W przypadku choćby niewielkiej kolizji nie należy zwlekać z załatwianiem formalności ubezpieczeniowych, aby uniknąć takiej sytuacji jaką jest przedawnienie roszczeń. Jak sama nazwa wskazuje – jest to termin, po którym nie można już uzyskać odszkodowania od ubezpieczyciela lub sprawcy wypadku. Czy jest to sprawiedliwe? 

Z jednej strony sprawca wypadku zawsze powinien odpowiedzieć za swój czyn, ale jeśli w nieskończoność będziesz wracać do spraw, które zdarzyły się lata temu, to ciężko się dziwić, że nawet w najprostszych przypadkach nierzadko musisz czekać na rozstrzygnięcie sprawy. Twoją odpowiedzialnością jest więc, by swoje roszczenia wnosić jak najszybciej. A jak wygląda przedawnienie roszczeń z umowy ubezpieczenia OC i AC? 

Kiedy następuje przedawnienie roszczeń?

Kluczowe jest jednak to, co w tym aspekcie mówi prawo. W końcu przedawnienie nie jest zależne od danego ubezpieczyciela, ale jest to narzucone odgórnie z urzędu. Osoba chcąca zwolnić się z odpowiedzialności w związku z takim przedawnieniem musi podnieść taki zarzut w postępowaniu i odnieść się do art. 442  § 1 k.c. Czytamy w nim, że „Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.”. Nie jest jednak tak, że od tej sytuacji nie ma wyjątków…

Wyjątki, przez które czas przedawnienia biegnie inaczej

Istnieją sytuacje, w których należy to liczyć nieco inaczej. Jeśli w międzyczasie rozpoczęto mediacje, osoba, wobec której wysunięto roszczenia, uznała je lub rozpoczęto postępowanie sądowe w sprawie dochodzenia roszczenia, bieg tego czasu rozpoczyna się na nowo. Ponadto, jeśli sprawcy zdarzenia nie można było zidentyfikować i udało się to po jakimś czasie, to gdy w końcu uda się to zrobić, bieg przedawnienia toczy się od zera. W praktyce oznacza to, że takie sprawy mogą ciągnąć się całymi latami. 

Te przepisy dotyczą jednak standardowych przypadków, ale kiedy masz do czynienia na przykład z przestępstwem, to mówi się tu już o innych terminach.

Przedawnienie roszczeń z umowy ubezpieczenia

W 2007 roku ustanowiono przepis, który głosi, że w takich przypadkach dochodzić swoich praw można nawet 20 lat od zdarzenia! Podobnie jest w przypadku, gdy sprawca nie został zidentyfikowany, więc na dobrą sprawę nie mogłeś wówczas wystąpić z żadnymi roszczeniami. 

Przepisy w tym aspekcie zdecydowanie więc są na korzyść poszkodowanego. Należy jednak zawsze dbać o swoje interesy, a zgłaszania szkody nigdy nie odkładać na później. Oczywiście kolejne działania ofiary oddalają przedawnienie, ale ostatecznie chodzi przecież o rozwiązanie sprawy.