Garść przepisów

Mogłoby się wydawać, że sprawca zdarzenia zawsze będzie ponosił odpowiedzialność za swoje zachowanie. Tak jednak nie jest, szczególnie jeśli poszkodowany aktywnie uczestniczył w całym zdarzeniu. Zgodnie z art. 362 kodeksu cywilnego jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.

W związku z powyższym odszkodowanie z tytułu jakiegokolwiek wypadku, do którego powstania Ty jako poszkodowany przyczynisz się choćby pośrednio, może być zgodnie z prawem zmniejszone, a w niektórych sytuacjach nawet nie wypłacone. Oczywiście wszystko zależy od tego, w jakim stopniu Twoje zachowanie przyczyniło się do powstania szkody – im większy Twój udział w zdarzeniu, tym mniejsza kwota z ubezpieczenia.

Czytaj także: Obrażenia w wypadku? Zdobądź odszkodowanie z OC sprawcy metodą 3 kroków

W jakich sytuacjach poszkodowani przyczyniają się do szkody?

Poniżej przedstawiamy trzy przykłady zachowań poszkodowanych, które mogą zostać uznane za przyczynienie się do szkody. Oczywiście katalog tych sytuacji jest niewyczerpany.

  1. Przekroczenie prędkości

Kwestia przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody to dla prawników temat rzeka, przy czym sądy orzekają w tym zakresie zaskakująco często. Przykładowo w wyroku z dnia 17 kwietnia 2008 r. (sygn. akt I C 50/07) Sąd Najwyższy stwierdził, że zwykłe przekroczenie prędkości na drodze może być uznawane jako przyczynienie się do powstania szkody, a co za tym idzie, za uzasadnienie obniżenia należnego odszkodowania.

Sprawa dotyczyła kolizji drogowej z udziałem samochodu prowadzonego przez pana Kazimierza. Tego dnia jechał on jak zwykle do pracy, główną drogą, poruszając się z prędkością między 70 a 80 km/h. Z posesji znajdującej się na obszarze zabudowanym wyjeżdżał pojazd marki Rover kierowany przez pana Adama, nie ustępując pierwszeństwa jadącemu drogą główną panu Kazimierzowi. Wyjazd z tej posesji był obsadzony żywopłotem. Kierujący Roverem przekroczył krawędź jezdni, aby włączyć się do ruchu. Pan Kazimierz, widząc wyjeżdżający samochód gwałtownie skręcił, zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. Samochód pana Kazimierza został całkowicie rozbity, a on sam doznal obrażeń. Sąd w tym przypadku uznał, że jazda z nadmierną prędkością stanowiła jedną z przyczyn wypadku. Ostatecznie stopień przyczynienia się poszkodowanego do wypadku został ustalony na 25%, co w ostateczności dało odszkodowanie dla pana Kazimierza w wysokości 7 400 zł.

  1. Jazda z pijanym kierowcą

W wyroku z dnia 7 grudnia 1985 r. (sygn. akt IV CR 398/85) Sąd Najwyższy zauważa, że współudział poszkodowanego w spożywaniu alkoholu i następnie podjęcie decyzji jazdy z nietrzeźwym kierowcą, który z powodu swego stanu doprowadził do wypadku, w którym ucierpiał pasażer, będzie uzasadniać przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody.

Sprawa dotyczyła pana Czesława, który wsiadł do samochodu z nietrzeźwym kierowcą. W dniu wypadku pił on alkohol razem ze sprawcą wypadku, panem Tadeuszem. Pan Czesław był z zawodu cieślą i zamierzał wyjechać do pracy do Libii. Niestety stracił życie podczas kolizji drogowej spowodowanej przez pijanego kolegę, a jego najbliższa rodzina otrzymała o połowę niższe odszkodowanie. Sąd zmniejszył stopień przyczynienia poszkodowanego do 30%, ale utrzymał pogląd, że jazda z nietrzeźwym kierowcą poprzedzona wspólnym piciem alkoholu miała wpływ na wypadek.

Jak widzisz, jazda w charakterze pasażera nie zawsze uprawnia do pełnego odszkodowania, nawet jeśli Twoje obrażenia powypadkowe będą bardzo rozległe. Co więcej, nie musisz znajdować się w stanie po spożyciu alkoholu, wystarczy, że miałeś świadomość, iż kierowca jest pijany – dla ubezpieczyciela będzie to wiadomość pozwalająca na obniżenie odszkodowania.

