Jak informuje Gazeta Prawna, tylko w maju 2014 r. policjanci odebrali aż 1244 dokumenty. W sumie w pierwszych pięciu miesiącach tego roku prawo jazdy straciło 1929 osób. Dla porównania, w całym 2012 i 2013 r., policja odbierała dokumenty… 1495 razy (727 w 2012 r. i 768 w 2013 r.).

W tym roku najbardziej „owocne” dla policjantów były kwiecień (541 odebranych dokumentów) oraz maj (wspomniane 1244). Dlaczego Polacy zaczęli nagle masowo tracić prawo jazdy? To efekt polityki „zero tolerancji”, którą zapoczątkował komendant główny policji Marek Działoszyński.

Policjanci odbierają prawo jazdy piratom drogowym, którzy w rażący sposób łamią przepisy, np. jadąc 150 km/h w terenie zabudowanym lub wyprzedzając na przejściu dla pieszych. Komendant główny policji wytknął funkcjonariuszom, że dotychczas byli zbyt pobłażliwi dla kierowców stwarzających zagrożenie na drodze.

Policjanci, po zatrzymaniu pirata drogowego, odbierają mu prawo jazdy, a następnie kierują wniosek do sądu o orzeczenie zakazu prowadzenia pojazdów. Do końca roku, jeśli sądy będą orzekać zgodnie z sugestią policji, prawo jazdy mogą stracić tysiące Polaków.