Kalkulator OC i AC - szybki i dokładny
do 76 ofert ubezpieczenia

Porównaj i oszczędź nawet 517 zł na OC
5 minut wypełniania formularza
pełne, wiarygodne porównanie nawet 76 ofert
możliwość zakupu online każdej oferty

  • Proama
  • Link4
  • Liberty
  • PZU
  • Gothaer
  • AXA
  • Aviva
  • Benefia

Na polskich drogach znów więcej wypadków. Ubezpieczyciele pokryją koszty wyższymi składkami OC?

więcej wypadków = wyższe koszty
mfind.pl

W 2015 r. mieliśmy się z czego cieszyć. Na naszych drogach doszło wówczas do rekordowo małej liczby wypadków samochodowych. Zginęło wówczas dużo mniej osób. Należy nadmienić, że obecnie po naszych drogach porusza się ponad trzy razy więcej pojazdów mechanicznych niż dwadzieścia lat temu. Obecnie liczba zarejestrowanych pojazdów silnikowych grubo przekroczyła już 26 mln. Dla porównania, w 1994 roku na terenie Polski zarejestrowanych było ponad 10 mln pojazdów silnikowych. Wówczas doszło do 53 647 wypadków drogowych, w których śmierć poniosły 6 744 osoby a 64 573 zostały ranne. Widać zatem wyraźnie, że na przestrzeni dekady znacząco wzrosła liczba użytkowników dróg, ale także poprawił się poziom bezpieczeństwa, bo według policyjnych statystyk w 2015 r., liczba wypadków sięgała 32 701. Zginęły w nich 2 904 osoby, a 39 457 zostało rannych. 

Polska w ogonie Europy? 

Mimo rekordowo bezpiecznego 2015 r., na polskich drogach zginęło więcej osób niż w innych krajach Unii Europejskiej. Według statystyk wciąż odstajemy od średniej krajów wspólnoty. Podczas gdy w krajach UE w 2015 r na drogach zginęło średnio 51,5 osób na milion mieszkańców, średnia naszego kraju wynosiła 77 ofiar śmiertelnych na milion mieszkańców. Polska nie jest jednak na szarym końcu niechlubnych statystyk. Jeszcze więcej zabitych na milion mieszkańców odnotowano w Bułgarii (95), Chorwacji (82), na Łotwie (94), Litwie (82)  i w Rumunii (95). Z kolei najbezpieczniej w 2015 r. było na drogach Szwecji (27 ofiar śmiertelnych na milion mieszkańców), Wielkiej Brytanii (29), Holandii (28) i Malty (26).

Z cząstkowych analiz policji wynika, że w 2016 r. liczba wypadków i kolizji w Polsce znacząco wzrosła. Przybyło też ofiar śmiertelnych i rannych w porównaniu do roku 2015.

Jak wynika ze statystyk Komendy Głównej Policji, do końca października doszło w naszym kraju do 28 tys. wypadków drogowych. Jest to wzrost w stosunku do roku ubiegłego o niemal 3 proc. Niestety większa liczba wypadów wpłynęła na wzrost liczby ofiar śmiertelnych. Do końca października na naszych drogach zginęło już ponad 2,4 tys. osób. 

Więcej wypadków na drogach – politycy podjęli działania 

Trzeba przyznać, że funkcjonariusze policji od lat prowadzą działania prewencyjne mające na celu zwiększenie poziomu bezpieczeństwa na polskich drogach. Policjanci nie tylko czuwają przy trasach, ale także prowadzą szkolenia dla kierowców, coroczne akcje, podczas których kontrole drogowe są wzmożone (np. akcja znicz), ale mają również do dyspozycji lepszy niż kiedyś sprzęt.

Zdaniem policjantów, na zwiększenie poziomu bezpieczeństwa ma wpływ coraz większa liczba urządzeń do kontroli m.in. prędkości czy trzeźwości. Funkcjonariusze oceniają, że uległa też poprawie świadomość polskich kierowców oraz kultura jazdy.

