Lepsza ochrona ofiar wypadków drogowych to tylko jeden z pomysłów Parlamentu Europejskiego. Na ich poprawę składać mają się przede wszystkim wyższe sumy gwarancyjne czy rekompensata dla ofiar wypadków, w których ubezpieczyciel jest niewypłacalny. Zaraz obok tego, pojawia się pomysł kontroli ubezpieczenia OC pojazdów przeprowadzanych przez państwie członkowskie, a także uwzględnianie dotychczasowego przebiegu ubezpieczenia i respektowanie zniżek wypracowanych w innym państwie członkowskim.

Transgraniczne kontrole OC: pułapka dla nieubezpieczonych

Obiektywnie patrząc, szykowane zmiany mają znacząco wpłynąć na poprawę sytuacji nie tylko samych kierowców, ale także ofiar wypadków. Ponieważ z reguły jednak nie ma nic za darmo, za wszystkimi planowanymi zmianami „na plus”, powinien kryć się jakiś haczyk. Tak miałoby być także i w tym przypadku, a to odczuć dałoby się szczególnie osobom bez ubezpieczenia OC. Unia chce walczyć z kierowcami, którzy nie dopełniają obowiązku ubezpieczenia komunikacyjnego i doprowadzać do ich karania. W tym celu miałyby zostać wprowadzone transgraniczne kontrole obowiązkowych ubezpieczeń, które odbywałyby się bez wiedzy samym zainteresowanych. W jaki sposób? Do wykrywania przypadków braku OC miałoby dochodzić za pomocą kamer i oprogramowania rozpoznającego numery rejestracyjne pojazdu. Kierowca karę za brak OC musiałby uiścić już w Polsce, a jak wiemy – te do najniższych nie należą.

Podwyższenie sum gwarancyjnych równa się podwyżka cen OC?

Większość z planowanych poprawek ma jednak dotyczyć poprawy sytuacji kierowców i zabezpieczenia interesów ofiar wypadków. Co więcej w tej kwestii? Jedna z najważniejszych zmian miałaby zagwarantować wyższe odszkodowania. Wyższe, czyli…? Obecnie suma gwarancyjna, jaką może wypłacić poszkodowanemu ubezpieczyciel wynosi 5,21 mln euro w przypadku szkód osobowych oraz 1,05 mln euro w przypadku szkód majątkowych. Po zmianach, pierwsza z nich miałaby zostać podwyższona do 6,07 mln euro oraz do 1,22 mln euro dla szkód majątkowych.

Planowane zmiany miałyby przynieść także rozwiązanie dla sytuacji, w których ubezpieczyciel pojazdu odpowiedzialnego za wypadek okazałby się niewypłacalny. Wówczas, osoba poszkodowana otrzymałaby świadczenie, ale już ze swojego państwa zamieszkania. Na świadczenie musiałaby poczekać nie dłużej niż 6 miesięcy.

Zniżki na OC z innego kraju będą respektowane?

Kolejną zmianą, która miałaby być ukłonem w stronę kierowców, jest skłonienie firm ubezpieczeniowych do respektowania zniżek za bezszkodową jazdę, ale – uwaga – wypracowanych w innym kraju Unii Europejskiej. Skorzystać na tym miałyby przede wszystkim osoby, które zbudowały swoją pozytywną historię ubezpieczeniową w Polsce, po czym przeprowadzają się i chcą ubezpieczyć swój pojazd w innym kraju Unii Europejskiej. Wówczas nowy ubezpieczyciel musiałby uznać dotychczas wypracowane zniżki, a kierowca nie przepłacałby za OC.

AKTUALIZACJA:

Parlament Europejski przegłosował projekt dyrektywy zmieniającej zasady ubezpieczeń komunikacyjnych. Ofiary wypadków mogą liczyć na wyższe odszkodowanie, a transgraniczne kontrole OC sprawią, że kierowcy bez obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego będą karani także poza granicami swojego kraju. Ci sami kierowcy mogą jednak liczyć na zglobalizowanie systemu zniżek za bezszkodową jazdę, co oznacza, że wypracowane zniżki będą respektowane na terenie całej Unii Europejskiej. Tyle w kwestii faktów. Zaraz obok nich zostaje jednak pewien domysł – przewiduje się, że wszystkie z zaplanowanych zmian mogą doprowadzić do podwyższenia cen OC. Czy tak się stanie? Zobaczymy.