Rutynowe kontrole trzeźwości – jak było do tej pory?

Z pewnością nie raz złapała Cię policja w celu tzw. „rutynowej kontroli drogowej” i przy okazji byłeś poddawany badaniu alkomatem. Jednak do niedawna funkcjonariusze nie mieli jasno sprecyzowanych uprawnień co do tego, by podczas takich kontroli badać trzeźwość kierowcy. Policjant musiał powiedzieć wyraźnie, że podejrzewa Cię o jazdę ,,po pijaku” i dopiero wtedy mógł dokonać badania. Z reguły jednak policjanci kazali dmuchać wszystkim, niezależnie od podejrzeń. A jeśli alkomat nic nie wykazał, badali również narkotestem.

Niewielu kierowców zdawało sobie sprawę z luki w prawie i odmawiało stosowania tych procedur, gdy policjant wyraźnie nie wskazał, że ma podejrzenia. Jakiś czas temu do akcji wkroczył Rzecznik Praw Obywatelskich, który podjął starania o zalegalizowanie takich działań policji. Sprawę nagłośniły też media. Rzecznik chciał, aby nie było już żadnych wątpliwości na gruncie prawnym i aby nikt nie przeszkadzał policji w badaniu alkomatem trzeźwości kierowców. Bo tego typu akcje znacznie zwiększyły bezpieczeństwo na drodze – jazda po pijaku to niestety nasza narodowa słabość. Od początku czerwca 2017 roku przepisy się zmieniły.

Kontrola drogowa policji bez powodu? Nowe przepisy dotyczące kontroli trzeźwości

Aktualnie policja podczas kontroli drogowej może przeprowadzić badanie trzeźwości kierowcy w każdej sytuacji i bez podania przyczyny. Nie możesz więc odmówić poddania się takim badaniom. Zgodnie z art. 129ja kodeksu drogowego:

,,W toku kontroli ruchu drogowego uprawniony organ kontroli może poddać kierującego pojazdem lub inną osobę, w stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogła kierować pojazdem, badaniu w celu ustalenia w organizmie zawartości alkoholu lub obecności środka działającego podobnie do alkoholu”.

Co Ci grozi?

Zgodnie z polskim prawem, kierowca który prowadzi po spożyciu alkoholu, odpowiada jak za wykroczenie albo jak za przestępstwo. Kwalifikacja czynu zależy od ilości alkoholu we krwi.

Jeśli jest to powyżej 0,5 promila, mówimy o przestępstwie. Jeżeli mamy we krwi 0,2 do 0,5 promila, mówimy o wykroczeniu.

Inaczej sprawa się ma w przypadku substancji psychoaktywnych. Ustawa nie przewiduje żadnych norm stężenia substancji w organizmie. Oznacza to, że jeśli kierowca spożywał substancje odurzające dwa tygodnie przed kontrolą i ma ich śladowe ilości we krwi, odpowiada tak samo jak kierowca, który zażył substancję psychoaktywną 15 minut przed tym, jak wsiadł do auta. Rozróżnia się natomiast substancje odurzające i substancje podobne do działania alkoholu. Jeżeli biegły stwierdzi, że kierowca prowadził pod wpływem substancji odurzającej, popełnia przestępstwo. Jeżeli pod wpływem substancji podobnej do działania alkoholu, popełnia wykroczenie.

Surowsze kary za jazdę po pijanemu

Nowelizacja kodeksu drogowego przewiduje surowsze kary za jazdę po spożyciu alkoholu. Jeżeli spowodujesz wypadek ze skutkiem śmiertelnym lub skutkujący ciężkim uszkodzeniem ciała, kara będzie nieunikniona. W takim przypadku pójdziesz do więzienia na minimum dwa lata. Sąd nie może zawiesić wykonania takiej kary.

Bądźmy zatem rozsądni i nawet jeśli spożywaliśmy alkohol dzień wcześniej, zastanówmy się, czy aby na pewno nie mamy go we krwi. To, jak szybko trzeźwiejesz zależy od wielu czynników. Mocna głowa to w wielu przypadkach mit. Badanie alkomatem można zrobić w każdym komisariacie, jeśli nie jesteś pewien, a czeka Cię dłuższa trasa. Przed jazdą odmawiaj też przysłowiowego skręta. Nie warto ryzykować! Konsekwencje mogą być surowe.

[Widget_reklama_porownywarki]