Niskie temperatury, różnice wysokości, czy wysokie opady śniegu. Te zmienne warunki klimatyczne mają ogromy wpływ na eksploatację naszego samochodu. Jak przygotować samochód do jazdy w góry?

Zanim przekręcimy kluczyki i ruszymy na ferie czy upragniony narciarski wyjazd sprawdźmy stan techniczny naszego samochodu. Poinformujmy pracownika warsztatu, że jedziemy w długą zimową trasę. Podczas przeglądu powinien on zwrócić on uwagę na te części samochodu, które są mocno eksploatowane podczas takich podróży.

My sami natomiast miejmy świadomość o podstawach. Po pierwsze ważna jest jakość i funkcjonalność opon zimowych. Już przy wymianie sezonowej warto sprawdzić wysokość bieżnika oraz wiek opon. Producenci przewidują możliwość użytkowania opon nawet do 10 lat. Najważniejszy jednak jest ich rzeczywisty stan techniczny! Po 5, 6 latach użytkowania znacząco wzrasta ryzyko zużycia i uszkodzenia.

Wielu kierowców uważa, że samo posiadanie opony zimowej zapewni bezpieczeństwo. Niestety jest to złudne przekonanie. Zimą, im wyższa wysokość bieżnika tym lepiej opona sprawuje się przy zaśnieżonych warunkach. Jej przyczepność bowiem jest dużo większa. Norma użytkowa wynosi od 3 do 7 mm wysokości bieżnika.

Kolejnym elementem, na który warto zwrócić uwagę jadąc w góry  to sprawny akumulator. W górach minusowe temperatury powodują drastycznie niższą sprawność akumulatora. Przed wyjazdem sprawdźmy też obowiązkowe zaopatrzenie samochodu. Każdy kierowca powinien mieć trójkąt ostrzegawczy i gaśnicę. Dobrze też mieć żarówki na wymianę i apteczkę.

Czy jadąc w góry potrzebujemy dodatkowego wyposażenia?

Co warto  mieć jeszcze w samochodzie? Gdzie i jak używać łańcuchów przeciwślizgowych?

Zimą istnieje większe ryzyko wypadku, czy kolizji. Przy wpadnięciu w zaspę śnieżną lina holownicza pozwoli nam na wyciągnięcie samochodu i holowanie podczas awarii. Przyda się też saperka. Ułatwi odkopanie zasypanego samochodu. Zawsze też możemy wezwać dodatkową pomoc assisatnce za granicą jeśli takie ubezpieczenie posiadamy. Dobre to sprawdzić przed wyjazdem i nie narażać się na przykre niespodzianki (holowanie w Austrii, bez assistance może nas kosztować od kilkaset do kilku tysięcy euro).

W zimowych górskim kurorcie natomiast, dobrze zapewnić jest zadaszony parking dla naszego samochodu. Jeżeli nie ma takiej możliwości, to warto mieć na wyposażeniu kilka dodatkowych akcesoriów. Przyda się szczotka do odśnieżania, skrobaczka do szyb. Na przymarznięte drzwi, czy zamki przydatny okaże się odmrażacz. Miejmy go przy sobie.

Łańcuchy na koła –  kiedy potrzebne?

Jadąc w bardziej zaśnieżone rejony górskie warto mieć ze sobą łańcuchy przeciwślizgowe na koła.  Istnieje kilka rodzajów łańcuchów. Różnią się one sposobem montażu i materiałem z którego są wykonane. Zwiększają one przyczepność do jezdni oraz ułatwiają poruszanie się po zmiennej wysokości.

Przed założeniem łańcuchów przeciwślizgowych w pierwszej kolejności należy zapoznać się z instrukcją obsługi producenta. Każdy producent ma swoje zalecenia co do sposobu montażu.

Przy samochodach z osią napędową na przód łańcuchy zakładamy na przednie koła. Na tył na tylnie. Przy napędzie na cztery koła zależy to od wymagań producenta samochodu. Dla przykładu producent audi Q7 zaleca montaż łańcuchów na tylnią oś napędową.

Jak założyć łańcuchy na koła?

Sama czynność zakładania łańcuchów jest prosta i zajmie nam parę minut. Warto jednak spróbować założyć łańcuchy wcześniej, w neutralnych warunkach, a nie na oblodzonej drodze, bo pierwszy raz jak wiadomo, zawsze jest najtrudniejszy.