Na przestrzeni ostatnich dwóch dekad, swoje trzy grosze do poprawy stanu bezpieczeństwa na drogach dorzucili również politycy różnych partii. Oto kilka przykładów.

W 2014 r. weszły w życie przepisy, które nakazują pieszym obowiązek noszenia elementów odblaskowych, jeśli poruszają się po zmierzchu po drodze poza obszarem zabudowanym. Policjanci uczulają jednak, że warto mieć elementy odblaskowe, nawet jeśli poruszamy się po terenie zabudowanym.

Od połowy 2015 r. kierowcy, którzy zostaną przyłapani na „podwójnym gazie” podlegają ostrzejszym karom. Jeśli okaże się, że zawartość alkoholu we krwi takiego kierowcy wynosi od 0,2 do 0,5 promila – grozi mu zakaz prowadzenia pojazdów i m.in. do 30 dni aresztu. Jeśli stężenie alkoholu będzie wyższe i przekroczy 0,5 promila, kierowca może trafić za kratki nawet na dwa lata.

Ponadto, w życie weszły przepisy dotyczące dozwolonej prędkości. Każdy, kto w terenie zabudowanym przekroczy dozwoloną prędkość o 50 km/h straci prawo jazdy na trzy miesiące. Jeśli mimo tego, wsiądzie za kółko i zostanie złapany, straci uprawnienia do kierowania na pół roku. Niesubordynowani kierowcy, którzy mimo braku dokumentu będą jeździć po drogach mogą stracić dokument bezterminowo na mocy decyzji starosty. Jeśli tak się stanie, muszą na nowo podchodzić do egzaminu na prawo jazdy. Co więcej, od połowy maja 2015 r. za to przestępstwo kierowcy mogą trafić nawet na dwa lata do więzienia. 

Jeszcze bardziej surowych kar dla kierowców prowadzących po alkoholu lub narkotykach zażądał rząd PiS. Jeśli pod wpływem substancji odurzających, kierowca doprowadzi do wypadku ze skutkiem śmiertelnym lub ofiara poniesie ciężki uszczerbek na zdrowiu, sprawca trafi do więzienia nawet na pięć lat. Kto złamie sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, trafi do więzienia na trzy lata bez możliwości warunkowego zawieszenia kary. 

To jednak nie wszystko. Na prośbę MSWiA, funkcjonariusze zaostrzyli w sierpniu tego roku taryfikatory mandatowe. W taryfikatorze znalazły się też nowe przewinienia, których do tej pory nie było. Mandat i punkty karne może dostać m.in. za jazdę po chodniku i pasach czy wyprzedzanie z niewłaściwej strony. 

Wątpliwości kierowców i policjantów budziło natomiast zlikwidowanie większości fotoradarów stojących przy drogach. W ocenie funkcjonariuszy, był to doskonały straszak na „kierowców lubiących mocno wdepnąć w gaz”. Przy czym warto pamiętać, że przepisy dotyczące fotoradarów (tych, które zostają przy drogach) są w Polsce o wiele mniej restrykcyjne niż na Zachodzie. Dla przykładu za wrzucenie mapy fotoradarów do Internetu w naszym kraju możemy liczyć na wyrazy uznania ze strony pozostałych użytkowników dróg, a w Szwajcarii za wrzucenie do sieci mapy z fotoradarami można zapłacić ok. 10 tys. franków kary. 

Wysokie koszty wypadków drogowych 

Jak widać aktywne działania polityków nie przełożyły się niestety na poprawę bezpieczeństwa na naszych drogach. A wypadki drogowe pociągają za sobą gigantyczne koszty.

