Do obiadu wypiłeś lampkę wina, po czym wsiadłeś za kółko. Pech chciał, że po chwili zostajesz zatrzymany do kontroli drogowej. Myślisz sobie, że odmawiając badania alkomatem, zyskujesz trochę czasu, ponieważ do momentu poddania się badaniu krwi, procenty zdążą wyparować, a Ty unikniesz ewentualnej kary. Musisz jednak wiedzieć, że się mylisz. I to bardzo!

Kontrola trzeźwości: poddać się czy nie poddać?

To o czym, jako kierowcy musimy pamiętać, to fakt, że nawet jeśli odmówimy przeprowadzenia badania na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, badania trzeźwości i tak nie unikniemy. W świetle przepisów, gdy odmówimy badania trzeźwości alkomatem, jesteśmy zobowiązani poddać się laboratoryjnemu badaniu krwi, którego wyników nie będziemy już w stanie podważyć. A artykule 129i pkt 2. znajdziemy zapis, że:

„Badanie w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu przeprowadza się przy użyciu urządzeń elektronicznych dokonujących pomiaru stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu.

Przepisu ust. 1 nie stosuje się, jeżeli stan osoby podlegającej badaniu uniemożliwia jego przeprowadzenie urządzeniem elektronicznym lub osoba ta odmawia poddania się takiemu badaniu. W takim przypadku ustalenie zawartości w organizmie alkoholu następuje na podstawie badania krwi lub moczu”.

Odmowa badania alkomatem: zatrzymanie prawa jazdy

Odmowa badania alkomatem może mieć swoje nieprzyjemne konsekwencje. Choć pozornie zyskujesz wówczas trochę czasu, bo wierzysz, że podczas drogi na badanie krwi, co nieco zdąży z niej wyparować, takim zachowaniem sam na siebie ściągasz kłopoty. Dlaczego? W momencie odmowy badania alkomatem, policjant może uznać, że Twoja decyzja podyktowana jest tym, że rzeczywiście masz coś na sumieniu. Zachodzi wówczas, uzasadnione podejrzenie, że kierowca prowadził po alkoholu. Skutek takiego podejrzenia? Zatrzymanie prawa jazdy do czasu wyjaśnienia sprawy. A to trwać może nawet do 30 dni!  Skąd tak długi czas? Warto wiedzieć, że krew, która zostanie Ci pobrana nie jest badana od ręki, a jej próbka zostaje zabezpieczona i wysłana do laboratorium kryminalistycznego lub innej placówki, która współpracuje w tym zakresie z policją. Do czasu wyjaśnienia sprawy, czyli otrzymania wyników badań, Ty nadal pozostajesz bez dokumentu uprawniającego do kierowania pojazdem. Dopiero, gdy policja otrzyma dowód na to, że w chwili kontroli byłeś trzeźwy, zwróci Ci prawo jazdy. Co jednak zaskakujące – jeśli zatrzymanie prawa jazdy będzie trwało 30 dni, a w tym czasie policja nie otrzyma wyników badania krwi, jest zmuszona zwrócić kierowcy dokument.

Badanie krwi: kiedy jest konieczne?

W świetle powyższego, domaganie się badania krwi, automatycznie działa na niekorzyść kierowcy. Nawet jeśli okaże się, że ten jest trzeźwy – prawo jazdy i tak zostanie mu odebrane. Zatrzymanie dokumentu będzie trwało tak długo, jak długo policja będzie oczekiwać na wyniki badania. A jakich konkretnie sytuacjach  policja może skierować nas na badanie krwi?

Badanie krwi przeprowadza się, jeżeli:

  • osoba badana odmawia poddania się badaniu wydychanego powietrza,
  • osoba badana, pomimo przeprowadzenia badania wydychanego powietrza, żąda badania krwi,
  • stan osoby badanej, zwłaszcza wynikający ze spożycia alkoholu, choroby układu oddechowego lub innych przyczyn, uniemożliwia przeprowadzenie badania wydychanego powietrza,
  • wystąpił brak wskazania stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu spowodowany przekroczeniem zakresu pomiarowego analizatora wydechu.

Co jednak najistotniejsze, w przypadku kierowcy, który odmawia poddania się badaniu wydychanego powietrza, a zachodzi podejrzenie, że spożywał on alkohol, krew zostanie pobrana trzykrotnie, z zachowaniem 30-minutowych odstępów czasowych.

A w jakim celu krew pobierana jest aż trzykrotnie? Jeśli wynik badania będzie wyższy niż 0,00 promila, biegły zajmujący się toksykologią, na podstawie stężeń w poszczególnych próbkach, będzie w stanie określić, jakie było stężenie alkoholu we krwi kierowcy w momencie, kiedy został on zatrzymany do kontroli.

Zmiany w badaniu trzeźwości kierowców, czyli jak oszukać alkomat