Kalkulator OC i AC - szybki i dokładny
do 76 ofert ubezpieczenia

Porównaj i oszczędź nawet 517 zł na OC
5 minut wypełniania formularza
pełne, wiarygodne porównanie nawet 76 ofert
możliwość zakupu online każdej oferty

  • Proama
  • Link4
  • Liberty
  • PZU
  • Gothaer
  • AXA
  • Aviva
  • Benefia

Zderzenie z dzikim zwierzęciem – kto ponosi odpowiedzialność?

Czasami za zderzenie z dzikim zwierzęciem odpowiedzialność ponosi konkretny człowiek
mfind.pl

Porownywarka ubezpieczen oc i ac - najtansze ubezpieczenie

Do zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt dochodzi całkiem często. W ubiegłym roku policja zanotowała ponad 300 wypadków, których przyczyną był przedmiot lub zwierzę znajdujące się na drodze (w 2014 roku było ich 323, w 2015 – 345). Kolizji, czyli takich zdarzeń, w których człowiek nie ucierpiał, za to zniszczony został samochód, jest kilkakrotnie więcej. Dochodzi do nich najczęściej w nocy na drogach biegnących przez las. Dowiedz się, jakie masz szansę na odszkodowanie i co musisz zrobić, jeśli przytrafi Ci się takie niefortunne zdarzenie.

Kto zapłaci odszkodowanie?

Naprawa zniszczonego samochodu może kosztować nawet kilka tysięcy złotych. Czy w sytuacji potrącenia zwierzęcia kierowca może ubiegać się o odszkodowanie? I od kogo? Zwierzęta nie są przecież ubezpieczone. Sprawa jest skomplikowana, a każdy przypadek jest inny i osobno badany. Wiele tego rodzaju spraw kończy się w sądzie. Odpowiedź na te pytania możemy znaleźć w przepisach, przede wszystkim w Ustawie o drogach publicznych i w… prawie łowieckim.

Winny: zarządca drogi

Pierwszy z dokumentów mówi o odpowiedzialności zarządcy drogi. Jest to istotna informacja, jeżeli uznamy, że nie dopełnił on swoich obowiązków. Trudno zabezpieczyć drogę przed dziko żyjącymi zwierzętami – ogrodzenia, które mogą powstrzymać jelenia, sarnę, czy dzika ustawiane są jedynie wzdłuż autostrad i niektórych dróg ekspresowych. Ale już znak drogowy A-18b „zwierzęta dzikie”, bądź jego brak, może być ważną przesłanką w walce o odszkodowanie. Wszystko jednak zależy od okoliczności.

Znak powinien być ustawiony w miejscach, gdzie występuje duża populacja zwierząt i istnieje duże ryzyko wypadku. W 2003 roku sąd nakazał warszawskiemu ZDM wypłatę wysokiego odszkodowania kobiecie, która została ranna w zderzeniu jej auta z łosiem. Powód? Brak znaku ostrzegawczego. Jednak orzecznictwo nie jest jednolite – sąd w Piotrkowie Trybunalskim rok temu odmówił odszkodowania właścicielowi samochodu rozbitego po kolizji z sarną, tłumacząc że wtargnięcie zwierzęcia na jezdnię było nagłe i żaden znak czy ograniczenie prędkości nie uchroniłoby kierowcy przed zderzeniem.

Warto zaznaczyć, że odpowiedzialność nie musi zawsze leżeć po stronie zarządcy drogi. Winne może też być nadleśnictwo, które nie poinformowało zarządcy o miejscach, w których taki znak powinien stanąć.

Sprawy nie ułatwiają niestety zakłady ubezpieczeniowe. Jak przyznaje Rzecznik Ubezpieczonych, przerzucają one na poszkodowanego obowiązek udowodnienia winy zarządcy drogi, jeżeli już odszkodowanie ma zostać wypłacone z jego OC. Dlatego w razie wypadku kierowca powinien zadbać o dowody: zdjęcia z miejsca zdarzenia, także pokazujące brak znaków, zeznania świadków, notatkę policyjną, ale też informacje o wcześniejszych wypadkach z udziałem zwierząt w tej okolicy.

Winne: koło łowieckie

Co innego, jeżeli dzika zwierzyna przebiega drogę, szukając wody lub pożywienia, a co innego, gdy ucieka przed strzelbami myśliwych. Tutaj o wskazanie “winnego” wypadku jest znacznie łatwiej. Z odpowiednim roszczeniem można zwrócić się do organizatora polowania. Tym bardziej, że w prawie łowieckim znajduje się przepis obligujący członków Polskiego Związku Łowieckiego do zawierania ubezpieczeń OC w zakresie czynności związanych z polowaniami lub gospodarką łowiecką.

Bez zmartwień z autocasco

Przed kłopotami możesz jednak uchronić się samemu wykupując ubezpieczenie AC. Większość polis autocasco przewiduje wypłatę odszkodowania za zderzenie z dzikim zwierzęciem. Warto jednak dopytać o to kupując ubezpieczenie albo zajrzeć do ogólnych warunków ubezpieczenia (OWU).