Według szacunków Banku Światowego, nasz kraj na wypadkach drogowych traci kilkadziesiąt miliardów złotych. Zdaniem ekspertów BŚ, koszty związane z wypadkami drogowymi pochłaniają nawet 2 proc. PKB.  Z kolei dane Krajowej Rady Bezpieczeństwa ruchu Drogowego wyraźnie pokazują, że dwa lata temu (2014 r.), w wyniku kolizji drogowych i wypadków nasz kraj poniósł 48,6 mld zł strat.  To jednak nie wszystko. Na podobne wyliczenia pokusiła się Komisja Europejska, która chciała sprawdzić, jakie koszty na terenie Wspólnoty generują wypadki drogowe.  Według szacunków unijnych urzędników, koszty społeczne (związane z rehabilitacją, opieką zdrowotną, szkody materialne itp.) rannych i ofiar śmiertelnych na drogach wynoszą co najmniej 100 mld euro.

Ubezpieczyciele podniosą ceny polis?

Wysokie koszty związane są także w wypłatą odszkodowań. W 2013 r. średnie europejskie koszty z tym związane sięgały 15 970 euro, podczas gdy rok wcześniej wynosiły 15 540 euro.  Według badań ekspertów, koszty związane z wypłatą odszkodowań w latach 2008 – 2013 wzrosły średnio o 20 proc.

– Większa liczba wypadków to większe koszty dla ubezpieczycieli, którzy są odpowiedzialni za likwidację powstałych szkód. Konieczność posiadania odpowiednich rezerw na wypłaty odszkodowań i rosnąca liczba wypłat odszkodowań może jak najbardziej przyczynić się do wzrostu cen za składki OC – potwierdza Łukasz, ekspert mfind.

W Polsce wysokość odszkodowania wciąż bardzo różna. Kwoty mogą sięgać 10 tys. zł jak również 100 tys. zł. Jednak ubezpieczyciele już zapowiadają w związku z tym podniesienie cen polis OC. Trzeba jednak przyznać, że przez ostatnie kilka lat, te były bardzo niskie. Przyczyny podwyżki nie należy tylko upatrywać w większej liczbie wypadków drogowych, ale również, a może i przede wszystkim, w ogromnych stratach finansowych towarzystw ubezpieczeniowych. 

 

Podsumowanie

  1. Rośnie liczba wypadków drogowych. Mimo spokojniejszego 2015 r. i licznych działań prewencyjnych, już w październiku tego roku było ich więcej o 3 proc. w stosunku do ubiegłego roku. 
  2. Jesteśmy w ogonie Unii Europejskiej, jeśli chodzi o bezpieczeństwo na drogach. 
  3. Straty finansowe w wyniku wypadków drogowych sięgają kilkudziesięciu miliardów zł. 
  4. Rosną koszty związane z wypłatą odszkodowań. Ubezpieczyciele na pewno biorą to pod uwagę w związku z podwyżkami OC. 

Dziennikarka prasowa i radiowa, redaktor, obecnie w Dzienniku Gazecie Prawnej. Pisze o sprawach społecznych i gospodarczych. Zajmuje się również tematyką konsumencką i społeczną. Była dziennikarką Polskiego Radia w Katowicach i Gazety Wyborczej. Przez kilka lat współpracowała również z Polskim Radiem w Warszawie (IAR, Program 1, Trójka). Skończyła filologię rosyjską z językiem angielskim na UwB oraz podyplomowe studia z komunikacji perswazyjnej na Uniwersytecie Śląskim.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Na polskich drogach znów więcej wypadków. Ubezpieczyciele pokryją koszty wyższymi składkami OC?"

avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy
Kowalski z prawej strony Wisły
Gość
Kowalski z prawej strony Wisły

Ubezpieczyciele robią sobie jaja z likwidacji szkód szczególnie PZU -przykład szkody mojej koleżanki sprawca nie wyhamował uderzył w tył peugota 407 z 2007r pęknięty zderzak , malowanie -wycena pajaca z pzu kosztorys 108zł i tyle wypłacili odwołania mają gdzieś, tylko Sąd a ona nie miała z tym do czynienia i się obawia kosztów
Cała prawda o polskich ubezpieczycielach, banda i tyle

wpDiscuz