, ale proszę też pamiętać, że musi mieć Pan dowód tymczasowy, aby odebrać stały.

Mateusz
Gość

Złożyłem wniosek o odszkodowanie do zarządu dróg powiatowych i czekam na odpowiedź, nie byli wstanie mi udzielić informacji jak długo to może potrwać. Jak długo w może być rozpatrywany taki wniosek wedle polskiego prawa?

Rafał Kalinowski
Ekspert

Polecam Panu zgłosić się do Zarządcy po numer polisy i samodzielnie zgłosić szkodę do Towarzystwa Ubezpieczeniowego. Jeśli zgłosi Pan szkodę do ubezpieczyciela, to będą mieli 30 dni na wypłatę odszkodowania (chyba, że sprawa będzie zawiła, to maksymalnie do 90 dni).

Arek
Gość

Dzień dobry, w moim przypadku ubezpieczyciel zarządu drogi odmawia wypłaty odszkodowania za zderzenie z dzikim zwierzęciem mimo tego ze znaku ostrzegawczego nie było tłumacząc to za wypadek losowy i brak zaniechania ze strony zarządu dróg gdyż nadleśnictwo nie wystąpiło z informacja o migracji zwierząt.
Czy w takim przypadku mam zwrócić sie do nadlesnictwa?
Policja na miejscu była i wszystko zostało udokumentowane.
Proszę o pomoc.

Rafał Kalinowski
Ekspert

Dzień dobry, tak jak napisane zostało to w naszym artykule: „Warto zaznaczyć, że odpowiedzialność nie musi zawsze leżeć po stronie zarządcy drogi. Winne może też być nadleśnictwo, które nie poinformowało zarządcy o miejscach, w których taki znak powinien stanąć.” – Tak naprawdę mógłby Pan kontaktować się jeszcze z nadleśnictwem w tej sprawie i wysłać do nich pismo ale może być ciężko tutaj coś wywalczyć, możliwe, że jedynym rozwiązaniem będzie skierowanie sprawy na drogę sądową.

Arek
Gość

Bardzo dziękuje ze ekspresową odpowiedz. Jak najbardziej rozważam rozwiązanie tej sprawy na drodze sądowej tylko przeciwko komu mam kierować oskarżenie zarząd dróg, ich ubezpieczyciel czy tez nadleśnictwo? Czy zajmują sie Państwo tego typu sprawami jeśli chodzi o pełnomocnictwo? Chętnie skorzystałbym z oficjalnej pomocy Państwa.

Pozdrawiam serdecznie.

Rafał Kalinowski
Ekspert

Jeśli chodzi o pomoc przy odzyskaniu odszkodowania, to niestety nie jesteśmy w stanie pomóc, nie zajmujemy się takimi sprawami, musiałby Pan ewentualnie znaleźć taką firmę, która pomogłaby wywalczyć kwotę za poniesione straty. Polecałbym najpierw wystosować pismo do nadleśnictwa i oczekiwać na ich odpowiedź w tej sprawie.

Arek
Gość

Bardzo dziękuje za pomoc,
Pozdrawiam.

Monika
Gość

Witam, wczoraj spotkało mnie przykre zdarzenie, jadący z naprzeciwka samochód potrącił sarne, ktora wpadła prosto na szybę i maskę mojego samochodu, kompletnie go niszcząc, na szczęście cudem nikomu nic się nie stało.Kierowca jednak uciekł z miejsca zdarzenia, Na miejscu była Policja, znaki także są. Nie mam AC, a samochód nie nadaje się już do jazdy,
Czy mogę się ubiegać o odszkodowanie ?

Rafał Kalinowski
Ekspert

Dzień dobry, jeżeli sprawca nie zostanie odnaleziony, to nie będzie możliwości uzyskania odszkodowania na naprawę pojazdu. W sytuacji gdyby ta osoba została znaleziona, to mogłaby Pani odzyskać odszkodowanie, którego koszty ostatecznie pokryłby sprawca zdarzenia.

Monika
Gość

a czy jest to 100 procentowo pewne?
na miejscu zdarzenia policja powiedziała mi, że nie będę mogła się ubiegać o takie odszkodowanie.ze sprawcą jest zwierzyna leśna, co nie do końca moim zdaniem jest prawda. To inny kierowca „nie zachował należytej ostrożności” . poza tym czy Policja nie ma obowiązku znaleźć kierującego który spowodował zdarzenie?
uciekł z miejsca zdarzenia, nie udzielając jakiekolwiek pomocy osobom potencjalnie poszkodowanym?

Rafał Kalinowski
Ekspert

Skoro tamten kierowca nie zostałby uznany za winnego tego zdarzenia, to nie będzie możliwości uzyskania odszkodowania, nawet gdyby został znaleziony. Inna sprawa byłaby, gdyby ten kierowca został wskazany jako sprawca.

Monika
Gość

Jeśli kierowca uciekł z miejsca zdarzenia rozbitym samochodem, a Policja nie pofatygowała się żeby delikwenta znaleźć, i sprawdzić czy nie był np pod wpływem.alkoholu i dlatego doszło do zderzenia jego samochodu z sarną, tylko winne jest zwierze, to chyba to też zaniedbanie Policji?
Na mnie sarna „spadła z nieba” , czy dalej winne jest zwierze, czy jednak kierowca który je potrącił?
Wszyscy rozkładają ręce.

Rafał Kalinowski
Ekspert

Jeśli nie zgadza się Pani z ustaleniami policji, to sprawę można skierować do sądu i tam już dochodzić swoich praw.

wpDiscuz