Warto pamiętać o kilku zasadach:

  • Nadkole ma być wyczyszczone ze śniegu
  • Przeplatamy linkę stalową pod koła i zaczepiamy.
  • Sprawdzamy zapięcie. Spinamy. Linka stalowa ma być za kołem. Dzięki temu opona nie ulegnie uszkodzeniu.
  • Po 50 lub 100 metrach przejechanej drogi sprawdzamy, czy jest luz pomiędzy łańcuchem, a oponą. Powstały luz spinamy! Wszystko robimy  po to, aby nie uszkodzić układu jezdnego naszego samochodu!

Pamiętajmy, że użytkowanie łańcuchów przeciwślizgowych trzeba dostosować do przepisów i warunków na drodze! Łańcuchów używamy tylko przy mocno zaśnieżonych i oblodzonych drogach.

Jazda samochodem w łańcuchach wymaga większego wyczucia i zachowania płynności jazdy. Przy częstym hamowaniu lub zmianach prędkości narażamy swoje bezpieczeństwo i uszkodzenie swojego samochodu.

Co warto wiedzieć o przepisach ruchu drogowego dotyczącego łańcuchów przeciwślizgowych? W których krajach jest obowiązek posiadania łańcuchów?

W Polsce o zastosowaniu łańcuchów w warunkach zimowych tzn. na mocno oblodzonych lub zaśnieżonych jezdniach informują nas poszczególne znaki drogowe. Znaki i sygnały obowiązujące w ruchu drogowym określa rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. (Dz. U. Nr 170 poz. 1393, z późn. zm.) Znaki drogowe wskazujące na zastosowanie łańcuchów to C-18 – znak nakazu używania łańcuchów przeciwślizgowych, C-19 – koniec nakazu używania łańcuchów przeciwślizgowych oraz znak A32 – który wskazuje na oszronienie jezdni. Przy jeździe w łańcuchach dopuszczalna prędkość jazdy to 50 km na godzinę. Znaki te mogą występować w rejonach, gdzie występują duże opady śniegu.

Co na temat łańcuchów śniegowych mówią przepisy ruchu drogowego w  krajach europejskich?

Każdy kraj ma swoje przepisy. Podróżując warto zapoznać się z regulacjami danego kraju. Dla przykładu jadąc samochodem osobowym w Austrii nie ma obowiązku posiadania łańcuchów przeciwślizgowych. Pomimo to, zaleca się aby je mieć. Na wielu austriackich drogach występują znaki z nakazem założenia łańcuchów śniegowych, a austriackie służby drogowe je egzekwują. Na niektórych odcinkach przepuszczane są tylko samochody z założonymi łańcuchami. Wymagane są łańcuchy z normą O-Norm 5117. Kiedy jedziemy do Austrii warto zwrócić na to uwagę.

W Norwegii jest obowiązek posiadania na wyposażeniu łańcuchów w sezonie zimowym. Daty sezonu zimowego określone są w zależności od regionu. Jadąc przez Niemcy o nakazie używania łańcuchów śniegowych poinformują nas również odpowiednie znaki drogowe. Wybierając się w Słowackie Tatry możemy użyć łańcuchów w przypadku w mocno zaśnieżonych lub oblodzonych dróg. W Szwajcarii natomiast o nakazie poinformują nas znak „obowiązkowe łańcuchy przeciwśnieżne”.

Ile kosztują łańcuchy na koła?

Koszt waha się od kilkudziesięciu złotych za sztukę, ale komplet łańcuchów z samozapinaczem może też kosztować ponad 1000 zł. Warto zadbać o to wcześniej, bo koszt łańcuchów zakupionych za granicą, w rejonie, w którym poruszanie się bez nich jest utrudnione, może być nawet dwukrotnie wyższy.

Ubezpieczenie to podstawa!

Ostatnim elementem bardzo istotnym z punktu widzenia bezpieczeństwa jest oczywiście ubezpieczenie. OC to podstawa, warto także mieć Assistance czy AC. Jeśli wyjeżdżamy za granicę, powinniśmy posiadać także polisę turystyczną, która może uratować nasze finanse w razie nieprzewidzianych okoliczności. Taka polisa gwarantuje koszty leczenia, a także zapewnia wsparcie w razie innych problemów. Koszt polis turystycznych zaczyna się już od kilku złotych dziennie i jest niewspółmiernie niski jeśli porównamy go choćby z kosztem pojedynczej wizyty lekarskiej za granicą, nie mówiąc już o poważniejszym wypadku.