  1. Brak włączonych świateł podczas jazdy

Pan Czesław doznał poważnych obrażeń ciała w wyniku czołowego zderzenia prowadzonego przez niego motoroweru „Komar” z motocyklem „WSK” kierowanym przez pana Zbigniewa. Jak się okazało, widocznośc była słaba a światła motoroweru pana Czesława w ogóle nie były zapalone. Właściwe oświetlenie ma szczególne znaczenie właśnie w odniesieniu do pojazdów jednośladowych, a więc motocykli i motorowerów, które ze względu na ich budowę trudniej jest dostrzec. Okazało się, że przez zwykłe zapomnienie Pan Czesław nie otrzymał tak wysokiego odszkodowania, jakie należałoby mu się, gdyby pamiętał o światłach – sąd ustalił stopień przyczynienia się poszkodowanego do wypadku na 20%.

Przyczynienie się poszkodowanego do szkody a prawo ubezpieczeniowe

W praktyce przyczynienie się do szkody może polegać na tym, że kierowca decyduje się na kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu lub celowo przekracza dozwoloną w danym miejscu prędkość. Co prawda nie musi on mieć zamiaru spowodowania wypadku, jednak przyjmuje się, że powinien mieć świadomość przykrych konsekwencji takiego zachowania.

Ubezpieczyciele bardzo często zwracają szczególną uwagę na to, czy uprawniony do odszkodowania przyczynił się do wypadku. Jeśli tylko uznają, że tak, wówczas wysokość wypłacanego odszkodowania jest dużo mniejsza, niż gdyby poszkodowany był zupełnie niewinny. Firmy ubezpieczeniowe rozróżniają przy tym dwie formy przyczynienia:

  1. Przyczynienie się do powstania szkody w ogóle – np. wtedy, gdy poszkodowany wymusza pierwszeństwo przejazdu i na skutek tego dochodzi do wypadku z innym uczestnikiem ruchu drogowego.
  2. Przyczynienie się do zwiększenia rozmiarów szkody – np. brak zapiętych pasów w samochodzie powoduje poważny uraz kierowcy podczas wypadku, który spowodowany został przez innego użytkownika ruchu drogowego.

Z drugiej strony nie każde zachowanie poszkodowanego prowadzące do powstania czy zwiększenia rozmiarów szkody może być uznawane za przyczynienie. Jak zaznaczył bowiem Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 lutego 1955 r. (sygn. akt II CR 1086/54), nie można przypisywać przyczynienia się osobie, która działa z pobudek zasługujących na społeczną aprobatę np. z chęci ratowania życia drugiemu lub ratowania zagrożonego mienia. Tym samym jeśli poszkodowany w wypadku kierowca celowo uderzył w inny samochód lub w barierkę, aby nie przejechać człowieka, który upadł na jezdni, to o przyczynieniu nie może być w ogóle mowy, pomimo iż winę za zdarzenie ponosi kierujący pojazdem.

Aby przyczynienie mogło wpłynąć na prawo do odszkodowania i jego wysokość, niezbędne jest ustalenie związku przyczynowego pomiędzy zachowaniem poszkodowanego a powstałą szkodą. Jeśli związek taki istnieje, to można obniżyć odszkodowanie, jeśli go nie ma, przyczynienie w ogóle się nie pojawia. Niestety w praktyce wielu ubezpieczycieli nie bada tego rodzaju związku, skupia się jedynie na nagannym zachowaniu poszkodowanego uznając, że jest to wystarczająca przesłanka do obniżenia odszkodowania albo odmowy jego wypłacenia. Takie postępowanie jest jednak błędne.

Jako poszkodowany nie musisz udowadniać swojej niewinności. Obowiązek wykazania  tego, że przyczyniłeś się do szkody ciąży na ubezpieczycielu. Pamiętaj także, że przyczynienie z mocy prawa znajduje zastosowanie wyłącznie do ubezpieczeń od odpowiedzialności cywilnej, a w przypadku innych polis takich jak AC czy NNW pojawi się tylko wtedy, gdy w zawartej umowie będzie odpowiedni zapis. W praktyce niewielu ubezpieczycieli decyduje się na tzw. klauzulę przyczynienia w polisach innych niż OC.

Czytaj także: Zadośćuczynienie z OC sprawcy. Jak walczyć o duże pieniądze po wypadku?