Czytaj także: Ubezpieczenie AC – 8 pułapek, które grożą marnym odszkodowaniem

Odszkodowanie z NNW

Do tej pory zwracaliśmy uwagę na uszkodzony samochód. Tymczasem przy dużej prędkości dochodzi często do wypadków, w których giną lub ranne zostają osoby podróżujące autem. W tym wypadku odszkodowanie gwarantować będzie standardowe ubezpieczenie NNW.

Czytaj także: Co to jest ubezpieczenie NNW, czyli ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków?

Nie ruszać potrąconego

Na koniec jeszcze jedna rada dotycząca potrącenia dzikiej zwierzyny. Aby uniknąć wielu wątpliwości i kłopotów z wypłatą odszkodowania, pamiętaj, żeby na miejscu kolizji nie ruszać rannego lub martwego zwierzęcia. Najlepiej poczekać do przyjazdu odpowiednich służb.

Podsumowanie

  • Kupując autocasco upewnij się, że polisa obejmuje przypadki zderzenia ze zwierzęciem.
  • Jeżeli masz tylko OC, o odszkodowanie może być bardzo trudno, chyba że udowodnisz zaniedbanie zarządcy drogi, nadleśnictwa, lub koła łowieckiego.
  • Po zderzeniu ze zwierzęciem najlepiej wezwać policję, zrobić zdjęcia miejsca wypadku i zadbać o wszelkie dowody, które mogą okazać się potrzebne.

Radiowiec, poranny budzący w Radiu Plus, a do tego człowiek rozlicznych zainteresowań - prywatnie dzieli czas między dzieci, dobrą prozę, teatr i oglądanie piłki nożnej (okazjonalnie tenisa), zawodowo - oprócz budzenia, interesuje się tym, jak wielki biznes i polityka wpływa na nas, małych konsumentów.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Zderzenie z dzikim zwierzęciem – kto ponosi odpowiedzialność?"

avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy
Sebastian
Gość
Witam, mam pytanie odnośnie kolizji z udziałem zwierzyny. Otóż czy mając samo ubezpieczenie OC, możemy starać się o odszkodowanie, jezeli inny uczestnik ruchu uderzył w owego dzika a ten odbijając się uszkodził drugie auto. Czy uczestnik drugiego samochodu, może nazywać się poszkodowanym w danej sytuacji i może wystąpić do ubezpieczyciela o odszkodowanie? Dodam że, zdarzenie miało miejsce na drodze gdzie wcześniej znajdował się znak ostrzegawczy. Samochód drugi o którym mowa to samochód ciężarowy, który widząc zbliżające się dziki zaczął wyhamowywać, lecz jadące z naprzeciwka rozpędzone auto uderzyło w zwierzę a to odbiło się w samochód ciężarowy, dokonując ogromnych szkód, nie… Więcej »
Maciej Putrzyński
Ekspert

Dzień dobry

wszystko zależy od okoliczności zdarzenia. Według opisu, który Pan zamieścił śmiem twierdzić, że odpowiedzialność leży po stronie kierowcy, który nie zachował należytej ostrożności i doprowadził do zderzenia z dzikiem. Czy na miejscu była policja, która udokumentowała przebieg zdarzeń?

Pozdrawiam

Sebastian
Gość

Dziękuję za odpowiedź. Tak na miejscu zdarzenia była policja, która udokumentowała całe zdarzenie, jest do tego świadek zdarzenia i kompleksowe zdjęcia wykonane przez firmę holownicza.

Maciej Putrzyński
Ekspert

Czy treść notatki obarcza winą drugiego kierowcę? Czy został wskazany winny zdarzenia? Jeśli tak, to proszę się zgłosić do ubezpieczyciela sprawcy.

Pozdrawiam

Stefan
Gość

Witam !
Ostanio miałem zdarzenie z sarna, nadleśnictwo odpowiedziało, że nie ponosza odowiedzialności. Próbować do zarządcy drogi ?

Maciej Putrzyński
Ekspert

Dzień dobry

czy zdarzenie zostało udokumentowane? Czy był na drodze znak ostrzegawczy? Może Pan jak najbardziej próbować, tylko szkodę trzeba dobrze udokumentować.

Pozdrawiam

arek
Gość

witam. jadąc drogą powiatową wybiegł mi zając uszkadzając przód auta, znaku „dzika zwierzyna nie ma”, policji nie wzywałem bo owy „szkodnik wstał i pobiegł dalej zanim z auta wysiadłem. wec czy w takiej sytuacji mam szanse ubiegać sie o odzkodowanie jeśli tak to od kogo?

Maciej Putrzyński
Ekspert

Dzień dobry

bez jakiejkolwiek dokumentacji zdarzenia będzie bardzo ciężko uzyskać odszkodowanie, ale może Pan spróbować zgłosić się do zarządcy drogi z roszczeniem, dokładnie je opisując.

Pozdrawiam

wpDiscuz